Slider
8 Kwi

Fatalna próba obejścia znaku towarowego

Wykorzystując ostatnio nieco wolnego czasu, postanowiłem go z pełną premedytacją zmarnować 🙂

Przeglądając strony www typu “zjadacze czasu”, trafiłem na prawdziwą perełkę:

6418a23b1ecdPowyższe logo do złudzenia przypomina znak towarowy LEGO:

Fot. 1 - LEGO - wspólnotowy znak towarowy - nr 002829463Czytając literalnie mamy “LEt’s GO TECHNIC”. Niedostatecznie uważna osoba przeczyta to jako “LEGO”.

To oczywiste, że jest to książkowy wręcz przykład złamania prawa do znaku towarowego. Tutaj na pewno się ze mną zgodzisz. Powstaje jednak pytanie czy tego typu udziwnienia w ogóle mają sens.

Czy zmieniając jedną lub dwie literki w zarejestrowanym znaku, można obejść jego ochronę?

Każdy przypadek należy oceniać indywidualnie.

Jednakże w zdecydowanej większość kosmetyczne zmiany nie wystarczają. Przy ocenie czy dane oznaczenia są do siebie podobne ocenia się:

  1. płaszczyznę graficzną
  2. płaszczyznę fonetyczną
  3. płaszczyznę znaczeniową

Sama groźba wprowadzania konsumentów w błąd w jednej z nich to już naruszenie prawa.

Dla Ciebie to ważna informacja. Oznacza bowiem, że rejestrując swój znak towarowy masz ochronę nie tylko w zakresie oznaczeń identycznych, ale również podobnych.

Nawet jeżeli nie jest to tak ewidentna próba oszustwa jak tutaj.
 
Fot. 1 – Baza danych OHIM
 

Interesuje Cię prawna ochrona marki?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 410,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl
Mikołaj Lech

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marek Kwiecień 9, 2014 o 01:21

No rzeczywiście, nieźle pojechali z tym LEGO, już bardziej ewidentne nie mogłoby być 🙂

Odpowiedz

Grzegorz Czerwiec 5, 2014 o 14:32

Faktycznie na pierwszy rzut oka widzimy LEGO a dopiero po chwili LEt’s GO TECHNIC. Jednak z reguły zanim coś kupimy to oglądamy produkt i z pewnością zauważymy różnicę. Poza tym ryzyko dla producenta jest ewidentne.
Chyba znalazłem stronę z cyklu zjadaczy czasu na której pojawiło się to zdjęcie, niestety przeczytałem kilka komentarzy i moja “wiara w naród” na chwilę upadła.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Czerwiec 5, 2014 o 15:08

Zgadzam się, że większość ludzi się nie nabierze. Jednak proszę pamiętać, że żyjemy w biegu i nie przywiązujemy uwagi do szczegółów. Z pewnością znalazłoby się wiele osób niedostatecznie uważnych, które kupiłoby taki produkt.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Patentowa LECH Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Patentowa LECH z siedzibą w Bydgoszczy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: