Slider
9 Maj

Nowe, groźniejsze pisma oszustów podszywających się pod Urząd Patentowy.

Za nami weekend majowy. Kiedy wszyscy ładowali baterie, szeroką falą płynęły do przedsiębiorców fałszywe pisma z Urzędu Patentowego. Niby ten proceder znany jest od lat.  Tym razem jednak oszuści przekroczyli, wydawałoby się, nieprzekraczalną granicę. Wcześniej upodabniali swoje listy do pism Urzędu Patentowego. Teraz jednoznacznie się pod Urząd podszyli!
 

Fałszywe pisma z Urzędu Patentowego. Metoda działania.

Szczerze mówiąc nie spotkałem się jeszcze z tak ordynarnym oszustwem.

Znam i wielokrotnie pisałem o procederze wyłudzania pieniędzy “na Urząd Patentowy”. Zawsze jednak naciągacze bawili się w kotka i myszkę z atakowanymi firmami. Ich pisma jedynie powierzchownie upodobniały przypominały pism z Urzędu Patentowego.

Nadawcami zawsze były różnej maści rejestry, które opisywałem już na blogu:

Z treści tych pism można było wyczytać, że dany znak towarowy, zgłoszony przez przedsiębiorcę do Urzędu Patentowego, został zakwalifikowany do rejestracji. Wzywa się go więc do uiszczenia opłaty za publikację informacji o znaku towarowym w rejestrze.

Oczywiście nadawcy listów nie mieli nic wspólnego z Urzędem Patentowym, jednak kontekst w jakim pojawiały się te listy sugerował coś innego. Po dokonaniu zgłoszenia przedsiębiorcy czekają na pismo z Urzędu Patentowego z informacją o płatności.

I wtedy do gry wchodzą naciągacze.

 
Fałszywe pisma z Urzędu Patentowego. Uważaj na oszustów.Dotychczas w pismach dodawano zastrzeżenia mające pozornie eliminować pomyłki.

Po prawej możesz zobaczyć jeden bardziej kreatywnych przykładów.

Kto nie doczytał i automatycznie uznał, że dostał wyczekiwane pismo z Urzędu Patentowego – stracił pieniądze.

Osoby, które te pisma choć trochę analizowały, łatwo wyłapywały oszustwo.

Teraz jest inaczej.

Nowe, groźniejsze pisma od oszustów.

Tuż przed majówką wiele firm otrzymało nowego typu fałszywe pisma z Urzędu Patentowego. Są dużo groźniejsze niż poprzednie, ponieważ przestępcy już jednoznacznie podszywają się pod Urząd Patentowy.
 

Fałszywe pismo z Urzędu Patentowego.

   Fałszywe pismo od oszustów

Oryginalne pismo z Urzędu Patentowego.

        Oryginalne pismo z UP

Jak widzisz to wierna kopia oficjalnej decyzji Urzędu Patentowego. Podstawa prawna się zgadza. Opłaty urzędowe za rejestrację znaku również.

Pismo jest tak zredagowane, że sam w pierwszej chwili pomyślałem, że mam ręku dokument z Urzędu Patentowego.

Czerwona lampka zapaliła mi się, kiedy przeczytałem o tygodniowym terminie na wniesienie opłaty. W prawidłowej decyzji są to 3 miesiące.

Druga nieścisłość dotyczyła konta, na które należy dokonać przelewu. Urząd Patentowy ma od wielu lat konto w Narodowym Banku Polskim.


Najnowsze fałszywe pisma z Urzędu Patentowego są groźniejsze przez to, że nawet uważny czytelnik może nie wyłapać oszustwa. Jestem przekonany, że masa osób dokonała przelewu i żyje teraz w błogiej nieświadomości, że zostali oszukani. Zrozumieją swój błąd za kilka miesięcy jak przyjdzie do nich prawidłowa decyzja.

Skąd przestępcy wiedzą komu takie pisma wysyłać?

Osoby, które zapłaciły oszustom, w pierwszym odruchu swój gniew kierują w stronę Urzędu Patentowego. Kilkakrotnie słyszałem komentarze od klientów, że na pewno jakiś urzędnik współpracuje z przestępcami.

Jak inaczej mieliby informacje o zgłoszeniu?

Okazuje się, że Urząd jest przez prawo zmuszony do publikowania podstawowych informacji o zgłaszanym znaku towarowy. Znajdują się tam również dane zgłaszającego. Przykładowo, poniżej świeżutkie zgłoszenie sprzed dwóch dni:

Znając nazwę zgłaszającego oraz miasto można go z łatwością odnaleźć w KRS-ie lub CEIDG. A tam jak na tacy podane są szczegółowe dane adresowe.

Czy Urząd Patentowy walczy z naciągaczami?

Tak i to od dawna!

Kiedy wysłałem im skan fałszywego pisma, otrzymałem odpowiedź:

Szanowny Panie,

Bardzo dziękujemy za przesłane nam pisma od oszustów.

Urząd już wcześniej otrzymał informacje o „realizowaniu” kompetencji Urzędu przez bliżej nie zidentyfikowane podmioty. Dodatkowo pisma potwierdzające dokonanie zgłoszenia czy nawet wydawane przez Urząd decyzje warunkowe są podpisywane podrobionym podpisem naszej koleżanki, która od 3 lat nie żyje. Sprawa została skierowana do prokuratury. Przekazane przez Pana pisma również zostaną tam dosłane i będą stanowiły dowód na skalę zjawiska. Mamy taką nadzieję.

 
Co więcej, od wielu lat Urząd Patentowy ostrzega przed fałszywymi pismami od różnej maści rejestrów na swojej stronie internetowej:


 
Problem w tym, że sam Urząd Patentowy niewiele więcej może zrobić.

Kompetencje do walki z przestępcami ma policja.

Kiedy jeden rejestr znika z rynku, w jego miejsce wchodzą następne. Wydaje się, że proceder będzie istniał tak długo, jak długo przedsiębiorcy będą się nabierać.

A osobiście widzę, że z biegiem lat jest tylko gorzej.

Sprawdź czy dostałeś pismo od naciągaczy.

Nie da się ukryć, że problem jest poważny. O swoje interesy musisz zatroszczyć się osobiście. Wątpię, aby Urząd Patentowy albo policja skutecznie spacyfikowała oszustów. Twoją jedyną przewagą może być wiedza. Poniżej zrobiłem listę, wg której punkt po punkcie możesz zweryfikować wiarygodność otrzymanego pisma.

-1-
Nastaw się, że otrzymasz fałszywe pisma z Urzędu Patentowego.

Obecnie tego typu pisma dostają wszyscy. Zarówno osoby, które dokonały już zgłoszenia jak i właściciele zarejestrowanych znaków. Pisma przychodzą falami tak jak w ostatnią majówkę. Ja swoim klientom powtarzam, że powinni się nastawić na to, że fałszywe pisma z Urzędu Patentowego na pewno do nich przyjdą. Zaskoczeniem będzie ich brak.

Powinieneś o tym pamiętać Ty, ale i Twoi pracownicy.

-2-
Działając przez pełnomocnika korespondencja idzie do niego.

Znak towarowy możesz zgłosić samodzielnie lub zlecić wszystko rzecznikowi patentowemu. Działanie z pomocą profesjonalisty daje szereg korzyści.

Raz, że zgłoszenie nie powinno mieć wtedy żadnych błędów formalnych, a dwa, że będziesz informowany o terminach na wniesienie opłat urzędowych.

Co jednak ważne, Urząd Patentowy wszelką korespondencję będzie kierował bezpośrednio do kancelarii patentowej.

Innymi słowy każde pismo, które będzie pomijać Twojego rzecznika patentowego – powinno wzbudzić Twoją czujność. Poza tym pamiętaj, że zawsze możesz mu wysłać skan lub zdjęcie pisma, które otrzymałeś.

Gwarantuję Ci, że szybko sprawa się wyjaśni.

-3-
Sprawdź kto jest nadawcą listu.

Większość naciągaczy jedynie powierzchownie upodabnia swoje pisma do listów Urzędu Patentowego. Jako nadawca widnieje tam najczęściej określony prywatny rejestr.

Tymczasem Urząd Patentowy aktualnie stosuje takie nagłówki:

Oficjalny nagłówek pisma z Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.Oficjalny nagłówek pisma z Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.Jeżeli nadawcą jest “egzotyczny” rejestr, to otrzymałeś fałszywe pismo z Urzędu Patentowego. Jednak jak pokazują ostatnie dni, bywa, że naciągacze kopiują również całą treść oficjalnych pism (choć starszych ich wersji).

Nie zdziwię się, jeżeli w kolejnej akcji wykorzystają już aktualne nagłówki.

-4-
Dokładnie przeczytaj treść pisma.

Rejestry, które planują działać dłużej, zabezpieczają się przed ewentualnymi roszczeniami i w swoich pismach umieszczają zastrzeżenia. Jedno z nich wskazałem już wyżej.

Najczęściej jest to napisana drobnym druczkiem informacja, że pismo stanowi jedynie ofertę handlową, a dokonanie wpłaty nie ma wpływu na postępowanie rejestracyjne znaku towarowego w Urzędzie Patentowym.

Przypominam jednak, ze dotyczy to większości pism od naciągaczy, ale nie wszystkich.

-5-
Sprawdź czy zgadza się termin na wniesienie opłaty.

Wszystkie fałszywe pisma z Urzędu Patentowego mają kilka cech wspólnych. Jedną z nich jest absurdalnie krótki termin na wniesienie opłaty, np. 3 lub 7 dni. Ma to na celu zmuszenie Cię do szybkiej płatności. Nowo powstały rejestr ma wtedy jeszcze niezszarganą opinię w internecie. Po każdej fali takich pism, w sieci wiele osób nawzajem się ostrzega.

W kontekście zgłoszenia znaku do Urzędu Patentowego RP, masz:

  • 1 miesiąc na wniesienie opłaty za zgłoszenie;
  • 3 miesiące na wniesienie opłaty za 10-cio letnią ochronę.

Każdy inny termin to dla Ciebie sygnał ostrzegawczy.

-6-
Sprawdź czy zgadza się wysokość opłaty urzędowej.

Pamiętaj, że Urząd Patentowy podstawowe opłaty pobiera tylko w oparciu o ilość klas towarowych wg klasyfikacji nicejskiej.

Te opisałem szczegółowo w artykule:

Zastrzeżenie nazwy firmy – aktualne opłaty.

Zgłaszając do ochrony logo (znak słowno-graficzny) należy również opisać jego elementy obrazowe wg klasyfikacji wiedeńskiej. Ich ilość nie ma jednak wpływu na wysokość opłat urzędowych.

Jak możesz zobaczyć, kilku moich klientów dostało fałszywe pisma z Urzędu Patentowego, które podliczały wszystkie wskazane klasy.

Nie zgadzają się również same opłaty za klasę.

-7-
Sprawdź czy zgadza się numer konta.

Można śmiało przyjąć, że jest to najważniejszy element całego pisma.

Właściwie jego weryfikację można zacząć i zakończyć tylko na tym punkcie. Jeżeli numer konta się nie zgadza, pismo na pewno jest próbą oszustwa.

Pamiętaj, że:

Tak wygląda oficjalny numer konta Urzędu Patentowego

NBP O/O Warszawa: 93 1010 1010 0025 8322 3100 0000



-8-
Nie daj się zmylić elementom uwiarygadniającym.

Fałszywe pisma z Urzędu Patentowego przygotowują osoby z dużą wiedzą z zakresu psychologii wywierania wpływu. Chodzi o to, aby zabiegana osoba odniosła wrażenie, że trzyma w ręku prawdziwe pismo urzędowe.

Naciągacze w tym celu umieszczają:

  • informacje o zgłoszonym znaku (wklejają m.in. logo);
  • informacje o reprezentującym Cię rzeczniku patentowym;
  • podstawy prawne zapisane trudnym językiem;
  • kody QR;
  • formularz do dokonania wpłaty na poczcie;
  • oraz… ostrzeżenia przed pismami od oszustów.

 

-9-
Sprawdź oficjalną listę fałszywych rejestrów.

Ten proceder nie dotyczy jedynie Polski, ale całego świata. Od Australii po Amerykę. Urzędy Patentowe właściwie już każdego kraju ostrzegają przed naciągaczami. Model biznesowy jest ten sam. Zmieniają się tylko nazwy samych rejestrów.

Obszerne listy takich podmiotów publikuje na swojej stronie:


Uważaj na trolle od znaków towarowych!

Jeżeli jesteśmy przy temacie naciągania przedsiębiorców to przypomnę Ci również o trollach od znaków towarowych. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że są osoby które mogą chcieć przejąć markę, pod którą działasz. Najczęściej będą to ludzie, z którymi kiedyś współpracowałeś, a teraz jesteś w konflikcie.

Są jednak firmy, których model biznesowy opiera się na kradzieży marki. Lokalizują przedsiębiorcę, który prowadzi firmę, ale swojego znaku towarowego nie chroni. Sami więc dokonują takiego zgłoszenia, a kiedy Urząd Patentowy przyzna im ochronę, żądają od takiego przedsiębiorcy opłat za używanie znaku.

Temu problemowi poświęciłem poniższe nagranie:
 

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 410,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl
Mikołaj Lech

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Patentowa LECH Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Patentowa LECH z siedzibą w Bydgoszczy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: