Slider
17 Sie

Świętujemy 25 rocznicę istnienia naszej kancelarii patentowej LECH.

Na co dzień każdy gdzieś pędzi. Ganią nas obowiązki i kolejne dead line-y. Niemniej są takie dni kiedy każdy się zatrzymuje i dopadają go chwile refleksji. Mówię o urodzinach. Nie swoich. Czegoś co mam nadzieję mnie przetrwa. Na początku sierpnia minęło symboliczne (bo pierwsze) ćwierć wieku istnienia naszej rodzinnej kancelarii patentowej LECH.

 

Biuro1Rzecznik patentowy Wojciech Lech wraz z zespołem – 1996 r.

Co z historią kancelarii?

Dwa lata temu na łamach tego bloga bezpośrednio wypowiadał się mój tata. Wyszedł z tego na prawdę ciekawy wpis. Aktualnie prowadzę z nim rozmowy aby opowiedział coś więcej przed kamerą. Jak każdy normalny człowiek broni się przed tym pomysłem 🙂

A niepotrzebnie.

Jest osobą, która potrafi bardzo ciekawie opowiadać. I to całymi godzinami.

Jestem więc dobrej myśli.

Negocjacje trwają.

 

Początkowo chciałem w tym miejscu opisać naszą historię. Od czego wszystko się zaczęło. Co stało się motorem dla taty do tego aby pójść na swoje. Jak pracowało się w kancelarii w latach 90- tych (z dwójką małych dzieci w domu).

Wolałbym jednak abyś tego wszystkiego dowiedział się z pierwszej ręki –

od osoby, która to przeżyła.

W najbliższych tygodniach postaram się opublikować nagrania, które myślę, że jednak powstaną. Będzie to szalenie interesująca podróż w przeszłość.

Będziesz również miał przyjemność poznać mojego szefa 🙂

Mięliśmy wiele szczęścia.

Chodzi mi o to, że nie byłoby wizji następnych 25 lat istnienia, gdybym razem z moim bratem nie dołączył do zespołu. A patrząc na moją krnąbną naturę, 10 lat temu nie było to takie pewne. Dzieci czasami wolą podążać swoją drogą. Nie podzielają wizji rodziców. Możesz stawać na rzęsach, ale nie zmienisz ich decyzji.

Jakie więc było prawdopodobieństwo, że po 25 latach dołączymy do zespołu?

Trochę szczęścia się jednak przydało.

 

Sporo tego typu historii znam z pierwszej ręki.

Wielu naszych klientów podobnie jak my zakładało swoje firmy w latach 90- tych. Tam gdzie do pracy przyłączyło się drugie pokolenie, firmy rozwijają się wyśmienicie.

Być może wynika to z połączenia doświadczenia założyciela z nowoczesnością młodych. Te cechy świetnie się uzupełniają czego sam jestem przykładem.

Gdybym zaczynał od zera najpewniej popełniałbym błędy takie jak mój tata na początku. Tymczasem mogę garściami czerpać z jego wiedzy. Ja z kolei zadbałem o to co starsi rzecznicy patentowi często bagatelizują – wizerunek.

 

Tutaj wychodzi dalekowzroczność mojego taty.

Kiedy zobaczył, że pasjonuję się historią – popchnął mnie w stronę prawa. Na studiach z kolei kiedy przychodziła sesja dawał mi dwu miesięczne wolne od pracy. Niezaprzeczalny atut pracy w firmie rodzinnej 🙂 Z drugiej strony mój brat miał talent do języka angielskiego. Naturalnie więc skończył filologię angielską.

Po 25 latach spełnia się więc wizja taty –

stworzenie zespołu z prawdziwego zdarzenia.

Chapeau bas!

Nasza własna drużyna koszykarska.

To jak ważny jest zespół zrozumiałem po jednym z wykładów Pawła Królaka.

Zadał nam pytanie: jakie cechy powinien mieć idealny koszykarz?

Odpowiadaliśmy, że powinien być wysoki, szybki, zwinny, silny, z dobrą kondycją, umieć grać zespołowo, być liderem itp.

Dobrze jakby był czarnoskóry 🙂

Czy jest na świecie osoba, która posiada te wszystkie cechy?

Nie

Niektóre cechy zresztą sobie zaprzeczają. Koszykarz, który ma 210 cm. wzrostu nie będzie zwinny. On ma blokować ataki i zbierać piłki pod koszem. Rozgrywający są zwykle dużo niżsi.

I teraz najciekawsze.

Te wszystkie cechy spełnia zespół jako całość. Jego siła tkwi w tym, że tworzą go osoby z umiejętnościami, które się uzupełniają.

 

Wracając do naszej kancelarii patentowej.

szampanRzecznik patentowy, jest z wykształcenia inżynierem. Robi świetne opisy wynalazków. Po prostu jak mało kto czuje technikę. Ja jako prawnik dobrze odnajduję się w sprawach spornych. Brat obsługuje całą zagranicę. Moja mama odpowiada za wszystkie sprawy księgowe. Mamy jeszcze kilka osób współpracujących.

Można powiedzieć, że po 25 latach stworzyliśmy własną drużynę koszykarską 🙂

 

Toast postanowiliśmy wznieść prawdziwym szampanem.

Na marginesie dodam, że to co potocznie nazywamy szampanem (np. kultowe “Igristoje”) to wino musujące.

Określenie “Champagne” to od 1973 roku chroniona nazwa pochodzenia zarejestrowana pod nr PDO-FR-A1359.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 12 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Włodzimierz Sierpień 17, 2015 o 09:35

Gratuluję i życzę dalszego harmonijnego rozwoju Firmy !!!

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 17, 2015 o 10:14

Dziękuję Włodzimierzu. Tak będzie 🙂

Odpowiedz

Wojciech Rudzki | spolkacywilna.info Sierpień 17, 2015 o 09:54

Mikołaj, szczerze gratuluję. Połączenie 25 lat uczestnictwa w życiu gospodarczym + wizja rozwoju przez 25 kolejnych lat, czego chcieć więcej ? 🙂

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 17, 2015 o 10:15

Wojciechu ja zawsze powtarzam, że nie potrzeba nam fajerwerków. Niech wszystko rozwija się tak jak teraz.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Mikołaj Sierpień 17, 2015 o 10:23

Gratulacje tak trzymać! Życzę pomyślności na zbliżające się kolejne 25 lat 🙂

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 17, 2015 o 10:44

Dzięki 🙂

Odpowiedz

Bartek Sierpień 17, 2015 o 10:40

Mikołaj WIELKIE GRATULACJĘ i dalszych tak wspaniałych sukcesów! 🙂 Firma rodzinna to coś czego mi nie było dane doświadczyć dlatego po części zazdroszczę relacji ojcowskich itd.! 🙂 Powodzenia na następne 25 lat i oczywiście- rozbawiła mnie końcówka z patentem na szampana! :)))))

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 17, 2015 o 10:48

Wiesz firma rodzinna ma swoje plusy i minusy. Myślę, że plusów jest więcej, ale czasami tęsknym wzrokiem patrzę na osoby, które kończą prace o 16 i zostawiają ją za sobą 🙂 A co do szampana to tematyka bloga wymaga aby choć wspomnieć o ochronie własności intelektualnej 🙂
Pozdrawiam

Odpowiedz

Konrad Sierpień 17, 2015 o 22:37

25 lat działania to duży sukces i naprawdę szczęśliwy powód do świętowania. Prawdę mówiąc aż tak dużo krajowych firm, które tyle lat istnieją nie ma na rynku. Dlatego jest się czym chwalić, i aż się prosi o umieszczenie/zaktualizowanie informacji na głównym banerze strony internetowej Kancelarii 😉

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 18, 2015 o 07:37

Konradzie te 25 lat przyszło jakby przypadkiem. Robimy swoje a lata lecą 🙂 Jeżeli mówisz, że nieaktualny baner na stronie www kłuje w oczy to postaram się go poprawić. Planowałem to jednak zrobić przy okazji pracy nad nową wersją strony.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna Solga Sierpień 21, 2015 o 10:48

Mikołaj, gratulujemy Wam serdecznie, podziwiamy i zazdrościmy troszkę takich korzeni. Pozdrów rodziców i przekaż im nasze gratulacje. My usiłujemy sprostać roli pierwszego pokolenia w rodzinnym biznesie i wiemy, że nie jest to takie łatwe, jak na pierwszy rzut oka wygląda. Udała się Wam wspólnie bardzo trudna rzecz. Pozdrawiamy i życzymy następnych okrągłych rocznic w rodzinnym gronie 🙂

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 21, 2015 o 14:00

Pozdrowienia przekazane 🙂
No tak przez tyle lat wiele mogło się wydarzyć. Dlatego właśnie napisałem, że mięliśmy trochę szczęścia. No ale szczęściu trzeba pomagać.
Również przesyłam pozdrowienia.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: