Slider
10 Mar

Znak towarowy zgłoszony w złej wierze

Można powiedzieć, że przed Urzędem Patentowym panuje zasada “kto pierwszy ten lepszy”. Jeżeli jako pierwszy zarejestrujesz tam swój znak towarowy, skutecznie uniemożliwisz to konkurencji. Nikt inny nie będzie mógł się posługiwać oznaczeniem identycznym lub podobnym do Twojego. Takie prawo ochronne można jednak w pewnych przypadkach unieważnić. Ma to miejsce np. jeżeli zgłoszenia dokonano w złej wierze.



 

Konkurencja nie śpi!

Fot. 1 - Znak towarowy zgłoszony w złej wierze

Czasami znaki towarowe rejestrowane są nie przez osoby, które je realnie używają, a przez konkurencję z branży.

Konkurencję tą zresztą przedsiębiorca często “wychował na własnej piersi”. Nie należą bowiem do rzadkości przypadki, kiedy rejestracji dokonuje były wspólnik bądź zaufany pracownik. Zdarza się, że zakłada on konkurencyjną działalność, zabierając dawnemu pracodawcy część pracowników i klientów.

W niektórych przypadkach może to doprowadzić nawet do bankructwa.

 

Kiedy zgłoszenie jest w złej wierze?

Polska ustawa Prawo własności przemysłowej nie zawiera definicji tego pojęcia. Wspomina jedynie, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego.

Z pomocą przychodzi więc doktryna oraz orzecznictwo sądów.

O zgłoszeniu w złej wierze możemy więc mówić, gdy zgłaszający wiedział o rzeczywistym używaniu danego znaku przez innego przedsiębiorcę. Takie działanie można więc ocenić jako naganne z punktu widzenia zasad uczciwości. Zgłoszenie dokonane jest bowiem w celu wyeliminowania konkurenta z rynku oraz z zamiarem przejęcia jego kontrahentów.

 

Relacje pomiędzy przedsiębiorcami

Przy ocenie tego, czy dane zgłoszenie nastąpiło w złej wierze, sądy biorą pod uwagę relacje łączące przedsiębiorców.

[…] zgłoszenie znaku towarowego, którego celem lub świadomą konsekwencją jest “przejęcie” znaku innego podmiotu, a w szczególności takiego, z którym łączyły uprawnionego szczególne więzi zaufania, poprzez wykorzystanie tego, iż znak ten jest niezarejestrowany, ma charakter działania w złej wierze w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p.

Wyrok NSA z 23 lutego 2010 r., sygn. akt II GSK 425/09

Jak więc widzisz fakt współpracy z przeszłości, działa na niekorzyść zgłaszającego. Można wykazywać, że wspólnika łączyły wtedy z Tobą szczególne więzi zaufania. Kiedy wasze drogi się rozeszły osoba ta, kierowana nieuczciwymi pobudkami, działała w celu przejęcia Twojego znaku towarowego.

 

Zgłoszenie blokujące

Fot. 2: Znak towarowy zgłoszony w złej wierzeOsoba, która w złej wierze zarejestrowała znak towarowy,  może nawet z niego nie korzystać.

Brak używania znaku przez zgłaszającego, nie jest okolicznością łagodzącą.

Ryszard Skubisz, autorytet w zakresie prawa własności przemysłowej, zauważył, że na istnienie złej wiary może wskazywać zgłoszenie znaku przy braku merytorycznych podstaw. Chodzi o takie sytuację, kiedy zgłoszenia dokonuje osoba w ogóle nie prowadząca działalności gospodarczej. Ewentualnie prowadząca taką działalność, jednakże w zupełnie innej branży.

 

Podsumowując

Emocje to prawie zawsze zły doradca.

To jednak właśnie emocje sprawiają, że dawni współpracownicy mogą próbować uprzykrzyć Ci życie. Jeżeli nie zarejestrowałeś swojego znaku towarowego, do swoich celów mogą wykorzystać Urząd Patentowy.

Jak jednak widzisz istnieją mechanizmy, pozwalające przeciwdziałać tym nieuczciwym praktykom. Osoby, które podejmują się takich kroków, często nie są świadome konsekwencji swoich czynów. Wydaje im się, że wystarczy “być pierwszym” w Urzędzie Patentowym by zaszachować dawnego wspólnika.

Nic bardziej mylnego.

 

Jeżeli myślisz o ochronie marki firmy nie możesz zapominać o prawach autorskich. Pytanie czy osoba, która stworzyła dla Ciebie logo przekazała Ci do niego prawa. Jeżeli nie to grożą Ci poważne problemy. Szerzej opowiadam o tym w poniższym nagraniu:

 

 

Fot. 1: spisharamCC BY-SA
Fot. 2: Lennart Huizing

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


Mikołaj Lech

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 410,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl
Mikołaj Lech

Latest posts by Mikołaj Lech (see all)

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

karolina Listopad 13, 2018 o 13:56

Dzień dobry

czy w wypadku gdy mam zarejestrowany znak towarowy ale przegrałam w sądzie arbitrażowym ds domen sprawę o domenę (jej nazwa jest zarazem moim zarejestrowanym słownym znakiem towarowym) to mogę teraz jakoś walczyć o to abym nie została pozbawiona swojej domeny?

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 14, 2018 o 08:02

Jeżeli zapadł już prawomocny wyrok sądu arbitrażowego, że poprzez rejestrację domeny bądź jej używanie naruszono prawo to obawiam się, że temat jest już zamknięty. Pytanie jedynie czy przeciwnik po wygranym sporze nie podejmie się próby unieważnienia Pani znaku towarowego.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Patentowa LECH Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Patentowa LECH z siedzibą w Bydgoszczy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: