fbpx

Chcesz 1000 EUR dofinansowania na ochronę marki?

Skontaktuj się ze mną:

Jako rzecznik patentowy, specjalizuję się w rejestrowaniu znaków towarowych. Pomogę Ci uzyskać unijne dofinansowanie na ten cel.

zastrzezenie-nazwy-firmy-kancelaria-lech-q
ebook-o-ochronie-marki

Podobał Ci się ten artykuł?

Pobierz darmowy eBook o ochronie marki
  • zawiera kluczowe informacje o ochronie marki
  • otrzymał wyróżnienie od Urzędu Patentowego
  • napisany jest prostym i zrozumiałym językiem
  • opisuje najczęstsze błędy przedsiębiorców
  • zawiera proste rady jak chronić swoją markę
  • pobrało go już ponad 1800 osób!

Zobacz również

Włącz się do dyskusji

Witam,
Bardzo mnie interesuje ochrona własności intelektualnej i od dawna śledzę Pana bloga. Bardzo mi się podobały wszystkie artykuły o ochronie domeny i w trakcie lektury nasunęło mi się jedno pytanie:

Zastrzeżenie znaku słownego na pewno pozwala na „blokowanie” domeny, ale czy zastrzeżenie znaku słowno-graficznego również, skoro znak słowno-graficzny chroni dane hasło w kontekście danej grafiki?

Pytam z ciekawości, bo ta kwestia nie jest dla mnie zrozumiała po lekturze artykułu i gdyby zechciał Pan odpowiedzieć to byłoby super 🙂

Pozdrawiam,
Justyna

Dzień dobry Pani Justyno

Słowno- graficzny znak towarowy chroni domenę jedynie w sytuacji, kiedy jest fantazyjny na płaszczyźnie fonetycznej. To znaczy nie jest po pojęcie ogólnoinformacyjne ubrane w szatę graficzną.

Przykład: Znak towarowy słowno-graficzny ORLEN (logo) zabezpiecza domenę. Słowo „orlen” nic nie oznacza, a więc nadaje się do odróżniania towarów i usług na rynku. W tym artykule wskazałem jednak słowno-graficzny znak „dobra woda” na wodę mineralną. Taki znak choć skutecznie zarejestrowany absolutnie nie zabezpiecza samego słowa a więc nie chroni domeny internetowej.

Tym samym problem mają często sklepy internetowe. Powszechne jest działanie pod domenami typy rowery.pl czy e-kredyty.

Czy udało mi się jasno to Pani wytłumaczyć?
Pozdrawiam

Witam

Ciekawy artykuł. Niby wszystko jasne ale… czy to znaczy ze mając zarejestrowany znak słowo graficzny np rowery.pl ktoś może mi odebrać te domenę? Kto może mieć mocniejsze prawo skoro to słowo nie uzyska szerszej ochrony? Rozumiem ze znak ten nie będzie miał charakteru ofensywnego czyli nie będę mógł zakazać innym stosować tego słowa. Ale czy w rym wypadku będzie to defensywny charakter rejestracji? Czyli ja niewiele mogę zrobić bo nie mam monopolu na nazwę ale tez ktoś inny nic mi nie zrobi jeśli mam znak towarowy w formie słowni graficznej?

No właśnie obecnie nawet prowadzę tego typu sprawę w sądzie. Po jednej stronie właściciel zarejestrowanego słowno-graficznego znaku a po drugiej mój klient z domeną. Znak na płaszczyźnie słownej nie nadaje się do odróżniania towarów ani usług. Nie ma więc szans na ochronę w wersji słownej i nikt tego określenia nie może zmonopolizować. Ciężko mi sobie wyobrazić aby sąd uznał inaczej i nie odrzucił ich pozwu.

Jeżeli klient się zgodzi to pewnie po zakończeniu sprawy opiszę ją na blogu.
Pozdrawiam.

Dzień dobry,

przeczytałem sporo wpisów na Pana blogu i nie znalazłem podobnego przypadku do mojego. Otóż mam sklep internetowy. Niecałe dwa lata temu rozpocząłem współpracę z amerykańską firmą, której oddział na Europę mieści się w Irlandii. Ich oficjalna strona mieści się pod domeną X.com, a ja w celach promocyjnych szukałem domeny, pod którą zamieściłbym stronę informacyjną o produktach firmy X, bez użycia ich logo. Strona zawiera opisy produktów + linki do produktów oraz link do produktów producenta w sklepie. Jako, że domena X.eu była wolna wykupiłem ją. Rozszerzenia .eu są raczej mało wartościowe, głównie wykorzystuje się je pod budowę zaplecza dla stron. Strona oczywiście w żaden sposób nie przypomina strony producenta, swoim wyglądem nie wprowadza w błąd konsumentów. Nie myślałem, że to dla kogoś może być problem, a już na pewno nie kupiłem jej po to by odsprzedać ją z zyskiem. Zainwestowałem w stronkę (zrobienie stronki, likowanie, serwery, domena itp). Niedawno próbował się skontaktować ze mną jeden z dyrektorów tej firmy, bo „chciał ze mną omówić nasze wspólne interesy”. Dodam, że jestem ich autoryzowanym sklepem (tj. uzyskałem dostęp do ich towarów po bezpośrednim kontakcie z oddziałem w Irlandii, i towar jest kupowany przeze mnie bezpośrednio u nich). Ów dyrektor nie zgłosił zastrzeżeń co do sposobu wykorzystania przeze mnie ich znaków towarowych, lecz wyraził nadzieję, że transferuję im domenę, bo oni są właścicielem marki X. Oczywiście transfer miałby nastapić za darmo, do tego dostałem instrukcję jak to zrobić. Na końcu wyraził nadzieję na naszą dalszą współpracę, co osobiście odbieram jako szantaż (jak nam nie oddasz strony, to nie będziemy już współpracować). Czy właściciel ma prawdo do takich działań? I czy firma, będąca oficjalnym partnerem i której działalności właściciel marki jest świadoma, do tej pory godziła się na nią i nie zgłasza nadużycia znaków towarowych(nie wykorzystuję na tej stronie znaku graficznego, tylko napis x.eu) ma prawo do przejęcia takiej strony?

Pozdrawiam.

Witam. Mam pytanie odnośnie zarejestrowanej dawno domenie np 5 lat temu,
teraz np w tym roku firma lub organizacja zastrzega znak towarowy „słowny” na nazwę użytą w domenie. Czy orientuje się Pan czy fakt że domena była od dawna zarejestrowana była u jednego właściciela ma jakieś prawne znaczenie? Czy jest to określone jakimś przepisem / regulaminem ?

Dzień dobry.
Z faktu samej rejestracji domeny nie uzyskuje się praw do nazwy. Pewne prawa nabywa się w następstwie używania takiego określenia w obrocie gospodarczym. Pisałem o tym w artykule pt. „Niezarejestrowany znak towarowy„. W drugą stronę również nie działa to tak prosto, że wystarczy zarejestrować znak towarowy aby przejąć wszystkie domeny na rynku. Z faktu, że domena była już zarejestrowana może na tą chwile płynąć taka informacja, że w momencie rejestracji działał Pan w dobrej wierze, zakładając, że w przyszłości zacznie Pan coś pod tą domeną umieszczać.
Pozdrawiam

Dzień dobry,
Prowadzę firmę od 10 lat i chciałbym zastrzec nazwę firmy/sklepu. Niestety domena pod tą samą nazwą jest już zajęta przez kogoś innego kto również prowadzi podobny biznes. Czy jeśli zastrzegę nazwę firmy to są jakieś środki prawne umożliwiające przejęcie tej domeny?

Bardzo ważny i przydatny artykuł. Ale co w sytuacji kiedy webmaster odmawia cesji domeny zleceniodawcy-właścicielowi firmy, której nazwa (firmy) jest zarejestrowanym znakiem towarowym? strona została wykonana dwa lata przed zastrzeżeniem znaku.

Dzień dobry Pani Beato.

W opisanym przez Panią przypadku jest problem. Na tym etapie trzeba przeanalizować sprawę i zastanowić się czy mamy na tyle mocne argumenty aby domenę odzyskać w trybie spornym (sama rejestracji znaku towarowego może nie wystarczyć). Chodzi o to, że działając przez Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych możemy taką domenę zablokować przed sprzedażą/ cesją. Na tym etapie powinno się rozpocząć rozmowy ugodowe już przez pełnomocnika. To zawsze pokazuje takiej osobie, że sprawa jest poważna.

Gdyby chciała Pani skorzystać z mojej pomocy to proszę o kontakt na: mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

Pozdrawiam

witam, a ja trafiłam tutaj bowiem chcę założyc bloga/stronę dotyczącą zakładu ubezpieczeń społecznych.
Jest to, z tego co widzę, zarejestrowany znak słowno graficzny. Zatem czy mogę użyć go w nazwie domeny?

Napisz do mnie mikolaj@kancelarialech.pl Zadzwoń +48 575 999 410