Slider

Tematyką prawnej ochrony software’u już się zajmowałem. Odpowiadałem na pytania czy da się go opatentować i jakie możliwości daje prawo autorskie. Dziś robię krótkie podsumowanie oraz tłumaczę, jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną z wykorzystaniem Urzędu Patentowego.
 


1. Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną za pomocą patentu.

Na początku obalę mit, że czysty program komputerowy można opatentować.

Zarówno polskie jak i europejskie przepisy wyraźnie wskazują, że programy komputerowe w ogóle nie są wynalazkami. A to oznacza, że nie można ich opatentować.

Chodzi o to, że programy komputerowe nie mają technicznego charakteru.

 
Nie budzi za to kontrowersji patentowanie wynalazków wspomaganych komputerowo. Upraszczając, jest to połączenie software’u i hardware’u. Mamy więc fizyczne urządzenie, które aby działać potrzebuje programu komputerowego.

Chronione jest wtedy rozwiązanie jako całość, a nie sam program.

 
Wiele firm próbuje przemycić swój program komputerowy sprytnie konstruując opis patentowy. W tym celu wskazują, że całe rozwiązanie składa się z komputera i software-u. Nie zawsze się to udaje, a jeżeli już, to w Europejskim Urzędzie Patentowym, który w tej kwestii jest bardziej liberalny. Polski Urząd Patentowy konsekwentnie odmawia patentowania tego typu wynalazków.

Przykładowo, jednej z polskich firm udało się opatentować metodę tworzenia baz danych z wykorzystaniem komputera. Jeżeli ciekawi Cię co znajduje się w tym rozwiązaniu, to przeczytaj opis patentowy tego wynalazku.

Jak chronic program komputerowy i aplikację mobilną?Patent nr EP2843568.

 
Granica pomiędzy niepatentowalnym programem komputerowym a patentowalnym wynalazkiem wspomaganym komputerowo nie jest łatwa do wychwycenia. Oznacza to, że nawet jeżeli uda Ci się uzyskać taki patent, konkurencja może i najpewniej będzie próbowała Ci go unieważnić.

Wystarczy tylko, że zmobilizujesz ją do tego swoim pozwem.

Generalnie wiele lat temu toczyła się dyskusja czy chronić programy komputerowe prawem patentowym czy prawem autorskim. Ostatecznie wybrano ten drugi system ochrony. Kwestia patentowania software’u do dziś jednak budzi ożywione dyskusje.


Więcej na ten temat mówiłem w poniższym filmie:
 



Wnioski: Możesz chronić program komputerowy za pomocą patentu tylko jeżeli połączysz go z jakimś urządzeniem. Pamiętaj jednak, że samo zapisanie programu na dysku komputera to może być za mało, aby nabrał on technicznego charakteru.

2. Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną za pomocą praw autorskich?

Powiedzenie, że software jest zabezpieczony prawem autorskim to zbyt duże uproszczenie. W tej formie chronione są bowiem jedynie pewne elementy programu.

Co najważniejsze, prawo autorskie nie chroni samego pomysłu na program!

A zauważyłem, że na tym najczęściej zależy moim klientom. Wpadają na pomysł programu czy aplikacji, która oparta jest na niebanalnym pomyśle i nie chcą aby konkurencja stworzyła coś podobnego.


Formalnie prawo autorskie chroni jedynie formę wyrażenia dzieła. Czyli jak ten czysty pomysł  na program urzeczywistnisz. Ochronie podlega w takim przypadku kod programu, ewentualnie dokumenty projektowe jeżeli są na tyle szczegółowe, że programista jest w stanie na tej podstawie zakodować program.
 
Jeżeli chodzi o graficzny interfejs użytkownika, tzw. layout, to jest on chroniony na zasadach ogólnych prawa autorskiego, jako utwór. Z tym, że chronione będą jedynie jego twórcze elementy.

Zgodzisz się przecież, że programy mają pewne ustandaryzowane elementy wspólne jak menu, znaczek X w prawym górnym rogu ekranu czy zapis danych poprzez kliknięcie w ikonkę dyskietki.



Niechronione będą elementy programu wynikające z jego funkcji technicznej. Przykładowo, w edytorze tekstowym będzie to białe tło przypominające kartkę papieru:

Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną?

Pamiętaj również, że z samego faktu zlecenia zewnętrznej firmie stworzenia programu nie przysługują Ci do niego prawa autorskie. Samo opłacenie faktury nie wystarczy. Tak się stanie dopiero kiedy podpiszesz umowę na przeniesienie autorskich praw majątkowych.

Jest to o tyle ważne, że w przypadku sukcesu rynkowego programu… to programista może zechcieć partycypować w Twoich zyskach.



Więcej na ten temat dowiesz się z poniższego nagrania:
 



Wnioski: Prawo autorskie nie chroni pomysłu na program. Ochronie podlega jedynie forma wyrażenia dzieła, czyli to jak swój pomysł przelejesz na kod bądź grafikę (layout). Taka ochrona nie obejmuje wszystkiego, a jedynie elementy twórcze programu.

3. Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną za pomocą wzorów przemysłowych?

Niektóre elementy programu komputerowego można chronić z pomocą Urzędu Patentowego. Pozostańmy więc przy graficznym interfejsie użytkownika. Okazuje się, że może być on chroniony w ten sam sposób co meble oraz zabawki, czyli poprzez rejestrację wzoru przemysłowego.

Według polskiej ustawy Prawo własności przemysłowej:

Art. 102. 1.

Wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację.

 
Upraszczając, wzorem przemysłowym chroni się wygląd produktu.
 
Spotkałem się również z bardzo obrazowym stwierdzeniem, że:

Wzory przemysłowe to skóra w którą obleczona jest technologia.



W rejestrach znaleźć można wiele przykładów wzorów przemysłowych, które obejmują graficzny interfejs użytkownika. Przoduje tutaj firma Steve’a Jobsa. Apple ma porejestrowanych setki, jeżeli nie tysiące wzorów wspólnotowych layout’u swoich urządzeń.

Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną?

Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną?


Mało tego osobno chroni również poszczególne ikony.

Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną?
 
Rejestracja wzorów ma tę zaletę, że w jednym zgłoszeniu zawrzeć można szereg odmian. A im jest ich więcej, tym jednostkowa opłata za ochronę spada. Szczegółowo o kosztach uzyskania takiej ochrony mówiłem w poniższym nagraniu:
 



Możesz więc przykładowo dokonać zgłoszenia 10 wzorów, które będą przedstawiały ten sam graficzny interfejs użytkownika, ale w różnych konfiguracjach. Jak widzisz, dokładnie tak zrobił Apple z layout’em swoich zegarków.

Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną?

Decydując się na rejestrację wzorów, powinieneś wiedzieć co taka ochrona Ci daje. W świetle przepisów zorientowany użytkownik wzoru, czyli np. osoba korzystająca z aplikacji,  patrząc na jej layout, musi odnieść odmienne ogólne wrażenie.

Ja to zawsze upraszczam do stwierdzenia, że:

Nie może mieć wrażenia déjà vu.



Pokutuje jakiś mit, że wystarczy 20% różnic, aby obejść prawo, ale nie wierz w to.

Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną?O naruszeniu prawa decyduje ogólne wrażenie. Poziom uwagi zorientowanego użytkownika różni się zresztą w zależności od wzoru. Osoba kupująca ciągnik rolniczy za 300 tys. zł będzie zdecydowanie bardziej uważna, niż ktoś kto kupuje jogurt.
 
Wnioski: Możesz chronić wygląd programu komputerowego lub aplikacji mobilnej za pomocą wzorów przemysłowych. Zaletą tego rozwiązania jest to, że w świadectwie rejestracji, które wydaje Urząd, będziesz widniał jako właściciel praw. To znacznie ułatwia dochodzenie roszczeń. Jeżeli opierasz się tylko o prawa autorskie, to musisz licznymi dowodami wykazywać, że w ogóle Ci one przysługują.


4. Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną za pomocą znaków towarowych?

W Urzędzie Patentowym możesz również chronić nazwę programu komputerowego i aplikacji mobilnej. Dokonuje się tego poprzez rejestrację znaku towarowego.

Podobnie jak w przypadku wzorów, jeżeli przejdziesz pomyślnie całą procedurę, Urząd wyda Ci świadectwo ochronne. W takim przypadku konkurencja nie będzie mogła posługiwać się identyczną, ani nawet podobną nazwą do Twojej.

To, czy doszło do naruszenia prawa ocenia się z punktu widzenia potencjalnego konsumenta. Jeżeli istnieje realne ryzyko wprowadzenia go w błąd, to bardzo prawdopodobne, że konkurent złamał prawo.

 
Standardowo ochrona znaku towarowego trwa 10 lat z możliwością jej przedłużenia na kolejne tego typu okresy. Co ważne, nie można zarejestrować znaku “na cały świat”. Ochrona zawsze jest terytorialna i przykładowo może objąć:

  • Polskę;
  • Unię Europejską lub
  • wybraną wiązkę krajów.



W poniższym nagraniu opowiadam z jakimi opłatami urzędowymi musisz się liczyć:
 

 

Problem z ochroną nazwy aplikacji mobilnej “na cały świat”.

Jeden z czytelników mojego bloga zwrócił mi uwagę na to, że zasada terytorialnej ochrony znaków towarowych uderza w osoby, które piszą aplikacje mobilne. Takie aplikacje skierowane są do osób z całego świata. Wystarczy, że posiadają smartfona i dostęp do internetu.

Najrozsądniej byłoby więc od razu dokonać rejestracji na wszystkie możliwe kraje. Jak wskazywałem w artykule pt.: Ochrona znaku towarowego na cały świat. Czy jest możliwa? wykorzystując do tego procedurę międzynarodową musiałbyś liczyć się z opłatami urzędowymi rzędu 100 tys. zł. A przecież nie ma żadnej gwarancji, że dana aplikacja będzie na siebie zarabiać.

W tych okolicznościach musisz ocenić, które rynki są dla Ciebie najcenniejsze. Moi klienci najczęściej wybierają Polskę, Unię Europejską, USA czy Japonię. W sytuacji kiedy zaczynają na programie dobrze zarabiać, ochronę rozszerzają na dodatkowe kraje.

 
O takiej ochronie dobrze pomyśleć już na początku. W przeciwnym wypadku może się okazać, że ktoś zastrzeże taką nazwę przed Tobą.

Jak chronić program komputerowy i aplikację mobilną?Przykładowo kilka lat temu popularny komunikator internetowy SKYPE przegrał spór z właścicielem znaku SKY w efekcie czego nie udało mu się swojego znaku zarejestrować na całą UE. Urząd rejestrujący znaki unijne (EUIPO) uznał, że oba znaki są do siebie zbyt podobne, a więc górą będzie ten, który zastrzeżono wcześniej.

Ciekawostka: Ikony w aplikacjach mobilnych można chronić nie tylko poprzez wzory przemysłowe, ale i znaki towarowe. Po lewej stronie możesz zobaczyć przykłady takich rejestracji.

Właściciel praw? Oczywiście Apple 🙂

Wnioski: Możesz chronić nazwę programu komputerowego i aplikacji mobilnej rejestrując znak towarowy. Pozwoli Ci to w prosty sposób udowodnić, że przysługują Ci wyłączne prawa do nazwy. Urząd Patentowy w wydanym świadectwie rejestracji wymieni Cię jako właściciela praw.

Czy potrzebujesz pomocy rzecznika patentowego?

Z tego artykułu dowiedziałeś się jak chronić program komputerowy. Tylko, że są to ogólne zasady. Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach. Rozważ w związku z tym, czy na którymś etapie nie powinieneś swoich działań skonsultować ze specjalistą.

Rzecznik patentowy oceni, czy Twoje rozwiązanie nadaje się do opatentowania. Jeżeli uzna, że tak, to zajmie się dla Ciebie całą procedurą zgłoszeniową. Pamiętaj, że realna siła patentu zależy od prawidłowo skonstruowanych zastrzeżeń patentowych.

Słabo zredagowane zastrzeżenia konkurencja łatwo obejdzie.
 

Zapytaj mnie o wycenę

Imię i nazwisko

Adres email

Treść wiadomości

+48 575 999 710

mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

W przypadku praw autorskich ochroni Cię tylko dobrze przygotowana umowa z programistą. Pamiętaj, że błędy lub niedopatrzenia w takiej umowie mogą skutkować nawet jej nieważnością.

Rzecznik patentowy przygotuje dla Ciebie umowę maksymalnie zabezpieczającą Twoje interesy.

Możesz mu również zlecić rejestrację zarówno wzorów przemysłowych jak i znaków towarowych.

Zgłoszenie poprzedza się badaniem czy nie istnieją przeszkody w rejestracji znaku. Najczęściej chodzi o znalezienie już chroniony podobnych znaków. Informacja o kolizji da Ci czas na modyfikację nazwy i tym samym obejście prawa.

Jestem w stanie pomóc Ci w każdej z powyższych czynności. Wystarczy, że skontaktujesz się ze mną poprzez formularz po prawej.

_________________________________

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Niedawno na blogu opisywałem czy można opatentować program komputerowy. Generalnie przepisy wyłączają programy komputerowe z grona patentowalnych wynalazków. Ratunkiem dla nich jest jednak prawo autorskie. Dziś opisuję komu przysługują prawa autorskie do programu komputerowego i na jakie elementy. Zbytnim uproszczeniem byłoby powiedzenie, że chronione jest wszystko.

 

 

Czy można chronić sam pomysł na program komputerowy?

Klienci często pytają mnie jak chronić program komputerowy czy aplikację mobilną.

W dany projekt włożyli masę czasu, serca i pieniędzy. Twierdzą, że sam pomysł działania ich aplikacji jest zupełnie innowacyjny. Naturalne jest więc, że chcą zabezpieczyć się przed konkurencją. I tutaj jest słowo klucz. Wiele osób mówiąc o ochronie software’u chciałoby zastrzec sam pomysł na program. O tym, dlaczego jest to niemożliwe, przeczytasz więcej w dalszej części.

 

Tutaj podam Ci, mam nadzieję, obrazowy przykład.

Bardzo lubię biegać. Jak każdy biegacz amator używam aplikacji Endomondo. Pozwala ona m.in. mierzyć pokonany dystans czy liczyć spalone kalorie. Jeżeli prawo autorskie chroniłoby sam pomysł na aplikację mobilną, to twórca Endomondo mógłby zablokować wszystkie inne aplikacje mające podobną funkcjonalność.

Oczywiście przy teoretycznym założeniu, że to on był z pomysłem pierwszy.

Prawa autorskie do programu komputerowego.

 

Prawa autorskie do programu komputerowego.

Polska ustawa o prawie autorskim (dalej PrAut.) uznaje program komputerowy za utwór:

Art. 1

1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);

[…]

Ustawa PrAut nie zawiera definicji programu komputerowego. Pojawiają się głosy, że program komputerowy to nie czysty kod zawieszony gdzieś w próżni. Aby program mógł działać, potrzebny jest zawsze jakiś nośnik – komputer.

Wydaje się, że brak oficjalnej definicji programu komputerowego wynika z tych samych powodów co przy wynalazku. Prawo często nie nadąża za postępem, więc takie definicje prędzej czy później by się zdezaktualizowały.

 

Co ciekawe, definicja programu komputerowego pojawia się w prawie amerykańskim. Copyright Act mówi, że jest to:

zestaw instrukcji lub rozkazów, przeznaczonych do użycia bezpośrednio lub pośrednio w komputerze w celu osiągnięcia danego rezultatu.

 

Prawa autorskie nie chronią samego pomysłu na program.

Ochronie nie podlega sam pomysł czy koncepcja działania takiego programu. Art. 72 ust. 2 ustawy PrAut precyzuje, że idee i zasady będące podstawą jakiegokolwiek elementu programu komputerowego, nie podlegają ochronie. Przyjmuje się bowiem, że elementy te nie mają twórczego charakteru.

 

Potwierdza to wyrok Sądu Apelacyjnego z 04.01.1995 r., (I ACr 422/94):

Podobieństwo w zakresie samej funkcji programów nie może być dostateczną podstawą naruszenia prawa autorskiego. Aby doszło do naruszenia prawa autorskiego podobieństwo porównywanych utworów musi być innego rodzaju, niż podobieństwo wynikające ze sposobu przedstawienia zadania oraz kontynuacji i rozwijania ogólnie znanych danych.

 
Może więc dojść do sytuacji, że konkurent stworzy program komputerowy bazujący na Twoim pomyśle, ale zrobi to całkowicie po swojemu. Inny będzie kod źródłowy programu oraz interfejs użytkownika. Musisz się pogodzić z tym, że takie zachowanie będzie całkowicie legalne.


Wracając do przykładu z aplikacją Endomondo.

Na rynku jest zatrzęsienie aplikacji mierzących aktywność fizyczną. Każda analizuje ruch Twojego telefonu w oparciu o nadajnik GPS i satelitę. Te dane są przetwarzane i później przedstawiane Tobie w postaci informacji o spalonych kaloriach, tempie oraz przebytej trasie. Każda z tych aplikacji mobilnych wykorzystuje tą samą zasadę działania, ale wszystko wyrażone jest w innej formie.

Prawa autorskie do programu komputerowegoAplikacja: Runtastic

Prawa autorskie do programu komputerowego

Aplikacja: Running Distance

Które elementy programu komputerowego chroni prawo autorskie?

Ochronie podlega jedynie forma wyrażenia dzieła.

Czyli konkretnie to, jak urzeczywistniłeś swój pomysł na program. Formą wyrażenia będzie jedynie taka postać programu, która pozwoli na jego zwielokrotnienie. Ewentualnie na uzyskanie programu w przyszłości.

Formą wyrażenia programu będzie napisany przez programistę kod źródłowy. Problem w tym, że jest on niezrozumiały dla komputera, dlatego musi być przetłumaczony na tzw. kod wynikowy.

I taki kod również stanowi formę wyrażenia programu, a więc podlega ochronie.

 
Co ciekawe, ochronie podlegać może już dokumentacja projektowa programu.

Musi ona jednak na tyle szczegółowo opisywać jego działanie, że na tej podstawie możliwe będzie napisanie działającego programu. W takim przypadku programiście, który na podstawie dokumentacji napisze kod programu, nie będą przysługiwały do niego prawa autorskie.

Wynika to z tego, że programista nie musiał dodawać nic kreatywnego od siebie. Przeniósł jedynie na kod źródłowy to, co przygotowano dla niego w dokumentacji projektowej. Oczywiście wszystko zależy od konkretnego przypadku 🙂

 
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11.01.2005 r., (I ACa 154/04):

Dzieło będące wynikiem pracy rutynowej bądź rezultatem możliwym do osiągnięcia przez osoby podejmujące się tego samego zadania, nie ma charakteru twórczego.

Ochronie podlegają twórcze elementy programu komputerowego

Mówienie o tym, że prawo autorskie zabezpiecza kod programu to zbytnie uproszczenie.

Faktycznie bowiem ochronie podlegają jedynie jego twórcze elementy. Tym samym, najczęściej prawa autorskie do programu komputerowego obejmują nie kod czy layout w całości, a ich fragmenty twórcze.

Czy prawo autorskie chroni layout programu komputerowego?

Naturalne częścią programu komputerowego jest interfejs użytkownika. Pozwala on na korzystanie z programu zgodnie z jego przeznaczeniem. Pojawia się więc pytanie, czy taki layout korzysta z ochrony przewidzianej dla programów komputerowych?

Na to pytanie odpowiedział Europejski Trybunał Sprawiedliwości (sprawa C-393/09), który stwierdził, że graficzny interfejs użytkownika nie stanowi formy wyrażenia programu komputerowego. A wynika to z tego, że nie pozwala na jego powielanie.

 
Nie oznacza to oczywiście, że layout w ogóle nie podlega ochronie.

Interfejs użytkownika może korzystać z ochrony według przepisów ogólnych prawa autorskiego jeżeli jest oryginalny, czyli stanowi wyraz własnej twórczości autora. Oznacza to, że patrząc na layout, musisz ocenić czy cały albo we fragmentach może być uznany za utwór w myśl art. 1 ustawy PrAut.

Problem w tym, że za oryginalne nie mogą być uznane te elementy składowe graficznego interfejsu użytkownika, które cechują się jedynie funkcją techniczną.


Przykład:

Mamy dwa programy do edycji tekstu:

Prawa autorskie do programu komputerowego. Co podlega ochronie?Ich cechą stricte funkcjonalną będzie białe tło przypominające kartkę papieru. Podobnie menu z licznymi klawiszami mającymi podobną funkcjonalność. Wszystkie elementy niezbędne dla wyrażenia idei danego programu znajdują się poza zakresem ochrony prawa autorskiego.

Elementy funkcjonalne programu komputerowego.

Elementy funkcjonalne programu zależą od rodzaju samego programu. Elektroniczne kalendarze mogą być wyrażone w bardzo podobnym układzie tabelek z podziałem na dni, miesiące i lata. W sieci można jednak znaleźć wiele organizerów opartych na motywie kalendarza, które zawierają szereg nieoczywistych graficznych rozwiązań.

W zależności od przypadku, mogą one podlegać ochronie prawnoautorskiej.

 
Pomijając niechronione elementy layoutu, jako całość może on być uznany za utwór. Niezależnie od tego, ochroną mogą być objęte poszczególne ikony jako utwory plastyczne. Oczywiście pod warunkiem, że będą one efektem indywidualnej działalności twórczej autora.

Również tutaj należy pamiętać, że przez 30 lat od kiedy funkcjonują komputery osobiste, pewne elementy programów ustandaryzowały się. Okno programu zamyka się X-em w prawym górnym rogu. Niepotrzebne pliki kasuje się przeciągając je na ikonkę kosza, a dokument zapisuje się klikając w ikonkę dyskietki.

 
Prawa autorskie do programu komputerowego.

Kto posiada prawa autorskie do programu komputerowego?

Wskazałem już, które elementy programu chroni prawo. Niemniej ważne jest ustalenie, komu przysługują prawa autorskie do programu komputerowego.

I tak twórcą utworu może być jedna lub kilka osób fizycznych.

Tylko, że prawa do programu komputerowego stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy przysługują pracodawcy. No chyba, że warunki umowy zawartej pomiędzy nimi stanowią inaczej.

 

Oznacza to, że jeżeli program komputerowy stworzył zatrudniony w firmie programista, to prawa należą do firmy. Jeżeli jednak zleciłeś to zadanie na zewnątrz np. freelancerowi, to powinieneś podpisać z nim umowę przenoszącą prawa autorskie majątkowe do programu.

W przeciwnym wypadku, pomimo rozliczenia się z programistą, ma on pełne prawa autorskie do programu komputerowego. Może przykładowo udzielać odpłatnej licencji na jego używanie innym osobom.

Podsumowanie.

Ochrona prawna programów komputerowych przez lata budziła liczne kontrowersje. Dyskusje dotyczyły tego, czy software powinien być chroniony prawem patentowym czy prawem autorskim. Ostatecznie zdecydowano się na ten drugi model.

Obecnie programy komputerowe podlegają ochronie jak utwory literackie. Wynika to z tego, że programy i aplikacje mobilne tworzone są za pomocą ciągu instrukcji wyrażonych słowami i symbolami. Taki model ochrony ma swoje plusy i minusy.

Zaletą jest to, że do uzyskania ochrony nie wymaga się żadnego formalizmu.

Z kolei, aby uzyskać patent na wynalazek trzeba:

  • przygotować opis patentowy;
  • przejść całą procedurę zgłoszeniową przed Urzędem Patentowym oraz
  • dokonać stosownych opłat.

W prawie autorskim ochrona przyznawana jest automatycznie w momencie ustalenia utworu i to nic nie kosztuje.
 
Tylko, jeżeli dochodzi się sprawiedliwości w sądzie, to trzeba ustalić komu przysługują prawa autorskie do programu komputerowego. Często w przypadku software’u mamy do czynienia ze współautorstwem. Sąd musi również ustalić, który element programu jest chroniony przez prawo. Dopiero na końcu ocenia się czy działania konkurenta naruszają prawa autorskie do programu komputerowego.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Rejestr Polskich Znaków Towarowych to kolejna prywatna firma naciągająca przedsiębiorców. Do osób, które zgłosiły swój znak towarowy do Urzędu Patentowego, wysyłane są listy imitujące pisma urzędowe. Każdy zawiera informację, że rejestracja znaku nastąpi po uiszczeniu opłaty. Poniżej analizuję pismo wysyłane przez Rejestr Polskich Znaków Towarowych.
 

Jak działa Rejestr Polskich Znaków Towarowych?

Zasada działania różnej maści prywatnych rejestrów jest prosta.

Po dokonaniu zgłoszenia znaku towarowego informacja o tym fakcie jest podawana w internetowej bazie Urzędu Patentowego RP. Urząd publikuje m.in.:

  • nazwę Twojego znaku towarowego;
  • wskazane towary i usługi w ramach klas towarowych;
  • nazwę i siedzibę przedsiębiorstwa.

Dokładny adres Twojej działalności rejestry znajdują na stronie CEIDG czy też KRS-u.

 

Do publikacji tych danych zmuszają polski urząd przepisy.

Nie ma w tym nic dziwnego. To standard na całym świecie. Te dane są ujawniane, aby inni przedsiębiorcy mogli zrobić tzw. badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego.

Chodzi o analizę czy wybrana przez nich nazwa nie narusza cudzych praw. Jak pokazują rejestry, te dane można wykorzystać również do naciągania.

Po dokonaniu zgłoszenia czekasz na informację z urzędu o wymaganej opłacie zgłoszeniowej. Zanim to nastąpi otrzymujesz pismo od Rejestru Polskich Znaków Towarowych.
 
Poniżej przykład pisma, które otrzymał nasz klient:

Diabeł tkwi w szczegółach.

Na pierwszy rzut oka pismo wydaje się wezwaniem z urzędu, którego się spodziewasz. Jednak gdy dokładnie je przeanalizujesz, nie jest to już takie oczywiste.
 
Co w takim razie powinno wzbudzić Twój niepokój?

  • W piśmie nie widnieje logo Urzędu Patentowego RP. Nadawcą jest Rejestr Polskich Znaków Towarowych. Obok znajduje się informacja, że jest to prywatnoprawny rejestr znaków towarowych.
  • Po wskazaniu danych dotyczących Twojego zgłoszenia znaku towarowego znajduje się informacja na jakiej podstawie składana jest “warunkowa propozycja”. Nie napisano wprost o jaką chodzi ustawę. W piśmie Rejestr Polskich Znaków Towarowych powołuje się na: “art. 66 § 1 Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r.” Ustawa, o której mowa to Kodeks Cywilny, a powołany artykuł brzmi następująco:

Oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy.

  • Wysokość opłat urzędowych przy rejestracji znaku towarowego zależy od ilość wskazanych klas według klasyfikacji nicejskiej. Rejestr Polskich Znaków Towarowych posunął się dalej i nalicza także opłaty za klasy według klasyfikacji wiedeńskiej.

Jest to Międzynarodowa Klasyfikacja Elementów Obrazowych Znaków Towarowych i nie ma ona wpływu na opłaty urzędowe!

 

  • Po podsumowaniu kwoty do zapłaty pojawia się magiczne słowo, bardzo często używane w tego typu pismach: irrelewantny. Co oznacza nieistotny.

Innymi słowy – naciągacze pisząc mało zrozumiałym językiem informują, że wpłata wskazanej kwoty nie ma znaczenia dla prawnej ochrony znaku towarowego w Urzędzie Patentowym RP.

  • Na końcu jest informacja, że wniesienie opłaty oznacza akceptację postanowień zawartych na wskazanej w piśmie stronie internetowej. Ciekaw jestem, kto przeczytał co zawierają te postanowienia?

 

  • Podpis. I tu mała ciekawostka. Poprzednie tego typu pisma nie były podpisywane. Zauważ jednak, że pod tym podpisem nie ma wskazanego stanowiska ani funkcji jaką pełni osoba podpisująca się. Wydaje się, że ma on jedynie uwiarygodnić cały dokument.

Rejestr Polskich Znaków Towarowych i jego regulamin.

Regulamin Rejestru zawiera dość ciekawe informacje:

  • Rejestr Polskich Znaków Towarowych ma siedzibę w Republice Tunezyjskiej.
  • W kilku punktach regulaminu podkreślono, że “rejestr jest prywatnym zbiorem danych”, “Rejestr ma charakter komercyjny, jest prywatnym przedsięwzięciem prowadzonym przez prywatne przedsiębiorstwo”, “Rejestr ma charakter marketingowy oraz informacyjny”.
  • Zamiast użycia wyrazu irrelewantny, wskazano wprost, że

Umieszczenie znaku towarowego w Rejestrze nie ma absolutnie żadnego związku z rejestracją tego lub jakiegokolwiek znaku towarowego w publicznych rejestrach państwowych lub międzynarodowych i objęciem tego lub jakiegokolwiek znaku towarowego ochroną prawną (…)

  • Po uiszczeniu stosownej opłaty można pobrać w wersji elektronicznej “Fakturę za świadczone usługi oraz specjalny ozdobny certyfikat umieszczenia jego znaku towarowego w Rejestrze (…). Wspomniany certyfikat Użytkownik może, w celach marketingowych, wydrukować i umieścić w widocznym miejscu w swojej siedzibie (celem prezentowania swoim klientom) oraz załączać do korespondencji np. e-mail.

Innymi słowy, jeżeli dałeś się naciągnąć, to możesz sobie wydrukować certyfikat, który będzie ci o tym nieustannie przypominał.

Rejestr Polskich Znaków Towarowych

Na blogu pokazywałem już jak wygląda świadectwo ochronne na znak towarowy wydawane przez Urząd Patentowy. Możesz je sobie porównać.

 

  • Użytkownik ma prawo odstąpić od umowy w ciągu 10 dni kalendarzowych od dokonania stosownej płatności za usługi, przy czym oświadczenie o odstąpieniu należy wysłać pismem na adres siedziby Administratora“, czyli do …. Tunezji, a nie na adres korespondencyjny w Warszawie podany w piśmie.

 

Rejestr Polskich Znaków Towarowych działa nie tylko w Polsce.

Identyczne działające rejestry znajdziemy także w Niemczech i we Włoszech.

Poniżej przedstawiam screeny ze strony internetowej:

  • Rejestru Polskich Znaków Towarowych;
  • Rejestru Niemieckich Znaków Towarowych, oraz
  • Rejestru Włoskich Znaków Towarowych.

Przed tym procederem ostrzegają na swoich stronach urzędy patentowe z wielu krajów. Urząd Patentowy RP także odniósł się do tego zjawiska w tym wpisie.

Rejestr Polskich Znaków Towarowych

Podsumowanie

Zasada jest prosta: dokładnie czytaj pisma na podstawie których chcesz dokonać przelewu.

Ja swoich klientów uprzedzam, że po dokonaniu zgłoszenia niemal na pewno takie pisma otrzymają. I to nie jedno, a będą do nich przychodziły falami. Za obecną falą stoi Rejestr Polskich Znaków Towarowych. Kiedy przedsiębiorcy ostrzegą się przed jego działalnością pojawi się nowy. A po nim kolejny i kolejny…
 


 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Rzecznicy patentowi mogą reprezentować klientów przed sądami na równi z adwokatami i radcami prawnymi. Sprawa musi jednak dotyczyć własności przemysłowej. Tylko czy w ramach tego pojęcia mieszczą się wszystkie sprawy dot. zwalczania nieuczciwej konkurencji? A co jeżeli w sporze pojawiają się kwestie praw autorskich? Czy rzecznik patentowy może być w takiej sprawie samodzielnym pełnomocnikiem? Na te pytania odpowiedział już Sąd Najwyższy.

Rzecznik patentowy może być pełnomocnikiem w sporze o prawa autorskie.

Jedno zachowanie naruszyciela może podlegać pod kilka ustaw.

Do takich sytuacji dochodzi bardzo często.

Załóżmy przykładowo, że konkurent użyje na swoich produktach Twojego firmowego logo. W takiej sytuacji możesz  mu zarzucić naruszenie prawa do:

 
Naturalnie pojawia się więc pytanie:

Czy rzecznik patentowy, chcąc wnieść pozew w oparciu o te trzy ustawy,
może działać samodzielnie czy musi współdziałać np. z adwokatem?

 
W ramach małego wyjaśnienia kwestie ochrony marki mieszczą się w pojęciu własności przemysłowej. Prawa autorskie już nie. Te należą do szerszej kategorii własności intelektualnej. Ten temat dokładniej omówiłem w poniższym nagraniu:




W świeżutkim wyroku z 26 lipca 2017 r. (III CZP 26/17) Sąd Najwyższy stwierdził:

W sprawie o zwalczanie nieuczciwej konkurencji, której przedmiotem jest także roszczenie dotyczące naruszenia majątkowych praw autorskich do utworu, pełnomocnikiem procesowym może być także rzecznik patentowy.

 
Na tę chwilę znamy jedynie tezę. Uzasadnienia tego wyroku jeszcze nie opublikowano. Udało mi się jednak porozmawiać z Panem Michałem Jędrzejewskim, rzecznikiem patentowym, który tę sprawę prowadził.

Dowiedziałem się od niego, że spór dotyczył wykorzystania zdjęć produktowych na aukcjach Allegro. Jako pełnomocnik powoda oparł on swoje roszczenia na przepisach ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Kiedy sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego ten zaczął mieć wątpliwości, czy rzecznik patentowy jest uprawniony do występowania jako samodzielny pełnomocnik, jeżeli w sprawie pojawiają się kwestie praw autorskich. Skierował więc do Sądu Najwyższego pytanie prawne, a ten kilka dni temu jednoznacznie na nie odpowiedział.


Rzecznik patentowy często pracuje na prawie autorskim.

Nie da się ukryć, że wyrok jest korzystny dla rzeczników patentowych. Prawo autorskie dość mocno przewija się w naszej pracy. Choć szczerze mówiąc zawsze w kontekście spraw z zakresu własności przemysłowej.

Pamiętaj:

Właścicielem firmowego logo jesteś po podpisaniu umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu.

Przykładowo, jeżeli rejestruję znak towarowy dla klienta, to zawsze pytam go, czy zadbał o prawa autorskie do firmowego logo. Jeżeli mówi, że nie, to przygotowuję mu stosowną umowę.

W pewnych przypadkach tym prawem autorskim chronione są również wzory przemysłowe.

Innym razem, kiedy tłumaczę klientom, że programów komputerowych się nie patentuje, zwrotnie dostaję pytania o to, które ich części chroni w takim razie prawo autorskie.

Oczywiście wyrok Sądu Najwyższego nie oznacza, że możemy występować w sprawach, których przedmiotem są jedynie prawa autorskie. Jeżeli jednak dana sprawa nie ma związku z własnością przemysłową, to wychodzi poza praktykę rzeczników patentowych.

Czy rzecznik patentowy może być pełnomocnikiem w każdej sprawie z zakresu zwalczania nieuczciwej konkurencji? Tak!

Spór, o którym zaraz przeczytasz zakończył Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 13 marca 2008 r. (III CSK 337/07). W skardze kasacyjnej powód zarzucał, że sądy dopuściły rzecznika patentowego do udziału jako pełnomocnika strony pozwanej, na co nie zezwala kodeks postępowania cywilnego w:

Art.  87

§1.  Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, w sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy […]

Zdaniem powoda, sprawa w której występował rzecznik patentowy nie dotyczyła własności przemysłowej w rozumieniu art. 2 ustawy rzecznikach patentowych (dalej u.o.r.p.):

Art. 2

Ilekroć w niniejszej ustawie jest mowa o sprawach własności przemysłowej – rozumie się przez to:

1) uzyskiwanie, zachowywanie, wykonywanie oraz dochodzenie praw odnoszących się do przedmiotów własności przemysłowej, a w szczególności do wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych oraz topografii układów scalonych, a także do znaków towarowych, nazw handlowych i oznaczeń geograficznych,

2) zwalczanie nieuczciwej konkurencji w zakresie przedmiotów, o których mowa w pkt 1.

(obecnie z art. 2 pkt 2 usunięto słowa “w zakresie przedmiotów, o których mowa w pkt 1.”)

 
Uprawnienie do występowania rzecznika w charakterze pełnomocnika wynika z:

Art.  9

1.  Rzecznik patentowy występuje w charakterze pełnomocnika w postępowaniu przed Urzędem Patentowym, Naczelnym Sądem Administracyjnym oraz przed innymi sądami i organami orzekającymi w sprawach własności przemysłowej.

Sam spór dotyczył wprowadzającej w błąd reklamy lodów.

Obie strony w celach promocyjnych uruchomiły loterie z nagrodami. Powód reklamował swoją hasłami “szczęście sprzyja lodożercom” oraz “13 milionów nagród”, a pozwany “Koralowa Loteria Lodowa” oraz “miliony lodów do wygrania”. Powód zarzucał pozwanemu, że mówiąc o “milionach lodów” nawiązywał do jego reklam, co z kolei stanowi czyn nieuczciwej konkurencji.

Powód, którego reprezentował radca prawny, wskazywał, że skoro kwestia nieuczciwej reklamy nie została wymieniona w art. 2 pkt 1 u.o.r.p. ani w ustawie Prawo własności przemysłowej (dalej p.w.p), to pozwanego w tym sporze nie może zastępować rzecznik patentowy.


Rzecznik patentowy może być pełnomocnikiem w sporze o prawa autorskie

Co mieści się w pojęciu własność przemysłowa?

Spór o zakres uprawnień procesowych rzeczników patentowych trafił już wcześniej przed oblicze Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 26 listopada 2004 r. (III CK 580/03) powód jako podstawę wyłączenia nieuczciwej konkurencji z zakresu własności przemysłowej wskazywał art. 2 p.w.p:

Art.  2.

Zwalczanie nieuczciwej konkurencji reguluje odrębna ustawa.

Wnioski:

Pojęcie własność przemysłowa nie może być ograniczane tylko do kwestii uregulowanych ustawą p.w.p.

W wyroku Sąd stwierdził, że art. 2 ustawy p.w.p. nie można traktować jako wyłączenia zwalczania nieuczciwej konkurencji z własności przemysłowej.

Jest dokładnie odwrotnie.

Gdyby bowiem sprawy nieuczciwej konkurencji nie wchodziły w zakres własności przemysłowej, to zbędnym byłoby dodanie do ustawy p.w.p. art. 2.

Innymi słowy własność przemysłowa jest regulowana zarówno w tej i jak i innych ustawach.


Sąd analizując znaczenie pojęcia “własność przemysłowa”, sięgnął do Konwencji Paryskiej o ochronie własności przemysłowej z 20 marca 1883 r.:

Art. 2

2. Przedmiotem ochrony własności przemysłowej są patenty na wynalazki, wzory użytkowe, wzory przemysłowe, znaki towarowe, znaki usługowe, nazwa handlowa i oznaczenia pochodzenia lub nazwy pochodzenia, jak również zwalczanie nieuczciwej konkurencji.

Szerokie uprawnienia procesowe rzecznika patentowego.

Problem z własnością przemysłową jest taki, że w polskich przepisach nigdzie nie ma definicji tego pojęcia. Na pewno za taką definicję nie może być uznany art. 2 ustawy o rzecznikach patentowych. Co prawda odnosi się on do przedmiotów własności przemysłowej, ale poprzez słowa “a w szczególności” wskazuje, że wymienia jedynie niektóre z nich.

Sąd Najwyższy w wyroku z 13 marca 2008 r. słusznie więc przy określaniu czym są przedmioty własności przemysłowej oparł się na Konwencji Paryskiej.

 
W zakresie ustalania zakresu uprawnień procesowych rzecznika patentowego Sąd oparł się na koncepcji racjonalnego ustawodawcy mówiąc:

Skoro ustawodawca zakłada posiadanie przez rzecznika patentowego pełnej znajomości problematyki zwalczania nieuczciwej konkurencji wtedy, gdy prowadzi sprawy o zwalczanie nieuczciwej konkurencji w zakresie wynalazków, wzorów użytkowych i tym podobnych przedmiotów własności przemysłowej, niekonsekwencją byłoby niedopuszczenie go do prowadzenia innych spraw o zwalczanie nieuczciwej konkurencji.

Tym samym Sąd postawił tezę, że:

Rzecznik patentowy może być pełnomocnikiem procesowym w każdej sprawie o zwalczanie nieuczciwej konkurencji.



Sąd Najwyższy w wyrokach z 26 lipca 2017 r. (III CZP 26/17) oraz z 13 marca 2008 r. (III CSK 337/07) wskazuje na szersze, niż się wielu osobom wydawało, uprawnienia procesowe rzeczników patentowych.

Przykładowo, miałem okazję kilka lat temu pomagać w ciekawym sporze. Z firmy kartograficznej odszedł pracownik kopiując setki map. Naturalnie od razu założył własną, konkurencyjną działalność. Sprawa więc z jednej strony dotyczyła własności przemysłowej (tajemnica przedsiębiorstwa), a z drugiej praw autorskich. Przedsiębiorca nie zabezpieczył swoich map np. poprzez rejestrację ich jako wzorów przemysłowych. Wątku Urzędu Patentowego w tej sprawie nie było.

W świetle omówionych przeze mnie wyroków rzecznik patentowy mógłby być pełnomocnikiem w takim sporze.


Fot. 1 – David Berkowitz / CC BY

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Niedawno pisałem opinię prawną dotyczącą ciekawego znaku towarowego. Kontrowersje budziło to, że był on faktycznie prostym zestawieniem kolorów, a jego wzór od dziesiątek lat obecny jest na rynku. Klient pytał czy używając tego wzoru złamie prawo. Ten przypadek opiszę w jednym z kolejnych artykułów. Dziś opowiem Ci o podobnej sprawie, w której unieważniono znak towarowy słynnej szachownicy Louis Vuitton.

Dlaczego unieważniono znak towarowy słynnej szachownicy Louis Vuitton?EUTM-000370445

Atakując kogoś pamiętaj, że możesz swój znak towarowy stracić.

Zauważyłem, że wiele osób jest święcie przekonanych, że rejestracja znaku towarowego daje im pewność zwycięstwa w sądzie. I dotyczy to nie tylko przedsiębiorców, ale i wielu prawników. Tymczasem jak za chwilę przeczytasz, nie jest to takie oczywiste.

Faktycznie prawo ochronne do znaku towarowego daje Ci pewien monopol prawny na dane oznaczenie. Tylko, że w określonych przypadkach zaatakowany przez Ciebie konkurent może Ci to prawo unieważnić.

Najczęściej zrobi to wtedy, kiedy go do tego zmobilizujesz… swoim pozwem.

 

W urzędach zajmujących się rejestrowaniem znaków towarowych pracują tylko ludzie.

A rzeczą ludzka jest popełniać błędy.

Eksperci czasami przyznają ochronę na dość zaskakujące znaki towarowe. Istnieje więc procedura, dzięki której można spróbować kontrowersyjny znak towarowy unieważnić.

Niekiedy po latach, błąd eksperta da się naprawić.



Ostatnio taki los spotkał, moim zdaniem, szkodliwy znak przedstawiający Kostkę Rubika.

Dlaczego unieważniono znak towarowy słynnej szachownicy Louis Vuitton?EUTM-000162784

 

Jak unieważniono znak towarowy szachownicy Louis Vuitton?

Wyrok Sądu (druga izba)
z 21 kwietnia 2015 r.
w sprawie T–359/12

 

Prawie 20 lat temu, w 1998 roku, luksusowy dom mody Louis Vuitton,  uzyskał prawo ochronne na ww. unijny znak towarowy. Znak stanowił wzór w brązowo-beżową szachownicę. Ochroną objęte zostały towary z klasy 18-stej takie jak:

wyroby skórzane, torby, kufry, torebki, portmonetki

 

W 2008 roku do ochrony zgłoszono również szachownicę w odcieniach szarości:

Dlaczego unieważniono znak towarowy słynnej szachownicy Louis Vuitton?EUTM-006587851

Znak ten podzielił los swojego kolorowego poprzednika.

 

Louis Vitton powołując się na przysługujące mu prawa, wywierał presję na konkurentów, aby ci nie wchodzili w podobne oznaczenia. Jeden z nich postanowił zagrać ostrzej i w 2009 r. złożył wniosek o unieważnienie tego znaku towarowego w zakresie wszystkich wskazanych towarów.

Decyzja Wydziału Unieważnień EUIPO (dawniej OHIM).

W 2011 roku Wydział Unieważnień uwzględnił wniosek.

Uznano, że  wzór w szachownicę o łańcuszkowej i wątkowej strukturze, z którego składa się ten znak, jest jednym z najbardziej podstawowych wzorów stosowanych dla dekoracji. Jest to o tyle istotne, że odbiorcy będą to oznaczenie odbierali jedynie jako motyw dekoracyjny. Nie pełni ono w związku z tym podstawowej funkcji odróżniającej. A aby dane oznaczenie mogło pełnić funkcję znaku towarowego, musi nadawać się do odróżniania towarów jednego przedsiębiorcy od towarów tego samego rodzaju innego przedsiębiorcy.

Wydział Unieważnień uznał również, że sporny znak towarowy nie odbiega w znaczący sposób od norm i zwyczajów branżowych, a Louis Vuitton Malletier nie udowodnił, że znak nabrał charakteru odróżniającego na skutek jego stosowania.

Francuski dom mody odwołał się od tej decyzji, ale Pierwsza Izba Odwoławcza EUIPO utrzymała ją w mocy. Louis Vuitton złożył więc skargę do Sądu.

Wyrok Sądu.

Sąd ustalił, że w odniesieniu do rozpatrywanych towarów sporny znak towarowy stanowi wzór, który pokrywa te towary w całości lub części. A to oznacza, że znak odpowiada wyglądowi towarów, które oznacza.

Przykład:

Dlaczego unieważniono znak towarowy słynnej szachownicy Louis Vuitton?

Sąd uznał, że wzór brązowo-beżowej szachownicy nie odbiega w znaczący sposób od norm lub zwyczajów stosowanych w branży modowej i w związku z tym nie pozwala na odróżnienie produktów nim oznaczonych od produktów innych przedsiębiorstw.

 

Zdaniem Sądu, wzór w szachownicę:

jest podstawowym i przeciętnym wzorem graficznym, ponieważ składa się z symetrycznego ciągu kwadratów o tym samym rozmiarze, które odróżniają się dzięki zmieniającym się na przemian odmiennym kolorom, w niniejszym wypadku brązowemu i beżowemu. Wzór ten nie zawiera zatem żadnej istotnej zmiany w stosunku do zwykłego przedstawienia szachownicy i odpowiada tradycyjnemu modelowi takiego wzoru.

Nawet zastosowany w towarach takich jak towary należące do klasy 18, sporny wzór nie odbiega od normy ani od zwyczajów branżowych, ponieważ takie towary są ogólnie pokrywane materiałami różnych rodzajów, a wzór w szachownicę, ze względu na swoją wielką prostotę, może stanowić jeden z tych wzorów.

Motyw szachownicy znany jest od stuleci.

Co ciekawe, Sąd zgodził się z wnioskami Izby Odwoławczej, że wzór w szachownicę stanowi motyw, który zawsze istniał i był wykorzystywany w branży sztuki dekoracyjnej. Jednym z dowodów na to miała być tkanina z Bayeux. Jest to płótno o długości ponad 70 metrów (!) przedstawiające podbój Anglii przez Wilhelma I Zdobywcę. Pierwsza wzmianka o tym zabytku pochodzi z 1476 r.

 

Przeglądając zdjęcia tej tkaniny w internecie znalazłem znajome motywy:

Dlaczego unieważniono znak towarowy słynnej szachownicy Louis Vuitton?

Tutaj z kolei ciekawy dokument BBC na ten temat:



Dlaczego unieważniono znak towarowy słynnej szachownicy Louis Vuitton?
Sąd zauważył, że wątkowy i łańcuszkowy wzór, który zawarto w każdym z kwadratów szachownicy, odpowiada zamierzonemu wizualnemu efektowi przeplatania się dwóch różnych materiałów.

Z graficznego punktu widzenia przedstawienie szachownicy o zmieniających się na przemian kolorach brązowym i beżowym oraz wrażenie przeplatania się nici nie zawierają żadnej istotnej zmiany w stosunku do zwykłego przedstawienia takich towarów.

Docelowy krąg odbiorców będzie więc postrzegał to oznaczenie wyłącznie jako przeciętny i powszechny wzór.

 

Kwestia wtórnej zdolności odróżniającej.

Sąd uznał także, że wzór brązowo-beżowej szachownicy nie nabył tzw. wtórnej zdolności odróżniającej. Czyli w następstwie intensywnego używania nie zaczął kojarzyć się odbiorcom bezpośrednio z francuskim domem mody.

W wyroku zwrócono uwagę, że uzyskanie charakteru odróżniającego na skutek używania znaku musi zostać udowodnione w odniesieniu do całego terytorium, na którym znak był pozbawiony tego charakteru. Louis Vuitton Malletier nie przedłożył na to jednak przekonujących dowodów.

Wyrok Sądu

  • Skarga na decyzję o unieważnieniu znaku towarowego zostaje oddalona.

Szachownica Louis Vuitton jednak w mocy?

Kiedy analizowałem tę sprawę, dotarłem do informacji, że Louis Vuitton odwołał się do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jego wyrok definitywnie odpowiedziałby na pytanie czy ten znak towarowy zostanie unieważniony czy też nie.

I teraz uwaga!

Strony tego sporu porozumiały się i wycofano wniosek o unieważnienie znaku.

Po przegranej, dom mody był w fatalnej pozycji negocjacyjnej, więc mogę się tylko domyślać co skłoniło jego przeciwnika do wycofania wniosku 🙂

Niemniej to pokazuje ciekawą taktykę działania wielkiej firmy.

Najwyraźniej utrzymanie tego znaku w mocy było dla niej szalenie ważne. Faktycznie, obecnie nadal może ona straszyć konkurencję oraz realnie blokować jej działania np. poprzez zajmowanie “podrobionego” towaru na granicy.

Taki przedsiębiorca będzie miał do wyboru albo się dogadać albo poświęcić kolejne 6 lat życia na unieważnienie tego znaku towarowego. Najpewniej wielu odpuści sobie walkę, choć jak pokazuje opisana przeze mnie sprawa, szanse na unieważnienie tego znaku są ogromne.



Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”