Slider
3 Maj

REJESTR KRAJOWYCH ZNAKÓW TOWAROWYCH I WZORÓW UŻYTKOWYCH

Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych to kolejny „twór” próbujący naciągać na pieniądze. Proceder „na Urząd Patentowy” to obecnie prawdziwa plaga. Statystycznie co któryś przedsiębiorca się myli i przelewa pieniądze. Niestety fatalny błąd popełniła również moja klientka.

 
 

Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów UżytkowychOstatnio odebrałem wiele telefonów od zaniepokojonych klientów. Niemal wszystkie dotyczyły pism wzywających do opłaty za rejestrację znaku towarowego.

Większość osób od razu wyczuła, że to „fake”. Inni mieli wątpliwości więc chcieli się upewnić. Niestety jeden telefon był z tych, których się obawiam. Klientka odezwała się słowami:

„Panie Mikołaju wpłaciłam właśnie pieniądze za ochronę. Kiedy mogę się spodziewać od was jakiejś fakturki?”.

Niestety musiałem jej wytłumaczyć co właśnie się stało. Wpłaciła 1200 zł na konto prywatnej firmy działającej pod nazwą Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych.

Ta firma nie ma nic wspólnego z Urzędem Patentowym RP!

Za te pieniądze jej znak towarowy zostanie wpisany jedynie do mało komu znanej prywatnej bazy danych.

Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych masowo wysyła pisma do przedsiębiorców.

Cały proceder szczegółowo opisałem w artykule dot. naciągania „na Urząd Patentowy”. Znajdziesz tam również około 20 podobnych pism.

Mechanizm działania:

Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów UżytkowychZgłaszając do ochrony znak towarowy lub wzór przemysłowy spodziewasz się pewnych opłat urzędowych. Część uiszcza się przy zgłoszeniu a część po otrzymaniu decyzji z Urzędu Patentowego o przyznaniu ochrony.

Po kilku miesiącach otrzymujesz profesjonalnie zredagowane pismo, w którym możesz przeczytać, że:

„Poniższy znak towarowy został zgłoszony do objęcia ochroną prawną w polskim systemie prawnym”

„Niniejszym pismem informujemy, że znak został przez nas zakwalifikowany jako odpowiedni do rejestracji w „Rejestrze Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych”

Możesz się pomylić, że to właśnie decyzja na, którą czekałeś.

Tym bardziej, że siedziba nadawcy mieści się, tak jak Urzędu Patentowego RP, w Warszawie. Podobne są nawet same ulice:

  • al. Niepodległości 188 (Urząd Patentowy);
  • al. Jerozolimskie 81 (Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych)

 

Czy wiesz co oznacza słowo „irrelewantny”?

Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów UżytkowychTeraz prawdziwa bomba.

Nadawca wprost informuje Cię, że wpis do jego rejestru nie ma wpływu na ochronę twojego znaku.

Pytanie tylko ile osób rozumie znaczenie słowa „irrelewantny”? Wg. słownika PWN – określenie to oznacza

nieistotny dla funkcji komunikowanej wypowiedzi

Kontekst w jakim zostało ono użyte może sugerować zupełnie co innego. Zresztą pisma urzędowe często pisane są niezrozumiałym językiem więc i to niczym się nie wyróżnia.

 

Propozycja dobrowolnej rejestracji znaku towarowego.

Klienci często pytają mnie czy można gdzieś zgłosić próbę oszustwa.

Formalnie to jednak nie jest oszustwo. Nadawca zabezpieczył się przed takim zarzutem w kilku miejscach. Jak wskazałem powyżej jesteś informowany o tym, że rejestracja nie ma wpływu na ochronę twojego znaku.

W prawym górnym rogu pisma możesz znaleźć sformułowanie:

Propozycja dowolnej rejestracji znaku towarowego
Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych

W piśmie nie znajdziemy nigdzie określenia „Urząd Patentowy RP” lub oficjalnego logo. Ciężko więc będzie wykazać, że celem nadawcy było wprowadzenie w błąd. Choć osoby, które do mnie dzwonią są tego pewne.

 

Nie ma lepszego sposobu na ochronę swoich interesów jak czujność.

Tego typu pisma należy zignorować.

Najlepiej również ostrzec wszystkich pracowników. Na pewno bowiem trafią do Ciebie kolejne listy z wezwaniem do zapłaty. Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych to jedna z wielu firm, która żeruje na nieuwadze przedsiębiorców. To, że cały proceder tylko się nasila oznacza, że tego typu biznes jest bardzo opłacalny.

 

[Poniższy fragment dodałem 14.02.2017 r.]

Klienci poinformowali mnie właśnie, że Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych wysyła listy z nową treścią.

Niestety wprowadzone zmiany powodują, że te pisma są jeszcze bardziej mylące.

W pierwszym zdaniu naciągacze piszą, że wskazany znak towarowy został zgłoszony do Urzędu Patentowego w Warszawie. Niniejszym pismem informują z kolei, że zakwalifikowano go do rejestracji w ich rejestrze.

W poprzedniej wersji tak bezczelni nie byli. Nawet słowem nie wspominali o Urzędzie Patentowy. Za to formułka o „irrelewentności” rejestracji znajdowała się w widocznym miejscu. Teraz „klasycznie” ukryto ją na dole pisma, za małymi literkami.

Cóż nastały czasy, kiedy należy się wręcz spodziewać pism od naciągaczy.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 11 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Adrian Sierpień 29, 2016 o 11:32

Panie Mikołaju,

czy można w jakikolwiek zwalczać tego typu firmy ? Również otrzymaliśmy taki list, ale na szczęście w porę zwróciliśmy uwagę na nadawcę.

Pozdrawiam i gratuluję bloga.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 29, 2016 o 13:06

Jestem sceptyczny. Słyszałem o kilku sposobach, ale co z tego skoro te firmy nadal prężnie działają.
Trzeba chyba uznać, że to jedno z naturalnych zagrożeń czekających na przedsiębiorców.

PS. Cieszę się, że mój blog okazał się pomocny.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Adrian Sierpień 30, 2016 o 14:32

Szkoda.

Być może gdybyśmy byli objęci ochroną podobną do tej jaką oferuje UOKiK dla konsumentów, udałoby się chociaż w części wyeliminować takie procedery.

Pozdrawiam

Odpowiedz

jon Sierpień 30, 2016 o 08:40

Dziękuję za bloga. Oczywista próba wyłudzenia środków 460 zł, jest dowodem na wyciek informacji z UP, oraz że blog to narzędzie do walki z nieuczciwymi firmami.
Gratuluję świetnego tekstu.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 30, 2016 o 22:55

Dane zgłaszających są jawne i można je znaleźć w bazach zarejestrowanych znaków towarowych. Tym sposobem tego typu firmy wiedzą do kogo pisać. Nie ma żadnego wycieku a sam Urząd Patentowy robi co może aby z tym walczyć. Ja zresztą również.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Jacek Fąfara Luty 15, 2017 o 14:45

Właśnie dostałem pismo z fałszywego „Rejestru”. UP odmówił mi ochrony znaku z powodu użycia w nim unijnych „gwiazdek”,a mimo wszystko oszuści zdobyli moje dane osobowe (łącznie z numerem i data zgłoszenia). Oznacza to niezbicie, że nie korzystają tylko z oficjalnie publikowanych informacji o ochronie patentowej, lecz otrzymują wprost od urzędników dane ze zgłoszeń.
Proszę przeczytać mój szerszy wpis poniżej).

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 15, 2017 o 15:08

Panie Jacku myli się Pan.
Podstawowe informacje o zgłaszającym są ujawniane przez UP w Biuletynie Urzędu Patentowego. Jest dostępny on-line. Jeżeli zgłoszenia dokonuje osoba fizyczna, to faktycznie poza imieniem i nazwiskiem dokładnych danych nie ma. Naciągacze legalnymi sposobami jej adresu nie wyciągną. Co innego przy firmach. Tam wystarczy już zdobyć nazwę i miasto aby przeszukać KRS czy CEIDG i znaleźć adres. Nomen omen jak na tacy wszystkie dane o przedsiębiorcy można tam znaleźć.

Teraz wystarczy znaleźć osobę, która te informacje ze sobą złoży, przygotuje list, zaadresuje kopertę i wyśle na poczcie. Jeżeli 1 na 100 osób się pomyli i zapłaci – biznes się opłaca. I tak jak pisałem wyżej, zamkną jedną firmę to pojawią się kolejne.

Odpowiedz

Marcin Luty 15, 2017 o 14:01

Witam,

dostałem dzisiaj pismo wg „nowego” wzoru, opłata 920 zł, mechanizm już wcześniej mi znany, ale sugerowanie powiązań z UP i słówko irrelewantny to już bezczelność 🙂

Pozdrawiam i dziękuję za artykuł

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 15, 2017 o 14:23

No tak, w zależności od ilości wskazanych w zgłoszeniu klasy, rejestr ustala własne honorarium. Nie da się ukryć, że nowe pismo garściami czerpie z poprzedniego jednak wyraźnie mocniej przybliża się do UP. Co ciekawe to nie ta sama spółka. Nowy podmiot powstał 2 miesiące temu. Nie zdziwię się jeżeli to była jednorazowa akcja i firma się szybko zwinie.

Odpowiedz

Jacek Fąfara Luty 15, 2017 o 14:38

Szanowny Panie,
Bardzo się ucieszyłem, gdy zobaczyłem w Internecie pańską stronkę z opisem oszustwa wykonywanego oficjalnie, niemal pod bokiem Urzędu Patentowego. Informacje tu podane pozwolą wielu ludziom uniknąć „zawarcia umowy” z oszustami, tj. wpłacenia pieniędzy na ich konto.
Nie zgadzam się z Panem w tym, że oszuści nie popełniają przestępstwa. Przestępstwem bowiem jest już samo doprowadzenie podstępem do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem (wpłata). Poza tym jest takie przestępstwo, które nazywa się zwyczajnie „oszustwem”.
Działalność „Rejestru Krajowych Znaków Towarowych” należy traktować jako działalność mafijną, bowiem odbywa się ona (bazuje) na powiązaniu przestępców z urzędami (urzędnikami ) państwowymi (efektem końcowym jest haracz płacony mafii). Gdyby z Urzędu Patentowego nie wyciekały informacje (poufne) o zgłoszeniach patentowych (znaków towarowych) wraz z danymi osobowymi zgłaszających, to oszukańczy Rejestr nie miałby racji bytu. A więc mamy do czynienia z kolejnymi przestępstwami.
Problem jedynie w tym, że organa ścigania w Polsce po prostu nie chcą wziąć się za Rejestr, aby go zlikwidować, a winnych przestępstw postawić przed sądem i posadzić w więzieniu.
Przepraszam, ale wyrazem całkowitej bierności państwa w podobnych sprawach (a w tej w szczególności) jest przyznanie pańskiej stronce WYRÓŻNIENIA przez Urząd Patentowy RP. Nie dlatego, że się ono Panu nie należy, ale że jest publicznym, a więc oficjalnym przyznaniem się państwa do nicnierobienia w sprawie jawnego okradania obywateli. To Urząd Patentowy już dawno powinien zgłosić do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie domagając się ścigania szajki łajdaków (w tym własnych urzędników), którzy stworzyli opisywany przez Pana przestępczy proceder.
Refleksja ogólna: miał rację nagrany na „taśmy prawdy” min. Sienkiewicz, że Państwo Polskie to ch.., d… i kamieni kupa. Ono NIE DZIAŁA.
W Niemczech podobny Rejestr, natychmiast po wysłaniu pierwszych pism do obywateli Republiki, zostałby zamknięty przez policję, a winni osadzeni w więzieniu.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 15, 2017 o 14:59

Panie Jacku byłbym ostrożny z ferowaniem tak ostrych sądów, w szczególności w kierunku Urzędu Patentowego. Gdyby Pan doczytał na ich stronie (link) UP ostrzega przed tym procederem i publikuje skany pism takich pism. Co więcej rozmawiałem z pracownikami UP i takie pisma wielokrotnie były przez nich zgłaszane do prokuratury. I to właśnie policja powinna się tym zająć. Nie jest trafny również zarzut o ujawnieniu przez UP poufnych danych zgłaszających. te dane są ogólnodostępne w bazach zgłoszonych i zarejestrowanych znaków towarowych (link). I to znów nie wina UP tylko ustawodawca przygotował takie prawo. Zresztą jest to standard na świecie.

Problem polega na tym, że jeżeli już uda się zamknąć jedną firmę, to na jej miejsce powstają 3 inne. Może lepszym rozwiązaniem byłoby to zaproponowała jedna z komentujących na Facebooku osób. Należałoby ustawowo ograniczyć możliwość używania określeń „rejestr” w nazwach przedsiębiorstw. Choć i to by wiele nie pomogło bo zaczęłaby się zabawa z synonimami tego słowa.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: