Slider
16 Lut

Wulgaryzmy jako znaki towarowe – czyli słów kilka o dobrych obyczajach.

W internecie powszechne oburzenie. Urząd Patentowy odmówił ochrony znaku towarowego „pożar w burdelu”. Ponoć narusza on dobre obyczaje i zawiera w sobie wulgaryzm. Teoretycznie tego typu określeń się nie rejestruje. W praktyce bywa z tym różnie. No bo jak zinterpretować pojęcie dobrych obyczajów? Sam znalazłem zastrzeżone znaki, które wprawiły mnie w prawdziwe osłupienie.

 

Z góry Cię uprzedzam!

W dzisiejszym tekście znajdzie się wiele przykładów znaków wulgarnych, niesmacznych czy po prostu kontrowersyjnych. Wszystko w celach edukacyjnych.

W każdej chwili możesz przestać czytać.

Choć pewnie zwykła ludzka ciekawość Ci na to nie pozwoli 🙂

 

Fot. 1 - Wulgaryzmy jako znaki towarowe - czyli jak rozumieć dobre obyczaje.

Podstawy prawne

 

1. Konwencja paryska z 1883 r.

Na świecie przepisy dotyczące rejestracji znaków towarowych są właściwie ujednolicone. Podstawowym aktem, który to reguluje jest Konwencja paryska o ochronie własności przemysłowej z 1883 r. W dzisiejszym brzmieniu zawiera ona zapis, że

Można odmówić rejestracji znaków towarowych […], jeżeli są one sprzeczne z zasadami moralności lub porządkiem społecznym, a zwłaszcza jeżeli mogą wprowadzać odbiorców w błąd.

2. Przepisy unijne

Rozporządzenie Rady (WE) nr 207/2009 odnosi się do wspólnotowych znaków towarowych. Tutaj rejestracja następuje w Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante w Hiszpanii. Rozporządzeniu mówi, że:

Nie są rejestrowane […] znaki towarowe, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami.

3. Przepisy polskie

Kwestie rejestracji znaków towarowych w Polsce reguluje ustawa Prawo własności przemysłowej. W art 131. ust.1 pkt 2) możemy przeczytać, że:

Nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami.

 

Wracając do budzącej tyle emocji sprawy znaku towarowego „pożar w burdelu”.

Decyzja eksperta opierała się na konkretnych przepisach. Te jak widzisz na całym świecie sformułowane są podobne. Na pewno nietrafnym jest zarzut, że  Urząd Patentowy RP to nowy urząd cenzury. Ekspert zinterpretował słowo „burdel” jako określenie wulgarne.

Jeżeli zgłaszający się z tym nie zgadza, może złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Jak rozumieć porządek publiczny i dobre obyczaje?

 

Porządek publiczny.

Jest to pojęcie ściśle prawne. Składają się na nie wszelkie zasady prawne potrzebne do funkcjonowania demokratycznego państwa prawa. Znak towarowy naruszający prawo będzie więc sprzeczny z porządkiem publicznym. Przykładem mogą być znaki:

– nawołujące do popełniania czynów zabronionych;
– odnoszące się do organizacji terrorystycznych.

Dobre obyczaje.

Stanowią pewien zbiór reguł z którymi identyfikuje się dana społeczność i je akceptuje. Reguły te wiążą się z panującymi zasadami moralnymi oraz zwyczajami.  Za naruszające dobre obyczaje powinny więc być uznane znaki:

– zawierające wulgaryzmy,
– będące bluźnierstwami,
– mające charakter rasistowski.

 

Przykłady znaków, którym odmówiono ochrony.

Kontrowersyjne nazwy z marketingowego punktu widzenia czasami mają sens. Tak oznaczony produkt łatwiej może się wyróżniać na rynku. A podobno „nie ważne jak mówią byleby mówili”. Często po prostu się to opłaca.

 

1 – Godło ZSRR (o sprawie pisałem tutaj).

Znak towarowy a dobre obyczaje2 – Je sui Charlie (o sprawie pisałem tutaj).

To hasło jest wyrazem solidarności z ofiarami zamachów terrorystycznych w Paryżu. Wielu „kreatywnych przedsiębiorców” próbowało zarejestrować je jako znaki towarowe. Sprawa okazała się na tyle kontrowersyjna, że specjalne oświadczenie wydał m.in. OHIM i francuski urząd patentowy. Wskazano jednoznacznie, że tego typu znaki towarowe nie będą rejestrowane bo naruszają dobre obyczaje.

Znak towarowy naruszający dobre obyczaje3 – DUPECZKA (znak zgłoszony do oznaczania likierów).

Znak towarowy naruszający dobre obyczaje4 – Pogoń Walcząca – znak zgłoszony do oznaczania m.in. akcesoriów dla kibiców.

Odmowa przyznania ochrony wynikała z tego, że oznaczenie zawierało w sobie Znak Polski Walczącej. Co ciekawe w w 2012 pojawiła się informacja, że ten historyczny znak został zgłoszony do ochrony przez Związek Powstańców Warszawskich. Nie znalazłem jednak po tym śladu w rejestrach urzędu patentowego.

Znak towarowy naruszający dobre obyczaje5 – Pokolenie JPII

Kolejny przykład, kiedy ktoś chce zarobić na czyjejś śmierci. Tutaj mamy próbę zmonopolizowania powszechnie używanego określenia. Do Urzędu Patentowego RP zgłoszono słowne znaki „JPII” i „JP2 CUP” oraz kilka znaków słowno- graficznych. Do OHIM wpłynął z kolei wniosek o rejestrację znaku „Johannes Paul II”.

Znak towarowy naruszający dobre obyczaje6 – Narkotyki

Natknąłem się na próby rejestracji słownych znaków towarowych takich jak „OPIUM”, „CANNABIS”, „COCAINE”, „COCAINKA” czy „LSD ENERGY”. Wszystkim odmówiono ochrony bo jednoznacznie naruszają porządek publiczny.Znak towarowy naruszający porządek publiczny i dobre obyczajeZnak towarowy naruszający porządek publiczny i dobre obyczaje7 – Wulgaryzmy

Jako wspólnotowy znak towarowy próbowano zarejestrować określenie „SCREW YOU” (m.in. na środki antykoncepcyjne), FUCKIN ISLAND (towary z klasy 25), oraz FUCK OF THE YEAR (m.in. na usługi w zakresie transmisji telewizyjnej).

Znak towarowy naruszający dobre obyczaje8 – Nazwa organizacji terrorystycznej

W 2004 r. do OHIM wpłynęło zgłoszenia na znak ETA (do oznaczania m.in. odzieży i obuwia). Skrót ten odnosi się do organizacji terrorystycznej, która metodami zbrojnymi walczyła o utworzenie Baskonii.

Znak towarowy naruszający dobre obyczaje9 – Znaki wskazujące na konkretne osoby

Na terenie UE starano się zarejestrować znaki takie jak:

  • BILLCLINTON;
  • Fidel Castro;
  • BIN LADIN
  • HITLER (EUTM- 013733704).

 

10 – DO NOTHING BITCH (86731795)

Ten słowny znak towarowy został zgłoszony do ochrony w USA nie przez byle kogo.

Ronda Rusey to wybitna zawodniczka mieszanych sztuk walk i aktualna była posiadaczka pasa UFC. Zdominowała swoją wagę. Amerykański urząd patentowy uznał jednak, że to określenie narusza dobre obyczaje i odmówił przyznania prawa ochronnego.

 

 

11 – HWDP / JP

Tłumaczenia tego skrótu nie ma w słowniku PWN. Mimo wszystko ekspert z polskiego urzędu patentowego był czujny. Odmówił przyznania ochrony na słowny znak towarowy: HONOR WIARA DUMA POJEDNANIE HWDP.

Nie mniej w 2012 r. do urzędu znowu wpłynęła podobna sprawa:

Znak towarowy naruszający dobre obyczajeTutaj sugeruje się nam, że HWDP to skrót od „HAVE WE DOUBLE POWER”?

„Nie ze mną te numery Bruner” pomyślał ekspert i ochrony odmówił.

Okazuje się jednak, że ekspert jest tylko człowiekiem.

Nie dopatrzył się naruszenia dobrych obyczajów w zgłoszonym do ochrony znaku:

jpR-223843

Skrót ten upodobali sobie „ortalionowi rycerze” a oznacza do samo co HWDP.

Przykłady znaków, którym przyznano ochronę

Jeżeli dotarłeś do tego momentu, to prawdopodobnie rozumiesz już istotę opisywanego przeze mnie zagadnienia. Wskazałem podstawy prawne, wytłumaczyłem czym jest porządek publiczny i dobre obyczaje. Wszystko uzupełniłem ciekawymi przykładami.

Teraz całkowicie namieszam Ci w głowie przykładami zarejestrowanych znaków.

 

1 – LUFTWAFFE (CTM-005636162)

Wspólnotowy znak towarowy przeznaczony do oznaczania kurtek (historycznych reprodukcji). Luftwaffe to siły powietrzne III Rzeczy, które utworzył Hitler. Nazwa używana jest do dzisiaj.

2 – Liść konopi (R-274023)

Znak towarowy naruszający porządek publiczny i dobre obyczajeW Polsce kilka lat temu zarejestrowano taki oto graficzny znak towarowy. Przeznaczony jest do oznaczania m.in. kosmetyków, preparatów leczniczych i zapalniczek. To dość zaskakujące, że udało się ten znak zarejestrować. Urząd Patentowy RP odmawia rejestrowania znaków towarowych naruszających porządek publiczny. Liść konopi, który jest dość popularny w popkulturze, powszechnie kojarzy się przecież z narkotykami.

 

3 – Bullshit (CTM-000777847)

Znak towarowy zarejestrowany jeszcze w 1998 r. przez RED BULL-a. Przeznaczony do oznaczania m.in. napojów alkoholowych i bezalkoholowych.

 

4 – Mr Dick (R-282790)

mr dick - wulgaryzmy jako znaki towarowe

Taki oto znak towarowy został zarejestrowany przez nasz Urząd Patentowy w Warszawie. Służy do oznaczania m.in.: preparatów i substancji antykoncepcyjne a także prezerwatyw oraz akcesoriów seksualnych.

Zgłaszający trafił chyba na dość liberalnego eksperta, który sprawę rozpatrywał 🙂

 

5 – CRIMINAL (CTM-001676220)

Wspólnotowy słowny znak towarowy przeznaczony do oznaczania min. odzieży.

 

6 – SHIT BOX (UK00002490027)

SHIT BOX UK00002490027

Zgadniesz do oznaczania czego przeznaczony jest ten znak towarowy?

Odpowiedź – przenośne tekturowe toalety 🙂

Genialne!

shit box1

7 – BILLY BASTARD (CTM-001925684)

Wspólnotowy słowny znak towarowy przeznaczony do oznaczania min. przyrządów naukowych, usług nauczania czy usług prawnych 🙂

8 – LEXY ROXX DER GEILSTE STERN AM PORNOHIMMEL (CTM-012979621)

Wspólnotowy znak towarowy przeznaczony do oznaczania m.in. nośników danych, odzieży oraz klubów rozrywkowych.

Zarejestrowany znak towarowy

9 – ON THE RIGHT END OF THE PENIS (IR- 835720)

     ON THE WRONG END OF THE PENIS (IR- 835722)

Oba słowne znaki przeznaczone do oznaczania materiałów drukowanych.

 

10 – Shit Happens (CTM-011764016)

Wspólnotowy znak towarowy przeznaczony do oznaczania m.in. … pieluszek 🙂

11 – F**K PROJECT (CTM-011372414)

FK PROJECT

Wspólnotowy znak towarowy przeznaczony do oznaczania m.in. odzieży oraz skóry.

 

12 – CITY B**CH (3722185)

CITY B CH

Francuski znak towarowy przeznaczony do oznaczania m.in. toreb alpinistycznych, odzieży skórzanej i obuwia plażowego.

 

13 – I (love) MY PENIS (CTM-009960841)

Wspólnotowy znak towarowy przeznaczony do oznaczania min. przyborów kuchennych, odzieży i obuwia.

Zarejestrowany znak towarowy 14 – I (love) VAGINA Company (DE-30303411)

Znak towarowy zarejestrowany w Niemczech na odzież.

Zarejestrowany znak towarowy

15 – BORN TO FUCK (IT-0001195963)

Znak towarowy zarejestrowany we Włoszech na odzież.

Zarejestrowany znak towarowy16 – FUCK ME I’M FAMOUS (IR-904676)

Prawdziwa perełka na koniec. Znak zgłoszony na rzecz Dawida Getty. Przeznaczony do oznaczania m.in. imprez i zabaw rozrywkowych.

Zarejestrowany znak towarowyPodsumowując

Nie pytaj mnie nawet jakim cudem zarejestrowano niektóre z powyższych znaków.

Najwyraźniej pojęcie dobrych obyczajów rozumiane jest mniej lub bardziej liberalnie. To jak oceniany jest dany znak często zależy od wielu czynników. Mają na to wpływ uwarunkowania społeczne, polityczne czy religijne.

W Polsce znak „pożar w burdelu” uznano za naruszający dobre obyczaje. We Włoszech w znaku „born to fuck” już się tego nie dopatrzono.

Nie da się jednak ukryć, że dysproporcja jest wyraźna.

Może więc nie wszystko stracone i o znak „pożar w burdelu” warto jeszcze walczyć?

 

Fot. 1 – Schub@ /CC BY-NC-SA
Pozostałe – urzędowe bazy znaków towarowych

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Karolina Luty 17, 2015 o 07:22

Jeden z najlepszych wpisów panie Mikołaju. Ludzka wyobraźnia nie zna granic 🙂 Naśmiałam się w trakcie czytania. Oby więcej takich tematów.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 17, 2015 o 08:05

Dziękuję.
Myślę, że właśnie dzięki tej ludzkiej wyobraźni dobrych tematów nigdy mi nie zabraknie.
Pozdrawiam Pani Karolino

Odpowiedz

Marcin Marzec 2, 2015 o 13:23

niektóre znaki towarowe są tak śmieszne że nie daje rady zapoznać się z nimi do końca ;P

Odpowiedz

Mateusz Marzec 4, 2015 o 15:38

Bardzo ciekawe przykłady. Trochę jednak nie rozumiem powoływania się w niektórych przypadkach na klauzulę dobrych obyczajów lub sprzeczności z porządkiem publicznym. Zawsze sądziłem, że ta przeszkoda dotyczy tych znaków, gdzie sprzeczność z dobrymi obyczajami tkwi w samych znakach, a nie w sposobie, w jaki będą one wykorzystywane. Np. oznaczenie JP2 samo w sobie nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, ale jedynie próba jego zmonopolizowania i komercyjnej eksploatacji.

W przypadku takich znaków podstawą odmowy mógłby być art. 131 ust. 2 pkt 5: „Nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli: zawierają elementy będące symbolami, w szczególności o charakterze religijnym, patriotycznym lub kulturowym, których używanie obrażałoby uczucia religijne, patriotyczne lub tradycję narodową;”. Wydaje mi się, że urząd wyjątkowo rzadko sięga do tej podstawy, a znacznie częściej do dobrych obyczajów.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Marzec 4, 2015 o 19:05

Dziękuję za ciekawy ciekawy komentarz.

Wszystko to kwestia interpretacji. Kontekst się jednak liczy. Skrót HWDP to teoretycznie też słowo fantazyjne, które nic nie oznacza. Generalnie jednak każdy z nas domyśla się jakie jest tego tłumaczenie. Wydaje mi się, że urząd patentowy chętniej powołuje się na dobre obyczaje bo jest to pojęcie niedookreślone. Moglibyśmy się spierać czy JP2 to pojęcie religijne bądź patriotyczne. Po co kombinować jak można podpiąć to pod zarzut naruszenia dobrych obyczajów.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Marcin Grudzień 15, 2015 o 18:23

Jak zwykle bardzo ciekawie i treściwie.
Widać że art art 131. ust.1 pkt 2 i roz. (WE) nr 207/2009 , pozwala na dość dużą dowolność w interpretacji.
Z przytoczonych przykładów widać, że w Polsce jak we wielu innych dziedzinach tak i tu panuje duża restrykcyjność, może to scheda po pozostałym systemie . U nas słowo penis pewnie by nie przeszło, a przecież nie jest ani obraźliwe ani wulgarne. Z powyższego widać, że wulgarne słowo na F… w Europie można zarejestrować, a „wykropkowane” jest powszechne. Natomiast okazuje się że u nas odrzucono słowo burdel, faktycznie nie jest to może język literacki choć w literaturze dość często można je spotkać, ale sądzę że jest powszechnie odbierane jako mało wulgarne. Nie jest to ten kaliber co słowa na h, k, lub p. Może wystarczyłoby spróbować rejestracji w np. Niemczech lub we Włoszech.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Grudzień 15, 2015 o 21:27

Dzięki za komentarz Marcinie.
No cóż pojęcie dobrych obyczajów jest nieostre. Najlepszym dowodem na to są znaki, które znalazłem. Europa zachodnia wydaje się dużo bardziej wyluzowana niż nasi eksperci z UP. A co do Twojej sugestii aby zgłosić znak w Niemczech lub we Włoszech to może nie być to rozwiązanie atrakcyjne z powodu zasięgu terytorialnego. Lepiej wyjść na UE wtedy prawo ochronne obejmie wszystkie 28 krajów w tym Polskę. Wydaje się, że OHIM jest w tej kwestii bardziej liberalny niż polski Urząd 🙂
Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: