Slider
17 Lis

Refleksje świeżo upieczonego 30-sto latka.

Dzisiejszy artykuł będzie nieco refleksyjny. Wczoraj skończyłem 30 rok życia 🙂 Postanowiłem więc napisać coś więcej o sobie. Jeżeli chcesz się dowiedzieć czy miałem kiedyś długie włosy, co miałem wspólnego z MMA, albo w ogóle co doprowadziło mnie do miejsca w którym jestem czytaj dalej.

 

Zdjęcie-z-dzieciństwa-900x1347

Z faktami się nie dyskutuje.

Byłem brzydkim dzieckiem!

To zdjęcie już od wielu lat robi prawdziwą furorę wśród moich znajomych. Uznałem, że moje okrągłe urodziny to dobra okazja aby poprawić humor również czytelnikom bloga.

Nie musisz dziękować 🙂

Jak widzisz nie miałem łatwo w dzieciństwie. Niemniej dzielnie sobie radziłem. Na szczęście z biegiem lat moja „oryginalna” uroda zaczęła się zmieniać. To pokazuje, że jest nadzieja dla brzydkich dzieci.

Z tego się wyrasta 🙂

Niespożyta energia i głowa pełna głupich pomysłów.

Wychowałem się w Bydgoszczy na zwykłym blokowisku.

W wakacje potrafiłem całe dnie biegać po osiedlu z moją bandą. Wchodziliśmy na wszystkie drzewa i garaże. W pobliskich ogródkach działkowych urządzaliśmy sobie „pachty”. Niczym szpaki wyjadaliśmy działkowiczom czereśnie. Fakt czasami nas łapano, ale to dodawało tylko pikanterii całemu procederowi.

Tak się bawiło w czasach sprzed internetu.

Gdzieś ta młodzieńcza energia mi została. Z biegiem lat angażowałem ją po prostu w inne rzeczy. Osoby, które znam od kilku lat kojarzą mnie głównie z zawodem, który wykonuję. Tymczasem w liceum chodziłem na masę koncertów i nosiłem długie włosy.

Potrafisz to sobie wyobrazić patrząc na moje zdjęcie?  🙂

 

Dziś myślę, że szedłem po prostu własną drogą.

Niemniej takie alternatywne myślenie w przyszłości zaprocentowało.

Moja fascynacja historią.

Zainteresowanie historią wynikało, jak myślę z trzech przyczyn.

Zaczęło się od świetnych publikacji prof. Andrzeja Garlickiego. Książki były napisane prostym językiem i okraszone masą ciekawostek. Historia, szczególnie ta od 1939 r. zaczęła mnie pasjonować. Swój udział w tym miał mój nauczyciel historii, ale co ciekawe również kolega z licealnej ławki.

Zaczęliśmy po prostu rywalizować kto będzie miał lepsze oceny z historii.

Obojgu wyszło to nam na dobre 🙂

Implikacje tych zainteresowań były dość namacalne. Będąc na studiach prawniczych postanowiłem rozpocząć drugie na stosunkach międzynarodowych. Nie wiązałem swojej przyszłości z dyplomacją. Podążałem za swoją pasją.

 

To był szalenie ciekawy i intensywny okres.

W 2007 roku pojechałem na Ukrainę jako obserwator wyborów parlamentarnych. Później jeszcze kilkakrotnie odwiedzałem ten kraj. Dwa razy byłem ze znajomymi na ukraińskim Krymie.

Do 2010 r. przeczytałem chyba wszystkie dostępne w Polsce książki o wojnach w Czeczenii. Współtworzyłem w tamtym okresie również jeden z portal o tej tematyce. Można powiedzieć, że  zdobywałem wtedy pierwsze szlify dziennikarskie. To tam po raz pierwszy poczułem tą satysfakcję z dzielenia się wiedzą.

Spodobało mi się.

Koniec końców na prawie obroniłem pracę na temat prawa do samostanowienia narodów. Na stosunkach międzynarodowych pisałem o tym jak Rosja wykorzystuje surowce naturalne w polityce zagranicznej.

Swoją drogą wiedziałeś, że Putin obronił z tego doktorat?

Inna sprawa, że przy tej okazji dokonał plagiatu.

Mieszane sztuki walki.

Nie wiem jak to robiłem, ale znajdywałem wtedy jeszcze czas na sport.

Zdecydowałem się trenować mieszane sztuki walki. I robiłem to regularnie przez 5 lat. Była to więc raczej poważna przygoda. Być może pomyślisz, że to brutalny sport. Moim zdaniem jednak dużo bezpieczniejszy niż np. boks. Tam non stop dostajesz ciosy w głowę. MMA to zestawienie najskuteczniejszych technik ze wszystkich sporów walki: boksu, muay thai, judo, zapasów czy brazylijskiego Jiu-Jitsu.

Większość dość prostych i praktycznych.

Szczęśliwie nigdy nie miałem okazji sprawdzać swoich umiejętności.

Każdemu będę polecał trenowanie sportów walki. Świetnie kształtują charakter, uczą systematyczności i wytrwałości. To cechy, które przydają się w pracy zawodowej. Dodatkowo miałem okazję obserwować kolegów, którzy w tym sporcie dziś osiągają duże sukcesy. Jeden walczy obecnie w KSW drugi mam nadzieję niedługo w UFC.

 

Osoba z boku powie, że mieli talent.

Ja jednak widziałem, że pracowali 3 razy ciężej od nas. Kiedy my trenowaliśmy 5 razy w tygodniu oni mieli 2 czasami 3 treningi dziennie.

 

Wniosek – chcesz osiągnąć sukces? Pracuj mądrzej i ciężej od innych.

To z kolei pewnie geneza mojego pracoholizmu 🙂

Rozwijanie rodzinnego biznesu.

Do pracy w rodzinnej kancelarii patentowej wdrażałem się powoli.

Na studiach nie było szans abym robił to na pełen etat. Mimo wszystko od zawsze czułem, że to tam jest moje miejsce. Na pewno mięli na to wpływ moim rodzice. Przesiąkłem ich przedsiębiorczym punktem widzenia. Widziałem również ich codzienną ciężką pracę.

Nie jest to zresztą nic niezwykłego.

Jeżeli prowadzisz własną firmę na pewno nie kończysz pracy o 15. Poświęcasz na nią dużo więcej czasu niż na etacie. W pełni odpowiadasz za porażki, ale i sukcesy. Jeżeli firma dobrze się rozwija czujesz ogromną satysfakcję.

Szybko również zrozumiałem, że praca rzecznika patentowego, choć ciekawa, to w zasadzie nie różni się od innych usług. Jesteśmy przedsiębiorcami, którzy świadczą po prostu usługi prawne. Jak każda inna firma musimy sobie poradzić na rynku.

Im mocniej angażowałem się w pracę, tym bardziej zaczynało mnie to kręcić.

Miałem nowe, świeże spojrzenie na prowadzenie kancelarii. Świetnie się to łączyło z ponad 20 letnim doświadczeniem mojego taty. Dostałem wolną rękę. Wiele z moich pomysłów dobrze się sprawdziło, choć oczywiście nie wszystkie.

Zacząłem powoli rozumieć na czym polega przedsiębiorczość.

 

Mówi się, że:

Zadowolony klient przyprowadzi 10 nowych.
Niezadowolony zniechęci 100.

 

Jednym z pomysłów na budowanie pozytywnego wizerunku był ten blog.

Łatwo było powiedzieć, że świadczy się profesjonalne usługi. Ja postanowiłem to udowodnić. Zacząłem opisywać najczęstsze problemy przedsiębiorców z którymi stykałem się w pracy. Nie musiałem zbytnio myśleć nad tematami. Te podpowiadało życie.

Uczciwie Ci powiem, że nie miałem bladego pojęcia gdzie mnie to zaprowadzi.

Nie spodziewałem się, że mogę pokochać pisanie. Wraz z wzrostem popularności tego bloga dostawałem coraz więcej pozytywnych sygnałów. Od czytelników, od klientów. Generalnie od zupełnie obcych mi osób.

Co ciekawe zaczęli mnie kojarzyć również przeciwnicy procesowi 🙂

 

Kiedy dołączyłem do rodzinnego zespołu miałem nieśmiałe marzenie.

Chciałem rozwinąć to co przez 20 lat budowali moi rodzice. Gdzieś z tyłu głowy miałem obraz tego co chcę osiągnąć.

I wiesz co Ci powiem?

To się NAM autentycznie powoli udaje realizować!

W tym roku powiększyliśmy siedzibę a do zespołu dołączyła nowa osoba.

 

Być może dla wielu „trzydziestka” jest przytłaczająca. Ja jednak czuję, że jestem dokładnie w tym miejscu w którym chciałem być.

 

Dzieje się u mnie wiele dobrego 🙂

 

W urodziny życzyłem sobie tego samego co rok temu.

Aby wszystko rozwijało się tak dobrze jak dotychczas.

 

PS. Specjalnie za dużo nie pisałem o blogu. Jeżeli chcesz się dowiedzieć co jego prowadzenie zmieniło w moim życiu uzbrój się w cierpliwość. Wszystko zamierzam opisać w styczniu przyszłego roku. To wtedy miną 3 lata jego istnienia. Będę miał Ci bardzo dużo do powiedzenia.

Pozytywnego wtorku.
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 31 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Zofia Listopad 17, 2015 o 09:22

Brawo panie Leszku! (czy panie Lechu? 🙂 ) Wiele Pan osiągnął i jeszcze wiele przed Panem. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy.

P.S.
Proszę się nie przepracowywać- trzeba dbać o siebie 🙂

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 17, 2015 o 14:32

Właściwie to Panie Mikołaju 🙂
Jeżeli ma się pracę, którą się lubi to ciężko w ogóle mówić o pracowaniu.

Kiedyś zwolnię, ale jeszcze nie teraz.
Pozdraiwam

Odpowiedz

Mariola Listopad 17, 2015 o 13:24

Piękny wpis na miarę okrągłych urodzin:-) Ciekawe jaki będzie za 10 lat, pewnie jeszcze lepszy! A na poważnie życzę Ci wszystkiego dobrego na tej wybranej drodze zawodowej, która okazała się dobrym wyborem dla Ciebie, dającym jak widać poczucie sensu i satysfakcji z wykonywanej pracy. To bardzo ważne, bez tego żaden sukces nie będzie pełny.

pozdrawiam
Mariola

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 17, 2015 o 15:09

Dzięki Mariolu 🙂

No życie przyspiesza i całe moje otoczenie mocno się zmienia.
Już przewidywanie co będzie za 5 lat jest wyzwaniem. Zobaczymy gdzie nas to wszystko zaprowadzi. Jestem optymistą 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Leszek Bloch Listopad 17, 2015 o 15:23

Okrągła rocznica uwieńczona pięknym podsumowaniem. Życzę aby każda kolejna dawała powody do coraz większej satysfakcji.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 17, 2015 o 16:01

Leszku dziękuję 🙂

Odpowiedz

Katarzyna Listopad 17, 2015 o 15:41

Mikołaj, szczerze i serdecznie gratuluję sukcesu i wysyłam dziś pocztą drobny prezent urodzinowy. Dziś rano Robert nagrywał wywiad i jego rozmówca wspomniał o Tobie, jako świetnym przykładzie marketingu w usługach prawniczych. Zachęcał nas do naśladownictwa, co też staramy się czynić:-) Pozdrawiam. Kasia.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 17, 2015 o 16:07

Kasiu

Lubię dawać i otrzymywać prezenty więc jestem ciekawy co mi wysłałaś 🙂
A co do wywiadu to jestem pozytywnie zaskoczony. Właściwie wszystko robię nieco na czuja. Nie mam jakiegoś niedoścignionego wzoru do naśladowania. Piszę, nagrywam, ilustruje artykuły tak aby mi się podobały. To szalenie miłe, że dla ktoś stawia mnie za wzór.
Jeżeli macie jakieś pytania do mnie to śmiało dzwońcie.

Wiesz, że chętnie pomogę 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna Listopad 17, 2015 o 16:22

Nie napiszę Ci, co wysyłam, bo niespodzianki są fajne:-)

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 17, 2015 o 18:02

W takim razie czekam 🙂

Odpowiedz

Adam Knopik | Wypadek samochodowy w Niemczech Listopad 17, 2015 o 15:53

Mikołaju, serdecznie Ci gratuluję i życzę wielu sukcesów na polu osobistym, rodzinnym i zawodowym.

