Slider
26 Mar

Podsumowanie wystąpienia na festiwalu BOSS w Bydgoszczy.

Wtorek był dla mnie bardzo pracowitym dniem.

Broniłem wtedy klienta w sporze przed Urzędem Patentowym RP w Warszawie. Jako, że było to ostatnie posiedzenie tego dnia wszystko nieco się przeciągnęło. Kiedy wsiadałem do samochodu GPS pokazywał godzinę przyjazdu do Bydgoszczy 19.19.

Świetnie pomyślałem, o 19.20 czeka mnie wystąpienie w Bydgoszczy.

Miałem chwile zwątpienia, kiedy próbowałem się wydostać z zakorkowanej Warszawy. Ostatecznie jednak udało się dotrzeć dosłownie chwilę przed czasem.

Starczyło na podłączenie prezentacji i poprawienie krawata 🙂

Mikołaj Lech - Festowal BOSS - Bydgoszcz 2015Fot.: Tomasz Marciniak Inspire Media.

 

Całe spotkanie wspominam bardzo pozytywnie.

Pojawiło się dużo pytań. A to dobrze, bo oznacza, że to co mówiłem skłaniało do myślenia. Wielu przedsiębiorców popełnia te same błędy i zaniedbania. A to może mieć później dla nich dramatyczne konsekwencje. Z jednej strony straszyłem a z drugiej wskazywałem rozwiązania problemów.

Wszystko zamykało się w stwierdzeniu, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Moje wystąpienie było ograniczone w czasie. Choć i tak godzina, którą miałem do dyspozycji to sporo. Obiecałem wskazać zagadnienia, które opisałem już na blogu.

 

Oto i one:

Jest to zbiór podstawowych informacji o znakach towarowych. Znajdziesz tam informacje ile kosztuje rejestracja znaku, gdzie można to zrobić i ile trwa cała procedura. Lektura obowiązkowa jeżeli planujesz założyć własny biznes.

Przedsiębiorcy często zapominają o tym, że zamawiając u grafika logo powinni zadbać również o prawa autorskie. Jeżeli grafik pisemnie ich nie przekaże pozostają u niego. Tym samym kupujemy „odbitkę” bo negatyw zostaje u twórcy.

Zastanawiałem się również, czy można mówić o prawie autorskim do pojedynczego słowa (np. będącego później nazwą twojej firmy). Pisałem o tym tutaj.

Można prowadzić firmę bez ochrony znaku towarowego. Nie ma obowiązku rejestracji. Jednak uzyskanie świadectwa ochronnego z Urzędu Patentowego sprawia, że stajesz się realnym właścicielem swojej marki. Masz pewność nie tylko, że nikt zmusi cię do zmiany nazwy, ale masz również narzędzie prawne do walki z nieuczciwą konkurencją. Są również korzyści natury finansowej.

  • Jakie określenie w ogóle nie nadają się do ochrony?

Przedsiębiorcom zdarza się wybierać nazwy, które choć atrakcyjne, to nie nadają się do rejestracji. Tak było z wspomnianym przeze mnie PolskimBusem. Pisałem już o problemie nazw ogólnoinformacyjnych. Problemy możesz mieć, jeżeli w swoim znaku wykorzystasz symbole Polski lub nazwę miasta. A całkiem niedawno stworzyłem świetny wpis o wulgaryzmach 🙂

Jeżeli chcesz wejść w jakąś nazwę sprawdź czy ktoś wcześniej już jej nie zarejestrował. Możesz spróbować takie badanie zrobić samodzielnie, lub zlecić je osobie, która specjalizuje z zakresu znaków towarowych – rzecznikowi patentowemu.

Dziękuję wszystkim za przybycie na mój wykład.

Jeżeli macie dodatkowe pytania to napiszcie je w komentarzu do tego wpisu.

 

A na koniec ciekawostka.

Nie wiem czy wiecie, ale byłem prelegentem VIP. Oto dowód:

Mikołaj Lech - Festowal BOSS - Bydgoszcz 2015 - prelegent VIPNie do końca wiem dlaczego, ale jest mi strasznie miło 🙂

 

 

Szukasz informacji o prawnej ochronie marki?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Rafał Chmielewski | e-Marketing Prawniczy Marzec 27, 2015 o 01:02

Mikołaju, mega GRATULACJE!

No i dobrze, że dojechałeś o czasie! Dobry kierowca 🙂

Rafał

Odpowiedz

Mikołaj Lech Marzec 27, 2015 o 07:33

Dzięki Rafale.

Oby ten dobry kierowca nie dostała dokumentacji fotograficznej ze swojej podróży przez kraj 🙂

Pozdrawiam

Odpowiedz

Rafał Chmielewski | e-Marketing Prawniczy Marzec 27, 2015 o 14:03

Aj tam 🙂 Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. Jak się jeździ to i mandaty się dostaje – normalna sprawa. Jak w biznesie. Jak w życiu 🙂

Odpowiedz

Mikołaj Lech Marzec 27, 2015 o 15:02

Jestem optymistą 🙂

A jeżeli nawet to wszystko było w słusznej sprawie.
Doszły do mnie głosy, że moje wystąpienie było najlepiej zapamiętane przez uczestników.

Czyli warto było.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: