Po co mi umiejętności przemawiania publicznego?
To najczęstsze pytanie u ludzi, którzy słyszą czym się interesuję.
Faktycznie mało kto planuje karierę konferansjera, mówcy czy polityka.
Przekonanie, że tego typu umiejętności się nie przydadzą jest mylne. Umiejętności dobrego wysławiania się, dykcji, czy w ogóle radzenia sobie ze stresem, przydają się praktycznie na każdym kroku.
Zwróć uwagę, że tego typu umiejętności wykorzystuje się w kontaktach z drugim człowiekiem. Umiejętne i płynne wysławianie się może zaprocentować w rozmowie z szefem. Na pewno okaże się pomocne przy okazji prowadzenia prezentacji dla współpracowników.
Osoba, która potrafi oczarować swoich partnerów biznesowych, ma większą szansę na podpisanie lukratywnego kontraktu.
Czy można się tego wszystkiego nauczyć?
Zdecydowanie tak!
Kilka słów o historii klubów Toastmasters.
Pomysł szkolenia z zakresu przemawiania publicznego wyszedł od Ralpha C. Smedleya. Już w 1924 roku przeprowadził on pierwsze spotkanie klubu, który później zaczęto nazywać Toastmasters.
Zauważył on, iż choć jego studenci mają wiedzę, to „nie potrafią jej sprzedać”. Stres towarzyszący egzaminom ustnym niekiedy wręcz paraliżował działania młodych ludzi.
Zaradzić temu miał stworzony przez niego program szkoleniowy. Idea była taka aby zainteresowane osoby uczestniczyły w cyklicznych spotkaniach. W ich trakcie członkowie klubu pracowali nad rozwojem swoich umiejętności miękkich.
Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Dziś po równo 90 latach, na świecie istnieje 13 500 klubów z ponad 280 000 członkami w 116 państwach.
W samej Bydgoszczy mamy już trzy kluby Toastmasters (w tym jeden anglojęzyczny).
Jak działają kluby Toastmasters?
Spotkania mają wszędzie w zasadzie ujednolicony przebieg. Członek klubu ma do wyboru dwie ścieżku rozwoju:
1 – Kompetentnego mówcy
Osoba przystępująca do klubu ma przed sobą do wygłoszenia 10 mów. Tematy wybieramy sobie sami, natomiast samo przemówienie powinno być stworzone wg. pewnych wytycznych.
Pierwsze mowy są stosunkowo proste i mają głównie na celu oswojenie się ze stresem towarzyszącym na scenie. Każde kolejne powinno zawierać dodatkowy element jak dobrze zaznaczony wstęp, rozwinięcie, zakończenie, barwne figury retoryczne, zaakcentowaną mowę ciała czy np. odpowiednią intonację głosu.
Każda mowa jest oceniana przez bardziej doświadczonego toastmastera. Dzięki temu mówca ma informację zwrotną co zrobił dobrze a co może poprawić.
2 – Kompetentnego lidera
Zadaniem członka jest wypełnianie określonych funkcji na spotkaniach.
Na początku są to proste zadania takie jak mierzenie czasu. Nabierając doświadczenia taka osoba sama zaczyna oceniać mowy nowych członków, ocenia spotkania od strony gramatycznej czy w końcu sama je prowadzi.
Jednym z jej zadań może być też zorganizowanie regionalnego konkursu mów, które odbywają się cyklicznie. Pełniąc te wszystkie funkcje człowiek uczy się pracy w zespole, delegowania zadań czy w ogóle współpracy.
Niewątpliwą zaletą tych spotkań jest to, że uczymy się poprzez praktykę. Cóż z tego, że przeczytasz nawet świetną książkę o przemawianiu publicznym, jeżeli nie potrafisz wpleść tych rad w życie.
Nauka przebiega w miłej atmosferze choć trzeba sobie poradzić z pewnym stresem. I właśnie jego pokonanie staje się dla niektórych wyzwaniem.
Podobno ludzie statystycznie bardziej boją się przemówień publicznych niż śmierci 🙂
Wiedząc o tym stworzono pewne ćwiczenie, które stawia Cię w sytuacji stresu kontrolowanego . Chodzi o „gorące pytania„.
Polega to na tym, że dostajesz pytanie, na które absolutnie nie znasz odpowiedzi. Nie masz też czasu na przygotowanie. Twoim zadaniem jest odpowiedzieć na nie, a twoja wypowiedź nie powinna być krótsza niż 1 minuta.
Przykłady gorących pytań:
- Co jest lepsze tipsy czy akryle? (pytanie do mężczyzny)
- Na czym polega „spalony” w piłce nożnej? (pytanie do kobiety)
- Wskaż 10 alternatywnych zastosowań dla spinacza biurowego.
Celem tego ćwiczenia jest nauczenie się improwizacji oraz trzeźwego myślenia w stresującej sytuacji. Nie chodzi wcale o to, aby odpowiedzieć na dany temat. Ważne, aby wypowiedź była płynna, logiczna i przedstawiona w ciekawy sposób.
Jest to świetny sposób nauki, który wiąże się z przekraczaniem strefy komfortu.
Choć na początku ćwiczenie to było dla mnie mocno stresujące, dziś po prostu je uwielbiam. Umiejętność trzeźwego myślenia w sytuacji stresującej przy równoczesnym płynnym wysławianiu się wtedy, to przecież nieoceniony atut na sali rozpraw.
Niby samo ćwiczenie to zabawa, ale jego efekty jak najbardziej przydadzą się w realnym życiu.
Wiem, że nieco się rozpisałem.
A to dlatego, że w mojej ocenie umiejętności, które możesz wynieść uczęszczając do klubów Toastmasters są szalenie przydatne. Sam byłem zaskoczony jak bardzo. Jeżeli choć trochę Cię zaintrygowałem, proponuję Ci udać się do najbliższego klubu z twojej okolicy.
Co najważniejsze, jako gość masz absolutny immunitet.
Możesz po prostu siedzieć i obserwować 🙂
Dalsza część artykułu pod formularzem.
Jak taka organizacja chroni swoją markę?
Pierwsze spotkanie klubu miało miejsce w 1924 r.
Oficjalnie jednak nazwą TOASTMASTERS INTERNATIONAL zaczęto posługiwać się od 1930 roku. Popularność tego typu spotkań nieustannie wzrastała.
W 1949 r. zaczęto chronić logo organizacji poprzez rejestrację znaku towarowego. Dokonano tego najpierw w Wielkiej Brytanii a potem na terenie Stanów Zjednoczonych.
Ochrona tego znaku trwa do dnia dzisiejszego!
Z biegiem lat, dwukrotnie doszło do rebrandingu samej marki. Widać jednak, że organizacja dobrze dbała o swoja własność intelektualną. Za każdym razem do ochrony zgłaszane było aktualnie obowiązujące logo.
po lewej znak z 1989 r., po prawej aktualny z 2011 r.
To nie jedyny przykład do naśladowania.
W swojej pracy często słyszę pytanie czy jest sens chronić znak słowny, jeżeli zarejestrowało się już znak słowno graficzny. Pełnomocnicy Toastmasters International nie mieli takich dylematów.
Dokonali oni zgłoszenia m.in. na całą Unię Europejską zarówno logo jak i nazwy.
Słuszność tej decyzji potwierdziła polityka samej organizacji.
Dokonując rebrandingu ochrona na stare logo nie obejmuje już nowego. Mając jednak zastrzeżoną sama nazwę, bez znaczenia jest w jakiej szacie graficznej ona obowiązuje. Rejestracja nowego logo była wzmocnieniem ochrony już obowiązującej.
Oczywiście takie działanie wiąże się z większymi kosztami. Należy bowiem opłaty urzędowe uiścić za każdy znak z osobna. Z doświadczenia jednak wiem, ze w przypadku problemów, taka silna ochrona jest nie do przecenienia.
Podsumowując
Jak wiesz ochroną marki zajmuję się na co dzień.
I chyba chyba to zboczenie zawodowe skłoniło mnie do przyjrzenia się temu, w jaki sposób tak duża organizacja dba o swoją markę. Myślę, że każdy, nawet mały przedsiębiorca może z tej historii wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Pomijając jednak aspekty prawne, gorąco zachęcam do zainteresowania się tą organizacją.
Tworzą ją najczęściej młodzi, pro-aktywni ludzie. Dołączając do klubu można poszerzyć swoje znajomości i miło spędzić czas. W niektórych klubach Toastmasters panuje bowiem zasada, że po spotkaniu organizowane są wyjścia integracyjne.
Czyli łączymy przyjemne z pożytecznym.
Zobacz również:
- Co oznacza symbol TM przy logo?
- Allegro usunęło moją ofertę. Co zrobić, aby ją szybko przywrócić?
- 34 powody dlaczego warto chronić markę firmy jako znak towarowy
- Klasy towarowe w znaku towarowym
- Kradzież nazwy firmy poprzez rejestrację w Urzędzie Patentowym
- Czy można zarejestrować znak towarowy na osobę fizyczną?
- Czy wystarczy zastrzec znak towarowy, aby przejąć domenę?
- Strefa Marek Allegro. Na czym polega i jak podnosi sprzedaż?
Mikołaj Lech
rzecznik patentowy




