To jeszcze nie koniec walki o „Ptasie Mleczko”

Kilka dni temu dzwoniła do mnie dziennikarka pewnej gazety. Z racji tego, że opisałem historię walki o markę Ptasiego Mleczka, chciała kilka rzeczy omówić. Okazją do tego stała się informacja, że Zakłady Cukiernicze Miś walczą z Wedlem o Ptasie Mleczko przed Urzędem Patentowym. Sytuacja jest ciekawa, dlatego pokrótce postanowiłem ją tutaj opisać.

Ptasie Mleczko - Miś

Okazuje się, że przypadkiem przewidziałem całą sytuację. Komentując informację o zarejestrowaniu słownego znaku towarowego „Ptasie Mleczko” wspomniałem, że znalazłem „Ptasie Mleczko” firmy MIŚ w pobliskim markecie.

W nowej rzeczywistości prawnej jest to klasyczne naruszenie prawa ochronnego do zarejestrowanego znaku towarowego.

Groziło to procesem dla MISia, co też nastąpiło.

Puls Biznesu opisuje, że Wedel wystąpił przeciwko Zakładom Wyrobów Cukierniczych MIŚ do sądu. MIŚ z kolei toczy batalię z Wedlem przed Urzędem Patentowym.

Sprzeciw do rejestracji znaku towarowego

Informacja prasowa jest dość skąpa, ale jestem z niej w stanie coś wycisnąć.

Decyzję  o rejestracji „Ptasiego Mleczka” Urząd Patentowy wydał 30 czerwca 2014 r. Wedel dopiero od tej daty mógł podejmować kroki prawne w stosunku do konkurentów.

Z pewnością w pierwszej kolejności wystosował wezwanie do zaprzestania naruszania znaku towarowego.

Jeżeli sprawa trafiła do sądu, to MIŚ prawdopodobnie nie zastosował się do żądań. Nie wiadomo zresztą jakie były szczegóły. Poza samym roszczeniem o zaprzestanie naruszania znaku mogły się pojawić wysokie kwoty odszkodowania.

A w takiej sytuacji czasami taniej jest przegrać proces niż płacić bez walki.

No dobrze, ale dlaczego spór toczy się również przed Urzędem Patentowym RP?

Bardzo prawdopodobne, że MIŚ zmuszony niejako sytuacją, w której się znalazł broni się poprzez złożenie sprzeciwu do rejestracji znaku towarowego. Tym sposobem może zawiesić postępowanie, które toczy się przed sądem, do czasu rozstrzygnięcia sprawy przed Urzędem Patentowym.

Kolegium Orzekające zadecyduje o losie Ptasiego Mleczka

I teraz robi się naprawdę ciekawie.

Wedel prawa do marki Ptasie Mleczko odzyskał po 58 latach. Kosztowało to wiele wysiłku. W końcu jednak udało się przekonać eksperta z Urzędu Patentowego RP do przyznania ochrony na ten znak towarowy.

W momencie jednak, sprzeciwu MISia… cała zabawa zaczyna się od początku.

Kolegium Orzekające przy Urzędzie Patentowym RP, nie jest związane decyzjami ekspertów. Oznacza to, że Wedel ponownie będzie musiał przekonywać, że słowny znak towarowy „Ptasie Mleczko” ma zdolność rejestrową.

Wcześniej powszechnie przyjmowało się, że jest to nazwa rodzajowa piankowych ciastek oblanych czekoladą. A taka nazwa podobnie jak irysy, raczki czy krówki nie może być przez nikogo zawłaszczona.

Wedlowi udało się jednak wykazać, że pomimo wielkiej popularności, Ptasie Mleczko w większości nadal kojarzy się ludziom z Wedlem. Ten z kolei na każdym kroku stara się to akcentować.

Sam zauważyłem, że np. pojedynczy cukierek od spodu ma wytłoczone logo producenta.

Dziennikarka w rozmowie ze mną zadała mi pytanie:  Kto ten spór wygra?

Gdybym ja to wiedział 🙂

Sprawa jest skomplikowana. Przyznam Ci się szczerze, że  rejestracja tego znaku mnie zaskoczyła. Została zmieniona długoletnia praktyka Urzędu Patentowego. Czy takie samo stanowisko przyjmie Kolegium Orzekające?

Ciężko przewidzieć.

Mówi się, że 40% decyzji Urzędu Patentowego jest skutecznie podważanych w procedurze spornej. I chyba tak bym obstawiał w tej sprawie.

Na 60% Wedel się wybroni. Niemniej te 40% szans dla MISia to całkiem sporo.

Ewentualne unieważnienia rejestracji tego znaku będzie miało ogromne znaczenie dla całej branży. Aktualnie rynek „Ptasiego Mleczka” jest w Polsce wart 400 mln złotych!

Zobacz również:

Oceń ten artykuł
5/5 według czytelników bloga

Chcesz 700 EUR dofinansowania na ochronę marki?

Skontaktuj się ze mną:

Jako rzecznik patentowy, specjalizuję się w rejestrowaniu znaków towarowych. Pomogę Ci uzyskać unijne dofinansowanie na ten cel.

Podobał Ci się ten artykuł?

Pobierz darmowy eBook o ochronie marki
  • zawiera kluczowe informacje o ochronie marki
  • otrzymał wyróżnienie od Urzędu Patentowego
  • napisany jest prostym i zrozumiałym językiem
  • opisuje najczęstsze błędy przedsiębiorców
  • zawiera proste rady jak chronić swoją markę
  • pobrało go już ponad 2400 osób!

Zobacz również

Podobne wpisy

  1. 10 typów rozwiązań, których nie da się opatentować. Jakie wynalazki nie dostaną ochrony?

    Ostatnio opisywałem jakie wynalazki kwalifikują się do ochrony patentowej. Przepisy wymieniają również listę 10 rozwiązań, których nie da się opatentować. Dzisiaj przeczytasz o Kaczorze Donaldzie, myszy harwardzkiej oraz całkiem sporo o rozwiązaniach wyłączonych z możliwości patentowania.

  2. Patent na wynalazek. Jak przedsiębiorca może zgłosić innowację do Urzędu Patentowego?

    Co to jest patent, a czym jest wynalazek? Jakie rozwiązania można opatentować? Czy każdy pomysł da się tak chronić? Poniżej przeczytasz o warchlakach, kadzidełkach i historii genialnego wynalazku związanego z pizzą. Co jednak najważniejsze, opowiem Ci o 5 wymogach, jakie musi spełniać rozwiązanie, aby dało się je opatentować. To wiedza z pierwszej ręki od eksperta.

  3. Patent a znak towarowy. Czy można opatentować markę?

    Patent a znak towarowy. Czy można opatentować markę w Urzędzie Patentowym?

    Często dostaję pytania typu: “Ile kosztuje opatentowanie logo?” oraz “Czy pomogę w uzyskaniu patentu na nazwę firmy?”. Wiele osób używa tego słowa w znaczeniu potocznym. Czyli jako synonim ochrony prawnej. Poniżej przeczytasz czy można opatentować markę oraz co patenty mają wspólnego ze znakami towarowymi. Okazuje się, że więcej niż Ci się wydaje. Jeżeli myślisz o ochronie logo dostaniesz aż 700 EUR dotacji na zgłoszenie!

  4. Bezpłatna weryfikacja nazwy i logo firmy przed zgłoszeniem znaku towarowego. Czy można jej ufać?

    W internecie coraz agresywniej reklamują się firmy pomagające w rejestracji znaków towarowych. Część z nich oferuje bezpłatną weryfikację możliwości zastrzeżenia logo i nazwy firmy w Urzędzie Patentowym. Jak to możliwe, że usługa która mi zajmuje kilka godzin, tutaj dawana jest gratis? Jaki jest poziom takiego darmowego badania? Tego dowiedziałem się od Klienta, którego próbowano wprowadzić na minę!

Napisz do mnie mikolaj@kancelarialech.pl Zadzwoń +48 575 999 410