Slider

Zauważyłem, że jest już trochę artykułów o tym jak chronić pomysł na biznes. Ich autorzy podchodzą jednak do tego tematu dość pobieżnie. Co prawda wskazują podstawy prawne, na które możesz się powołać, ale nie wchodzą w szczegóły. Tymczasem to czy będziesz w stanie skorzystać z danego prawa, zależy od samego pomysłu na biznes. Pozwól więc, że wszystko dokładnie Ci wytłumaczę.
 

Na czym polega Twój pomysł na biznes?

Na początek musisz zadać sobie pytanie co się kryje za Twoim pomysłem na biznes.
Jak chronić pomysł na biznes za pomocą wzorów przemysłowych.
Są firmy, które swój sukces rynkowy osiągnęły dzięki konkretnemu produktowi. Daleko nie szukając – Coca Cola. To może być również produkt elektroniczny, jak program komputerowy czy aplikacja mobilna. Być może wymyśliłeś nową metodę biznesową, układ kroków w tańcu czy sposób sprzedaży i chciałbyś teraz to zastrzec.

Za pomysłem na biznes może się kryć to wszystko co sprawia, że masz przewagę nad konkurencją. Naturalnie więc chciałbyś tę przewagę utrzymać jak najdłużej.

 
Problem w tym, że to jakie możesz wykorzystać do tego narzędzia prawne, zależy właśnie od tego co chcesz chronić. Pewnych pomysłów nie da się zabezpieczyć ani patentem ani prawem autorskim. Po lekturze tego artykułu zrozumiesz o czym mówię.

Materiału jest bardzo dużo. To z pewnością mój najobszerniejszy artykuł. Miałem zresztą wątpliwości czy powinienem aż tak szczegółowo wszystko opisywać. Uznałem jednak, że każdą formę ochrony prawnej powinienem rozłożyć na czynniki pierwsze.

Każda ma bowiem swoje plusy i minusy, możliwości i ograniczenia.

Pokażę Ci to na fantastycznych przykładach i wielu ciekawostkach.

No to zaczynamy 🙂


 

Jak chronić model biznesowy
za pomocą praw autorskich?

Często zwracają się do mnie osoby, których pomysłem na biznes jest jakiś rewolucyjny program komputerowy. Jako że wierzą w jego sukces rynkowy, chciałyby to rozwiązanie chronić.

Problem w tym, że programów komputerowych “jako takich” się nie patentuje.

Za to polska ustawa o prawach autorskich wymienia już programy komputerowe w gronie chronionych prawem utworów.


Jednak powiedzenie, że prawo autorskie chroni cały program, to też zbytnie uproszczenie. Prawda jest bowiem taka, że ochronie podlegają tylko pewne jego elementy twórcze.

Co najważniejsze, prawo autorskie nie chroni samego pomysłu na program, czy koncepcji jego działania. A nie oszukujmy się, właśnie to najbardziej chcieliby zabezpieczyć twórcy.

Ochronie podlega sposób wyrażenia dzieła, czyli to jak swój pomysł na program komputerowy urzeczywistnisz.

Na rynku mogą więc występować aplikacje mobilne o tej samej zasadzie działania, pod warunkiem, że napisane będą innym kodem oraz różnić się będą layoutem. Świetnym przykładem jest aplikacja Endomondo i wszystkie alternatywne aplikacje używane przez ludzi do biegania.


Więcej o ochronie software’u dowiesz się z tego nagrania:
 


Prawo autorskie chroni to, co może być uznane za utwór.

A utworem wg ustawy o pr. autorskim jest

Art. 1.1.

[…] każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). 

Przepisy przedstawiają otwartą kategorię utworów wskazując, że mogą nimi być przykładowo utwory plastyczne, fotograficzne, wzornictwa przemysłowego, architektoniczne, muzyczne czy audiowizualne.


Tak więc utworem może być wszystko to, co mieści się w definicji utworu, czyli stanowi:

  • przejaw działalności twórczej człowieka
  • o indywidualnym charakterze.

W przypadku pierwszego wymogu chodzi po prostu o to, aby dane dzieło było nowe. A za nowy może być uznany jedynie taki utwór, któremu nie da się przeciwstawić nic wcześniejszego.

Z kolei wymóg indywidualności jest spełniony w sytuacji, kiedy dzieło nosi piętno osobowości twórcy. Innymi słowy posiada charakterystyczne rysy jego osobowości. To właśnie te cechy sprawiają, że jego dzieło odróżnia się od innych dzieł tego rodzaju.

Upraszczając wszystko, osoba z takimi samymi umiejętnościami nie powinna móc stworzyć identycznego dzieła. Z tego powodu przykładowo typowy konstrukcyjny rysunek techniczny nie będzie uznany za utwór.

 

W sytuacjach granicznych decyduje sąd.

Za utwory chronione prawem autorskim sądy uznały przykładowo:

  • kalendarze;
  • kolejowe rozkłady jazdy;
  • katalogi;
  • książki kucharskie;
  • instrukcje bhp;
  • instrukcje i plan produkowanej maszyny;
  • projekty dokumentacji technicznej;
  • kompozycje kwiatów;
  • nagrobki;
  • projekt kadłuba jachtu czy
  • szatę graficzną gazety.

Pamiętaj jednak, że o utworze można mówić dopiero wtedy, kiedy się go ustali.

Sam pomysł w Twojej głowie nie jest jeszcze chroniony prawem.

Utworem staje się w momencie, kiedy może się z nim zapoznać inna osoba. I to może być sytuacja czysto hipotetyczna. Ustaleniem utworu będzie przykładowo spisanie go na kartce papieru i schowanie do szuflady.

Prawo autorskie nie chroni “gołego” pomysłu.

Pomimo tego co napisałem pamiętaj, że nie każdy pomysł, nie wszystko co na tej przykładowej kartce zapiszesz, będzie utworem. Ustawa o prawach autorskich w art. 1 ust 2. wyraźnie wskazuje, że nie są objęte ochroną:

  • odkrycia;
  • idee;
  • procedury;
  • metody i
  • zasady działania.

Oznacza to, że prawo autorskie nie zabezpiecza samego pomysłu.

Na przykład pomysłu na unowocześnienie jakiejś maszyny. Taki wynalazek możesz chronić wyłącznie patentem. Pamiętaj przy tym, że wynalazek, który został ujawniony na rynku, wchodzi w stan techniki. A to oznacza, że każdy może go legalnie kopiować.

No chyba, że wcześniej dokonałeś zgłoszenia patentowego.



W kontekście tego przepisu w 2017 roku zapadło dość kontrowersyjne orzeczenie Sądu Najwyższego (II CSK 400/16). Sąd, wbrew wydawałoby się elementarnym zasadom prawa autorskiego, przyznał ochronę na koncepcję biznesową. Uznał bowiem, że wymyślony przez agenta skomplikowany pakiet ubezpieczeniowy stanowi utwór.

Takie podejście do sprawy było dość zaskakujące. Zamierzeniem ustawodawcy nie było bowiem objęcie ochroną samego pomysłu, nawet bardzo skomplikowanego, a jedynie sposobu jego wyrażenia.

Ochroną prawnoautorską objęte mogłyby być materiały reklamowe czy opisy całej koncepcji biznesowej, a nie pomysł jaki za nią stał.

Teoretycznie ubezpieczyciel, aby obejść prawo, powinien od nowa stworzyć własne materiały reklamowe bazujące na ogólnym pomyśle agenta.


Wracając do przykładu z aplikacją mobilną dla biegaczy.

Sam pomysł na mierzenie ich aktywności nie jest chroniony prawem autorskim. Dzięki temu na rynku jest wiele podobnych programów różniących się od siebie zarówno kodem źródłowym jak i layoutem. W efekcie wielu wydawców rywalizuje o użytkownika oferując aplikacje tańsze i o lepszej użyteczności. Gdyby ochronie podlegał sam pomysł, na rynku teoretycznie mógłby istnieć tylko Endomondo.

Konsekwencje ochrony prawnoautorskiej pomysłu.

Jeżeli chcesz chronić swój pomysł na biznes, to ten wyrok daje Ci pewną nadzieję.

Musisz mieć jednak świadomość tego, że może on stanowić miecz obosieczny. Jeżeli np. Twoja metoda usprawnienia funkcjonowania firmy, sposób nauczania czy zasady negocjacji byłyby objęte ochroną prawnoautorską, to musiałbyś zadać sobie pytanie czy sam przypadkiem nie łamiesz cudzych praw.

Raczej nie wymyśliłeś koła od zera.

Twój pomysł na biznes opiera się w części na znanych już rozwiązaniach.

Właściwie w oparciu o ten wyrok wszyscy wszystkich powinni zacząć pozywać. A jako że prawa autorskie trwają 70 lat od śmierci twórcy, pole do popisu byłoby ogromne.

Przyjęcie interpretacji Sądu Najwyższego miałoby negatywne konsekwencje dla rynku. Raz, że ograniczyłoby to swobodę twórczą, a dwa sparaliżowałoby działalność gospodarczą. No bo przecież ktoś w przeszłości wymyślił chwilówki, systemy sprzedażowe oparte na marketingu sieciowym czy aukcje internetowe.

Sam chyba widzisz, że doszłoby do chaosu.

Czy pomysł na reklamę jest chroniony prawem autorskim?

W tym miejscu chciałem Ci jeszcze powiedzieć o innym ciekawym wyroku (V ACa 175/12).

Spór dotyczył tego czy szczegółowa koncepcja kampanii reklamowej jest chroniona prawem autorskim. Chodziło o to, że na spotkaniu w jednej firmie pewien człowiek zaprezentował swój pomysł na kampanię blliboardową.

Po prezentacji zostawił tej firmie materiały w postaci kolarzy z opisami.

Firma z jego oferty nie skorzystała, po czym wypuściła kampanię reklamową bazującą na jego pomyśle. Nie wykorzystała jednak jego zdjęć a zrobiła własne. I sąd uznał, że w tej sytuacji prawo autorskie nie zostało naruszone.

Utworem nie jest bowiem sam pomysł, a sposób jego przedstawienia.
 

Podsumowanie:

  • Jeżeli Twój pomysł na biznes mieści się w definicji utworu, to obejmie go ochrona prawnoautorska.
  • Utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze utrwalony w jakiejkolwiek postaci.
  • Utworami nie są odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania.
  • Ochronie podlega jedynie sposób wyrażenia dzieła, czyli to jak swój pomysł na biznes urzeczywistnisz.
  • Sam pomysł na biznes, który masz w głowie nie jest jeszcze chroniony prawem autorskim.


 

 

Jak chronić pomysł na firmę
za pomocą dóbr osobistych?

Niezależnie od ochrony prawnoautorskiej, swój pomysł na biznes możesz chronić w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego dotyczące dóbr osobistych.

Przyjmuje się, że dobra osobiste to wartości wiążące się z osobowością człowieka i uznane powszechnie w społeczeństwie. Oznacza to, że to od panujących w społeczeństwie zasad moralnych i obyczajowych zależy, czy w danych okolicznościach mamy do czynienia z podlegającym ochronie dobrem osobistym1.


W kodeksie cywilnym możemy znaleźć przykłady dóbr osobistych:

Art. 23

Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

 
Dobrem osobistym może być więc rezultat twórczości intelektualnej człowieka.

Pamiętaj, że:

Twórca może chronić swoje interesy w oparciu o dobra osobiste tam gdzie nie sięgają już prawa autorskie.

Przy czym, jak pamiętasz, aby ten rezultat mógł być chroniony pr. autorskim, musi spełniać definicję utworu. W tym kontekście dobra osobiste są pojęciem szerszym i obejmują również rezultat twórczości intelektualnej, który utworem nie jest.

Wszystko zależy od tego, czy według obiektywnych ocen przyjmowanych w społeczeństwie dane dobro jest warte ochrony. O naruszeniu dobra osobistego można mówić wtedy, kiedy wyrządzona drugiemu człowiekowi przykrość, jest wg przyjmowanych w społeczeństwie ocen, dolegliwością dużej wagi2.

Czy kradzież pomysłu na reklamę narusza dobra osobiste?

Odnieśmy powyższe rozważania do wspomnianego już przeze mnie sporu o pomysł na kampanię reklamową. Jak pamiętasz sąd uznał, że nie doszło do naruszenia praw autorskich, bo sam pomysł nie jest utworem. Niewykluczone jednak, że twórczość intelektualna tego człowieka uzyskałaby ochronę w oparciu dobra osobiste.

Jest to dość prawdopodobne patrząc na rozstrzygnięcie wcześniejszego sporu o wykorzystanie w reklamie fragmentu z filmu „Seksmisja” (I ACa 35/04).

A dokładniej chodziło o parafrazę kultowych już słów Jerzego Stuhra:

Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę.



Sąd uznał, że to wyrażenie jest za mało oryginalne, aby mogło być uznane za utwór. Korzysta jednak z ochrony przewidzianej dla dóbr osobistych jako “twórczość artystyczna”.

W ocenie Sądu Apelacyjnego – dobrym prawem twórcy jest zakreślenie ram, w jakich wykorzystywana jest jego twórczość. W sytuacji, w której obszar eksploatacji filmu “Seksmisja” wyznaczył jego fabularny charakter, to wykorzystanie znaczącego pomysłu z tego filmu dla celów reklamowych, bez zgody twórcy, jest aktem bezprawnym. Pozwany osiągał bowiem cel nie aprobowany przez powoda, dla eksploatacji jego twórczości.

Okoliczność ta (brak zgody dla wspierania własną twórczością akcji reklamowej pozwanego) uzasadniałaby ochronę niemajątkową w ramach art. 23 k.c.

Czyli jak widzisz, nawet jeżeli Twój pomysł na biznes nie jest utworem, ratunkiem dla Ciebie może się okazać powoływanie na dobra osobiste.
 

Podsumowanie:

  • Twórczość intelektualna człowieka jest chroniona poprzez dobra osobiste.
  • Pojęcie to jest szersze niż utwór w myśl prawa autorskiego.
  • Kategoria dóbr osobistych jest otwarta. Kodeks cywilny zawiera jedynie przykładowe wyliczenia.



Jak chronić pomysł na biznes
za pomocą tajemnicy przedsiębiorstwa?

O ochronie pomysłu na biznes poprzez patenty dokładniej będę mówił w dalszej części. Tutaj chciałem Ci jednak wskazać, że wśród wielu zalet, patent na wynalazek ma dwie zasadnicze wady.

  • Po pierwsze wiąże się z koniecznością ujawnienia istoty rozwiązania w opisie patentowym. A ten opis jest przez Urząd Patentowy publikowany po 18 miesiącach od zgłoszenia i każdy może się z nim zapoznać.
  • Po drugie ten monopol prawny jest ograniczony w czasie do maksymalnie 20 lat. Po tym okresie Twoje rozwiązanie wchodzi w stan techniki. Taki los spotkał technologię łączenia klocków LEGO czy mechanizm obracający kostkę Rubika.
     

Z tych właśnie powodów niektóre firmy zrezygnowały z pomysłu patentowania swoich rozwiązań. W zamian decydują się na utrzymanie w tajemnicy szczegółów ich składu i produkcji.

Tak zrobiono z:

  • recepturą napoju Coca Cola;
  • recepturą płynu smarującego WD-40 czy
  • składem panierki do kurczaka KFC.

 

Jak chroniono tajemnice w starożytności?

Historia świata pokazuje, że tajemnice technologiczne były na przestrzeni wieków chronione dość brutalnie. Przykładowo budowniczowie piramid po skończonej pracy byli w nich zamurowywani.

Znany jest również przypadek3 tego jak w starożytnym Rzymie pewien wynalazca zaprezentował cesarzowi Tyberiuszowi naczynie z nietłukącego się szkła. Cesarz uznał, że to rozwiązanie jest na tyle dobre, że może skutecznie zastąpić naczynia ze złota. Problem w tym, że to negatywnie wpłynie na jego cenę. Rachunek zysków i strat był prosty, więc cesarz nakazał zabicie wynalazcy.

Cóż, brutalne, ale skuteczne.

By ChrisO, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

 

Ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa w polskim prawie.

Jeżeli chodzi o pojęcie tajemnicy przedsiębiorstwa, to nie odnosi się ono jedynie do rozwiązań technicznych. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji mówi, że:

Art. 11 ust. 4

Przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.

W ust. 1 jest za to sprecyzowane, że:

Czynem nieuczciwej konkurencji jest przekazanie, ujawnienie lub wykorzystanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej, jeżeli zagraża lub narusza interes przedsiębiorcy.

Ja swoim klientom powtarzam, że tajemnicą przedsiębiorstwa są te wszystkie informacje gospodarcze, które sprawiają, że zyskują oni przewagę nad konkurencją. Można to nazwać również “know-how”.

Tylko aby takie informacje kwalifikowały się do ochrony:

  • po pierwsze nie mogą być ujawnione,
  • a po drugie musisz podjąć kroki celem zachowania ich w poufności.

Tajemnicą przedsiębiorstwa będzie przykładowo lista kluczowych klientów. No chyba, że taką listę opublikowałeś już na swojej stronie internetowej, aby się uwiarygodnić.

Jak chronić technologię innowacyjnej maszyny?

Przedsiębiorca może zyskać przewagę konkurencyjną np. dzięki wymyślonej wewnątrz firmy maszynie. Taka maszyna może wytwarzać jakieś produkty szybciej i taniej niż wszystko co jest znane na rynku. Dzięki temu przedsiębiorca jest w stanie oferować towary z większą marżą lub w niższej cenie niż konkurencja.

Taka maszyna może być wykorzystywana latami i jeżeli tylko przedsiębiorca zadba o zachowanie tego w poufności, to ta technologia chroniona będzie jako tajemnica przedsiębiorstwa.

Jeżeli natomiast przedsiębiorca postanowi zarobić na sprzedaży takich maszyn, albo dowie się, że konkurencja pracuje nad skonstruowaniem podobnej, to powinien jej technologię opatentować.

Co może być chronione tajemnicą przedsiębiorstwa?

Pojęcie tajemnicy przedsiębiorstwa jest bardzo obszerne. Obejmuje właściwie każdą informację, która ma wartość gospodarczą. Również to, co nie kwalifikuje się do ochrony patentowej. W dużym stopniu można więc w oparciu o te przepisy chronić pomysł na biznes. Tajemnica przedsiębiorstwa może obejmować informacje:

  • o kontrahentach od których kupujesz materiały;
  • o terminach na jakie podpisałeś umowy z klientami;
  • o Twoich marżach;
  • o tym jaki kanał promocji ściąga Ci najwięcej klientów, a jaki w ogóle nie działa;
  • analogicznie jakie towary cieszą się największą popularnością, a co się nie sprzedaje;

Tajemnicą przedsiębiorstwa będą również:

  • informacje o planach rozwoju, czy ekspansji na nowe rynki;
  • szczegółowy biznesplan;
  • informacje o organizacji pracy w firmie;
  • czy dedykowane oprogramowanie, którego używasz.


Zabezpiecz ważne dla Ciebie informacje.

Jeżeli chcesz chronić tajemnicę przedsiębiorstwa, to idealnie, gdybyś podpisał ze swoimi pracownikami bądź partnerami biznesowymi dobrą umowę o zachowaniu poufności.

Poza tym, kluczowe dla firmy informacje powinieneś fizycznie chronić przed dostępem z zewnątrz.

Wejście na komputer powinno być zabezpieczone hasłem, pracownicy powinni mieć dostęp jedynie do wybranych informacji, a niektóre dokumenty powinny być trzymane pod kluczem. Tutaj sprawdza się powiedzenie: Umiesz liczyć? Licz na siebie.

Dużo łatwiej jest nie dopuścić do wycieku wrażliwych informacji, niż naprawiać tego skutki.
 

Podsumowanie:

Prawo chroni informacje poufne w Twojej firmie pod warunkiem, że:

  • posiadają one wartość gospodarczą;
  • nie zostały przez Ciebie ujawnione, oraz
  • podjąłeś konkretne kroki aby zachować je w poufności.


 


 
Jak chronić pomysł
za pomocą umowy o zachowaniu poufności?

W kontekście tego co napisałem powyżej, podpisanie z pracownikiem umowy o zachowaniu poufności będzie koronnym dowodem na to, że podjąłeś kroki aby te informacje chronić. Poza tym Twój pracownik będzie miał czarno na białym napisane jakie informacje z firmy wyciec nie mogą.

No i naturalnie co za złamanie tej umowy grozi.

O podpisaniu takiej umowy powinieneś również pomyśleć, jeżeli swoim pomysłem na biznes chcesz się podzielić z potencjalnym partnerem biznesowym.

Zazwyczaj tak jest, że osoba, która ma świetny pomysł, nie posiada kapitału albo wiedzy jak go wprowadzić na rynek. Potrzebuje więc partnera w interesach. Dobrze przygotowana umowa o zachowaniu poufności zabezpieczy Cię przed tym, że ktoś skorzysta z Twojego pomysłu nie dzieląc się z Tobą zyskiem.



I wrócę tutaj znowu do wspomnianego już sporu o pomysł na kampanię reklamową.

Pomysłodawca kampanii zrobił ogromny błąd nie podpisując z tą firmą umowy o zachowanie poufności. W kontekście tego co nastąpiło później, czyli wykorzystania przez firmę jego pomysłu, taka umowa dobrze by go chroniła.

Osobiście wydaje mi się, że wiedząc o potencjalnych sankcjach ta firma w ogóle nie zdecydowałby się na taką kampanię. Dobra umowa działa więc odstraszająco.

No właśnie, tylko ona faktycznie musi być dobrze skonstruowana.

W swojej pracy miałem okazję widzieć wiele takich umów od moich klientów. To były proste wzory ściągnięte z internetu. Większość z nich była na tyle słaba, że dawała duże pole manewru osobie, która tak naprawdę powinna mieć związane ręce.

Co powinno się znaleźć w umowie o zachowaniu poufności?

  • Musisz prawidłowo określić strony umowy. Jeżeli Twój partner w interesach występuje w imieniu spółki, to pytanie czy faktycznie może ją reprezentować.
  • Dokładnie określ jakie informacje są poufne. Unikałbym stwierdzenia, że chodzi o informacje ujawnione na spotkaniu w danym dniu, bo nadal nie wiadomo o co chodzi. W tym miejscu należy możliwie szczegółowo wszystko opisać. Pamiętaj, że taka umowa będzie Ci potrzebna na czas wojny. W sądzie będziesz musiał udowodnić jakie informacje wolą stron miały być zachowane w poufności.
  • Jeżeli umowa o zachowaniu poufności ma odstraszać, to bezwzględnie musi zawierać karę umowną. Brak tego zapisu po części wypacza sens jej podpisywania. To tak jakby polskie prawo piętnowało kradzież, ale nie przewidywało za to żadnych sankcji.

W kontekście tej umowy pamiętaj, że nie ma idealnego sposobu na zachowanie Twojego pomysłu w tajemnicy. Albo inaczej – nigdy nie możesz mieć 100% gwarancji, że Twój pomysł na biznes nie wycieknie do konkurencji. Jedyne co możesz robić, to konkretnymi posunięciami biznesowymi i prawnymi minimalizować ryzyko wystąpienia szkody.

Lepiej zapobiegać niż leczyć.

To jak ważna jest prewencja osobiście zrozumiałem jeszcze na studiach prawniczych.

Na prawie karnym prof. Marian Filar tłumaczył, że ważniejsze od tego czy morderca pójdzie do więzienia na 15 czy 25 lat jest to, aby do takiego przestępstwa w ogóle nie doszło. Życia to człowiekowi nie zwróci. Profesor tłumaczył, że dużo skuteczniejsza jest świadomość nieuchronności kary niż jej wysokość.

I ja to samo tłumaczę moim klientom.

Lepiej zabezpieczyć się na wszystkie możliwe sposoby, aby osoba, która może Ci wyrządzić szkodę, bała się konsekwencji takiego działania, niż bawić się w wieloletnie spory o milionowe odszkodowania.

Ten czas lepiej wykorzystać na robienie biznesu.
 

Podsumowanie.


Dzięki podpisaniu umowy o zachowaniu poufności:

  • wyraźnie wskażesz jakie informacje chcesz zachować w poufności;
  • działasz prewencyjnie – osoba, która może zdradzić Twoje tajemnice będzie się bała konsekwencji;
  • łatwiej będzie Ci w sądzie dochodzić roszczeń jeżeli ktoś “puści farbę”.


 


Jak chronić swoje interesy
za pomocą umowy o zakazie konkurencji?

W kontekście ochrony pomysłu na biznes, pamiętaj, że o Twojej firmie najwięcej wie Twój najlepszy pracownik. Taka osoba może odejść w którymś momencie do konkurencji lub postanowić działać na swoim.

Przedsiębiorcy mają najczęściej ten sam problem – brak czasu.

Na którymś etapie rozwoju swojego biznesu muszą wspomagać się pracą innych ludzi. Jeżeli mają szczęście, uda im się zrekrutować jakąś bystrą osobę, która odciąża ich z wielu obowiązków. Jeżeli jest zdolna i zorganizowana mogą jej zlecać coraz poważniejsze zadania.

Tylko, że w tym wszystkim kryje się dla Ciebie zagrożenie.

Jeżeli taka osoba poczuje, że organizacja firmy spoczywa na jej barkach… zacznie zadawać sobie pytanie po co jej szef, skoro doskonale radzi sobie sama.

I tutaj tylko krok od tego, aby taka osoba odeszła na swoje.


Problem robi się poważny, jeżeli przy okazji przejmie Twoich najlepszych klientów i pracowników. I znam naprawdę wiele takich historii. Zresztą rozejrzyj się po znajomych przedsiębiorcach. Wielu z nich najpierw pracowało dla kogoś, by po kilku latach odejść i założyć własną firmę.

Niestety istnieje niebezpieczeństwo, że taka osoba do rozkręcenia swojej działalności wykorzysta Twój know-how czy Twój pomysł na biznes. Możesz się przed tym zabezpieczyć, ale musisz się tym zająć kiedy między wami jest jeszcze zgoda.

Ze swoim kluczowym pracownikiem powinieneś podpisać:

  • umowę o zachowaniu poufności, ale również
  • umowę o zakazie konkurencji.

I również tutaj, aby taka umowa odstraszała, musi być skonstruowana prawidłowo.


Przy okazji posłuchaj mojego podcastu gdzie rozmawiałem z r. pr. Robertem Solgą.



Co powinno się znaleźć w umowie o zakazie konkurencji?

  • Umowa powinna szczegółowo określać zakres zakazu konkurencji. Powinieneś wskazać jakich usług pracownikowi świadczyć nie wolno. I to bez względu na to, czy rozpocznie pracę u kogoś czy na własny rachunek. Tutaj nie może być wątpliwości jaka była wola stron.

Błąd w tym elemencie może doprowadzić nawet do nieważności takiej umowy. A możesz być pewien, że zanim pracownik odejdzie z Twojej, firmy skonsultuje z prawnikami wszystkie umowy, które dałeś mu do podpisania.

  • Umowa o zakazie konkurencji nie może być zawarta na czas nieokreślony. Taki zapis da się łatwo podważyć w sądzie.
  • Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że przez cały okres trwania takiego zakazu, pracodawca byłemu pracownikowi musi płacić odszkodowanie. Jego minimalna wysokość to 25% wynagrodzenia z czasów, kiedy był jeszcze zatrudniony.
  • No i również przy tej umowie nie można zapominać o karze umownej. Taka osoba musi mieć świadomość, że w sytuacji kiedy w okresie trwania zakazu, będzie świadczyć usługi konkurencyjne, to narazi się na wysoką karę finansową.

Tylko tutaj również nie można szaleć. Wysokość takiej kary powinna być racjonalna. W przeciwnym wypadku sąd ją obniży.

Tak czy inaczej, jeżeli chcesz chronić swoje pomysły na biznes, to z jednej strony powinieneś technicznie zabezpieczyć to co wchodzi w zakres tajemnicy przedsiębiorstwa, a z drugiej związać się z pracownikami odpowiednimi umowami. Poza umową o zachowaniu poufności, powinna to być również umowa o zakazie konkurencji.

Z niewolnika nie ma pracownika.

Przy tej okazji warto abyś pomyślał o działaniach pozaprawnych.

Chodzi mi generalnie o stworzenie takich warunków pracy, aby pracownik odwdzięczył się Tobie lojalnością. Cały czas zaskakują mnie historie o firmach, gdzie pracownik traktowany jest jak niewolnik. Efekt tego jest taki, że pracuje on tak efektywnie aby go nie zwolnili, a pracodawca płaci mu tylko tyle, aby ten nie odszedł.

Gdzieś słyszałem porównanie, że najmniej wydajnym pracownikiem jest niewolnik. Po drugiej stronie skali jest wolontariusz. Oczywiście nikt dla samej idei nie będzie spędzał w pracy 8 godzin. Można jednak zadbać o to, aby pracownik czuł się doceniony i utożsamiał się z Twoją firmą.

W takim przypadku masz zdecydowanie większe prawdopodobieństwo, że taka osoba okaże się lojalna. Z drugiej strony pracownik, który czuje się wykorzystywany i niedoceniany, może latami marzyć o pójściu na swoje.
 

Podsumowanie.

  • Twój najlepszy pracownik może być dla Ciebie największym zagrożeniem.
  • Chroń swój pomysł na biznes podpisując z taką osobą zarówno:
    • umowę o zachowaniu poufności, jak i
    • umowę o zakazie konkurencji.
  • Traktuj pracowników tak, aby odwdzięczyli się Tobie lojalnością.



Darmowe i płatne sposoby ochrony pomysłu na biznes.

Właśnie podałem Ci pierwsze pięć sposobów na ochronę pomysłu na biznes za pomocą:

  1. praw autorskich;
  2. dóbr osobistych;
  3. tajemnicy przedsiębiorstwa;
  4. umowy o zachowaniu poufności, oraz
  5. umowy o zakazie konkurencji.

Ich cechą charakterystyczną jest to, że możesz z nich skorzystać za darmo.

No może poza umową o zakazie konkurencji, gdzie prawo wymusza abyś płacił takiej osobie odszkodowanie. Aby więc z tych sposobów skorzystać wystarczy, że podpiszesz dobre umowy i zgromadzisz dowody na to, że jesteś twórcą konkretnego rozwiązania.


W dalszej części skupię się na tym jakie możliwości prawnej ochrony pomysłu na biznes daje Ci Urząd Patentowy. Tutaj ochrona przyznawana jest na zasadzie decyzji administracyjnej. To znaczy, że składasz formalny wniosek o przyznanie Ci ochrony i uiszczasz stosowne opłaty urzędowe.

Później Twoja sprawa ląduje na biurku eksperta.

Ten ocenia czy spełniasz wszystkie warunki formalne czy też nie. Jeżeli wszystko jest w porządku, wydawana jest decyzja o przyznaniu Ci ochrony.

To tak w absolutnie telegraficznym skrócie.


Potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej?

Skontaktuj się ze mną:

– 575 999 410,
– mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

Jako rzecznik patentowy, specjalizuję się w ochronie własności intelektualnej dla przedsiębiorców.



Jak chronić pomysł na biznes
za pomocą patentu na wynalazek?

Zacznę może od omówienia ochrony patentowej.

To jest chyba pierwsza myśl każdej osoby, która wpadła na jakiś rewelacyjny pomysł na biznes. „Trzeba go opatentować”. Polska ustawa Prawo własności przemysłowej wyraźnie mówi na co może być przyznany patent, a na co absolutnie nie.

Art. 24

Patenty są udzielane – bez względu na dziedzinę techniki – na wynalazki, które są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania.

 

Upraszczając:

Wynalazek to techniczne rozwiązanie jakiegoś problemu.

Rozwiązanie, które nie będzie spełniało tych trzech wymogów, nie będzie w ogóle uznane za wynalazek.

A to w konsekwencji uniemożliwi objęcie go ochroną patentową.

Charakter techniczny wynalazku to dość skomplikowane zagadnienie. Szczegółowo je omówiłem w artykule dot. możliwości patentowania metod biznesowych oraz poniższym nagraniu.



 
Znów upraszczając, powiem Ci jedynie, że charakter techniczny ma rozwiązanie, które oddziaływuje na materię.

Weźmy za przykład silnik odrzutowy.

A mówiąc precyzyjniej turbodrzutowy.

Silnik turboodrzutowy produkcji Pratt & Whitney.



Jego twórcą był Frank Whittle, który zresztą uzyskał na niego patent.

Ten wynalazek zdecydowanie kwalifikował się od ochrony patentowej.

  • Po pierwsze spełniał wymóg nowości. Takie rozwiązanie techniczne nie było wcześniej znane na rynku.
  • Po drugie posiadał poziom wynalazczy. Nie wynikał bowiem w sposób oczywisty ze stanu techniki.
  • Spełniony był również wymóg przemysłowej stosowalności wynalazku. Wiadomo, że ten silnik wykorzystywany był później jako napęd samolotów.

Sam wynalazek dotyczył wytworu materialnego, więc nie było wątpliwości, że posiadał charakter techniczny.

Kiedy wynalazek posiada charakter techniczny?

Ten problem z technicznym charakterem wynalazku szczególnie dobrze widać przypadku prób patentowania software-u. Czystego programu opatentować się nie da.

I przepisy mówią o tym w prost.

Tylko że program komputerowy zawsze odtwarzany jest na jakimś nośniku. Czy to na komputerze czy smartfonie. Pojawiają się więc pytania:

Czy po zapisaniu programu na dysku stanowi on patentowany wynalazek?

Czy nabiera dzięki temu tego charakteru technicznego?

I tutaj muszę niestety powiedzieć, że wszystko zależy od konkretnego przypadku.

Można bowiem opatentować wynalazek wspomagany komputerowo (połączenie software z hardware). Czyli przykładowo maszynę, która aby działać potrzebuje programu. Wtedy jednak ochronie podlega całość rozwiązania, a nie jedynie software. Sam software, o czym wspominałem na początku tego artykułu – chroniony jest prawem autorskim.


Więcej na temat możliwości patentowania programów komputerowych oraz aplikacji mobilnych mówiłem w poniższym nagraniu.



Jakie rozwiązania są wyłączone z możliwości patentowania?

O ochronie patentowej możesz raczej zapomnieć, w przypadku kiedy Twój pomysł na biznes nie ma związku z żadnym wytworem materialnym, oraz nie oddziaływuje na materię.

Poza czystym programem komputerowym opatentować nie da się przykładowo:

  • biznesplanu;
  • schematu operacji handlowych;
  • metody negocjacji;
  • układu ruchów w tańcu, czy
  • sposobu uczenia języka.

A wynika to z tego, że te rozwiązania mają nietechniczny charakter.


Jak już wspominałem, polskie przepisy wyraźnie wyłączają pewne pomysły na biznes z możliwości objęcia ich ochroną patentową.

Art. 28

Za wynalazki, w rozumieniu art. 24, nie uważa się w szczególności:

1) odkryć, teorii naukowych i metod matematycznych;
2) wytworów o charakterze jedynie estetycznym;
3) planów, zasad i metod dotyczących działalności umysłowej lub gospodarczej oraz gier;
4) wytworów, których niemożliwość wykorzystania może być wykazana w świetle powszechnie przyjętych i uznanych zasad nauki;

41)12) wytworów lub sposobów, których:

a) możliwość wykorzystania nie może zostać wykazana, lub
b) wykorzystanie nie przyniesie rezultatu spodziewanego przez zgłaszającego
–w świetle powszechnie przyjętych i uznanych zasad nauki;

5) programów do maszyn cyfrowych;
6) przedstawienia informacji.


Przykłady pomysłów na biznes, które udało się opatentować.

Patenty są udzielane na wytwory materialne:

  • bezpostaciowe lub
  • ukształtowane przestrzennie.

Przykładem z tej pierwszej grupy są chociażby leki zawierające substancję czynną:

Preparaty farmaceutyczne w postaci stałej lub ciekłej
zawierające pochodną benzamidu jako substancję czynną (P.201388).

 

To mogą być również różnego rodzaju środki chwastobójcze:

Preparat chwastobójczy (P.201888).

 

Opatentować można również nowy produkt spożywczy.

W naszej kancelarii kilka lat temu zastrzegliśmy masę bezową. Tak więc istnieje możliwość ochrony pomysłu na recepturę ciasta lub napoju. Coca Cola spokojnie mogłaby opatentować swój kultowy napój, ale jak wiesz, wolała zabezpieczyć go tajemnicą przedsiębiorstwa.

 

Jeżeli chodzi o wynalazki ukształtowane przestrzennie to mogą nimi być niewielkie urządzenia, np. do usuwania chwastów:

Urządzenie obrotowe do usuwania chwastów
z połączeń na brukowanym obszarze (P-209117).



ale też ogromne maszyny górnicze:

Urządzenie górnicze do wydobywania minerałów ze złóż pokładowych
lub masowych i maszyna górnicza do tego służąca (P.221866).


Pomysł na biznes poprawiający komfort snu.

Moim zdaniem jednym z ciekawszych pomysłów na biznes, który jest właśnie w trakcie patentowania, to opaska do snu NEUROON.

System do zarządzania snem polifazowym, sposób jego działania, urządzenie do analizy snu, sposób klasyfikacji aktualnej fazy snu oraz zastosowanie systemu i urządzenia do zarządzania snem polifazowym (P.406957).

 




Pamiętaj, że:

Jeżeli Twój pomysł na biznes oparty jest na konkretnym produkcie, to masz szansę na patent.

Zasada działania tej opaski opiera się na niepatentowalnym odkryciu naukowym, że ludzie najlepiej odpoczywają w fazie głębokiego snu.

Maksymalnie upraszczając – to urządzenie analizuje sen człowieka i przesyła te dane do aplikacji na telefonie. Tam te informacje są przetwarzane, dzięki czemu użytkownik jest budzony w takim momencie, aby był najbardziej wyspany.

 

Już tak na zakończenie tej części dodam jeszcze, że patentuje się również wynalazki, które dotyczą technicznego oddziaływania na materię.

Dobrym przykładem będzie tutaj patent pod tytułem:

Sposób naprawy pęknięć nawierzchni asfaltowych (P.223725).

Znalazłem również ciekawy patent opisujący:

Sposób pakowania produktów spożywczych w tuby (P.191062).

 

W tej formie można chronić również sposoby wytwarzania produktów materialnych:

Sposób wytwarzania odkuwek o kształcie wydłużonym (P.226443).

 

Sposób wytwarzania esencji zapachowej o woni czekoladowo-kakaowej (P.148583).

 

Zresztą często zdarza się, że patent chroni równocześnie sposób i urządzenie.

Przykładem niech będzie:

Sposób i kontener przenośny do transportu
lub magazynowania łatwo psujących się produktów (P-187692).

 

Podsumowanie.

  • Pomysł na biznes można opatentować, gdy mieści się w pojęciu wynalazku.
    • Wynalazek to techniczne rozwiązanie jakiegoś problemu.
  • Wynalazek, aby można go było opatentować, musi:
    • być nowy;
    • posiadać poziom wynalazczy;
    • nadawać się do przemysłowego stosowania.
  • Rozwiązanie, które nie oddziaływuje na materię, nie jest wynalazkiem.
    • Charakteru technicznego nie ma czyste oprogramowanie.
  • Prawo wyłącza z możliwości patentowania m.in.:
    • odkrycia, teorie naukowe, metody matematyczne;
    • plany, zasady i metody dotyczących działalności umysłowej
    • gry.
  • Masz szansę na uzyskanie patentu, jeżeli Twój pomysł na biznes opiera się na produkcie materialnym.


 

Jak chronić swoją inwestycję
za pomocą wzorów użytkowych?

O wzorach użytkowych mówi się czasami “małe wynalazki”.

Polska ustawa Prawo własności przemysłowej mówi:

Art. 94

1. Wzorem użytkowym jest nowe i użyteczne rozwiązanie o charakterze technicznym, dotyczące kształtu, budowy lub zestawienia przedmiotu o trwałej postaci.

Ten ostatni wymóg trwałej postaci oznacza, że wzorem użytkowym nie może być mieszanina. Teoretycznie więc przepis na Coca Colę można by chronić patentem, ale już wzorem użytkowym nie.

Poza tym wzór użytkowy nieco łatwiej chronić niż wynalazek, bo nie musi on posiadać poziomu wynalazczego. Czyli może wynikać w sposób oczywisty ze stanu techniki. Co więcej, jeżeli ekspert z Urzędu Patentowego będzie miał obiekcje przed przyznaniem Ci patentu, zawsze możesz spróbować dokonać konwersji zgłoszenia na wzór użytkowy.

Z kolei wzór użytkowy tym różni się od wzoru przemysłowego, że jego ochrona może dotyczyć rozwiązań konstrukcyjnych, których nie widać na zewnątrz. Czyli można powiedzieć, że wzór użytkowy znajduje się pomiędzy wynalazkiem, a wzorem przemysłowym.

Co ważne jego ochrona może trwać maksymalnie 10 lat.

 

Przykłady chronionych wzorów użytkowych.

Huśtawka dziecięca (RWU.061561).

Urządzenie do cięcia sera (RWU.066979).

Zapięcie torby termicznej (RWU.067064).

Zawias drzwiowy (RWU.067090).

Mata do hydromasażu (RWU.066374).

 
O wzorach użytkowych to może tyle. Teraz chciałem przejść do kontrowersyjnego tematu znaków towarowych. Już ci mówię z czego te kontrowersje wynikają.

Jak chronić pomysł na biznes
za pomocą znaków towarowych?

Przeciętnemu człowiekowi znak towarowy kojarzy się z ochroną nazwy bądź logo firmy. I faktycznie, na moje oko takich zgłoszeń jest około 90%. Przedsiębiorca, który zastrzeże swój znak towarowy może w jego okolicy umieszczać chroniony prawem symbol ®.

Jest to skrót od angielskiego słowa registered, co oznacza, że dany znak towarowy jest zarejestrowany.

Tylko że znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które nadaje się do odróżniania towarów lub usług na rynku. Nie tylko nazwa czy logo.


Wytłumaczę Ci to na przykładzie wody Żywiec Zdrój i Cisowianki.

To co pozwala konsumentowi podjąć decyzję, którą wodę wybrać to jej nazwa.

Co by się jedna stało, gdybyśmy zdjęli z butelek etykiety? Czy konsument byłby w stanie określić z jaką wodą ma do czynienia?

Moim zdaniem tak.

Te butelki są na tyle oryginalne i popularne, że ludzie skojarzyliby te marki po samym ich kształcie.


I faktycznie butelka Żywca jest chroniona jako przestrzenny znak towarowy:

R-181348



Podobnie zresztą jak taka oto butelka Coca Coli na terenie Unii Europejskiej:

EUTM-010532653



Innym przykładem przestrzennego znaku towarowego, który udało się zarejestrować to kształt batonika z charakterystycznymi 12 trójkątnymi częściami:

EUTM-000031237

Co ma wspólnego pomysł na biznes ze znakiem towarowym?

Otóż dużo więcej niż Ci się wydaje.

Pamiętaj, że jeżeli uda Ci się zarejestrować przestrzenny znak towarowy, to jego ochrona może teoretycznie trwać wiecznie. Wystarczy, że będzie sukcesywnie co 10 lat przedłużana. Tymczasem

  • ochrona wynalazku trwa maksymalnie 20 lat;
  • wzoru użytkowego 10;
  • wzoru przemysłowego 25;
  • a prawa autorskiego 70 lat od śmierci twórcy.



I tak szczególnie duże firmy, starają się zastrzegać trójwymiarowe znaki towarowe, które przedstawiają ich wiodące produkty. Ta sztuka udała się przykładowo z:

  • klockiem LEGO

EUTM-000107029

  • kostką Rubika

EUTM-000162784

  • krzesełkiem dla dziecka

Dzięki takiej taktyce te firmy, nie boję się tego powiedzieć, uzyskały ochronę silniejszą od patentu. W świetle prawa, do oznaczania tego typu towarów nikt nie mógł używać identycznych ani podobnych kształtów.

Trudne procesy o unieważnienie znaków przestrzennych.

Rejestracja tych znaków wzbudziła ogromne kontrowersje na rynku. Tym bardziej, że ich właściciele zaczęli intensywnie walczyć z konkurencją. Przedsiębiorcy, którzy zostali pozwani bronili się próbując te znaki unieważnić.

No i finalnie im się to udało.

Wykazano bowiem, że znaki te nie nadają się do odróżniania wskazanych towarów. Chodziło o to, że nie spełniały m.in. wymogu samoistności.

Znak towarowy powinien dać się oddzielić od produktu, który ma oznaczać.

Ponadto znaki przestrzenne można próbować unieważnić powołując się na to, że składają się z kształtu niezbędnego do uzyskania efektu technicznego. Ewentualnie kształtu, który zwiększa wartość towaru. I w oparciu o tą ostatnią podstawę prawną EUIPO odmówiło rejestracji kształtu takiego oto głośnika:

EUTM-003354371

 

Ważne:

Aby znak przestrzenny dało się zarejestrować, jego kształt musi znacznie odbiegać od tego, którego spodziewają się konsumenci. Musi również znacznie odbiegać od normy lub zwyczajów panujących w danym sektorze.

Problem w tym, że te pojęcia są dość ocenne.



Właściciele znaków przestrzennych zyskują ogromną przewagę.

Firmy, którym udało się zastrzec swoje wiodące produkty jako znaki przestrzenne zyskują ogromną przewagę nad konkurencją. Proces unieważnienia takich znaków jest długotrwały, trudny i kosztowny. Jeżeli dobrze pamiętam klocek LEGO był unieważniany przez 8 lat. Z tego powodu wiele firm woli sobie odpuścić i zrezygnować ze sprzedaży spornego towaru niż latami bić się w sądzie.

I na żywo miałem okazję to obserwować w przypadku kostki Rubika.

Okazuje się, że tzw. kostki do gier logicznych mają w środku zupełnie inną technologię niż kostka Rubika. Funkcjonalnie jednak nie mogą uciec od kształtu kostki. Wiedząc o tym Rubik zaczął pozywać osoby sprzedające tego typu zabawki.

Do czasu, aż jego znak nie zostanie prawomocnie unieważniony może w oparciu o niego blokować konkurencję. Możesz sobie tylko wyobrazić jak zyskuje na tym ekonomicznie.
 

I to jest przykład tego, że jeżeli twój pomysł na biznes opiera się na jakimś produkcie to możesz podjąć ryzykowną próbę jego rejestracji jako przestrzennego znaku towarowego. Jeżeli Ci się to uda, możesz oddziaływać na konkurentów.

Wielu, aby uniknąć procesu przestanie sprzedawać podobne towary.

Tylko musisz pamiętać, że uzyskanie takiej ochrony jest dzisiaj bardzo trudne. Ekspert, czy to z polskiego Urzędu Patentowego czy z EUIPO, będzie bardzo restrykcyjnie podchodził do zdolności odróżniającej takich znaków.

Przestrzenne znaki, których nie udało się zarejestrować.

Przeglądając bazy urzędowe zauważyłem, że nie udała się rejestracja:

  • worka do odkurzacza

EUTM-002903995


  • Bardzo minimalistycznego kształtu butelki (po lewej). I tutaj dla porównania przypominam, że wersja z bogatszą ornamentacją uzyskała jednak ochronę.



  • pralki domowej

EUTM-014752951


  • urządzenia będącego pompą

EUTM-014505853


  • mieszadła

EUTM-009676529

 

Przestrzenne znaki towarowe, które udało się zarejestrować.

Moim zdaniem dużo ciekawsze są przestrzenne znaki towarowe, które jednak udało się jednak zarejestrować:

  • “goły” ludzik LEGO

EUTM-000050450


  • stacja benzynowa

EUTM-015208168


  • samochód

EUTM-001424399


  • opryskiwacz

EUTM-004676656


  • cukierek Toffifee

EUTM-000784389



Firmie Apple udało się z kolei zarejestrować znak towarowy przedstawiający wystrój swoich sklepów:

IR-1060321



Zresztą nie tylko im, bo znalazłem taki oto przykład zakładów bukmacherskich:

EUTM-014791297


Kolor zarejestrować trudno, ale jest to możliwe.

W artykule pt.: Czy można uzyskać monopol prawny na barwę? wskazywałem kilkadziesiąt przykładów skutecznej ochrony czystego koloru jako znaku towarowego. W tym gronie jest mój nr 1, czyli skutecznie zarejestrowany kolor czarny dla papieru toaletowego:

EUTM-004899233

Firma Renova poszła jednak o krok dalej i jako przestrzenny znak towarowy zarejestrowała wygląd czarnej rolki papieru do oznaczenia rolki papieru:

EUTM-004899316


Zaskakujące pomysły na biznes
można chronić pozycyjnymi znakami towarowymi.

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Pozycyjny znak towarowy obrazuje sposób umiejscowienia elementu na przedmiocie. Takie znaki nie są zgłaszane zbyt często, ale umożliwiają ochronę najbardziej szalonych pomysłów.
 
Przykłady:

Samochód z karoserią z trawy.

EUTM-011550266

Znak służy do oznaczania m.in. usług związanych z rolnictwem, ogrodnictwem i leśnictwem.

Opis znaku:

Znak pozycyjny składa się z powierzchni stojących włókien i włókien syntetycznych (pionowych), przypominających trawę i będących w kolorze zielonym nałożonych na zewnętrzną powierzchnię karoserii samochodu, mianowicie na maskę silnika, przedni zderzak, tylny zderzak, kolumny, pokrywę bagażnika, dach, łuki nad kołami, wycieraczki przedniej szyby, drzwi i lusterka zewnętrzne – jak przedstawiono na trzech rzutach w odwzorowaniu załączonym do zgłoszenia.

Części karoserii samochodu przedstawione w kolorze szarym i części otoczone nierówną przerywaną linią reprezentują te części samochodu, które nie są pokryte, do których aplikant nie zastrzega sobie praw i które służą jedynie do pokazania położenia znaku na karoserii samochodu.


Czarny kolor wnętrza lodówki.

EUTM-011142841

Opis znaku:

Aplikant zastrzega sobie ochronę do pozycji koloru czarnego w urządzeniach chłodzących i mrożących, jak pokazane na znaku, w tym do używania znaku towarowego “Panasonic” na zewnątrz.


Okulary w butelce.

EUTM-013321906

Opis znaku:

Ten znak jest znakiem pozycyjnym, składającym się z ilustracji z okularami słonecznymi na stronie bocznej butelki. Wykropkowane kontury butelki nie stanowią części znaku, ale pokazują pozycję okularów słonecznych na butelce.


Niebieski kolor lasera.

EUTM-014469605

Opis znaku:

Znak towarowy jest związany z kolorem niebieskim jako światłem laserowym przy systemach pomiaru kątowego towarów ujętych w klasie 7. Kolor niebieski można rozpoznać z jednej strony po kodzie koloru “pantone 300”, a z drugiej strony jako światło lasera, które powstaje przy szczytowej długości fali lasera 405 nanometrów o szerokości pasma 10 nanometrów. Rysunek służy do ilustracji koloru i umieszczania znaku towarowego na towarach ujętych w klasie 7.

Podsumowanie.

  • Ochrona znaku towarowego, jeżeli jest systematycznie przedłużana, może trwać wiecznie.
  • Rejestrując przestrzenny znak towarowy można uzyskać ochronę niemal “silniejszą od patentu”.
    • Proces jego unieważnienia jest trudny i długotrwały.
  • Dziś znaki przestrzenne ciężej zastrzec niż np. 10 lat temu.
    • Aby dało się to zrobić, kształt znaku musi znacznie odbiegać od tego, którego spodziewają się konsumenci.
    • Sam znak powinien również dać się oddzielić od produktu, który ma oznaczać.
  • Specyficzne pomysły można chronić pozycyjnymi znakami towarowymi.

 

Jak widzisz, jeżeli Twój pomysł na biznes opiera się na produkcie materialnym, to możesz powalczyć o jego ochronę w postaci znaku towarowego 3D. Uczciwie jednak powiem, że obecnie jest to trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

 

 

Jak chronić swój projekt
za pomocą wzorów przemysłowych?

Na koniec chciałem Ci jeszcze powiedzieć o tym, jak możesz chronić pomysł na biznes za pomocą wzorów przemysłowych. W tej formie zabezpiecza się wygląd przedmiotów, a mówiąc precyzyjniej ich design. Ja spotkałem się również ze świetnym powiedzeniem, że:

Wzornictwo przemysłowe to skóra w którą obleczona jest technologia.

Co jednak ważne, w odróżnieniu od patentów czy wzorów użytkowych, ochronie podlega tutaj to wszystko co jest widoczne w trakcie normalnego użytkowania. Jeżeli więc chciałbyś zastrzec technologię, która jest zamknięta w danym produkcie, to wzór przemysłowy wiele Ci nie pomoże.

Mimo wszystko zauważyłem, że moi klienci chętnie w tej formie chronią swoje pomysły na biznes. Zaletą jest tutaj czas.

Rejestrując wzór wspólnotowy na Unię Europejską, ochronę uzyskasz w przeciągu 14 dni. To błyskawiczne tempo biorąc pod uwagę fakt, że na rejestrację znaku towarowego czeka się przynajmniej 6 miesięcy, a patentu na wynalazek 3 lata.

Myślę, że nic nie przemówi do Ciebie lepiej jak przykłady przedsiębiorców, którzy w tej formie zabezpieczyli swoje pomysły na biznes.

– 1 –
Pomysł na biznes w postaci wytłaczanek do jajek.

Moim absolutnym numerem jeden jest firma, która zastrzegła wytłaczanki do jajek, które można ze sobą łączyć niczym klocki LEGO.

Jako że istota tego rozwiązania jest widoczna na zewnątrz, wzór wspólnotowy objął ochroną całą konstrukcję wytłaczanki.

I jestem przekonany, że pomysł się sprzedaje, ponieważ z każdym kolejnym opakowaniem dzieciaki mogą budować w domu prawdziwe fortece.

Jeżeli dziecko złapie bakcyla, to nie ma szans aby pozwoliło rodzicom wrócić do zwykłych jajek 🙂

Dzięki takiemu pomysłowi na biznes, producent za ten sam produkt może żądać wyższej opłaty.
 

Dodam tylko, że marka tych jajek Eggyplay jest chroniona w postaci zarejestrowanego unijnego znaku towarowyego.

– 2 –
Pomysł na biznes w postaci podwójnych paluszków.

Kolejnym ciekawym pomysłem na biznes są tzw. podwójne paluszki.

Dwóch studentów przypadkowo odkryło, że w zwykłej paczce paluszki czasami się sklejają. Niby drobiazg, ale ludzie wybierają takie podwójne paluszki w pierwszej kolejności. I stąd narodził się pomysł aby sprzedawać całe paczki sklejonych paluszków.

Pomysłodawcy prewencyjnie ich wygląd zastrzegli w Polsce przy pomocy wzorów przemysłowych. Na ich przykładzie można wyciągnąć ciekawe wnioski.

Zastrzegli bowiem nie tylko klasyczną wersję produktu, ale i wszystkie alternatywne kształty, w które mogła wejść konkurencja.


– 3 –
Pomysł na biznes w postaci kapturoszala.

Czytając różne ciekawostki ze świata wzornictwa przemysłowego trafiłem na informację o pewnej kobiecie, która wymyśliła tzw. kapturoszal.

Pomysł był świetny, bo tę część garderoby można nosić właściwie na 100 różnych sposobów.

Projektantka wygląd tego kapturoszala przedstawiła na 7 rysunkach i z pomocą rzecznika patentowego zastrzegła w formie wzoru wspólnotowego na terenie Unii Europejskiej.

Zresztą tą samą formę ochrony zaproponowaliśmy naszemu klientowi, który wymyślił specjalną odzież dla ciężarnych kobiet. Innemu z kolei zastrzegliśmy jednorazową kuwetę dla kota. Kuwety się nie czyściło, tylko w prosty sposób składało i wyrzucało.

Czegoś takiego nie było wcześniej na rynku.


W ogóle wzory przemysłowe to dość wdzięczne narzędzie ochrony.

W tej formie można zastrzec zarówno wygląd małego cukierka

RCD-000726013-0003

jak i olbrzymiej lokomotywy

RCD-003099449-0001



Zresztą przykładów kreatywnych pomysłów na biznes chronionych w tej formie mogę podać więcej. Ostatnio zaskoczyła mnie poduszka o wyglądzie palącego się jointa:

RCD-004368850-0001


O czym pamiętać przed rejestracją wzoru przemysłowego?

Jeżeli rozważasz tę formę ochrony to pamiętaj, że na decyzję masz 12 miesięcy od daty ujawnienia wzoru. Jest to tzw. ulga w nowości. Dokonując zgłoszenia po tym terminie co prawda ochronę uzyskasz, ale twoja konkurencja będzie ją mogła unieważnić.

I to jest niestety częsty błąd młodych designerów.

Takie osoby zgłaszają swoje projekty na konkursy ale jeszcze ich nie komercjalizują. Kiedy po kilku latach chcą je chronić – robi się problem. Wygrana w konkursie staje się bowiem koronnym dowodem na to, że ich wzór nie jest nowy.

– Kilka słów na koniec –

Ochrona darmowa i płatna świetnie się uzupełniają.

Zobacz, że możesz iść na spotkanie z inwestorem oczekując, że podpisze z Tobą umowę o zachowaniu poufności. Z drugiej strony możesz go poinformować, że swoje rozwiązanie zgłosiłeś do opatentowania lub już chronisz jako wzór przemysłowy.

W takim przypadku każdy kto skopiuje Twój pomysł na biznes – naruszy prawo.

Pamiętaj, że choć na przyznanie patentu czeka się kilka lat, to ochrona obowiązuje od daty zgłoszenia. Co więcej masz 12 miesięcy aby wyjść z nim na zagranicę.

Możesz więc ten czas poświęcić na szukanie inwestora. Alternatywnie, bez strachu pozyskiwać środki samodzielnie w modelu finansowania społecznościowego przez takie serwisy jak chociażby polakpotrafi.pl.


Pochwal się światu świadectwem ochronnym.

Publikując na swojej stronie świadectwa ochronne budujesz wizerunek nowoczesnej firmy. Ważniejsze jest jednak to, czego nie widać.

Twoja konkurencja widząc, że chronisz swoje rozwiązania, 3 razy się zastanowi zanim je skopiuje.

Eksponując informacje o ochronie – odstraszasz potencjalnych naruszycieli.

A o to Ci przecież chodzi prawda?
 

Zapytaj mnie o wycenę

Imię i nazwisko

Adres email

Treść wiadomości

+48 575 999 710

mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

Drugim atutem ochrony w Urzędzie Patentowym jest to, że w świadectwie jesteś wskazany jako właściciel praw. A kiedy dochodzi do sporu w oparciu np. o pr. autorskie, najpierw musisz udowodnić, że te prawa w ogóle Ci przysługują.

Czasami to prawdziwa droga przez mękę.

Tymczasem jeżeli w sporze oprzesz się na prawie własności przemysłowej, to udowodnienie przysługujących Ci praw ogranicza się do pokazania świadectwa.

Później proces dotyczy jedynie tego czy konkurent swoim zachowaniem faktycznie naruszył Twoje prawa.

Z mojej strony to już naprawdę wszystko co chciałem Ci powiedzieć.

Pamiętaj, że jako rzecznik patentowy na co dzień chronię pomysły na biznes moich klientów.

Jeżeli i Ty potrzebujesz mojej pomocy, po prostu się ze mną skontaktuj.



Źródła:

  1. E. Nowińska, Wolność wypowiedzi prasowej, Oficyna 2007.
  2. M. Pazdan, System Prawa Prywatnego, tom 1, Prawo cywilne, Warszawa 2007.
  3. M. du Val, Prawo patentowe, Wolters Kluwer 2008.


Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


11 Lut

POM 013: Jak chronić pomysł na biznes?

 
Masz pomysł na biznes, który da Ci przewagę nad konkurencją? Naturalnie chciałbyś go zabezpieczyć przed kradzieżą. W tym odcinku opisuję jakie narzędzia prawne możesz do tego wykorzystać. Co ważne wskazuję jakie mają możliwości i ograniczenia. Łatwo powiedzieć, że jakiś pomysł można np. opatentować. Problem robi się, kiedy przychodzi odpowiedzieć czy dane rozwiązanie jest patentowalnym wynalazkiem.

Ten odcinek podcastu jest uzupełnieniem artykułu pt.: Pomysł na biznes. 9 sposobów na jego skuteczną ochronę prawną. Jeżeli chciałbyś poczytać transkrypcję to zajrzyj do powyższego wpisu. Ma on tę przewagę nad zwykłym zapisem mojej wypowiedzi, że zawiera linki do innych źródeł oraz zdjęcia. Myślę więc, że jest przez to dużo bardziej wartościowy.

W tym odcinku usłyszysz:

  • O bezpłatnych i płatnych metodach ochrony pomysłu na biznes.
  • O tym czy prawo autorskie zabezpiecza sam pomysł?
  • Jakimi przepisami chroniona jest twórczość intelektualna człowiek.
  • Jakie umowy podpisać z potencjalnym inwestorem.
  • Czy powinieneś obawiać się swojego najlepszego pracownika.
  • O prawnych i pozaprawnych sposobach ochrony know how.
  • Co można opatentować a co nie będzie uznane za wynalazek.
  • Czy możliwe jest patentowanie software’u oraz metod biznesowych.
  • Czym jest wynalazek wspomagany komputerowo.
  • Kiedy znak towarowy może dawać ochronę lepszą od patentu.
  • O szalonych pozycyjnych znakach towarowych.
  • Jak w 14 dni zabezpieczyć design swojego produktu.
  • Jaką strategie przyjąć aby zminimalizować ryzyko kradzieży pomysłu.

Artykuły, które uzupełnią wiedzę z podcastu:

Zostaw mi komentarz

Jeżeli po przesłuchaniu podcastu nasunęły Ci się jakieś pytania, śmiało podziel się nimi w komentarzu. Chętnie na nie odpowiem. Napisz mi również, jeżeli chciałbyś, abym jakimś tematem zajął się w kolejnych odcinkach.

Pomóż mi w promocji podcastu

Jeżeli uważasz, że dzielę się wartościową wiedzą, pomóż mi dotrzeć z podcastem do większego grona ludzi. Możesz link do niego podesłać swoim znajomym lub wrzucić na Facebooka. Będę wdzięczny, jeżeli zostawisz ocenę lub recenzję:

Oceń podcast “Prawna Ochrona Marki”.

Dzięki temu mój podcast będzie w rankingach iTunes i słuchacze łatwiej na niego trafią.

Transkrypt podcastu

Zamiast tradycyjnego transkryptu odsyłam Cię do artykułu:

Pomysł na biznes. 9 sposobów na jego skuteczną ochronę prawną.

 

<< Poprzedni odcinek

22 Sty

Najstarsze zarejestrowane znaki na świecie.

Już od dawna chciałem napisać o najstarszych zarejestrowanych znakach towarowych na świecie. Przygotowywanie tego materiału było dla mnie świetną zabawą. Czułem się niczym archeolog, który po strzępach informacji stara się dotrzeć do jakiegoś znaleziska. To było o tyle wciągające, że z wieloma znakami związane były zaskakujące historie. Zapraszam Cię do lektury.
 

Znaki towarowe w starożytności.

Ludzie od zawsze wymyślali wynalazki czy posługiwali się różnymi oznaczeniami w handlu.

W odległej przeszłości nie istniało jednak prawo chroniące tego rodzaju własność intelektualną. Nikt więc swoich znaków towarowych nie zastrzegał, bo nie było Urzędów Patentowych.

Z tym że trzeba też jasno powiedzieć, że używane wtedy oznaczania spełniały dokładnie te same funkcje co obecnie.

Przykładowo – w starożytności ceramiki posiadały często oznaczenia wskazujące na osobę producenta.

Po prawej, jak widzisz, była to ośmiornica.

Znaki towarowe w średniowieczu.

W średniowieczu znaki towarowe były wykorzystywane przez cechy rzemieślnicze.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Skupieni w nich rzemieślnicy mieli obowiązek używania określanego znaku. Oznakowanie wyrobów miało na celu przede wszystkim identyfikację produktu z jego wytwórcą. Stanowiło to również informację o wysokiej jakości produktów od danego rzemieślnika.

Jednak z czasem stało się oczywiste, że jeden człowiek nie jest w stanie wytworzyć tak dużej liczby produktów, na jakie było zapotrzebowanie. Zadanie to zlecano więc czeladnikom danego zakładu.

Sam znak towarowy zaczął więc pełnić funkcję gwarancji mistrza co do jakości oznaczonych znakiem towarów. A za próby fałszowania takiego oznakowania groziły surowe kary.

W tamtych czasach władcy udzielali przywilejów na posługiwanie się określonymi znakami towarowymi. Należy jednak uczciwie powiedzieć, że robili to jedynie z pobudek finansowych. Zainteresowana osoba za taki przywilej słono władcy płaciła.

Znaki towarowe w czasie rewolucji przemysłowej.

XVIII i XIX wiek to okres intensywnego rozwoju gospodarczego Europy zachodniej dzięki:

  • ustanowieniu wolności gospodarczej;
  • zniesieniu cechów, oraz
  • unieważnieniu przywilejów.

Przełomem okazała się mająca wtedy miejsce rewolucja przemysłowa. Wiele z powstałych wtedy wynalazków niesamowicie napędziło postęp technologiczny.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Dzięki temu produkcja stała się tańsza, a rynek zalała prawdziwa fala nowych towarów. W tej sytuacji rosło znaczenie znaków towarowych.

Umieszczanie ich na towarach pozwalało odróżnić się producentom od towarów konkurencji. Za to konsumentom znaki pozwalały podejmować świadome decyzje zakupowe. Pewne marki zaczynały cieszyć się większą popularnością, co z kolei zachęcało konkurencję do ich podrabiania.

No i takie warunki rosnącej, nie zawsze uczciwej konkurencji wymagały wprowadzenia prawa, które chroniłoby przedsiębiorców.
 
Efektem tego było to, że w XIX wieku w wielu krajach uchwalono pierwsze ustawy określające zasady rejestracji znaków towarowych. Na ich podstawie tworzono też krajowe urzędy patentowe, które prowadziły rejestry zastrzeżonych znaków.

To by było na tyle tytułem historycznego wstępu.

Teraz pokażę Ci to co jest najciekawsze – konkretne przykłady 🙂

Najstarszy zarejestrowany znak towarowy na świecie.

Rozpoczynając pracę nad tym artykułem zacząłem od poszukiwania najstarszego znaku towarowego na świecie. Wszędzie czytałem, że jest nim pewien brytyjski znak z 1876 r. Tylko, że ja trafiłem na taki oto czeski znak piwa PILSNER z 1859 roku:

Najstarszy zarejestrowany znak towarowy na świecie.

nr 111602



Na początku pomyślałem, że to może jakiś błąd w bazie.

Tylko, że na stronie czeskiego urzędu patentowego można sprawdzić, jak ten znak sukcesywnie był co 10 lat przedłużany. A nie powiedziałem chyba najważniejszego.

Minęło prawie 160 lat, a on nadal jest w mocy!

Kiedy więc byłem na wakacjach w Czechach postanowiłem go znaleźć.

I udało mi się!

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.

 

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Wielka Brytania –

W Wielkiej Brytanii ustawę o rejestracji znaków towarowych uchwalono w 1875 roku. Formalnie z początkiem następnego roku zaczął pracę brytyjski Urząd Patentowy.

Pierwszy znak zarejestrowała firma Bass.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.UK00000000001

 
Znak służył do oznaczania piwa. Być może je kojarzysz, bo jest produkowane do dzisiaj w jedynie lekko odświeżonej grafice.

 
Z tym znakiem wiąże się zresztą ciekawa historia.

Legenda głosi, że pracownik firmy Bass sylwestrową noc spędził na schodach urzędu patentowego, aby jako pierwszy złożyć podanie o ochronę marki tego piwa. I to się udało! Bass otrzymał dwie pierwsze rejestracje.

To właśnie o tym znaku towarowym w wielu publikacjach czytałem, że jest najstarszy na świecie. Co ciekawe, podobnie jak znak czeski – nadal jest w mocy.



W brytyjskich rejestrach znalazłem również inny ciekawy znak, którego ochrona jest przedłużana sukcesywnie od 1878 roku.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.UK00000015023

 
Znak ten służy do oznaczania szynki konserwowej.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.
 
Jak możesz zobaczyć, był w ciekawy sposób reklamowany.

 

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Stany Zjednoczone –

Niestety nie wiadomo jak wyglądał pierwszy zgłoszony znak towarowy w USA. To co jednak dało się ustalić jest dziełem niesamowitego przypadku.

Otóż w okolicach 2000 roku pracownik amerykańskiego Urzędu Patentowego znalazł w archiwum starą, zakurzoną księgę. Nie bardzo wiedział co to jest, ale zaintrygowała go widniejąca na nim data: lipiec 1870 roku. Czuł, że trzyma w rękach coś ważnego.

I faktycznie!

Okazało się, że znalazł pierwszy oficjalny rejestr amerykańskich znaków towarowych.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.
 
Jak możesz właśnie zobaczyć, znajduje się tam informacja o tym, że pierwszy znak towarowy został zgłoszony 28 lipca 1870 roku. Co jednak ciekawe 3 miesiące później to inny znak formalnie jako pierwszy został zarejestrowany.

Z tego co wiemy z opisu, znak ten służył do oznaczania farb i przedstawiał orła trzymającego w dziobie garnek farby i proporzec z napisem “Economical Beautiful”.

Problem w tym, że absolutnie nigdzie nie można znaleźć reprodukcji tego znaku. A szukałem na stronach Urzędów Patentowych na całym świecie, na amerykańskich blogach prawniczych, a nawet w publikacjach naukowych.

Wszyscy odwoływali się jedynie do informacji z pierwszego rejestru.

W którymś momencie straciłem już nadzieję.

Nachodziły mnie takie myśli, że przecież gdyby ten znak odnaleziono, to jego zdjęcie byłoby wszędzie. A przynajmniej na stronie amerykańskiego Urzędu Patentowego. Coś mnie jednak tknęło, aby poszukać czy nie ma w internecie skanów jakichś opakowań produktów tej firmy.

I tym sposobem trafiłem na ich wzornik farb z 1867 roku.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.
 
Żebyś widział jak się ucieszyłem 🙂

Logo całkowicie odpowiadało opisowi znaku w rejestrze. Jest orzeł trzymający farbę w dziobie. Zgadza się napis na szarfie. No i co najważniejsze jest to reprodukcja z materiałów firmy, która zgłosiła ten znak do ochrony.

Pierwszy zarejestrowany znak towarowy w Stanach Zjednoczonych.Tak więc po długich poszukiwaniach znalazłem pierwszy zarejestrowany w Stanach Zjednoczonych znak towarowy. Znak o którym wszyscy piszą, ale nikt go nie widział.

SAMSON – oficjalnie najstarszy znak towarowy

Kilka lat po rejestracji tego znaku amerykański Sąd Najwyższy uznał przepisy na podstawie których przyznano mu ochronę za niekonsutytucyjnie.

Formalnie więc za najstarszy uznaje się obecnie znak towarowy przedstawiający biblijnego Samsona walczącego z lwem.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Ten znak został zarejestrowany w 1884 r. i tak jak jego czeski i brytyjski poprzednik – nadal jest w mocy!

Takich ponad 100- letnich znaków towarowych jest jednak więcej.


Na pewno kojarzysz zarejestrowany w 1893 r. znak towarowy:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.

Jest również zarejestrowany w 1897 r. znak towarowy:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Ta marka znana jest w Polsce z keczupów.


W tym samym roku zarejestrowano znak towarowy:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.John Deere to znany na całym świecie producent maszyn rolniczych. Swoją drogą w jednym z artykułów na blogu wskazywałem, że John Deere ma zastrzeżone swoje charakterystyczne zielono-żółte połączenie kolorystyczne:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Dania –

Wróćmy jednak na stary kontynent.

Od 1880 roku bez przerwy chroniony jest taki oto Duński znak towarowy:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.

VR 1880 00049

 

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Szwecja –

W Szwecji dokładnie 2 stycznia 1885 roku zarejestrowano takie oto dwa znaki towarowe:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Oba nadal są w mocy.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Norwegia –

W 1885 roku zarejestrowano również pierwszy norweski znak towarowy.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.nr 1885100

Jego ochrona wygasła stosunkowo niedawno bo w 2005 roku.

W mocy jest za to inny zarejestrowany w tym samym roku.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.nr 1885281

Znak służy do oznaczania nici z bawełny.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Finlandia –

W Finlandii pierwszy znak zarejestrowano w 1891 roku.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.

Służył do oznaczania bawełny.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Hiszpania –

Najstarszy hiszpański znak towarowy zarejestrowany został w 1893 roku.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.

 

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Niemcy –

Tutaj znak towarowy, który dumnie dzierży numer 1 zarejestrowany został w wersji słownej w 1894 roku.

PERKEO

Służył do oznaczania lamp.

Znak jest w mocy do dzisiaj. Ponoć odnawiany jest automatycznie przez niemiecki Urząd Patentowy ze względów historycznych.


Znak towarowy nr 2 przedstawia się następująco:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Jak sprawdziłem, wygasł dopiero w 2010 roku.


W kontekście Niemiec często za najstarszy podawany jest ten oto znak towarowy:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Według moich wyliczeń niesłusznie, bo formalnie zarejestrowano go w 1896 roku. Być może jednak wiele osób sugeruje się datą zgłoszenia, która miała miejsce aż 21 lat wcześniej. Gwarantuję Ci, że z tym znakiem towarowym miałeś do czynienia wielokrotnie. Szczególnie jeżeli byłeś studentem.

Znajdziesz go bowiem na popularnych zakreślaczach.

Naturalnie do dziś jego ochrona jest przedłużana.


Zanim przejdę dalej, chciałem Ci jeszcze pokazać jeden niemiecki znak towarowy.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.nr 2377

Co prawda nad gustami się nie dyskutuje, ale ten znak po prostu mnie urzekł 🙂

A jako ciekawostkę powiem Ci, że jego ochrona wygasła dopiero w 2011 roku.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– Australia –

W Australii ustawa o znakach towarowych weszła w życie w 1905 roku.

Wcześniej cztery dotychczasowe kolonie brytyjskie posiadały własne lokalne rejestry znaków towarowych. Po wejściu ustawy w życie te prawa nadal były w mocy, choć bez możliwości ich przedłużenia.

Pierwszy znak towarowy formalnie zarejestrowano w 1906 roku.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.nr 1

Służył do oznaczania substancji chemicznych stosowanych w medycynie.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe
– POLSKA –

No i na koniec Polska.

Nie bez przyczyny mówię o naszym kraju dopiero teraz. Kiedy uchwalano pierwsze ustawy krajowe o znakach towarowych, Polski nie było na mapach świata. W XIX wieku obejmowały nas przepisy państw zaborczych. Na moim blogu dokładnie opisałem historię najstarszego polskiego znaku towarowego:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.

R-1

Znak ten został zgłoszony do ochrony w 1918 roku u jednego z naszych zaborców. Służył do oznaczania ultramaryny.

Formalnie, na mocy przepisów przejściowych, ochronę w Polsce uzyskał dopiero 11 kwietnia 1924 roku. To przesunięcie czasowe spowodował ówczesny minister przemysłu i handlu. W 1919 roku nakazał on wstrzymać postępowanie o udzielanie patentów i rejestrację znaków towarowych.

Chodziło o to, że nasza gospodarka po wojnie potrzebowała czasu na odbudowę. Pięć lat później polski Urząd Patentowy zaczął już pracować normalnie.

Ochrona najstarszego znaku już wygasła, ale byłem ciekawy, który znak nadal jest w mocy. Okazuje się, że do dziś zarejestrowany jest znak, zgłoszony 5 dni po tym pierwszym.

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.R-118

Służy do oznaczania m.in. łączników rurowych.


Wśród innych rozpoznawalnych znaków będących wciąż w mocy znalazłem znaki:

  • KODAK do oznaczania aparatów fotograficznych (1925) R-003311;
  • CAMEL do oznaczania tytoniu i papierosów (1925) R-004993;
  • LUCKY STRIKE do oznaczania tytoniu (1925) R-008010;
  • GILLETTE do oznaczania ostrzy do golenia (1925) R-009049;
  • MILKA do oznaczania czekolady i wyrobów cukierniczych (1925) R-009635;

czy

  • słowno-graficzny znak STEINWAY (1925)

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.R-008978

Znak ten przeznaczony jest do oznaczania ręcznie produkowanych fortepianów:

Najstarsze zarejestrowane znaki towarowe na świecie.Mypouss from Rennes, France – Steinway à Leipzig (CC BY-SA 2.0)

 

Podsumowanie.

To właściwie wszystkie znaki towarowe, o których coś ciekawego udało mi się znaleźć.

Tym artykułem chciałem Ci pokazać, że własność przemysłowa, którą zajmuję się zawodowo to stosunkowo młoda działka prawa. Jeżeli umownie przyjęlibyśmy, że narodziła się wraz z konwencją paryską w 1883 roku, to nie ma nawet 150 lat.

Dla porównania podwaliny dzisiejszego prawa cywilnego znajdują się w prawie rzymskim sprzed ponad 2000 lat.

Interesujące jest również to, że ochrona znaku towarowego sukcesywnie przedłużana może trwać wiecznie. Ta zasada nie funkcjonuje przy wzorach przemysłowych czy patentach, których maksymalny termin ochrony wynosi odpowiednio 25 i 20 lat.


Na zakończenie zachęcam Cię również do obejrzenia poniższego nagrania.


 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

21 Sty

The oldest registered trademarks in the world.

For a long time I’ve wanted to write about the oldest registered trademarks in the world. Preparing this material was a great fun for me. I felt like an archaeologist who, after shreds of information, tries to reach some potsherd . It was interesting because many trademarks were related to suprising stories.
 

Trademarks in antiquity.

The oldest registered trademarks in the world.People have always invented inventions or used various signs in trade.

In the distant past, however, there was no law protecting this kind of intellectual property. No one, therefore, registered his trademarks because there were no Patent Offices.

Although it must also be clearly stated that the signs used at that time met exactly the same functions as at present.

For example, in antiquity, ceramics often had signs indicating the person of the producer.

As you can see on the right, it was an octopus.
 

Trademarks in the Middle Ages.

In the Middle Ages, trademarks were used by craft guilds.

The oldest registered trademarks in the world.Craftsmen assembled within guilds had an obligation to use a specific mark. The product marking was primarily aimed at identifying the product with its manufacturer. This was also an information about the high quality of products from a given craftsman.

However, with time it became obvious that one man is not able to produce as many products as needed. This task was commissioned to the journeymen of the given plant.

The trademark itself, therefore, began to serve as a master’s guarantee of the quality of the marked goods. And for attempting to falsify such marking, severe punishment was threatened.

At that time, the then rulers gave privileges to use certain trademarks. However, it is fair to say that they did it only for financial reasons. The person concerned paid the ruler the high price for the hereby privilege.

Trademarks during the industrial revolution.

The eighteenth and nineteenth centuries are a period of intense economic development in Western Europe thanks to:

  • establishing economic freedom;
  • the abolition of guilds, and
  • cancellation of privileges.

The oldest registered trademarks in the world.The industrial revolution taking place at that time turned out to be a breakthrough. Many of the inventions that came into being at that time fueled the technological progress incredibly.

As a result, production has become cheaper and more goods have been launched on the market. In this situation, the importance of trademarks grew.

Placing them on the goods allowed to distinguish the producers from the goods of the competition. For the consumers, the signs allowed them to make conscious purchasing decisions.

Certain brands began to enjoy greater popularity, which in turn encouraged the competition to copy them.

And such conditions of growing, not always honest competition required the introduction of a law that would protect entrepreneurs.
 
The effect of this was that in the 19th century, the first laws defining the rules for the registration of trademarks were passed in many countries. On their basis, also national patent offices were created, which kept registers of protected trademarks.

Now I will show you what is the most interesting, that is specific examples.

The oldest registered trademark in the world.

When I initiated working on this article, I started by looking for the oldest trademark in the world. Everywhere I read that it is a British mark from 1876. Only that I found the Czech beer trademark PILSNER from 1859:

The oldest registered trademarks in the world.no 111602



At first I thought it might be some error in the database.

Only that on the website of the Czech patent office you can check how this trademark was successively renewed every 10 years. And I did not say the most important one.

Almost 160 years have passed and it is still in force!

So when I was on vacation in the Czech Republic I decided to find it.

And I succeeded!

The oldest registered trademarks in the world.

 

The oldest registered trademarks
– Great Britain –

In Great Britain, the trademark registration act was passed there in 1875. Formally from the next year, the British Patent Office began work.

The first trademark was registered by the Bass company.

The oldest registered trademarks in the world.UK00000000001

 
The trademark was used to mark beer. Perhaps you associate it because it is produced until today in only slightly refreshed graphics.

The oldest registered trademarks in the world.

An interesting story is associated with this trademark.

It is told that the employee of Bass company spent the New Year’s Eve night on the stairs of the Patent Office to be the first to file an application to protect the brand of this beer. And he succeeded! Bass received the first two registrations.

And that’s the trademark I read about in many publications that it is the oldest in the world.

Interestingly, just like the Czech trademark – it is still in force.


In the British registers I also found another interesting trademark, which protection has been extended successively since 1878.

The oldest registered trademarks in the world.UK00000015023

 
This trademark is used to mark canned ham.

The oldest registered trademarks in the world.
 
As you can see, it was advertised in an interesting way.

The oldest registered trademarks in the world.

The oldest registered trademarks
– United States –

Unfortunately, it is not known what the first filed trademark in the USA looked like. However, what was possible to determine is the work of an amazing coincidence.

Well, around 2000, an employee of the US Patent Office found an old, dusty book in the archive. He did not really know what it was, but he was intrigued by the date on it: July 1870. He felt that he was holding something important in his hands.

And actually!

It turned out that he found the first official register of American trademarks.

The oldest registered trademarks in the world.

As you can see, there is information that the first trademark was filed on July 28, 1870. What is interesting, 3 months later the another trademark was formally the first trademark which was registered.

From what we know from the description, this trademark was used to mark paints and depicted an eagle holding a pot of paint in its beak and a pennant bearing the inscription “Economical Beautiful”.

The problem is that there is absolutely no reproduction of this trademark anywhere. And I was looking at the websites of Patent Offices around the world, on American law blogs and even in scientific publications.

At some point, I lost hope.

My mind was just racing because if the trademark was found, it’s photo would be everywhere. At least on the website of the US Patent Office. I had this strange feeling, so I decided to find out if there are any product packages from the company’s products on the Internet.

And that’s how I found their stencil paint from 1867.

The oldest registered trademarks in the world.

You should see how happy I was 🙂

The logo matched to the description of the trademark in the register. There is an eagle holding paint in its beak. The inscription on the sash is correct. And most importantly, it’s the reproduction from the materials of the company that filed this trademark for protection.

The oldest registered trademarks in the world.
So after a long search I found the first registered trademark in the United States. A trademark that everyone is writing about, but nobody has seen it.

SAMSON – officially the oldest trademark

A few years after the registration of this trademark, the American Supreme Court recognized the provisions on the basis of which it was granted protection for unconstitutional.

Formally, the oldest is now a trademark depicting the biblical Samson fighting with the lion.

The oldest registered trademarks in the world.This mark was registered in 1884 and, like its Czech and British predecessor – it is still in force!

However, there are more such over 100 years old trademarks.

Undoubtedly you associate the trademark registered in 1893:

The oldest registered trademarks in the world.
 
There is also a registered in 1897 trademark:

The oldest registered trademarks in the world.

This brand is known in Poland for ketchups.
 
In the same year, the following trademark was registered:

The oldest registered trademarks in the world.

John Deere is a well-known all over the world the manufacturer of agricultural machinery. By the way, in one of the articles on my blog, I pointed out that John Deere registered his characteristic green and yellow painting:

The oldest registered trademarks in the world.

The oldest registered trademarks
– Denmark –

But let’s go back to the old continent.

Since 1880, this Danish trademark has been constantly protected:

The oldest registered trademarks.

VR 1880 00049

 

The oldest registered trademarks
– Sweden –

In Sweden, exactly on January 2, 1885, the following two trademarks were registered:

The oldest registered trademarks in the world.Both are still in force.

 

The oldest registered trademarks
– Norway –

In 1885, the first Norwegian trademark was also registered.

The oldest registered trademarks in the world.

No. 1885100

Its protection expired relatively recently in 2005.
 
There is another trademark in force registered in the same year.

The oldest registered trademarks in the world.

No. 1885281

The trademark is used to mark cotton threads.

 

The oldest registered trademarks
– Finland –

In Finland, the first trademark was registered in 1891.

The oldest registered trademarks in the world.It was used to mark cotton.

 

The oldest registered trademarks
– Spain –

The oldest Spanish trademark was registered in 1893.

The oldest registered trademarks in the world.

 

The oldest registered trademarks
– Germany –

Here, the trademark that proudly holds number 1 was registered in the word version in 1894.

PERKEO

It was used to mark the lamps.

The trademark is in force to this day. It is said that it is automatically renewed by the German Patent Office for historical reasons.

Trademark number 2 is as follows:

The oldest registered trademarks in the world.As I checked, it expired in 2010.

In the context of Germany, the following trademark is often considered the oldest:

The oldest registered trademarks in the world.According to my calculations wrongly because it was formally registered in 1896. Perhaps, many people pay attention at the date of application, which took place 21 years earlier. I guarantee that you have dealt with this trademark many times. Especially if you were a student.

You will find it on popular highlighters.

The oldest registered trademarks in the world.

Of course, its protection is prolonged to this day.

Before I go further, I wanted to show you one German trademark.

The oldest registered trademarks in the world.

No. 2377

There’s no accounting for taste, but this trademark just captivated me 🙂

And as a curiosity, I will tell you that its protection expired in 2011.

 

The oldest registered trademarks
– Australia –

In Australia, the Trademark Act came into force in 1905.

Previously, the four former British colonies had their own local registers of trademarks. After the Act came into force, these rights were still in force, though without the possibility of extending them.

The first trademark was formally registered in 1906.

The oldest registered trademarks in the world.

No. 1

It was used to mark chemical substances used in medicine.

 

The oldest registered trademarks
– POLAND –

And finally, Poland.

There’s a reason why I am talking about my country at the end of my article. When the first national acts regarding trademarks were passed, Poland was not on the maps of the world. In the nineteenth century, we were covered by the laws of the partitioning powers. On my blog I have thoroughly described the history of the oldest Polish trademark:

The oldest registered trademarks in the world.

R-1

This trademark was filed for protection in 1918 in one of our partitioning powers. It was used to mark ultramarine.

Formally, under the transitional provisions, it obtained protection in Poland on April 11, 1924. This time shift was caused by the then Minister of Industry and Trade. In 1919, he ordered to stop the proceedings for granting patents and registration of trademarks.

The idea was that our economy after the war needed time to rebuild. 5 years later Polish Patent Office has already started to work normally.

The protection of the oldest trademark has already expired, but I was curious, which one is still in force. It turned out that there is registered to this day a trademark which was filed 5 days after the first one.

The oldest registered trademarks in the world.

R-118

It is used to mark, inter alia pipe connectors.

Among the other recognizable trademarks being still in force I found trademarks:

  • KODAK for marking of cameras (1925) R-003311;
  • CAMEL for marking of tobacco and cigarettes (1925) R-004993;
  • LUCKY STRIKE for marking of tobacco (1925) R-008010;
  • GILLETTE for shaving blades (1925) R-009049;
  • MILKA for marking of chocolate and confectionery (1925) R-009635;

and

figurative trademark STEINWAY (1925)

The oldest registered trademarks in the world.

R-008978

This trademark is designed for marking hand-made pianos:

The oldest registered trademarks in the world.Mypouss from Rennes, France – Steinway à Leipzig (CC BY-SA 2.0)

 

Summary.

That’s pretty much everything about interesting trademarks I found the information about.

With this article, I wanted to show you that the industrial property that I deal with at work is a relatively young field of law. If we assume that it was born together with the Paris Convention in 1883, it is not even 150 years old.

For comparison, the foundations of today’s civil law are found in Roman law from over 2000 years.

It is also interesting that the protection of the trademark consecutively prolonged may be eternal.

This principle is not functioning with industrial designs or patents, because a maximum term of protection is 25 and 20 years respectively.

Finally, I encourage you to watch the following recording.

Wielokrotnie pisałem jak ważne są prawa autorskie do firmowego logo. Często z grafikiem podpisuje się tylko umowę o dzieło. Przedsiębiorca po opłaceniu faktury odchodzi w błędnym przeświadczeniu, że kupił prawa do logo. Tylko że te prawa przechodzą wyłącznie w przypadku podpisania odpowiedniej umowy. Korzyści jakie daje taka umowa jest jednak zdecydowanie więcej.


Prawa autorskie do firmowego logo – jak je przenieść?

Tutaj przepisy nie pozostawiają żadnych wątpliwości.

Prawa autorskie do firmowego logo można przenieść tylko poprzez pisemną umowę. Jeżeli więc w umowie o dzieło z grafikiem lub agencją ta kwestia nie była poruszana, to mam złe informacje. Pełne prawa do Twojego firmowego logo pozostały u twórcy.

I to nawet jeżeli ustaliliście, że te prawa mają być w Twoim posiadaniu.

Zresztą kwestia odpowiednich zapisów w umowie to bardziej złożona sprawa.

Na pewno jednozdaniowy zapis o tym, że prawa autorskie do firmowego logo przechodzą na nabywcę – jest nieważny.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, co w takiej umowie powinno się znaleźć, to odsyłam Cię do mojego podcastu.

Poniżej przedstawiam aż 10 korzyści jakie wynikają z podpisania umowy o przeniesienie praw autorskich do firmowego logo.

Prawo autorskie ma tę główną zaletę, że powstaje bezkosztowo.

Autor nie musi nigdzie rejestrować swojej twórczości. Wystarczy, że swój utwór ustali, czyli np. zapisze logo na dysku komputera. W takim przypadku automatycznie przysługują mu do niego prawa autorskie. Problem w tym, że jeżeli dochodzi do naruszenia praw autorskich, osoba która się na te prawa powołuje, musi udowodnić, że do niej należą.

Oczywiście w sporze możesz powoływać się na dowody od informatyka śledczego, który zbada Twój dysk. Tylko że  jest to zadanie drogie i czasochłonne. Pamiętaj również o tym, co w 9 odcinku podcastu powiedział Jordan Ogorzelski. Zapisał pierwotny projekt firmowego logo w formacie, który nie archiwizował daty.

Informatyk śledczy nie był w stanie mu pomóc.

Jeżeli jednak podpisałeś umowę na przeniesienie praw autorskich do firmowego logo, te informacje będą w niej widnieć czarno na białym.

Co najważniejsze – wszystko będzie potwierdzone podpisami każdej ze stron.

 
Przy tej okazji pamiętaj, że nawet jeżeli teraz masz na dysku masę dowodów na to kto stworzył firmowe logo, to czas działa na Twoją niekorzyść. Z doświadczenia wiem, że po 10 czy 20 latach będzie ekstremalnie trudno takie dowody wyciągnąć. A jeżeli do tego twórca logo w międzyczasie umrze, możesz zapomnieć o wyprostowaniu tych spraw.

Masa firm żyje w błogiej nieświadomości, że nie są właścicielami firmowego logo.

Twórca jedynie toleruje ich zachowanie.

Oczywiście można wykazywać, że z twórcą zawarto nieodpłatną umowę licencyjną na używanie logo. Tylko jak udowodnić na co właściwie zgodził się grafik? W jakim zakresie przedsiębiorca może z takiego logo korzystać?

Przedsiębiorcy, o tym że nie posiadają praw autorskich do firmowego logo, najczęściej dowiadują się kiedy dochodzi do sporu. Na rynku pojawia się konkurent, który przybliża się dość mocno do ich grafiki. Kiedy przychodzi do podjęcia decyzji czy złożyć pozew, okazuje się, że to nie ich prawa zostały naruszone, ale grafika.

Nikt bowiem nie zadbał o przeniesienie praw autorskich do firmowego logo.

Oczywiście możesz ten błąd naprawić po latach.

Tylko że po pierwsze – musisz odnaleźć grafika, który stworzył logo, a po drugie – powinieneś go przekonać aby taką umowę podpisał. A grafik wcale nie musi się zgodzić. Często więc trzeba go będzie zmiękczyć oferując dodatkowe honorarium.
 
Prawa autorskie do firmowego logo. Dlaczego warto o nie zadbać?

– 3 –
Umowa określa na jakie korzystanie z logo godzi się grafik.

Zdarza się, że firmy szukają osoby, która zrobi im logo jak najtaniej.

Króluje tutaj Allegro.

Zdesperowani studenci oferują tam takie usługi za 20 zł. Dla porównania, profesjonalne agencje projekt logo wraz z księgą znaku przygotowują za 2 tys. zł.

Osoba, która wykonała Ci logo za 20 zł, może nie być zadowolona z tego, że intensywnie wykorzystujesz je na samochodach, plakatach czy banerach reklamowych. To bowiem pokazuje, że masz pieniądze, ale skorzystałeś z usług najtańszego grafika.

Oczywiście zgoda co do tego, że grafik tak wycenił swoje usługi. Tylko że na tak intensywne korzystanie z logo powinieneś mieć zgodę. I jeżeli trafisz na grafika, który jest świadomy swoich praw, możesz mieć problem.

Grafik poczeka aż rozwiniesz skrzydła, zainwestujesz dziesiątki tysięcy złotych w reklamę i odezwie się do ciebie celem ustalenia dodatkowego honorarium za używanie firmowego logo. Jeżeli się nie dogadacie, może zabronić Ci używania jego utworu.

I będzie miał rację.

W takiej sytuacji obronić Cię może jedynie dobrze napisana umowa, z której będzie wynikać, że prawa autorskie do firmowego logo przeszły na ciebie. No i co ważne, z takiej umowy powinno jasno wynikać na jakich polach eksploatacji możesz z takiego logo korzystać.

Ten punkt jest właściwie kontynuacją poprzedniego.

Po kilku, kilkunastu latach możesz chcieć swoje logo odświeżyć i zmodyfikować. Tylko aby nie łamać prawa, musisz z wszelkimi pomysłami udać się do twórcy logo. Nie możesz modyfikować logo bez jego zgody. No chyba, że jak już wiesz, grafik przeniósł na ciebie prawa do logo i w treści umowy zgodził się na swobodną jego modyfikację.

– 5 –
Umowa zabezpiecza Cię przed ryzykiem otrzymania plagiatu.

Pisałem już jak sprawdzić czy logo przygotowane przez grafika nie jest plagiatem.

Od razu Ci powiem, że nie da się tego sprawdzić ze 100% pewnością. Teoretycznie bowiem takie logo trzeba by było porównać ze wszystkim co stworzyła ludzkość. Oczywiście można wykorzystać do tego Google. Ta wyszukiwarka umożliwia poszukiwania po samej grafice, ale działa to bardzo słabo.

Przed plagiatem możesz za to zabezpieczyć się w umowie z grafikiem.

Powinny tam się znaleźć zapisy o surowych konsekwencjach dla twórcy, jeżeli okaże się, że sprzedał Ci coś co jest kopią cudzej twórczości. Gwarantuję Ci, że nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzeda Ci plagiatu, widząc co mu za to będzie grozić.
 


 – 6 –
Grafik nie będzie mógł żądać od Ciebie dodatkowych pieniędzy.

W mojej pracy spotkałem się z przypadkiem, gdzie pewnemu fotografowi klient zlecił przygotowanie katalogu produktów. Nie było to wcale tanie, bo każdy produkt należało obfotografować w studio, obrobić w komputerze i na końcu w jakiejś ładnej kompozycji umieścić w katalogu.

Całość pracy zabrała obu stronom wiele czasu.

Katalog jednak prezentował się świetnie.

Problem w tym, że przy okazji rozliczenia grafik wspomniał, że będzie oczekiwał dodatkowego honorarium przy każdym dodruku katalogu.

Jak się domyślasz, ten przedsiębiorca podpisał z grafikiem tylko umowę o dzieło.

Nie było w niej mowy o prawach autorskich.

Grafik rozdawał więc w tym układzie karty.

A że tworzenie katalogu było skomplikowaną operacją, to nie opłacało się zlecić tego jeszcze raz komuś innemu.

– 7 –
Grafik nie będzie mógł stworzyć podobnych projektów dla Twojej konkurencji.

Znowu odwołam się do historii, którą już na blogu opisywałem.

Przedsiębiorca prowadził bar i postanowił postawić baner reklamowy w jego okolicy. Znalazł agencję, która wykonała apetyczne zdjęcia jego kanapek i przygotowała profesjonalny baner.

Właściwie to w procesie twórczym duży udział miał mój klient. Pomagał przy fotografowaniu i wybierał najlepsze ujęcia.

Po wykonanej pracy obie strony się rozliczyły i nowy baner cieszył oko restauratora.

Z efektu zadowolona była również agencja, która ten sam projekt sprzedała kilku nadmorskim restauracjom.

Mój klient był tym zszokowany, ale niewiele mógł zrobić. Nie zadbał o przeniesienie praw autorskich i agencja dysponowała po prostu dalej swoją własnością.

Oczywiście na siłę mógłby wykazywać, że jest współtwórcą, ale mając wizję długiego procesu machnął na wszystko ręką.

Wnioski:

Jeżeli nie chcesz aby grafik przygotował podobną identyfikację wizualną dla Twojej konkurencji – zadbaj o prawa autorskie.


Jest taka paremia łacińska mówiąca, że:

Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet.

(Nikt nie może przenieść na drugą osobę więcej praw niż sam posiada)

Oznacza to, że jeżeli nie podpisałeś z grafikiem umowy na przeniesienie praw autorskich do firmowego logo, to automatycznie nie masz czego dalej licencjonować.

Tym bardziej nie ma mowy o tym, abyś firmowe logo komuś odsprzedał.

Znów może się okazać, że w przypadku sporu w sądzie trzeba będzie wykazać kto jest twórcą logo i komu te prawa przysługują. Jak znam życie, to przedsiębiorca będzie święcie przekonany, że jest właścicielem praw, ale żadnych dowodów namacalnych nie będzie w stanie przedstawić.
 
Prawa autorskie do firmowego logo. Dlaczego warto o nie zadbać?

– 9 –
Twórca logo nie będzie w stanie unieważnić Ci znaku towarowego.

Firmowe logo możesz objąć podwyższoną ochroną prawną poprzez rejestrację znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Dzięki temu konkurent nie będzie mógł posługiwać się ani identycznym, ani nawet podobnym oznaczeniem.

Pamiętaj tylko o tym, że w określonych sytuacjach taki znak można unieważnić.

A jednym z takich przypadków jest naruszenie przez zgłaszającego praw osobistych lub majątkowych osób trzecich. Chodzi tutaj m.in. o prawa autorskie.

Jeżeli grafik nie wyraził zgody na rejestrację Twojego znaku, albo nie przeniósł praw do logo, to posiada narzędzia prawne do tego, aby Ci znak unieważnić.

Szkody dla Twojej firmy mogą być ogromne.

Często same opłaty urzędowe przy międzynarodowej rejestracji znaku towarowego wynoszą kilkanaście tys. franków szwajcarskich.

Grafik będzie więc miał silny argument do prowadzenia z Tobą negocjacji co do dodatkowego wynagrodzenia.

– 10 –
Umowa chroni Cię przed przejęciem logo przez byłego wspólnika lub pracownika.

Jako rzecznik patentowy jestem na pierwszej linii frontu w walce o marki firm.

Znam wiele historii sporów o firmową nazwę lub logo. I to pomiędzy osobami, które jeszcze do niedawna ze sobą współpracowały. Pamiętaj, że z Twojej firmy może odejść kluczowy pracownik bądź wspólnik.

Zapytaj mnie o wycenę

Imię i nazwisko

Adres email

Treść wiadomości

+48 575 999 710

mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

Jeżeli następuje to w atmosferze konfliktu, taka osoba potrafi przejąć Twoich najlepszych pracowników i klientów. Najgorsze jest to, że taka osoba może wiedzieć o Twojej firmie wszystko.

Również to, że nie podpisałeś z grafikiem umowy o przeniesienie praw do logo.

Taka osoba może skontaktować się z twórcą logo i podpisać z nim umowę o przeniesienie na nią praw autorskich. Dzięki temu może momentalnie zabronić Ci jego używania.

Może się również stać to, o czym mówiłem w poprzednim punkcie. Właściciel praw do logo może unieważnić Twój znak towarowy, wcześniej zgłaszając do ochrony… własny.

______________________________

Jeżeli chcesz, przygotuję dla Ciebie silną umowę, o której piszę w artykule.

Po prostu skontaktuj się ze mną poprzez formularz po prawej ->

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”