Slider
1 Wrz

Jak za 900 EUR donieść na siebie swojej konkurencji…

Opowiem Ci historię pewnego przedsiębiorcy. Okazało się, że nazwa jego firmy narusza cudzy znak towarowy. Cóż, tak się czasami zdarza. W tej historii zaskakuje jednak co innego. Przedsiębiorca sam poinformował o tym fakcie swojego konkurenta. Szaleństwo? Nie. Po prostu nieznajomość procedur.

 

Cokolwiek robisz rób to z głową!

“Cokolwiek robisz – rób to z głową!”

To są słowa mojego dziadka.

Bardzo mądre słowa.

Wspominał, że bez względu za co się zabieram powinienem to robić z głową.

Jeżeli biorę udział w konkursie to tak aby go wygrać.

Jeżeli napadam na bank, to tak aby mnie nie złapano 🙂

 

W tym kontekście wróćmy do historii naszego przedsiębiorcy.

Postanowił on zarejestrować wspólnotowy znak towarowy. Mógł zlecić poprowadzenie sprawy rzecznikowi patentowemu lub zająć się wszystkim samodzielnie. Wybrał tą drugą opcję. Jeżeli chodzi o korzystanie z usług pełnomocnika to sytuacja wygląda tutaj podobnie jak przed sądami. Nikt Cię nie zmusza do korzystania z pomocy adwokata lub radcy prawnego.

Możesz bronić się samemu.

Wynik jaki osiągniesz zależy wtedy tylko od Ciebie.

Postępowanie zgłoszeniowe przed OHIM ma jedno “ale”…

Rejestracja znaku towarowego nie jest zwykłą formalnością.

Aby znak mógł być zarejestrowany musi spełniać szereg wymogów. W tym ten najważniejszy. Znak nie może być identyczny ani nawet podobny do znaku już zarejestrowanego.

W kontekście znaków pewien wykładowca na mojej aplikacji powiedział, że:

“sprawy proste to wypadek przy pracy”

Im dłużej zajmuję się znakami tym bardziej się z tym zgadzam.

Znaki wspólnotowe rejestruje się w Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM). Kolizją do zgłoszenia mogą być nie tylko wcześniejsze znaki wspólnotowe ale i te zarejestrowane w każdym kraju UE. Aby nie ryzykować odmowy, warto przed zgłoszeniem zrobić tzw. badanie zdolności rejestrowej znaku.

Właściciele wcześniejszych znaków mogą się sprzeciwić Twojemu zgłoszeniu. A jeżeli znaki faktycznie będą podobne ochrony nie dostaniesz.

Nikt Ci również nie zwróci 900 EUR opłaty za rejestrację.

Wspólnotowy znak towarowy

OHIM poinformuje o Twoim zgłoszeniu.

Kiedy tytułowy przedsiębiorca donosi na siebie konkurencji?

W chwili dokonani zgłoszenia znaku do OHIM.

Przed OHIM występuje procedura rejestrowa. Ochronę uzyska każdy zgłoszony znak towarowy, chyba, że ktoś się takiej rejestracji sprzeciwi. To m.in. dzięki temu cała procedura trwa tam 5 miesięcy a nie 12 jak w Polsce.

Niestety OHIM poinformuje o Twoim zgłoszeniu właścicieli wcześniejszych znaków wspólnotowych. Zostanie im wskazany termin na złożenie sprzeciwu.

Twoja głowa będzie więc podana im na tacy.

Jeżeli uznają, że twój znak jest podobny złożą sprzeciw.

Alternatywnie grzecznie “poproszą Cię” o wycofanie Twojego zgłoszenia.

Historia miała dalsze reperkusje.

Teoretycznie tytułowy przedsiębiorca mógł wycofując zgłoszenie aby mieć problem z głowy.

To byłaby kosztowna lekcja.

Niemniej bez zarejestrowanego znaku da się prowadzić firmę.

 

Niestety problemy dopiero się dla niego zaczęły.

Dzięki informacji z OHIM właściciel wcześniejszego znaku nie tylko zmusił go do wycofania zgłoszenia. Sprawdził, że pod tą marką od kilku lat działa on już na polskim rynku.

W oficjalnym piśmie zażądał więc dodatkowo:

– zaprzestania posługiwania się określeniem podobnym do jego znaku towarowego;
– wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści;
przekazania mu oficjalnej domeny internetowej.

Zachowanie właściciela wcześniejszego znaku wspólnotowego w ogóle mnie nie dziwi. Znaki towarowe nie rejestruje się dla R-ki w kółeczku przy logo czy ozdobnego świadectwa ochronnego. Chodzi tu o zyskanie realnej ochrony prawnej. Między innymi przed firmami, które chcą się posługiwać podobnymi określeniami.

Dla naszego przedsiębiorcy to był jednak prawdziwy szok.

Szukał w OHIM ochrony a wpadł w poważne tarapaty. Znalazł się na celowniku firmy, która najpewniej w ogóle nie dowiedziałaby się o jego istnieniu.

Dziadek miał rację.

Cokolwiek się robi trzeba to robić z głową.

Tej sytuacji można było uniknąć.


Zdj. 1 – Skley /CC BY-ND
Zdj. 2 – mandolux / CC BY-NC-ND
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Karolina Wrzesień 21, 2016 o 17:40

Witam, zastanawiam sie nad zastrzerzeniem znaku towarowego mojej nowopowstajacej firmy, ktora dzialac bedzie w branzy luksusowej (bizuteria, odziez). Czy moge liczyc na kontakt z paskiej strony?

Pozdrawiam,

Karolina

Odpowiedz

Mikołaj Lech Wrzesień 22, 2016 o 07:46

Pani Karolino już do Pani napisałem maila.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: