Slider
28 Paź

Nazwa rodzajowa w znaku towarowym. Dlaczego to bardzo zły pomysł?

Dziś opisuję ciekawy case study. Chodzi o przypadek kiedy nazwa rodzajowa została wykorzystana w słowno-graficznym znaku towarowym. Jego właściciel wykazywał, że ma wyłączność do zawartych w nim słów: herbata artystyczna. No właśnie, czy wg. Ciebie jest to nazwa rodzajowa?

 
Nazwa rodzajowa - Herbata Artystyczna

Nazwa rodzajowa – definicja

Nazwa rodzajowa to oznaczenie, które choć początkowo było fantazyjne, to w następstwie dużej popularności zaczęło być kojarzone przez konsumentów tylko z określonym rodzajem produktu lub usługi.

Taki proces formalnie nazywa się degeneracją znaku towarowego. W następstwie sukcesu rynkowego, nazwami rodzajowymi stały się przykładowo krówki, irysy czy raczki. W przypadku usług, to wymieniłbym w tym gronie chwilówki.

Co ważne, nazwa rodzajowa nie może być zarejestrowana jako znak towarowy słowny. Choć jak przeczytasz dalej, takie „błędy” się zdarzają.

 

Nazwa rodzajowa nie nadaje się do odróżniania towarów lub usług. No bo zobacz. Mówiąc o krówkach, pomyślisz o rodzaju cukierków, a nie o cukierkach określonego producenta.

Więcej.

Może dojść nawet do degeneracji już zastrzeżonego znaku.

Obecnie toczy się spór o unieważnienie znaku towarowego PACZKOMAT.

 
 

Czy herbata artystyczna to nazwa rodzajowa?

 

Sygn. akt I ACa 56/14

W kontekście tego co napisałem powyżej, chciałem Ci streścić ciekawą sprawę.

Okoliczności powstania sporu.

W 2012 r. producent herbaty w postaci kulek, przyjmujących po zaparzeniu postać rozwiniętego kwiatu, do której oznaczania używał sformułowania „herbata artystyczna”, pozwał inną spółkę, również używającą tego określenia.

Powód powoływał się na swoje wcześniejsze prawo wynikające z rejestracji słowno-graficznego unijnego znaku towarowego „herbata artystyczna”:

Nazwa rodzajowa - herbata artystyczna.Postępowanie przed Sądem Okręgowym.

 

Powód żądał m.in.:

– zakazania Pozwanemu używania spornego oznaczenia na herbatach oraz ich opakowaniach,

– wycofania z rynku produkowanych przez Pozwanego herbat oznaczanych spornym oznaczeniem oraz zniszczenie wszelkich opakowań.

Według Powoda, używanie przez Pozwanego oznaczenia „herbata artystyczna” na herbaty, jest naruszeniem prawa z rejestracji jego znaku. A jak podnosił jest to renomowany znak towarowy.

 

W odpowiedzi na pozew, Pozwany zażądał:

– unieważnienia znaku towarowego Powoda na niektóre towary (herbaty);

– zakazania Powodowi używania jego znaku towarowego;

– oddalenia powództwa w całości jako całkowicie bezzasadnego.

Według Pozwanego znak Powoda składa się z oznaczenia służącego w obrocie do oznaczania konkretnego rodzaju herbaty. Określenie „herbata artystyczna” w obrocie międzynarodowym jest traktowane jako nazwa rodzajowa.

Pełni więc wyłącznie funkcję informacyjną.

W opinii Pozwanego, rejestracja przez Powoda nazwy rodzajowej została dokonana w wyniku złej woli, z pełną świadomością powszechności powyższej nazwy oraz jej opisowego charakteru. Miało to więc na celu wyeliminowanie konkurentów Powoda.

 

Wyrok:

Sąd oddalił zarówno wniosek Powoda jak i Pozwanego.

 

Uzasadnienie:

– Określenie „herbata artystyczna” to nazwa rodzajowa, czego dowodzi długoletnia praktyka używania go powszechnie w obrocie międzynarodowym.

– W związku z powyższym, znak towarowy Powoda jest znakiem słabym. Nie może być jednak unieważniony, ponieważ oprócz nazwy rodzajowej znak składa się również z fantazyjnej, posiadającej odróżniający charakter szaty graficznej. Oceniany jako całość – znak posiada charakter odróżniający i ochrona na niego może zostać utrzymana.

– Pozwany nie narusza praw do znaku towarowego Powoda, ponieważ udowodnił, że zaczął używać tego oznaczenia w podobnym czasie, jednak zupełnie niezależnie od Powoda. Oznaczenia te są ponadto różne w warstwie graficznej i nie wywołują skojarzenia.

– W związku z tym, że znak towarowy Powoda składa się z nazwy rodzajowej, badanie na okoliczność renomy tego znaku byłoby bezzasadne

 
Nazwa rodzajowa w znaku towarowym.

Postępowanie Apelacyjne.

 

Powód wniósł apelację, podnosząc m.in.:

– błędne przyjęcie przez Sąd, że określenie „herbata artystyczna” to nazwa rodzajowa i powszechnie jest kojarzona z konkretnym rodzajem herbaty.

 

Apelację odrzucono, wskazując m.in., że:

– Sąd Okręgowy prawidłowo doszedł do przekonania, że przyznanie Powodowu wyłączności na przedmiotowe oznaczenie słowne, służące w obrocie handlowym do opisywania cech towarów, doprowadziłoby do zaburzeń w obrocie gospodarczym. Spowodowałoby to bowiem monopolizację przez jednego przedsiębiorcę oznaczenia należącego do domeny publicznej.

Mój komentarz.

Ten spór świetnie obrazuje problemy, z którymi stykam się w swojej pracy.

Klienci często pytają mnie czy lepiej chronić nazwę czy logo firmy. Tutaj mamy przykład jakie problemy mogą wystąpić przy rejestracji znaku słowno-graficznego. Niby dysponujemy znakiem zarejestrowanym, ale nie mamy pewności co właściwie chronimy. Szatę graficzną czy również zawarte w niej słowa?

Te wątpliwości rozwiewa dopiero wyrok sądowy. Ewentualnie decyzja odpowiedniego Urzędu, jeżeli ktoś wnosi o unieważnienie znaku.

Ten spór pokazuje również, że nazwa rodzajowa nie jest łatwa do zlokalizowania. Ja jestem przykładem osoby, która ma przeciętną wiedzę o herbacie. Właściwie rozróżniam tylko je po kolorze (biała, zielona, czerwona…) 🙂

W konsekwencji tego, określenie „herbata artystyczna” nic konkretnego mi nie mówi. Domyślam się, że „herbaciarzem” nie był również ekspert z polskiego Urzędu Patentowego, który zarejestrował słowny znak towarowy HERBATY ARTYSTYCZNE na rzecz Powoda. Ot taka ciekawostka.

 
 
Na koniec jeżeli chcesz więcej poczytać o nazwach rodzajowych to zobacz artykuł: Opisowe znaki towarowe. Dlaczego przedsiębiorcy powinni ich unikać.

Alternatywnie obejrzyj to nagranie:
 

Fot. 1 – TonTip  / CC BY
Fot. 2 – Jack Fussell / CC BY-NC-ND
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Jacek Rogala Październik 28, 2016 o 17:04

Kolejna porcja rzetelnej i praktycznej wiedzy! … łezka kręci się … na początku były …”adidasy” i „walkman”… :).
Tak zupełnie przy okazji – dobrze byłoby wyjaśnić kwestie ważności zgłoszenia znaku towarowego przed rejestracją. Pod większością strzech 😉 istnieje przekonanie, że poprawnie zgłoszony znak, zanim zostanie zarejestrowany, jest „bezkarnym” takim, zawieszonym w procedurze bytem, z którym można zrobić wszystko, a najczęściej – coś złego, dotkliwego dla zgłaszającego.
Przepraszam – jeśli było to już wyjaśniane, ale nie znalazłem tego tak – po rzuceniu okiem na zasoby z wpisami.
Ukłony!

Odpowiedz

Mikołaj Lech Październik 30, 2016 o 17:48

Dziękuję Pani Jacku za komentarz. Mniej więcej to o czym Pan napisał wyjaśniałem w artykule, dot. tego od kiedy chroniony jest znak towarowy. Niby prawo ochronne obecnie przyznawane jest po około 6-ciu miesiącach, ale formalnie obwiązuje od dnia zgłoszenia. Faktycznie mamy przez te pół roku taki „zawieszony w próżni” byt. Nie mamy przecież nigdy gwarancji, że ochrona zostanie nam przyznana.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Konrad Gurdak Październik 29, 2016 o 00:14

Trzymam kciuki aby Inpost nie stracił prawa do znaku towarowego Paczkomat. Oceniając biznesowo, będzie to strata w utracie finansowej wartości marki.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Październik 30, 2016 o 17:45

No pytanie jak na to patrzeć. Ja raczej przychylam się, że to jest nazwa rodzajowa obecnie. Zobaczymy jak to się przetoczy przez wszystkie instancje. Wyrok Kolegium Orzekającego przy Urzędzie Patentowym utrzymujący w mocy ten znak raczej był dal mnie zaskoczeniem.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: