Wykorzystując ostatnio nieco wolnego czasu, postanowiłem go z pełną premedytacją zmarnować 🙂
Przeglądając strony www typu „zjadacze czasu”, trafiłem na prawdziwą perełkę:

Powyższe logo do złudzenia przypomina znak towarowy LEGO:

Czytając literalnie mamy „LEt’s GO TECHNIC”. Niedostatecznie uważna osoba przeczyta to jako „LEGO”.
To oczywiste, że jest to książkowy wręcz przykład złamania prawa do znaku towarowego. Tutaj na pewno się ze mną zgodzisz. Powstaje jednak pytanie czy tego typu udziwnienia w ogóle mają sens.
Czy zmieniając jedną lub dwie literki w zarejestrowanym znaku, można obejść jego ochronę?
Każdy przypadek należy oceniać indywidualnie.
Jednakże w zdecydowanej większość kosmetyczne zmiany nie wystarczają. Przy ocenie czy dane oznaczenia są do siebie podobne ocenia się płaszczyznę:
- graficzną
- fonetyczną
- znaczeniową
Sama groźba wprowadzania konsumentów w błąd w jednej z nich to już naruszenie prawa.
Dla Ciebie to ważna informacja. Oznacza bowiem, że rejestrując swój znak towarowy masz ochronę nie tylko w zakresie oznaczeń identycznych, ale również podobnych.
Nawet jeżeli nie jest to tak ewidentna próba oszustwa jak tutaj.
Zachęcam Cię także do wysłuchania podcastu:
>> Pobierz odcinek | Zobacz wszystkie odcinki
>> Odsłuchaj na: Apple Podcast | Spotify | YouTube
Zobacz również:
- Allegro usunęło moją ofertę. Co zrobić, aby ją szybko przywrócić?
- Strefa Marek Allegro. Wszystko co musisz o niej wiedzieć
- Rejestracja marki na Amazon. Czym jest Amazon Brand Registry
- Naruszyłeś znak towarowy? Dowiedz się co może Ci za to grozić
- Kradzież nazwy firmy poprzez rejestrację w Urzędzie Patentowym
- 34 powody dlaczego warto chronić markę firmy jako znak towarowy
- Ile trwa rejestracja znaku towarowego? Wszystko, co musisz wiedzieć
- Jak korzystać z klasyfikacji nicejskiej? Tych 9 błędów unikaj!
Mikołaj Lech
rzecznik patentowy