Slider
27 Lut

Patent na nazwę Gadu-Gadu. Mój komentarz do afery na portalu Wykop.pl

Kryzysy w social mediach ponoć wybuchają w weekendy. No i jest. Użytkownik portalu Wykop.pl dostał wiadomość od radcy prawnego. Ten zarzuca mu, że jego nick “gadu-gadu” narusza “patent na nazwę Gadu-Gadu”. No i powstało pytanie czy ma rację? Czy użytkownik “gadu-gadu” musi usunąć swoje konto?

patent na nazwę gadu-gadu

Zastrzeżenie:

Moja analiza odnosi się do poniższego stanu faktycznego. Wnioski mogą być inne, jeżeli w sprawie wypłyną nowe okoliczności, które w momencie pisania artykułu nie były znane.

Historia niczym kiepski żart.

 
Przedstawiam skrócony opis całej sytuacji.

Główny zainteresowany w poszukiwaniu pracy postanowił postąpić nieszablonowo. W jego branży to powinien być atut – zajmuje się marketingiem.

Zamiast standardowego CV odezwał się bezpośrednio do operatora komunikatora Gadu-Gadu.

Naskrobałem więc wiadomość pokrótce opisując siebie i swoje doświadczenie, moje pomysły na projekt komunikatora a z uwagi, że mam lekko niekonwencjonalne podejście do rozmów kwalifikacyjnych itp, nie omieszkałem zaśmieszkować, że ostro mirkuję na wykopie i mam nazwę użytkownika gadu-gadu 🙂

Adresat wiadomości jakoś nie miał poczucia humoru.

W odpowiedzi zażądał usunięcia konta ponieważ narusza ono prawo do znaku towarowego Gadu-Gadu.

Po konsultacji ze znajomym studentem prawa usłyszał, że o naruszeniu patentu w tym przypadku nie może być mowy.

 

Wtedy jednak do akcji wkroczył radca prawny Gadu-Gadu ze swoim pismem.

Patent na nazwę Gadu-gaduEfekt?

Młody człowiek naprawdę się przestraszył.

Po pomoc zwrócił się do użytkowników portalu Wykop.pl (link do wpisu).

Jestem w szoku i już nie za bardzo wiem co robić bo nie widzi mi się teraz zawalanie pracy żeby podróżować do Polski na rozprawy sądowe.

Czy najlepszym sposobem faktycznie jest usuniecie konta?
Jakie jest stanowisko Wykop.pl w tej sprawie.

Otwieram debatę na ten temat! Czy naruszam prawo patentowe komunikatora Gadu-Gadu?

Finał tej historii jest znany.

Dla świętego spokoju użytkownik “gadu-gadu” usunął konto.

Nie miałem więc jak z nim porozmawiać.

A chętnie doradziłbym mu “pro bono”.

Sprawa jest ciekawa więc postanowiłem przeanalizować ją na blogu.

Czy Gadu-Gadu ma faktycznie patent na nazwę?

Potocznie ludzie często mówią “patent na nazwę” myśląc o prawnej ochronie marki.

W świetle prawa nazw się nie patentuje. Można natomiast uzyskać prawo ochronne na znak towarowy. Należy w tym celu zarejestrować taki znak w  odpowiednim urzędzie patentowym. I to właśnie tam należałoby poszukać co jest właściwie chronione.

 

W Polsce spółka GG Network ma zarejestrowanych m.in.:

znak towarowy gadu gadu - R-159019Znak towarowy R-159019

GADU-GADU

Znak towarowy R-185951

GADUGADU

Znak towarowy R-188932

znak towarowy GG R-258166Znak towarowy R-258166

 
Czyli radca prawny nie kłamał z tym prawem ochronnym.

Ale…

Pytanie co z tego wynika?

Mając taki “patent na nazwę” nie uzyskuje się monopolu absolutnego. Prawo ochronne ograniczone jest jedynie do wskazanych w zgłoszeniu towarów bądź usług. Tym samym legalnie na rynku mogą istnieć dwie firmy o identycznej nazwie. Warunek jest taki aby działały w innych branżach. Jedynie wtedy nie będzie ryzyka wprowadzenia konsumenta w błąd.

Czy użytkownik “gadu gadu” złamał prawo?

Aby zobaczyć jakie uprawnienia wynikają z rejestracji znaku towarowego należy zajrzeć do ustawy Prawo własności przemysłowej.

Art. 153 1.

Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.

Możesz odnieść wrażenie, że bohater tej historii używał cudzego znaku towarowego.

W świetle prawa o używaniu można jednak mówić jedynie wtedy, kiedy takie oznaczenie używane było w funkcji znaku towarowego.

 

Już Ci tłumaczę o co chodzi.

Co do zasady znak towarowy służy do odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorcy od takich samych lub podobnych towarów lub usług innego przedsiębiorcy. Podstawową funkcją znaku towarowego jest funkcja oznaczenia pochodzenia towaru lub usługi. Jeżeli ta funkcja jest spełniona konsumenci nie będą wprowadzani w błąd.

Jak więc widzisz o używaniu znaku towarowego możemy mówić jedynie w kontekście obrotu gospodarczego.

 

Jednoznacznie wskazują na to kolejne przepisy:

Art. 296 2.

Naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym:
1)znaku identycznego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do identycznych towarów;
2) znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych […]

Komunikator Gadu Gadu był swego czasu bardzo popularny. Można by było więc zastanawiać się, czy nie jest to znak powszechnie znany czy też nawet renomowany. Te rozważania nie mają jednak najmniejszego sensu, jeżeli porównywane oznaczenie nie jest znakiem towarowym.

A tak mamy właśnie do czynienia w tym przypadku. Użytkownik Wykop-u “gadu gadu” nie wykorzystywał swojego nicku to oferowania żadnych towarów lub usług. Nie ma więc mowy o jakimkolwiek obrocie gospodarczym.

I to faktycznie rozwiązuje całą sprawę.

Oczywiście mówię tutaj o samej nazwie “gadu gadu”. Z pisma od radcy prawnego wynika, że użytkownik wcześniej w swoim avatarze używał charakterystycznego słoneczka. Tutaj wchodzą kwestie związane z prawami autorskimi. Użytkownik słusznie usunął ten element ze swojego profilu.

Wnioski płynące z tej historii.

1 – Błędy głównego zainteresowanego.

Jeżeli pęknie Ci rura w domu dzwonisz po hydraulika. Jeżeli zepsuje Ci się samochód jedziesz do mechanika. Dlaczego więc jeżeli ktoś ma problem natury prawnej robi wszystko tylko nie idzie po poradę do prawnika?

Bohater historii pyta się co robić studenta prawa i anonimowych ludzi w internecie. Nie myśli nawet o tym aby skontaktować się ze specjalistą od znaków towarowych (rzecznikiem patentowym).

Co ciekawe internauci w większości źle mu doradzają wskazując, że “patent na nazwę” zabezpiecza wszystko. W masie takich komentarzy giną te prawidłowo analizujące tą sprawę.

Ten casus nie był skomplikowany. Wystarczyła by krótka telefoniczna porada prawna. Koszt w granicach 100-200 zł. W jej efekcie nasz bohater mógłby napisać taką merytoryczna odpowiedź na to pismo, że radca prawny krępowałby się ją pokazać swoim mocodawcom.

Niestety dał się zastraszyć i usunął konto.

 

2 – Poważny błąd wizerunkowy Gadu-Gadu

Czy marketingowcy Gadu-Gadu nie znają historii blogerki, której grozili prawnicy Wedla?

Dziś nawet po 4 latach od tamtego wydarzenia pod artykułami o “Ptasim Mleczku” pojawiają się negatywne komentarze o tej marce.

Nie rozumiem jakie interesy ekonomiczne zostały zagrożone, aby uzasadniało to angażowanie do sprawy prawników. Efekt jest taki, że obecnie Gadu-Gadu ma kryzys wizerunkowy. Portal Wykop ma duży zasięg. Na tą chwilę wpis przeczytało 60 tys. osób. Jestem jednak pewien, że ten gorący temat podchwycą również inne portale. Zresztą ten wpis jest tego przykładem.

I chciałbym zobaczyć jak marketingowcy Gadu Gadu gaszą teraz ten pożar.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 13 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Michael Whitey Luty 27, 2016 o 15:25

Panie mecenasie,

a czy gdyby się okazało, że:
1) użytkownik zajmuje się zawodowo marketingiem;
2) założył konto gadu gadu na wykop.pl
3) zwrócił się do właściciela znaku towarowego z propozycją odkupu założonego konta
4) właściciel odmówił i poprosił prawnika o załatwienie sprawy

to coś by się zmieniło w ocenie użytkownika?

Serdecznie pozdrawiam

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 27, 2016 o 16:29

Robi się ciekawie 🙂

Gdybyśmy przyjęli, że jest przedsiębiorcą to można pomyśleć nad zastosowaniem ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jej Art. 3 1. mówi Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Z kolei art. 14. 1. mówi Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody. Mamy i art. 15.1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku […],

Myślę, że o nieuczciwej konkurencji można by było mówić, gdyby ten użytkownik faktycznie podszywał by się pod GG i niejako w ich imieniu rozpowszechniał szkodzące spółce informacje. Czy samo założenie konta na Wykopie można nazwać utrudnianiem dostępu do rynku? Wątpię. Raczej oceniał bym tą sytuację poprzez skutki działania. Jeżeli nie było żadnych negatywnych następstw to ciężko znaleźć jakiś punkt zaczepienia.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Real525 Luty 27, 2016 o 15:53

“marketingowcy Gadu Gadu”

Xevin ma marketingowców takich jak prawników. Nic nie zrobią, bo po co, przecież gg i tak nikt nie używa.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 27, 2016 o 16:10

Ponoć w firmach jako komunikator wewnętrzny GG ciągle jest wykorzystywane. A tak to faktycznie nie znam osoby, która by z tego korzystała.

Odpowiedz

Anonim Luty 28, 2016 o 11:31

Zgadza się, w lokalnych sklepach typu AGD-RTV wciąż używa się komunikatora GG jako formy kontaktu z hurtowaniami (w moim przypadku Neonet). Jest to po prostu najwygodniejsza forma kontaktu (maile odpadają ponieważ jest za duży ‘spam’, a kontakt telefoniczny czasami się nie pokrywa czasowo i jest bardziej stresogenne dla hurtownika znaleźć coś na szybko)

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 28, 2016 o 13:23

No i mamy odpowiedź dlaczego komunikator ciągle działa skoro nikt znajomy z tego nie korzysta 🙂

Odpowiedz

Edek Luty 28, 2016 o 08:59

Panie Mikołaju,

odnośnie “Wystarczyła by krótka telefoniczna porada prawna. Koszt w granicach 100-200 zł.” i tutaj należy dokonać analizy, czy warto ponosić koszty w danej sprawie czy “odpuścić” (dla zachowania nicku w tym przypadku)? Tutaj użytkownik doszedł do wniosku że nie warto 🙂 Sam temat bardzo ciekawy a wnioski nie są jednoznaczne gdyż nie znamy wszystkich szczegółów.

Pzdr

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 28, 2016 o 09:20

Jest to na pewno kwestia indywidualna. Tu nie chodzi nawet o zachowanie nicku. Ja bym powiedział, że porada rozwiązałaby mocno stresujący tego człowieka problem. I teraz pytanie właściwie do niego czy dla po prostu spokoju ducha nie lepiej byłoby już na początku skonsultować się ze specjalistą. Chciałem tutaj pokazać, że do pewnego poziomu każdy jest sobie w stanie poradzić sam (czytając forma prawnicze, blogi). Powinien jednak brać pod uwagę, że być może trzeba będzie skorzystać na którymś etapie choćby z konsultacji z prawnikiem. A życie pokazuje, że ludzie zwracają się do nas jak już tak naplączą, że nie mają innego wyjścia.

Odpowiedz

Dariusz Luty 28, 2016 o 14:07

Witam, interesujáce wyjanienie. Z jednej strony mona samemu szukac informacji ale w sumie czasem rzeczywicie warto wydac te 100 na konsultacje, zeby nie tracic daremno czasu.

Odpowiedz

Konrad Luty 29, 2016 o 01:54

Ja bym na tą sprawę spojrzał jeszcze inaczej – z punktu widzenia funkcjonowania prawników w świecie mediów społecznościowych. Radca prawny działał w imieniu Gadu-gadu, teoretycznie, prawidłowo. Bronił dobrego imienia swojego klienta. Chociaż, dla nas, osób fizycznych, działał aż nazbyt skrupulatnie. Lecz jednego nie przewidział: reprezentując sferę biznesową wszedł w sferę życia społecznego – login w serwisie społecznościowych rządzi się innymi prawami. Można wybrać sobie login praktycznie taki jaki się chce. Myślenie internautów jest na tej zasadzie: “Jeśli jakiejś firmie nie podoba się mój login, spotkajmy się w mediach społecznościowych. Zobaczymy za kim murem staną internauci”. W tym wypadku markę Gadu-Gadu spotkał kryzys wizerunkowy. Ciekawy case dla studiujących prawników – czego nie należy robić wchodząc w sferę mediów społecznościowych. Świat się zmienia, a my razem z nim;)

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 29, 2016 o 08:08

Konradzie być może masz dużo racji.
Radca dostał polecenie i tak jak chciał klient wysłał pismo ostrzegawcze. Mam jednak wrażenie, że nikt nie pomyślał o skutkach marketingowych takiego ruchu. Tym bardziej, że zaatakowano użytkownika Wykop-u a w tym serwisie występuje duża solidarność. Sam miałem kiedyś sytuację kiedy klient chciał abym postraszył jednego człowieka. Sprawa błaha. Po rozmowie (i pokazaniu przypadku Wedla) odpuścił. Ryzyko, że wyjdzie z tego afera było zbyt duże.
Świat się zmienia 🙂

Odpowiedz

Konrad Luty 29, 2016 o 14:37

Dokładnie Mikołaj. Tutaj trzeba mieć świadomość, że w mediach społecznościowych istnieje niepisana zasada “mój login, moja twierdza”, plus tak jak mówisz “solidarność użytkowników serwisu”, a to zmusza korpo za dwukrotnego zastanowienia się, czy warto iść na wojnę.

Odpowiedz

karol Luty 29, 2016 o 10:05

Z tego co pamiętam ten “pokrzywdzony” użytkownik wykopu bardzo długo miał w awatarze ustawione słoneczko gg, co w połączeniu z nazwą gadu-gadu, nie pozostawia wątpliwości o jaką firmę chodzi…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: