Slider
5 Gru

Tomasza Olbratowskiego felieton o znaku towarowym

Przed chwilą trafiłem na krótkie nagranie autorstwa Tomasza Olbratowskiego. Ten świetny dziennikarz radiowy i felietonista, bardzo barwnie przedstawił pewne zjawisko. Chodzi o wykorzystywanie przez firmy znaków towarowych w celu płacenia niższych podatków. Końcowe wnioski wysuwa bardzo ciekawe 🙂



 

Panu Tomaszowi dość zgrabnie udało się przedstawić sedno całego mechanizmu. Nie musisz jednak udawać się aż do słonecznego Cypru, aby posłużyć się znakiem towarowym dla korzyści podatkowych. Wystarczy oprzeć się o nasze krajowe przepisy.

Dość wspomnieć o tym, jak znak towarowy pozwala uniknąć podwójnego opodatkowania. Przykładowo założyciel pewnej spółki z o.o. zarejestrował znak towarowy na siebie, by potem udzielić jej licencji na jego używanie. Dzięki temu, kwota licencji będzie opodatkowana jednokrotnie- jako zysk założyciela. Jeżeli byłaby uiszczana z tytułu dywidendy, należałoby podatek zapłacić podwójnie.

A to tylko jeden ze sposobów.

Przy odrobinie szczęścia, niedługo będziesz mógł przeczytać o tym tutaj nieco więcej.

 

Interesuje Cię prawna ochrona marki?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 410,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl
Mikołaj Lech

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Rafał Chmielewski | e-Marketing Prawniczy.pl Grudzień 5, 2013 o 15:01

To są bardzo wartościowe informacje Mikołaju! 🙂

Podobny mechanizm działa w Ikei. Każda z placówek płaci opłatę licencyjną za korzystanie z nazwy na rzecz właściciela, którym jest ….. fundacja. Gdzie zlokalizowana? Tego to już nie pamiętam, ale na pewno nie jest to Szwecja 🙂

Rafał

Odpowiedz

Mikołaj Lech Grudzień 5, 2013 o 22:36

Słyszałem o tym mechanizmie w kontekście zabezpieczania się właściciela marki. Jest firma-matka. Firmom córkom udziela licencji na używanie znaku towarowego, a np. urządzenia leasinguje. Dzięki temu, jeżeli firma córka w wyniku niesprzyjających okoliczności upadnie okazuje się, że właściwie niewiele posiada.

Odpowiedz

Damian Lewandowski | Blog o prawie podatkowym Grudzień 5, 2013 o 16:58

W mojej ocenie nie korzyści podatkowe mogą być stosunkowo trudne do osiągnięcia – a już na pewno należy się odpowiednio przygotować. Przede wszystkim zwróciłbym uwagę na dokumentację cen transferowych w przypadku użyczenia licencji na znak przez wyszczególniony krąg podmiotów (generalnie podmioty powiązane – czyli z pewnością właściciel spółki/członek zarządu na rzecz tej spółki). Z dokumentacji cen transferowych będzie wynikać właściwe określenie opłaty licencyjnej za używanie tego znaku. Niemniej wysokość tej opłaty i tak może być przez urząd zakwestionowana w toku ewentualnej kontroli podatkowej.

W przypadku gdy znaku użyczyła osoba obca, też organy podatkowe mogą próbować kwestionować cenę jako odbiegającą od wartości rynkowej (jest to jednak problemem tej osoby udzielającej prawa do znaku).

Odpowiedz

Mikołaj Lech Grudzień 5, 2013 o 22:45

Dziękuję za komentarz Panie Damianie.

Z pewnością komentowany materiał jest dużym uproszczeniem. Z doświadczenia wiem, że nie każdemu przedsiębiorcy takie rozwiązanie się opłaca. Wartość znaku towarowego należy oszacować. Dodatkowo wyliczanie wysokości licencji musi się odbywać z uwzględnieniem specyfiki danej branży. Na tej podstawie można określić kwoty, które da się uzasadnić przy kontroli podatkowej.

Powiedziałbym, że jest to raczej sposób na obniżenie podatków a nie całkowite ich ominięcie.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Patentowa LECH Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Patentowa LECH z siedzibą w Bydgoszczy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: