Slider
4 Lip

Działasz międzynarodowo? Koniecznie chroń swój znak towarowy!

Dziś opowiem Ci historię jednego z moich klientów. Jest to spółka, która działa międzynarodowo, eksportując towary do kilkunastu krajów świata. Oczywiście chroni ona znaki towarowe swoich produktów w Polsce i UE. Nie zrobiła tego jednak we wszystkich krajach w których prowadziła sprzedaż. Naraziło ją to na duże problemy. Jeżeli lubisz uczyć się na cudzych błędach – czytaj dalej.

Jak Twój oficjalny dystrybutor może zablokować Ci rynek?

Przedsiębiorcy, którzy działają międzynarodowo często współpracują z wybranymi firmami w danym kraju. Podpisują z nimi umowę na oficjalną dystrybucję i udostępniają materiały reklamowe.

Jest to prostsze rozwiązanie niż zakładanie w każdym kraju osobnej spółki. Ma jednak minusy.

Możesz popaść w konflikt z taką firmą. A wtedy niezakłócony przepływ Twoich towarów do danego kraju zostanie zachwiany.

 

Życie pokazuje, że nie jest to najgorsze co może Cię spotkać.

Jeden dystrybutorów mojego klienta po wielu latach zerwał z nim umowę (jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze). Po prostu człowiek, z którym współpracował czuł się ojcem sukcesu całej marki.

I miał w sumie dużo racji.

Przez te lata to on zajmował się marketingiem i promocją w swoim kraju.

Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że, nie sprzedawał swojego produktu a marka nie należała do niego. Poza tym przy reklamie miał duże wsparcie “centrali”.

Naturalnie mój klient postanowił nawiązać współpracę z kimś innym. Okazało się jednak, że były dystrybutor zarejestrował jego znak towarowy na siebie. Tym samym bez jego zgody żaden towar oznaczony tym znakiem nie mógł być w tym kraju sprzedawany.

Człowiek miał niezły tupet. Nie uważasz?

Z dnia na dzień okazało się, że cały krajowy rynek został zablokowany.

Każdy dzień trwania takiej sytuacji oznaczał dla mojego klienta policzalne straty.

 

Działasz międzynarodowo? Koniecznie chroń swój znak towarowy!

 

Jak możesz odblokować rynek danego kraju?

Oczywiście rejestracja znaku towarowego przez byłego dystrybutora to książkowy wręcz przykład zgłoszenia w złej wierze. Były dystrybutor dokonał rejestracji wiedząc, że nie posiada praw do znaku towarowego. Zrobił to w tajemnicy przed moim klientem aby czerpać z tego zyski ekonomiczne. Np. poprzez późniejszą próbę odsprzedaży mu znaku.

Taki znak towarowy można unieważnić w trybie spornym.

Problem w tym, że na wszystko potrzeba czasu.

A jak wiesz czas to pieniądz.

Poza tym unieważnienie znaku towarowego w egzotycznych krajach może być prawdziwym wyczynem. Mam na tym polu negatywne doświadczenia z jednym z afrykańskich krajów. Procedura toczy się już drugi rok a końca nie widać.

 

Czego może nauczyć Cię historia mojego klienta?

Że powinieneś chronić swoją markę w każdym kraju w którym prowadzisz poważne interesy. Dzięki temu masz pewność, że znak towarowy należy do Ciebie.

Nikt Ci go nie ukradnie.

Następnie możesz z takim dystrybutorem podpisać umowę licencyjną na używanie znaku. W takim przypadku to Ty masz nad wszystkim kontrolę.

Działasz międzynarodowo? Zacznij od badania rynku.

Jeżeli działasz międzynarodowo to Twoje kroki biznesowe powinny być poprzedzone określonymi krokami prawnymi. Eksportując towar do wybranego kraju musisz mieć pewność, że nie naruszysz prawa do cudzej marki. Tym samym już na etapie planowania musisz zrobić tzw. badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego.

Badanie polega na sprawdzeniu, czy twoja marka nie będzie wprowadzać w błąd konsumentów. Innymi słowy czy na terytorium danego kraju nie są zarejestrowane znaki towarowe identyczne lub podobne do Twojego.

Analiza kiedy dany znak jest podobny a kiedy nie wymaga wiedzy i doświadczenia. Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy profesjonalisty najlepiej doradzi Ci rzecznik patentowy.

 

Kolizje o których piszę zdarzają się zresztą częściej niż mylisz.

Kiedy przeprowadzam takie badania dla moich klientów, to kolizje znajduję średnio:

  • w 1 na 3 badania na Polskę i
  • w aż prawie połowie badań na Unię Europejską(!).

Tym samym planując wejście na rynek 10 krajów możesz się dowiedzieć, że np. w 2-3 ktoś całkowicie w dobrej wierze chroni już podobne znaki. Albo więc zrezygnujesz z eksportu do tych krajów, albo swoje towary wprowadzisz tam pod innym brendem.

Inaczej ryzykujesz, że twoje towary zostaną zajęte np. przez celników na granicy.

 

Na koniec powiem Ci tylko, że historie takie jak ta mojego klienta nie są wcale wyjątkowe. Po prostu rzadko słyszy się o nich w mediach. Często powtarzam, że warto zawsze przewidywać problemy, które mogą się pojawić w przyszłości.

Działania prewencyjne są zazwyczaj tańsze niż naprawie szkody, która nastąpiła.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Konrad Lipiec 15, 2016 o 12:34

Często tworząc nazwę nowej marki z założenia międzynarodowej przyjmuje się pomysł aby nazwa była abstrakcyjna lub skojarzeniowa. Szansa na stworzenie unikalnej nazwy jest znacząco większa, co też wpływa na znalezienie wolnej domeny regionalnej. A to ma istotne znaczenie w “dumnych” krajach jak Francja i Niemcy.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Lipiec 16, 2016 o 09:51

Ja jestem wielkim fanem nazw fantazyjnych bo one idealnie nadają się do ochrony prawnej. Niestety bardzo często przedsiębiorcy wybierają opisowe znaki towarowe. Czyli takie, które jednoznacznie wskazują do oznaczania jakich towarów lub usług służą. To już niestety duży błąd bo takimi nazwami mogą posługiwać się wszyscy.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: