Slider
1 Lut

Zrobiłeś zgłoszenie? Oczekuj listu od naciągaczy!

Niedawno odwiedziłem osiedlową drogerię. Szybki rzut oka na półkę. Białe opakowanie balsamu się zgadza, cena mniej więcej też- kupuję. Jakież było moje zdziwienie kiedy w domu odkryłem, że trzymam w ręku produkt nieznanej mi firmy. Opakowanie było podobne, ale już napisy wyraźnie się różniły. To nie była podróbka. To był balsam konkurencyjnej firmy a ja zwyczajnie się pomyliłem.

Padłem ofiarą „umysłowego pójścia na skróty”. Psychologowie społeczni nazywają ten mechanizm heurystyką sądzenia. Skojarzyłem kilka faktów (kolor, cena) i błyskawicznie podjąłem decyzję o zakupie.

 

 

Dlaczego jednak mówię ci o tej historii? znak towarowy - wzór pisma wprowadzającego w błąd

Dokładnie ten sam mechanizm wykorzystują oszuści wyłudzający pieniądze!

Proceder ten zawsze wygląda podobnie. Ty jako przedsiębiorca zgłaszasz do Urzędu Patentowego swój znak towarowy. W zależności od wybranej procedury wcześniej bądź później spodziewasz się dostać oficjalne urzędowe pismo wskazujące kwotę jaką należy uiścić za ochronę.

 

W tym miejscu zaczynają działać oszuści.

Listownie dostajesz od nich wezwanie do zapłaty za „publikację znaku towarowego”. Pismo to sprawia wrażenie urzędowego, a i samo logo wygląda znajomo. Faktycznie jednak to zwykła oferta handlowa odpłatnego umieszczenia informacji o twoim znaku towarowym w prywatnej bazie danych.

Jeżeli nie będziesz czujny, jeżeli zadziała u ciebie heurystyka sądzenia – stracisz pieniądze!

 

A pomylić się jest łatwo:

Logo wprowadzające w błąd - "twój znak towarowy"

po lewej oficjalne logo polskiego Urzędu Patentowego w Warszawie, po prawej logo i tytuł z pisma wprowadzającego w błąd

 

Logo wprowadzające w błąd 2

po lewej oficjalne logo WIPO (Światowej Organizacji Własności Intelektualnej), w środku oraz po prawej logo z pism wprowadzających w błąd

 

Problem dostrzegł sam polski Urząd Patentowy. Na oficjalnej stronie przestrzega przed tym procederem. Niestety sposób wyłudzania pieniędzy jest stosunkowo skuteczny a samo zjawisko ma zasięg globalny! Wskazują na to ostrzeżenia publikowane na stronach Urzędów Patentowych innych państw (Austrii, Australii, Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii).

Na stronie OHIM  i WIPO zapoznać się można z niektórymi wzorami wprowadzających w błąd pism.

 

Zobacz również:

Uważaj również na „szantaż domenowy„.

Oszuści widzą, że o problemie zaczyna się głośno mówić. Z tego powodu idą o krok dalej. W jednym z listów sami ostrzegają przed wprowadzającymi w błąd pismami. Oczywiście podkreślają, że tylko oni mają prawo pobierania pieniędzy za znaki towarowe i, że właśnie w tej sprawie piszą… 🙂 Jeżeli przedsiębiorca działał poprzez Kancelarię Patentową w piśmie zostaje ona wymieniona.

 

Jednym słowem robią wszystko abyś się pomylił i przelał im pieniądze.

Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że płaci 1/10 przedsiębiorców. A chodzi o kwotę zazwyczaj ponad 1 tyś. Euro. Obecnie praktycznie zawsze po dokonanym zgłoszeniu klient otrzymuje list od naciągaczy.

 

Dlatego drogi czytelniku bądź czujny i pamiętaj:

 Zrobiłeś zgłoszenie?

 Oczekuj listu od naciągaczy!

 

Poniżej wzory pism wprowadzających w błąd:

This slideshow requires JavaScript.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

baner-pod

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: