fbpx
Blog nagrodzony przez
Urząd Patentowy RP
Urząd Patentowy RP

Potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej?

Skontaktuj się ze mną:

Jako rzecznik patentowy, specjalizuję się w rejestrowaniu znaków towarowych dla przedsiębiorców.

ml-form-1-mobile
ebook

Podobał Ci się ten artykuł?

Pobierz darmowy eBook o ochronie marki
  • zawiera kluczowe informacje o ochronie marki
  • otrzymał wyróżnienie od Urzędu Patentowego
  • napisany jest prostym i zrozumiałym językiem
  • opisuje najczęstsze błędy przedsiębiorców
  • zawiera proste rady jak chronić swoją markę
  • pobrało go już ponad 1800 osób!

Tworzę także

Włącz się do dyskusji

Sprzedaję w sklepie internetowym towar pochodzący od producenta w Hiszpanii. W Polsce jest główny dystrybutor, niemniej jednak ja kupuję towar od hurtownika hiszpańskiego, który kupuje towar bezpośrednio do producenta. Na swojej stronie internetowej mam towary różnych producentów i prezentuję w poszczególnych zakładkach znaki towarowe tych producentów jednocześnie opisując ich działalność. Robię to w celu wyłącznie informacyjnym. Czy dochodzi do naruszenia znaku towarowego?

To jest dość ciekawa sprawa.

Choć hiszpański producent może być niezadowolony z tego, że wprowadza Pani towar na polski rynek, nic nie może na to poradzić. Polskie przepisy mówią, że jeżeli zakupiła Pani od niego legalnie towar, to producent traci nad nim władzę. Jeżeli dodatkowo oferuje Pani ten towar np. w swoim sklepie internetowym w sposób, który na sugeruje, że są pomiędzy państwem jakiekolwiek związki, to wszystko jest legalne.

W takim wypadku wykorzystywanie znaku towarowego producenta może polegać na tym, że robi Pani produktowi sama zdjęcie i tworzy opis gdzie zamieszczona jest informacja o producencie. Wydaje mi się, że jeżeli opisuje Pani jedynie daną firmę, to raczej działa Pan legalnie. Ważne aby zarówno opis jak i umiejscowienie znaków towarowych oraz ich wielkość nie sugerowało związków o których pisałem wyżej.

Pozdrawiam

Witam, wczoraj otrzymałam pismo o naruszeniu znaku towarowego i wezwanie do zmiany nazwy. Czy ma znaczenie fakt, że moja firma pod tą nazwą istnieje od 15 maja 2014 a znak słowny (nie taki sam lecz podobny) jest zastrzeżony od 30 czerwca 2014, czyli kiedy moja firma już istniała? Serdecznie proszę o odpowiedź

Jakże cenna jest Pana praca! Przeczytałam większość wpisów na blogu i bardzo doceniam Pana uświadamiającą inicjatywę. Swoje słowa kieruje Pan głównie do przedsiębiorców, jednak ja należę do grupy osób po tej drugiej stronie, czyli jestem grafikiem. W moim 16 letnim doświadczeniu i już lekkim obyciu prawnym stwierdzam, że łamanie praw autorskich to „chleb powszedni”. Brak wiedzy nie zwalnia od odpowiedzialności, tym bardziej pochwalam Pana działanie. Jako odbiorca proszę Pana o wyjaśnienie przedsiębiorcom kilku bardzo istotnych nadużyć lub zaniedbań, których się dopuszczają
i tym samym rozwinie Pan (dla mnie już nie obce) tematy:
1. Współpraca z agencją reklamową i zakup praw autorskich. Wywołuję ten temat ponieważ agencje reklamowe w praktyce są jedynie pośrednikiem między autorem dzieła a klientem docelowym. Wygląda to tak: grafik (zwykle zatrudniony zewnętrznie na umowę o dzieło lub szara strefa) ==> agencja reklamowa ==> klient docelowy. Agencja reklamowa nie zapłaciła grafikowi, sprzedając równocześnie dzieło klientowi docelowemu i jak myślicie kto bierze odpowiedzialność?
2. „Magiczne słowa” – PRZETARG, KONKURS. Przedsiębiorca ogłasza konkurs na np. logo. Angażuje się to x firm przedstawiając swoje propozycje. Zostaje wybrana propozycja, jednak cena okazuje się zbyt wygórowana. Przedsiębiorca zgłasza się do mnie i prosi o odtworzenie jednej z propozycji, za korzystniejszą dla niego cenę. Kategorycznie odmawiam, wiesz dlaczego? Panie Mikołaju, dziękuję za blog, odezwę się do Pana mailowo. Pozdrawiam!

Dzień dobry Pani Moniko
Cieszę się, że tak pozytywnie ocenia Pani moją twórczość 🙂

Co do pierwszego przykładu to jeżeli wykonała Pani pracę na podstawie umowy to agencja jest zobowiązana do zapłaty. Koniecznie trzeba zawsze pracować na podstawie umowy a nie „na gębę”. W przypadku kiedy agencja nie chce nam zapłacić mamy dokument, który udowadnia, że te pieniądze nam się należą. A jak udowodnić umowę ustną? Można kombinować z korespondencją mailową, ale to wymaga sporo czasu. Inna sprawa to i tak okoliczność, że jeżeli nie przekazała Pani autorskich praw majątkowych do logo, grafiki to może Pani zakazać posługiwania się nią przez innego przedsiębiorcę. Co z tego, że agencja sprzeda logo dalej skoro Pani może się przeciwstawić jego używaniu.

W drugim przykładzie to widzę doskonale wie Pani jak działać. Być może przymierający głodem grafik pójdzie na taką współpracę, ale prędzej czy później będzie miał problemy. Absolutnie nie można godzić się na naruszanie praw autorskich.

Pozdrawiam serdecznie

Dzień dobry Panie Mikołaju, mam pytanie w związku z naruszeniem znaku towarowego. Czy użycie nazwy producenta odzieży w #tagu zamieszczonym pod zdjęciem na instagramie jest naruszeniem znaku towarowego? Instagram usunął moje treści, informując mnie, ze naruszyłam znak towarowy. Czy coś może mi grozić w związku z tym? Pozdrawiam!

Dzień dobry Pani Natalio.
Ciekawa sprawa. Myślę jednak, że jeżeli nie posługiwała się Pani tym znakiem w celach komercyjnych (czyli nie oferowała Pani towarów ani usług) to zadziałał automat. Samo użycie tagu to w większości przypadków za mało aby mówić o naruszeniu prawa. Gdy sprawa miała dalszy ciąg proszę się ze mną skontaktować.
Pozdrawiam

Dzień dobry, proszę o informację do kogo należy kierować swoje roszczenia w przypadku gdy osoba posługuje się nazwą, która narusza znak towarowy w mediach np. udzielając wywiadu w gazecie? To tej osoby czy do gazety?

Napisz do mnie mikolaj@kancelarialech.pl Zadzwoń +48 796 694 315