fbpx
Blog nagrodzony przez
Urząd Patentowy RP
Urząd Patentowy RP

Wczoraj trafiłem na artykuł o kłótni po manifestacji KOD-u. Chodziło o flagi SOLIDARNOŚCI, które się tam pojawiły. Przedstawiciele NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” wskazywali, że SOLIDARNOŚĆ to zarejestrowany w Polsce i UE znak towarowy. Na manifestacji złamano prawo używając tego znaku na flagach bez ich zgody. Poniżej przeczytasz moją krótką analizę prawną.

Znak towarowy SOLIDARNOŚĆ zarejestrowany – ale gdzie?

W mediach wiele osób krzyczy o tym, że ma „patent na nazwę”.

Zauważyłem, że często tylko im się tak wydaje. Znaku towarowego, albo w ogóle nie zarejestrowali, albo dopiero dokonali zgłoszenia. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem to przeszukanie baz zarejestrowanych znaków. W Polsce i na świecie.

Z perspektywy historii ciekawie to wygląda

Wynik badania w Polsce:

Przedstawiciele NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” mówili wyraźnie o znaku towarowym SOLIDARNOŚĆ zarejestrowanym w Polsce. W rejestrach nie ma po tym jednak śladu. Teoretycznie jest możliwość, że zgłoszenia dokonano w ostatnich 3 miesiącach i tej informacji jeszcze nie opublikowano. Szczerze jednak wątpię.

Znalazłem jednak dwa znaki korzystające z tej szaty graficznej.

SOLIDARNOŚĆ - znak towarowy

Numer prawa ochronnego – R-066533
Właściciel – Fundusz Gospodarczy NSZZ Solidarność Spółka z o.o.
Klasa 36 – usługi finansowe i ubezpieczeniowe;
Data wygaśnięcia ochrony – 2000.11.15

SOLIDARNOŚĆ 80 - znak towarowy

Numer zgłoszenia – Z-121604
Zgłaszający – WZZ Solidarność 80
Klasy – 35, 41, 42
Status – umorzenie postępowania (ochrony nie przyznano)
Data zgłoszenia – 1993.05.18

S 80 - znak towarowy

Numer zgłoszenia – Z-124797
Zgłaszający –     „Sierpień 80” Wolny Związek Zawodowy
Klasy – 35, 41, 42
Status – umorzenie postępowania (ochrony nie przyznano)
Data zgłoszenia – 1993.09.08

Ciekawostka:

Tak w ramach przypomnienia.

Rejestracja znaku towarowego nie oznacza monopolu absolutnego na nazwę. Poniżej znak towarowy cukierni SOLIDARNOŚĆ. Jego ochrona obejmuje jedynie wyraźnie wskazane towary. Tym samym mogą legalnie funkcjonować na rynku dwie firmy o identycznej nazwie. Warunek jest jednak taki, że muszą działać w różnych branżach.

Solidarność - znak towarowy cukierni

Numer rejestracji – R-171151
Właściciel –     CHOCI SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ
Klasa 30 (wyroby cukiernicze)
Status – prawo ochronne w mocy

Wynik badania w Unii Europejskiej:

Przedstawiciele NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” mieli rację mówiąc, że znak towarowy SOLIDARNOŚĆ jest zarejestrowany w EUIPO. Tym samym jego ochrona obejmuje wszystkie 28 krajów Unii Europejskiej – w tym Polskę.

SOLIDARNOŚĆ - wspólnotowy znak towarowy

Numer rejestracji – CTM-014026454
Data zgłoszenia – 2015.05.2015
Właściciel – NIEZALEŻNY SAMORZĄDOWY ZWIĄZEK ZAWODOWY „SOLIDARNOŚĆ”
Status – prawo ochronne w mocy

Prawo ochronne dotyczy następujących towarów i usług:

11 – Zapalniczki.
14 – Zegarki, zegary, wyroby jubilerskie, medale, medale pamiątkowe.
16 – Materiały introligatorskie, fotograficzne, piśmiennicze, szkoleniowe i instruktażowe, opakowania papierowe, czcionki drukarskie, matryce, przybory biurowe; gazety; czasopisma; magazyny; komiksy; albumy; almanachy; książki; podręczniki; biuletyny; mapy; karty muzyczne; wydawnictwa muzyczne (publikacje); afisze, plakaty; fotografie; katalogi; nalepki, naklejki; artykuły piśmiennicze; kalendarze.
24 – Tekstylne flagi i proporce.
25 – Odzież, obuwie i nakrycia głowy.
26 – Wstążki i sploty, guziki.
35 – Usługi w zakresie reklamy prasowej, radiowej, telewizyjnej i internetowej oraz z zastosowaniem plakatów i ulotek oraz elektronicznych, magnetycznych i optycznych nośników informacji; prowadzenie kompleksowych kampanii reklamowych; tworzenie, wydawanie i dystrybucja materiałów promocyjno-reklamowych, także katalogów oraz gadżetów reklamowych, jak koszulki, kubki; organizacja targów i wystaw reklamowych; sprzedaż detaliczna oraz za pośrednictwem środków on-line takich towarów jak: zapalniczki, zegarki, zegary, wyroby jubilerskie, medale, medale pamiątkowe, materiały introligatorskie, fotograficzne, piśmiennicze, szkoleniowe i instruktażowe, opakowania papierowe, czcionki drukarskie, matryce, przybory biurowe, gazety, czasopisma, magazyny, komiksy, albumy, almanachy, książki, podręczniki, biuletyny, mapy, karty muzyczne, wydawnictwa muzyczne (publikacje), afisze, plakaty, fotografie, katalogi, nalepki, naklejki, artykuły piśmiennicze, kalendarze, tekstylne flagi i proporce, odzież, obuwie i nakrycia głowy, wstążki i sploty, guziki.
36 – Emisja monet, medali, działalność charytatywna w zakresie finansowania imprez sportowych i kulturalnych.
41 – Działalność wydawnicza; usługi kształcenia oraz organizowanie i prowadzenie konkursów, konferencji, seminariów i szkoleń.

Co oznacza rejestracja znaku towarowego SOLIDARNOŚĆ?

Przedstawiciele NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” nie mają racji mówiąc, że naruszono ich znak towarowy.

Używanie znaku w sensie potocznym (np. przyjście z flagą na wiec) nie ma nic wspólnego z używaniem w sensie prawnych.

Znak towarowy służy do odróżniania towarów bądź usług. To jest jego podstawowa funkcja. Dokładnie opisałem to w artykule „Patent na nazwę Gadu-Gadu„.

Jeżeli dane oznaczenie nie jest używane w funkcji znaku towarowego to nie ma mowy o używaniu w sensie prawnym. Organizatorzy wiecu złamali by prawo gdyby np. sprzedawali afisze, plakaty, flagi czy odzież oznaczone tym znakiem towarowym.

Jeżeli ktoś legalnie kupił flagę Solidarności od NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” to może swobodnie chodzić na każdą demonstrację, która mu się podoba.

Informacja o rejestracji znaku powinna zainteresować sprzedawców.

W internecie znalazłem wiele sklepów, które sprzedają różne akcesoria wykorzystujące logo „Solodarność”. Jeżeli taki producent zam stworzył dany produkt to złamał prawo. NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” powołując się na swój znak towarowy może w stosunku do nich dochodzić roszczeń.

Na koniec dwie ciekawostki:

W kontekście burzy jaka obecnie jest w związku z teczkami Kiszczaka.

Poniżej znak towarowy, który zgłoszony do ochrony na rzecz byłego prezydenta.

Lech Wałęsa - znak towarowy

Numer zgłoszenia – Z-440207
Data zgłoszenia – 2015.03.13
Właściciel – Lech Wałęsa
Pełnomocnik – Wiktoria Maria Wałęsa
Klasa 41 – publikowanie książek, organizowanie i prowadzenie kongresów,
organizowanie i prowadzenie seminariów, organizowanie i prowadzenie sympozjów
Klasa 45 – badania prawne

 
Jest i znak którego nie udało się zarejestrować 🙂

KOMUNA

Numer zgłoszenia – Z-322157
Data zgłoszenia – 2007.03.05
Zgłaszający – Stanisław Pobłocki
Klasa 32 – piwo, wody mineralne i gazowane oraz napoje bezalkoholowe,
napoje owocowe i soki owocowe, syropy i inne preparaty do produkcji napojów
Klasa 33 – napoje alkoholowe
Status – odmowa przyznania prawa ochronnego

Potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej?

Skontaktuj się ze mną:

Jako rzecznik patentowy, specjalizuję się w rejestrowaniu znaków towarowych dla przedsiębiorców.

zastrzezenie-nazwy-firmy-kancelaria-lech-q
ebook-o-ochronie-marki

Podobał Ci się ten artykuł?

Pobierz darmowy eBook o ochronie marki
  • zawiera kluczowe informacje o ochronie marki
  • otrzymał wyróżnienie od Urzędu Patentowego
  • napisany jest prostym i zrozumiałym językiem
  • opisuje najczęstsze błędy przedsiębiorców
  • zawiera proste rady jak chronić swoją markę
  • pobrało go już ponad 1800 osób!

Tworzę także

Włącz się do dyskusji

Co do znaku towarowego – zgoda, ale dodatkowo Solidarność to nazwa NSZZ Solidarność i ich logo, spokojnie mogą się sądzić IMHO o naruszenie dóbr.

Dobre imię należy do kategorii dóbr osobistych i podlega ochronie. To fakt. Pytanie jednak czy sytuacja, która jest przyczyną tej „afery” realnie narusza dobre imię Solidarności? Żadnych ekscesów na które Solidarność mogłaby się powołać chyba tam nie było.

Tu jest chyba trochę inna kwestia, gdyż dotyczy nie sfery materialnej, ale ideologicznej. Ekscesów może nie było, ale chodzi o idee jakie to logo firmuje. Generalnie Solidarność odcina się od działalności i tego, o co „walczą” KOD-owcy, nie chce być z ich działalnością w ogóle kojarzona – stąd sprzeciw. I co w takim wypadku? 🙂

Tutaj już wkracza polityka. Solidarności nie po drodze z KOD-em. I głośno mówi o tym, że nie zgadza się na wykorzystywanie swoich symboli. Pozostaje jednak pytanie jakie argumenty prawne mogą tutaj wykorzystać. Na pewno nie zarzut naruszenia znaku towarowego.

Jakikolwiek wniosek o „ochronę dóbr” zostałby przegrany, obywatel ma prawo do krytyki instytucji. Jak myślicie – dlaczego Agora nie pozywa demonstrantów ze „sprofanowanym” itp. logo „Gazety Wyborczej”?

Ja mam ograniczone zaufanie do doniesień prasowych. Autor logo ponoć powiedział gdzieś, że udostępnia je dla wszystkich Polaków. Przewodniczący Solidarności Pan Duda w ostatnim wywiadzie wspomniał, że zakupiono jednak od autora prawa do logo. Trzeba by chyba faktycznie z Panem Janiszewskim porozmawiać aby to ustalić.

Witam Pana
Dziękuję za interesujacy artykuł. Mam jednak pytanie czy mozna zarejestrowac znak bez zgody autora? Jesli Pan Jerzy Janiszewski nie wykonywał projektu tego znaku na zlecenie i jesli jest prawda to co znalazlem w sieci nie odsprzedal praw majatkowych to moze oznaczac, NSSZ Dudy bezprawnie uzurpuje sobie prawa do znaku graficznego SOLIDARNOŚCI autorstwa grafika Jerzego Janiszewskiego Prawa autorskie w przeciwieństwie do praw majątkowych są niezbywalne!
W sieci znalazłem taki oto wpis prawdopodobnie autorstwa pana Jerzego Janiszewskiego:
„Ja, właściciel praw autorskich do tej pracy, udostępniam ją jakowłasność publiczną. Dotyczy to całego świata.
W niektórych krajach może nie być to prawnie możliwe, jeśli tak, to:
Zapewniam każdemu prawo do użycia tej pracy w dowolnym celu, bez żadnych ograniczeń, chyba że te ograniczenia są wymagane przez prawo.”
Będę zobowiązany za komentarz.
Z poważaniem
Wojciech Romanowski

Cieszę się Panie Wojciechu, że spodobał się Panu mój artykuł.
Porusza Pan bardzo ciekawą kwestię. Zarówno OHIM, gdzie zarejestrowano znak Solidarności, jak i polski Urząd Patentowy przy rejestracji nie sprawdza spraw związanych z prawami autorskimi. Tym samym możliwa jest sytuacja, że dostanie ochronę znak towarowy, który te prawa narusza. Ale… konkretne przepisy mówią, że nie udziela się prawa ochronnego na znaki towarowe, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Jeżeli tak się jednak stało można unieważnić znak towarowy. Teoretycznie więc jeżeli autor nie przekazał praw autorskich majątkowych do logo Związkowi, to Związek powinien uzyskać jego zgodę na rejestrację. Brak zgody oznacza, że autor może próbować ten znak unieważnić.

To zresztą dość poważny problem, o którym pisałem w artykule „znak towarowy a prawa autorskie„. Grafik dla przedsiębiorcy tworzy logo, rozliczają się, wystawiana jest faktura. Tymczasem bez pisemnego przekazania praw autorskich w świetle prawa właścicielem logo nadal jest grafik.
Pozdrawiam

Wydaje mi się, że kiedyś byl artykuł na temat tego znaku. Nie jestem pewna (bo minął szmat czasu), ale chyba autor nieodplatnie przeniósł prawa autorskie albo na związek, albo jako dobro spoleczne. Można by pokopac troche lub zapytac samego autora, ktory ostatnio rzeczywiście udzielił takiej wypowiedz, o której mowa wyżej.

Mam pytanie. Otóż we wszelkich dywagacjach o stanie prawnym symbolu, czy znaku towarowego „Solidarność” nie wspomina się, że pierwotne prawo własności należy do autora plastyka Jerzego Janiszewskiego. Zrezygnował on z praw autorskich, uznanych jeszcze przez Wałęsę w 1990 roku, na rzecz społeczeństwa mówiąc, że może go używać każdy pod warunkiem uszanowania symboliki, czyli że żadne towary nie mogą być nazywane Solidarność z użyciem tegoż logo. Wygląda na to, że rejestracja tej formy znaku jakiemuś podmiotowi prawnemu jest de facto przyznaniem prawa własności osoby, która już to prawo posiadała wcześniej. To tak, jakby ktoś ogrodził moje podwórko i zarejestrował swoje prawo własności ignorując to, że owo podwórko już ma właściciela, którego prawo jest starsze. Czy to przypadkiem nie ma czegoś wspólnego z kradzieżą?

Dziękuję za komentarz Panie Marku. Kwestię możliwych reperkusji związanych z prawami autorskimi opisałem w komentarzu powyżej. Mimo wszystko na prawdę ciekawi mnie jaki status prawny symbolu Solidarności. Trzeba by się wgłębić mocno w temat. Robi się nam jednak bardzo interesujący casus. Jeżeli jest tak jak Pan mówi, że autor nie tyle pozbawił się praw autorskich co udzielił bardzo szeroką licencję na używanie utworu. Formalnie na pewno przysługują mu pr. autorskie osobiste, a majątkowe jedynie w sytuacji kiedy ich na piśmie nie przeniósł.

Ale czy nie jest to tak, że jeżeli ktoś udziela takiej zgody jak autor logo, czyli: „Zapewniam każdemu prawo do użycia tej pracy w dowolnym celu, bez żadnych ograniczeń, chyba że te ograniczenia są wymagane przez prawo.” – to mogą go używać i wykorzystywać wszyscy, ale nikt nie może go zawłaszczyć tylko dla siebie – to znaczy, że nie może go w żaden sposób zastrzec, opatentować i nabyć jakichkolwiek praw na wyłączność?

Ja bym to interpretował tak, że jest to bardzo szeroka licencja. Nie oznacza ona jednak, że autor pozbawia się praw do swojego dzieła. Tak jak już wspominałem aby zarejestrować znak towarowy (słowno-graficzny) nie może on naruszać m.in. praw autorskich. Nie wiemy czy te prawa faktycznie zostały Solidarności przekazane czy też nie.

Za chińskiego boga nie mogę znaleźć artykułu, który niedawno czytałem, a który opisywał reakcję Janiszewskiego na temat ochrony praw autorskich. W tym artykule cytowane były jego słowa, że oddaje znak do dyspozycji powszechnej. Zresztą można go o to zapytać osobiście.
PS. Jeszcze bębę szukać, jak znajdę, wrzucę.

A ja właśnie przeczytałem wywiad gdzie Pan Duda mówi: Oprócz tego, że jest to znak towarowy, zarejestrowany w całej UE jako znak wspólnotowy, oprócz tego jesteśmy właścicielem tego znaku. Wykupiliśmy go od pana Janiszewskiego. Jeżeli słyszę w mediach, lub gazetach jak pan Kijowski się wypowiada, że pan Janiszewski pozwolił wszystkim korzystać z tego znaku, to pan Kijowski mówi po prostu bzdury i nieprawdę. My jesteśmy właścicielami.

Ciężko jakieś twarde osądy dawać kiedy nie wiadomo jaki jest stan prawny logo Solidarności. „Wykupienie” może oznaczać przeniesienie autorskich praw majątkowych. W takim przypadku od strony praw autorskich znak wydaje się nie do ruszenia.

Identycznie sprawa wygląda z Wawelem, który powszechnie informuje, że wizerunek Wawelu jest chroniony i by zrobić zdjęcie do publikacji potrzebna jest zgoda. Tymczasem zarejestrowany jest wyłącznie znak graficzny (logo). Co ciekawe, identycznie jak przy znaku „Solidarność” istnieje drugi znak graficzny „Wawel” zarejestrowany przez znaną firmę produkującą słodyczę.
Dziękuję za bardzo dobry artykuł. Wiedzy nigdy nie za wiele.

Kwestia budynków chronionych jako znaki towarowe to dobry temat na kolejny artykuł. Nawet jednak bez takiej rejestracji mogą występować tutaj prawa autorskie. Najsłynniejszym przypadkiem jest wieża Eiffla nocą (chodzi o jej oryginalne oświetlenie). Na użytek prywatny takie nocne zdjęcia możemy sobie robić swobodnie. Przy użyciu komercyjnym (książki, albumy, plakaty) trzeba mieć na to zgodę.

Znak „Solidarności” należy do wszystkich Polaków, zwłaszcza tych 10 mln które należały do związku. Zastrzeganie go przez jakiś anty-polski i ogólnie anty-robotniczy zarząd związku jest haniebnym zawłaszczaniem naszej wspólnej narodowej historii. dzisiaj wszyscy wiemy jaka była kiedyś Solidarność i czy jest dzisiaj – związkiem chodzącym na smyczy jednej partii i służący jej interesom. Związek zawodowy to już dawno przestał być. Dzisiaj to przybudówka PISu. Moim zdaniem powinien zostać rozwiązany. Powinien przestać przynosić wstyd Polakom, którzy walczyli o wolność i demokrację!

Nie chcę się podejmować oceny działalności związku. Na tą całą sytuację spoglądam na blogu jedynie z punktu widzenia prawa. Bez względu na sympatie i antypatie polityczne komuś pewne prawa tutaj przysługują. Pozdrawiam

Jakim prawem te smarkacze związkowi bez mojej aprobaty próbują mi zabraniać chodzenia z flagą mojego związku. To bezczelność

Szanowny Panie! Skarga NSZZ „S” nie dotyczy użycia na wiecu flag z logotypem tego związku.

„… sprawa dotyczy grafiki, jakiej użyto w Internecie do promocji warszawskiego „czarnego protestu”.

Grafika ta nawiązuje do plakatu „W samo południe” (autorstwa Tomasza Sarneckiego) zachęcającego do głosowania w wyborach 4 czerwca 1989 roku. W pracy Sarnowskiego nawiązującej do słynnego westernu pojawił się cień Garego Coopera, ściskającego w prawej dłoni zamiast colta, kartkę do głosowania, a w tle umieszczono logo „Solidarności” (jego twórcą jest Jerzy Janiszewski).

W grafice służącej promocji „czarnego protestu” także pojawia się logo „S”, ale – zamiast postaci Coopera – umieszczono w niej sylwetkę kobiety w spódnicy w kowbojskim kapeluszu na głowie. …”

Źródło: http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-10-11/nszz-solidarnosc-do-promocji-czarnego-protestu-bezprawnie-wykorzystano-logo-zwiazku/

Dzień dobry.

Artykuł, który Pan/Pani komentuje dotyczy sytuacji z marca 2016 r. a nie tego co dzieje się obecnie (październik). Mimo wszystko moja ocena na gruncie prawa do znaku towarowego jest taka sama.

Pozdrawiam.

Bardzo dobra robota, Szanowny Panie Mikołaju!
Blogiem – wypełnia pan lukę niemrawego UPRP, który powinien dostarczać pod strzechy wiedzę o własności przemysłowej – wszak – dziś, w bólach przywracanej – prawdzie o świętej 🙂 własności, a robi to niestety w sposób dość nieuczesany, niepotrzebnie rozproszony, emblematyczny i reglamentowany. Przecież mamy w dzisiejszych czasach możliwości klikalnego 😉 docierania do użytkowników i logicznej dystrybucji informacji.
Słowem, dobrze, że chce się profesjonalistom, takim jak pan – uczestniczyć w fachowym uzupełnianiu, propagowaniu i poszerzaniu ważnych kwestii dotykających na co dzień nas wszystkich, a poszlakowe choć rozumienie prawa – jest właśnie taką praktyczną okolicznością.
Trochę niepokoi mnie lekka nonszalancja, z jaką używa pan języka polskiego w swoich przekazach 🙂 – – odchodząc od ustalonej nomenklatury albo – inne takie tam… gramatołki 😉 – ale w końcu z tego nie strzela się i naprawdę o wiele ważniejsze jest, by wyplenić z używania oraz percepcji to, że znaków towarowych nie patentuje się ! :), a co także bardzo istotne w tym wątku – temperowanie wszechpotężnej nieomylności i szafowania niefrasobliwym wypowiedziom, które mają jedynie wartość – „a bo tak” lub „jak bonie dydy” :).

Dziękuję Panie Jacku za komentarz.

Nie do końca zgodzę się z tym, że Urząd Patentowy mało robi aby promować wiedzę o własności przemysłowej. Na stronie Urzędu znajdzie się wiele artykułów edukacyjnych oraz darmowych broszur z wartościowymi informacjami. Jest również platforma e-learningowa z masą ciekawej wiedzy. Jedynym minusem tego jest fachowy język. Ja na blogu upraszczam wszystko i celowo posługuję się językiem potocznym. Pozwalam sobie na to bo to moja platforma. Urzędowi jednak taki język nie przystoi stąd być może faktycznie tak jak Pan powiedział wypełniam pewną lukę.

Pozdrawiam serdecznie.

Bardzo dziękuję za odpowiedź. W istocie, na stronach internetowych UPRP przybywa informacji i miejmy tylko nadzieję, że z czasem całość ulegnie zwyczajnemu, systematycznemu uporządkowaniu. Wystarczy skorzystać ze wzorów „czytelności po rzuceniu okiem”, jak – w witrynach internetowych: EPO, USPTO, WIPO, etc.
Co do słownictwa proceduralnego – upierałbym się przy zachowywaniu i powielaniu na każdym kroku wyrażeń źródłowych, będących treścią prawodawstwa w kontekście, bez mnożenia bytów, bo wszelkie odstępstwa inspirują właśnie niejaką anarchię słowotwórczą, a my – wiadomo – potrafimy … zmajstrować :))
Kłaniam się i raz jeszcze dziękuję Panu za poświęcanie czasu „prostowania” nieprostych 🙂 „spraw patentowych” … sic!

Napisz do mnie mikolaj@kancelarialech.pl Zadzwoń +48 534 854 936