ŻYJ 100 LAT!!! 🙂

A.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 17, 2015 o 16:08

Adam. W zdrowiu i otoczony fajnymi ludźmi to mogę i 120 🙂

Dzięki

Odpowiedz

Adam Knopik | Wypadek samochodowy w Niemczech Listopad 17, 2015 o 16:45

W takich warunkach to niech będzie i 150 🙂

Odpowiedz

G. Listopad 18, 2015 o 00:37

a kto jest na zdjęciu obok ?

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 18, 2015 o 12:21

To musi być moja pierwsza miłość.
Uprzedzam pytanie – uczucie nie przetrwało próby czasu 😉

Odpowiedz

Katarzyna Listopad 18, 2015 o 00:43

No to „happy birthday to you” 🙂 Życzę podobnych odczuć w każde następne urodziny oraz inspiracji w prowadzeniu bloga – jest ciekawy i przydatny :))

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 18, 2015 o 12:14

Pani Kasiu
Nawet nie zdaje sobie Pani sprawy z tego ile mam pomysłów na nowe wpisy.
Inspiracja zawsze się przyda. Tylko czasu nie ma tyle co kiedyś.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Monika Listopad 18, 2015 o 11:07

Mikołaj, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Świetny wpis, jak zwykle!

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 18, 2015 o 12:12

Moniko dziękuję za ciepłe słowa 🙂

Odpowiedz

Małgosia Listopad 18, 2015 o 18:17

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo radości i spełnienia marzeń 🙂 Nie ma to jak umiejętność podchodzenia z dystansem do siebie 😉

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 18, 2015 o 18:32

Dziękuję Małgosiu.

Odpowiedz

Tomasz Listopad 20, 2015 o 11:23

Spóźnione, ale wszystkiego najlepszego i życzę dalszych sukcesów. Pozdrawiam

Odpowiedz

Mikołaj Lech Listopad 22, 2015 o 19:55

Dziękuje Panie Tomku 🙂

Odpowiedz

Malgorzata Listopad 30, 2015 o 16:10

To ja rowniez dolanczam sie do milych zyczen z okazji okraglych urodzin i dziekuje za mila i pomocna rozmowe telefoniczna.

M. Kluziak

Odpowiedz

Mikołaj Lech Grudzień 1, 2015 o 16:41

Dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedz

Mikołaj Grudzień 2, 2015 o 18:16

Gratuluję rozwoju bloga i życzę pomyślności i przyjemności z rozwoju i pracy :))

Odpowiedz

Mikołaj Lech Grudzień 2, 2015 o 18:48

Dziękuję za życzenia Mikołaju.
Nie może być inaczej.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Aga Luty 1, 2016 o 21:14

Z zaciekawieniem przeczytałam powyższe refleksje. Trafiłam na Pana blog poszukując informacji o zastrzeżeniu nazwy firmy.
Jestem pod wrażeniem – zawartości merytorycznej strony oraz formy jej przedstawienia. Pełen profesjonalizm wzbogacony poczuciem humoru.
Niewiele rzeczy robi na mnie wrażenie – szczególnie w sieci. Panu się udało 🙂
Pozdrawiam

Odpowiedz

Mikołaj Lech Luty 2, 2016 o 14:28

Szalenie miły komentarz 🙂
Serdecznie za niego dziękuję. Przyznam się, że od początku takki miałem plan. Chciałem pisać ludzkim językiem i wpleść w to trochę siebie. Czyli merytoryka, ale z humorem.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Ryh Luty 29, 2016 o 20:24

Spoko gościu z Pana panie Lechu.Moźe by zrobić taki małe elementarz juź dla podstawówki.przydałoby się źeby juź dzieciaki wiedziały co robić w przyszłości ze swoimi pomysłami

Odpowiedz

Mikołaj Lech Marzec 1, 2016 o 11:12

Dziękuję 🙂 A uwierzy Pan, że nawet na studiach prawniczych tego nie uczą? Zajęcia z własności przemysłowej to przedmiot fakultatywny na który poświęca się jakieś 15 godzin.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: