Slider
13 Wrz

Czy można zastrzec nazwę bloga?

Już kilkakrotnie w komentarzach zadawaliście mi to pytanie. Jednak dopiero po rozmowie z Panią Alicją, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, pomyślałem, że to przecież doskonały temat na dłuższy wpis. Dzisiaj przeczytasz więc o tym, czy można zastrzec nazwę bloga i dlaczego nie jest to takie poste.

 

Czy można zastrzec nazwę bloga?

Krótka powtórka – czym jest znak towarowy.

Wiele osób często mówi, że chciało by opatentować swoją nazwę.

To trochę niefortunne sformułowanie. Nazw się nie patentuje. Można je za to chronić w Urzędzie Patentowym uzyskując prawo ochronne na znak towarowy. Ludzie kojarzą patent z monopolem na jakieś rozwiązanie. Przy prawie wyłącznym na nazwę, wygląda to nieco inaczej. Pisałem już o tym tutaj.

Nie chroni się nazwy samej w sobie.

Wyłączność możesz uzyskać na nazwę, która odnosi się do wybranych przez Ciebie towarów lub usług. Znak towarowy ma bowiem co do zasady odróżniać towary lub usługi jednego przedsiębiorcy od tych samych towarów lub usług innego przedsiębiorcy.

 

Przykład:

Załóżmy, że prowadzę restaurację o nazwie MIKPOL. Rejestrując ją w Urzędzie Patentowym wskazuję usługi prowadzenia restauracji. Od teraz w mojej branży nikt nie może posługiwać się określeniem identycznym lub podobnym.

Nie mogę jednak zakazać posługiwania się nazwą MIKPOL np. mleczarni.

 

Zastrzec nazwę bloga można, ale…

… należy sobie odpowiedzieć na pytanie co sprzedaje bloger.

W mediach już od dawna słyszy się, że na blogach można zarabiać. Te najpopularniejsze przynoszą autorom ponoć astronomiczne dochody. Jeżeli więc chcesz zastrzec nazwę bloga, musisz określić z czego Twój dochód będzie wynikał.

W tym kontekście na pewno można wskazać na:

  • Reklamę – ktoś może wykupić miejsce na twoim blogu, gdzie pojawi się jego baner reklamowy.
  • Publikowanie tekstów – są to odpłatne np. teksty sponsorowane, recenzje lub sprawozdania z testowania jakichś produktów.
  • Szkolenia – skoro jesteś rozpoznawalnym ekspertem z jakiejś dziedziny, to wiele osób chętnie by Cię posłuchało.
  • Usługi – blogerka zajmująca się modą, może świadczyć usługi np. stylistki .
  • Sprzedaż – jesteś ekspertem od win i masz miesięcznie 100 tys. wejść na bloga?  Grzechem byłoby nie podpiąć pod niego internetowego sklepu z tymi trunkami 🙂

Monopol na nazwę bloga możesz mieć jedynie na wskazane towary czy usługi. To czego nie wskażesz  nie będzie chronione. A po dokonaniu zgłoszenia nic już do niego nie będzie można dodać.

 

Dlaczego rejestracja nie jest taka prosta?

To, że zgłosisz nazwę swojego bloga do Urzędu Patentowego, nie oznacza, że ochronę uzyskasz. Znak towarowy musi bowiem spełniać szereg wymogów, aby mógł być zarejestrowany.

W przypadku blogów wymienić można dwa główne problemy. Ich nazwy bardzo często jednoznacznie wskazują na oferowane towary/ usługi, lub są to określenia, którymi każdy swobodnie posługuje się w obrocie.

 

Przeanalizujmy więc kilka przykładów:

 

1 – Blog Michała Szafrańskiego: Jak oszczędzać pieniądze?.

Jak oszczędzać pieniądze - Michał Szafrański

Piszę o nim w pierwszej kolejności bo mam do niego ogromną sympatię.

Blog zawiera to, co osobiście bardzo cenię – wartościowe informacje. Praktycznie każdy artykuł to prawdziwe kompendium wiedzy. Nie dziwię się, że autor, w którymś momencie zrezygnował z pracy na etacie. Przygotowanie takiej jakości wpisów musi go kosztować sporo czasu. Jak pokazała wygrana w konkursie na Blog roku 2013 – warto było.

Zastrzec nazwę tego bloga będzie bardzo ciężko. Pomijam sytuację rejestracji znaku słowno- graficznego. Jak bowiem pisałem tutaj, dodając fantazyjną grafikę chronić możemy nawet określenie “dobra woda” dla wód mineralnych 🙂 Wtedy będzie to jednak ochrona na “garniturek” a nie samą nazwę.

Niewątpliwie autor podjął decyzję, że wybierze nazwę, która będzie naturalnie przez ludzi poszukiwana. Markę osobistą wiąże raczej ze swoim imieniem i nazwiskiem. I nie jest to w żadnym wypadku błąd. Zauważ, że sam na moim blogu stosuję tą samą strategię.

 

2 – Blog Natalii Hatalskiej: HTTP://HATALSKA.COM.

Natalia Hatalska i jej blog HATALSKA.COMKolejny blog, który otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia.

Jego autorska jest specjalistką od marketingu. Jak na krótką historię profesjonalnych blogów działa od bardzo dawna (2008 r.). I świetnie sobie radzi. Znajduje się właściwie we wszystkich zestawieniach najbardziej poczytnych blogów.

Jak widzisz podobnie jak Michał Szafrański nie posługuje się ona pseudonimem ani fantazyjną nazwą. Na stronie głównej wyraźnie eksponuje za to swoje nazwisko.

Nasuwa się pytanie, czy można chronić nazwisko jako znak towarowy?

Teoretycznie tak, jednak raczej w połączeniu z imieniem. Znalazłem kilka tego typu znaków wspólnotowych. Zresztą szerzej opisałem wszystko w tym artykule. Pamiętaj jednak, że nawet jeżeli uzyskasz ochronę na taki znak towarowy, to nie możesz nikomu zakazać posługiwania się jego własnym nazwiskiem.

 

Jakie nazwy kwalifikują się do ochrony?

Aby zastrzec nazwę bloga nie musisz się posługiwać określeniem, które wcześniej nie istniało, neologizmem. Zauważ, że istnieją rozpoznawalne marki, które wykorzystują typowe słowa. Patrz Apple czy nasza polska Biedronka.

Fantazja obu określeń przejawia się w tym, że nie wskazują bezpośrednio do oznaczania jakich towarów/ usług są przeznaczone.

 

Tak samo powinno być u Ciebie.

Niech jednak ponownie przemówią wyraziste przykłady:

 

1 – Michał Kędziora i jego blog MR. VINTAGE.Michał Kędziora i jego blog MR. VINTAGE

Kolejny przykład na to, że można dobrze zarabiać na tym, co jest naszą pasją. Pan Michał zarobił również na mnie, kiedy kupiłem jego świetną książkę o modzie męskiej. Takie lokowanie produktu 🙂 Niemniej statystyki jego bloga są imponujące – ponad 100 tys. czytelników miesięcznie.

Pseudonim Mr. Vintage, pod jakim pisze autor, teoretycznie nadaje się do ochrony. Zresztą przy tak dużej rozpoznawalności byłoby to nawet wskazane.

Ktoś, kto chciałby zarobić na dobrze wyrobionej marce Pan Michała mógłby wykorzystać jego pseudonim na oznaczania kolekcji ubrań, czy w ogóle sklepu z moda męską.

Co prawda z tego co wiem tego typu towary i usługi nie są świadczone przez autora, ale kto wie co przyniesie przyszłość. Rejestrując swój znak w tych branżach miałby 5 lat na realne rozpoczęcie jego używania.

 

2 – Tomasz Tomczyk czyli popularny KOMINEK.

Tomasz Tomczyk i jego blog Kominek.esKominek rozpoczął pisanie bloga jeszcze w 2005 roku.

Na początku wzbudzał bardzo duże kontrowersje z powodu ciętego języka. Dziś zmienił styl i publikuje na swoich dwóch blogach Kominek.es oraz Kominek.in. Jest bardzo wyrazistą postacią w świecie blogosfery, co podoba się ludziom.

Popularność jaką się cieszy zachęciła go do napisania dwóch książek.

Obie odniosły sukces.

 

Podobnie jak w przypadku Mr. Vintage, określenie Kominek nadaje się do rejestracji jako znak towarowy. Autor pisze często na najróżniejsze tematy związane z life stylem, stąd nie jest kojarzony w konkretną branżą tak jak Michał Kędziora. Jestem jednak pewien, że bez problemu mógłby wskazać usługi na które powinna obowiązywać ochrona jego znaku towarowego.

 

Czy nazwy blogów są zgłaszane do ochrony?

Rzadko.

Przeglądając rejestry znalazłem właściwie jednostkowe przypadki.

Przykład z polskiego podwórka:

Blogi Kasi Tusk

1-

Kasia Tusk makelifeeasier.pl
słowny znak towarowy nr R.255005

2 –

MAKE HOME EAASIER - Czy można zastrzec nazwę blogaSłowno-graficzny znak towarny nr Z.407433

 

Znalazłem również taki oto znak towarowy:

3 –

Blogownik podatkowynr rejestracji R-262498
blog.gotowicz.pl

Na zachodzie jest z tym trochę lepiej.

Wydaje mi się, że powodem może być nadal niska świadomość społeczna o potrzebie ochrony swojej własności intelektualnej. Wielu przedsiębiorców prowadzi firmy, które nie mają zarejestrowanych znaków towarowych i ma się dobrze.

Ochrona znaku towarowego jest dobrowolna i pozwala zabezpieczyć się przed problemami, które mogą pojawić się w przyszłości.

Osobiście uważam, że tak jak dobrze prosperująca firma, tak bardzo poczytny bloger powinien o tym pomyśleć. Oczywiście w przypadku jeżeli taka ochrona w ogóle jest możliwa do uzyskania. Rozpoznawalna marka staje się bardzo cenna. Często to tylko kwestia czasu, kiedy ktoś zacznie się do niej niebezpiecznie przybliżać.

Myślę, że przy wciąż rosnącej popularności blogowania, prędzej czy później dojdzie do jakiegoś głośnego sporu.

A wtedy na pewno wszystko tutaj opiszę 🙂

 

Na koniec zachęcam Cię do obejrzenia poniższego nagrania. W prosty sposób tłumaczę w nim na czym polega ten monopol prawny wynikający z zastrzeżenia znaku towarowego.


 


Fot. 1 – tarop / CC BY-NC-SA.
Fot. 2 – Źródło.
Fot. 3 – Źródło.
Fot. 4 – Źródło.
Fot. 5 – Bazy UPRP.
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 410,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl
Mikołaj Lech

{ 14 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Włodzimierz Wrzesień 13, 2014 o 22:16

Z przyjemnością przeczytałem twój kolejny wpis na blogu. Jak zwykle jest ciekawy i pouczający. Gratuluję !

Odpowiedz

Mikołaj Lech Wrzesień 14, 2014 o 08:36

Dziękuję Włodzimierzu.
Pomysły są, z czasem gorzej 🙂

Odpowiedz

Ania Wrzesień 14, 2014 o 15:50

Czy wie Pan ile blogów ma zastrzeżoną nazwę? Ciekawy temat i ciekawy artykuł 🙂

Odpowiedz

Mikołaj Lech Wrzesień 14, 2014 o 20:32

Zrobiłem takie wstępne rozpoznanie i znalazłem kilka. Aby jednak dokładnie to zbadać potrzebowałbym nazwy blogów do sprawdzenia. Szukanie po frazie “blog” w nazwie nie ma większego sensu bo jeżeli już rejestracji dokonano, to była to nazwa fantazyjna. Sprawdziłem znane na całą Polskę blogi, które właściwie są już bardziej portalami i nie są chronione.

Odpowiedz

Grzegorz Wrzesień 15, 2014 o 11:16

W ostatnim miesiącu zaniedbałem się w czytaniu blogów, dzisiaj zacząłem nadrabiać straty, a trochę się tego nazbierało. Zacząłem tu, bo jak zwykle można trafić na ciekawe wpisy.
Zastanawia mnie tylko, czy blogosfera to obszar który będzie się ciągle rozwijał tak dynamicznie, czy niedługo jakiś inny “twór” zacznie zajmować jej miejsce i co to ewentualnie mogłoby być.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Wrzesień 16, 2014 o 07:01

Ciężko przewidywać co będzie po blogach. Internet tak dynamicznie się zmienia, że kilka lat to tutaj wręcz epoka. Mi forma bloga bardzo odpowiada, bo mogę pisać własnymi słowami na własnej platformie. Publikuję co chcę i kiedy chcę. No i daje to świetną możliwość do rozmowy w czytelnikami.

Pozdrawiam

Odpowiedz

ola Grudzień 5, 2014 o 22:19

a czy można byłoby chronić nazwę bloga na podstawie prawa autorskiego?

Odpowiedz

Mikołaj Lech Grudzień 10, 2014 o 10:39

Pani Olu polecam mój artykuł “Pojedyncze słowo a prawo autorskie”. Wnioski są takie, że choć teoretycznie nie da się wykluczyć, że dane słowo można uznać za utwór, to jest to mało prawdopodobne. Co do zasady bowiem pojedyncze słowo, czy nawet kilka słów to za mało aby uznać je za utwór. Jeżeli będzie dodana fantazyjna szata graficzna to już tak. Jednak wtedy mówimy o wyglądzie logo a nie pr. autorskim do samego słowa.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Kamila Nitschka Czerwiec 5, 2015 o 18:49

Dzisiaj trafiłam na Pana artykuł i przyznam szczerze, że do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że nazwę bloga można zastrzec prawnie.

Blog, który odnosi sukcesy często jest potem dublowany bo niektórym wydaje się, ze wystarczy napisać to samo i też odniesie się sukces. Często jest duplikowany content, ale zdarza się, że “sprytniejsi” powielają nazwy domen tylko, że z inną końcówką np. com, .eu. Skoro można zastrzec nazwę bloga, to można potem walczyć z “oszustami”, którzy próbują się pod nas podczepić.

Akurat jestem na etapie wymyślania nazwy dla swojego projektu, więc Pana artykuł bardzo mi pomógł 🙂

Odpowiedz

Mikołaj Lech Czerwiec 5, 2015 o 19:02

Cieszę się, że artykuł się przydał. Jeżeli chodzi o domeny internetowe to zachęcam do przeczytania jeszcze dwóch:
1 – Jak chronić domenę internetową
2 – Jak odzyskać domenę internetową

Okazuje się więc, że wybór dobrej nazwy rzutuje potem na możliwość ochrony swoich praw.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Paulina Sierpień 5, 2015 o 14:36

Witam serdecznie! Odkopuję temat i od razu bezczelnie pytam, ale kto pyta – nie błądzi 🙂 Czy oznacza to w praktyce, że aby zastrzec nazwę bloga trzeba mieć podłączonego go pod działalność gospodarczą? Jeśli muszę określić, z jakiego źródła pochodzić będą moje zyski, to oczywiste jest z założenia, że blog te zyski generuje. Co jednak, jeśli bloger firmy nie posiada, a mimo to nazwę chce zastrzec?

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 6, 2015 o 08:18

Pani Paulino może Pani zastrzec nazwę bloga na siebie jako osobę fizyczną. Cały czas pozostaje jednak kwestia do oznaczania jakich towarów i usług będzie on przeznaczony. Przy zgłoszeniu trzeba to wskazać. Tak więc na czym chce Pani zarabiać?

Odpowiedz

Konrad Lipiec 15, 2016 o 12:25

Wracając do przykładu blogu modowego MR. Vintage, uważam że warto zadbać o rejestrację nazwy swojego bloga jeśli mamy w planach zmonetyzowanie go do postaci komercyjnej lub taka sposobność nadarzy się. Podam przykład bloga Macaroni Tomato http://macaronitomato.blogspot.com/ Wojciecha Szarskiego, który wyrobił sobie markę do tego stopnia, że obecnie Macaroni Tomato Warszawa stała marką modową, luksusową, oferującą ubrania dla eleganckich mężczyzn.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Lipiec 16, 2016 o 09:54

Zdecydowanie masz rację Konradzie. Silna, rozpoznawalna marka bloga pod którą np. prowadzi się markę odzieżową lub sklep jest cenna bo sprzedaje. Tym samym wiele osób może chcieć się do niej przybliżyć.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Patentowa LECH Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Patentowa LECH z siedzibą w Bydgoszczy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: