Slider
3 Kwi

Let’s get ready to rumble! Charakterystyczna zapowiedź amerykańskiego konferansjera bokserskiego chroniona jako znak towarowy.

Let’s get ready to rumble - Michael BufferPoznajesz tego mężczyznę po lewej? Możesz nie kojarzyć tego jak wygląda, za to z jego głosem na pewno miałeś okazję już się zetknąć.

Michael Buffer bo o nim mowa, to popularny amerykański konferansjer bokserski. Zapowiadał najważniejsze walki o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Między innymi tą pomiędzy Lennoxem Lewisem a Mikiem Tysonem oraz naszym Tomaszem Adamkiem a Witalijem Kliczko.

Sławę przyniosły mu wypowiadane przed walką słowa:

“Let’s get ready to rumble!”
(Przygotujcie się na grzmoty)

 

Sławny zwrot zgłoszony do Urzędu Patentowego

Buffer tym oryginalnym zwrotem zaczął posługiwać się w okolicy 1984 roku.

Kiedy stworzona przez niego charakterystyczna zapowiedź zaczęła nabierać piorunującej popularności, postanowił zarejestrować ją w Urzędzie Patentowym jako znak towarowy.

 

Jak już pisałem na blogu, nie można uzyskać “monopolu absolutnego” na dane określenie. Wyłączność przyznawana jest jedynie w zakresie wskazanych towarów i usług. W tym przypadku były to min.:

  • usługi spikera na imprezach sportowych;
  • usługi promotora boksu;
  • dystrybucja materiałów reklamowych;
  • odzież oraz obuwie.

 

Buffer zarabia krocie na udzielaniu licencji!

Przeglądając odpowiednie rejestry zauważyłem, że zarejestrowano szereg znaków towarowych zawierających zwrot “Let’s get ready to rumble”. Większość oczywiście na terytorium USA. Są jednak i takie chronione w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Można więc powiedzieć, że wszędzie tam gdzie boks jest bardzo popularny.

Michael Buffer na rejestracji owych znaków towarowych zrobił ogromne pieniądze. Jak podają zachodnie media, do 2009 roku z tytułu udzielanych licencji na wykorzystanie tego krótkiego zdania, uzyskał aż 400 mln dolarów.

 

W tym kontekście zastanawia mnie jedno.

Ochrona na część z zarejestrowanych przez niego znaków wygasła. Oznacza to, że albo z pełną świadomością nie przedłużono ochrony, albo najzwyczajniej w świcie… nikt o tym nie pamiętał.

Jeżeli faktycznie tak było, to cóż, bohater dzisiejszego wpisu popełnił taki sam błąd jaki się zdarza robić wielu firmom. Ochrona przyznawana jest bowiem na 10 lat. Po tym czasie należy ją przedłużyć na kolejny okres (i wnieść stosowne opłaty).

Jeżeli panuje się nad formalnościami, tego typu prawo ochronne może trwać teoretycznie wiecznie.
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 410,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl
Mikołaj Lech

Latest posts by Mikołaj Lech (see all)

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Kwiecień 4, 2014 o 13:49

ruble, czy rumble?

Odpowiedz

Mikołaj Lech Kwiecień 4, 2014 o 13:54

Faktycznie zjadłem “m”.
Już poprawiam błąd.

Dziękuję za czujność

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Patentowa LECH Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Patentowa LECH z siedzibą w Bydgoszczy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: