Slider
30 Wrz

Znak towarowy zgłoszony do ochrony przez… Urząd Patentowy.

Muszę powiedzieć, że przykład, który ci dzisiaj przedstawię, był dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Ostatnio pisałem o tym, że znaku towarowego należy używać. Jeżeli tego nie zrobisz, grożą ci nieprzyjemne reperkusje. Opowiem ci w związku z tym historię  znaku, którego przypadku nie należy powielać. Niestety ta lekcja płynie z miejsca, które powinno być dla wszystkim wzorem do naśladowania. Chodzi bowiem o sam polski Urząd Patentowy.

Znaku towarowego należy używać

Podsumowując rozważania z poprzedniego wpisu. Prawo ochronne na znak towarowy przyznawane jest na konkretne towary i usługi. Aby jednak móc skutecznie egzekwować swoje prawa, sam znak musi być przez ciebie używany. Chodzi o okres 5 lat od daty rejestracji. Jeżeli wskazałeś w ramach klas towarowych np. wyroby cukiernicze, dobrze abyś faktycznie oznaczał je swoim logo. W przeciwnym razie prawo ochronne, może zostać ci wygaszone.

Z tego powodu zawsze powtarzam moim klientom, aby dobrze się zastanowili przy wyborze klas. Wskazanie branż, w które chce się wejść w najbliższych latach jest uzasadnione. Po dokonaniu zgłoszenia nie będzie bowiem można już nic dodać. Nie można jednak w tym zakresie za bardzo przesadzać.

Przejdźmy jednak do obiecanego przykładu…

Czy Urząd Patentowy produkuje wyroby z kości słoniowej?

Pytanie wydaje ci się pewnie niedorzeczne, ale mam podstawy by je zadać. Oto bowiem 19 września 2007 roku, Skarb Państwa reprezentowany przez Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej zgłosił do ochrony taki oto znak towarowy:

patentImage.aspx

Posunięcie to było jak najbardziej uzasadnione. W tamtym czasie postanowiono bowiem, aby owy symbol promował niejako tą instytucję. Skoro planowano powszechnie się nim posługiwać, zgłoszenie go do ochrony było naturalną koleją rzeczy.

Zastanawiające w tym wszystkim jest jednak to, na jakie towary i usługi postanowiono rozciągnąć ochronę. Wiele firm, swoją działalność mieści w trzech klasach towarowych. Tutaj wskazano ich aż 45! Czyli wszystkie jakie tylko były możliwe. Jeżeli jesteś ciekawy szczegółów, zajrzyj do Wiadomości Urzędu Patentowego 04/2008. Powyższy znak widnieje tam pod numerem R-196225.

Ostatecznie, po kilku latach ktoś zrozumiał, że taki wykaz klas to istne szaleństwo. Wygaszono ochronę w zakresie najbardziej abstrakcyjnych branż. Mimo wszystko zdecydowano się pozostawić ją w 18 klasach.

To bardzo dużo!

Mamy branże, które można zrozumieć:

  • usługi związane z bezpieczeństwem własności intelektualnej;
  • wynajmowanie sal na posiedzenia;
  • nauczanie, kształcenie, organizowanie i obsługa konferencji, kongresów;
  • ogłoszenia elektroniczne;
  • materiały introligatorskie, materiały szkoleniowe i instruktażowe;

…oraz takie, które wzbudzają uzasadnione wątpliwości:

  • przybory dla palaczy;
  • artykuły sportowe i gimnastyczne;
  • przybory kuchenne;
  • kamienie szlachetne;
  • wyroby nożownicze;
  • świece;

a także:

  • wyroby z drewna, korka, trzciny, wikliny, rogu, kości, kości słoniowej, fiszbinu, muszli, bursztynu, macicy perłowej, sepiolitu

Co dalej z tym znakiem towarowym?

Na tą chwilę jest on w mocy. Co ciekawe, od jego rejestracji minęło już ponad 5 lat. Każdy, kto ma w tym interes prawny, może więc wnieść o wygaszenie prawa ochronnego względem wybranych towarów lub usług. I teraz to Urząd Patentowy broniąc się, będzie musiał przedstawić dowody na to, że argument ten jest bezzasadny. Czy mu się uda? Nie dowiemy się, dopóki ktoś tej ochrony nie będzie starał się podważyć.

Mogę się tylko domyślać czy opisywany znak towarowy, był wykorzystywany w zakresie tych wszystkich produktów. Jeżeli nie, to sama ochrona staje się iluzoryczna. Jeżeli bowiem, wystąpi się np. do producenta świec z żądaniem zaprzestania naruszania zarejestrowanego znaku, ten broniąc się, może próbować ochronę wygasić.

Dochodzi więc do sytuacji, kiedy właściciel zarejestrowanego znaku będzie się bał dochodzić roszczeń, aby ochrony nie stracić. Faktycznie więc nie ma jej już w tej chwili.

 

Na tym barwnym przykładzie, chciałem ci pokazać czym w praktyce grozi wskazanie zbyt obszernego wskazu klas. Oczywiście jest wiele przypadków kiedy szersza ochrona jest uzasadniona. Firmy mogą mieć przecież różne cele. Trzeba jednak od początku mieć świadomość jak skonstruowane jest w tym zakresie prawo. W tym wszystkim można znaleźć „złoty środek”. I warto się nad tym dłużej zastanowić, bo dobrze wskazane branże do jeden z filarów mocnej ochrony prawnej.

 

Na koniec polecam nagranie, które powinno Cię zainteresować:

 

 

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Andrzej Październik 4, 2013 o 09:15

Świetny artykuł. Ostatnimi czasy właśnie takich informacji szukałem, teraz mogę na spokojnie przestudiować i wpis i cały blog. Wielkie dzięki za wyczerpujące informacje.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Październik 6, 2013 o 14:28

Dziękuję. Myślę, że znajdzie pan tutaj wiele ciekawych informacji.

Pozdrawiam

Odpowiedz

sylwia Październik 28, 2013 o 10:34

dziękuję, takie przykłady pomagają laikowi zrozumieć sedno sparwy

Odpowiedz

Barbara Styczeń 13, 2014 o 01:55

Rewelacyjna strona, gratulacje. Przeczytałam ‚od deski do deski’ chociaż nie rejestruję żadnego znaku, ale temat zaciekawiła mnie bardzo. Nasunęło mi się jedno pytanie a propos że ‚znaku trzeba używać’, rozumiem, że chodzi o zgłaszającego, który nie jest twórcą. A co w przypadku, gdy twórca zgłosi znak do UP aby umocnić swoje prawa ale nie używa go, czy również traci prawo ochronne? pytam, gdyż byłam świadkiem sytuacji gdy zamawiający po odbiorze logo nie chciał rozliczyć się z twórcą, z artykułu wynika, że twórca jest zawsze właścicielem swoich praw, więc chyba może zgłosić do UP, tak? Czy nie ma potrzeby bo ochrona praw autorskich jest tak silna,że UP tu nie jest potrzebny?
pozdrawiam
B.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Styczeń 13, 2014 o 09:16

Pani Barbaro jest mi niezmiernie miło czytać takie komentarze 🙂

Odpowiadając na Pani pytanie. Zakładamy, że chodzi o znak słowno- graficzny (logo). Prawa autorskie, z mocy prawa należą do twórcy (grafika). Jak opisałem tutaj autorskie prawa majątkowe można przekazać (np. sprzedając) a osobiste ograniczyć.

Nic nie stoi na przeszkodzie aby autor zgłosił swój znak towarowy do Urzędu Patentowego. Ale… powstaje problem. Należy wskazać na jakie towary i usługi ma być udzielona ochrona. Z samej swej istoty znak ma odróżniać towary/usługi na rynku. Rejestruje się go w konkretnym celu. Jeżeli wymienimy profilaktycznie wiele klas (jak w niniejszym artykule) po 5 latach ochrona stanie się iluzoryczna jeżeli nie działaliśmy w ich zakresie.

W przypadku klienta, który nie zapłacił za stworzenie logo, wybrałbym inną drogę. Jeżeli była podpisana umowa na taką usługę, a klient zaakceptował logo, można na drodze postępowania egzekucyjnego żądać zapłaty należnej kwoty. Postępowanie jest proste i tanie (do 2 tyś. zł opłaty wynoszą chyba 30 zł). Można z nieuczciwym klientem walczyć w sądzie powołując się na swoje prawa autorskie do dzieła (jeżeli się ich pisemnie nie przekazało). Ostatecznie jeżeli klient zgłosił owe logo do Urzędu Patentowego, można taką ochronę unieważnić.

Autor ma na prawdę dużo narzędzi prawnych do dyspozycji.

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Anna Sierpień 4, 2014 o 12:10

Witam!
Mam pytanie – a co, jeśli ciężko dany znak przydzielić do jakiejkolwiek klasy? np usługi komunalne – usuwanie nieczystości płynnych – nie widzę czegoś takiego w żadnej klasie…

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 4, 2014 o 12:23

No niestety nie można się posługiwać słownictwem potocznym wskazując towary i usługi. Faktycznie czasami jest ciężko znaleźć pasujące określenie> Nie ma Pani innego wyjścia jak szukać do skutku.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: