Slider
22 Sty

Marka produktu może być chroniona jako znak towarowy.

Przedsiębiorcy w urzędzie patentowym najczęściej zastrzegają nazwę i logo firmy. Pamiętaj jednak, że również marka produktu może być w tej formie chroniona. Uważaj więc, aby wprowadzany przez Ciebie na rynek towar nie łamał prawa. Kiedy bowiem puścisz już w ruch machinę marketingu, naprawienie tego błędu może być bardzo kosztowne.

 

Marka produktu chroniona jako znak towarowyJak można ochronić produkt?

Wiele firm, rynkowy sukces osiągnęło w oparciu o swój flagowy produkt.

Jeżeli jest on dostatecznie innowacyjny to można go chronić w formie patentu. Przykładowo kiedyś patentem był objęty sposób łączenia się klocków LEGO. Jego ochrona jednak po 20 latach wygasła.

 

Najczęściej jednak produkty wyróżniają się jedynie charakterystycznym kształtem bądź designem.

Można go zabezpieczyć rejestrując w odpowiednim urzędzie wzór przemysłowy.

Nie mniej ważna w tym przypadku staje się marka produktu. Po bardziej, bądź mniej intensywnej promocji zaczyna być ona kojarzona przez klientów.

 

Taka marka produktu może być chroniona przy pomocy znaków towarowych.

Znak towarowy Mars - R-180184(R-180184)

Przykładem niech będą, opisane już przeze mnie marki takie jak:

 

Tym sposobem konkurencja nie może przybliżyć się ani do ich wyglądu ani do nazw.

 

Jednak poza działaniami klasycznej nieuczciwej konkurencji, są jeszcze sytuacje nieświadomego naruszenia prawa. W którymś momencie dowiadujesz się, że marka twojego produktu narusza cudzy znak towarowy.

Zdarza się to niestety dość często.

 

Fot. 1 - Marka produktu chroniona jako znak towarowy

 

Ucz się na cudzych błędach.

 

Kosztowana lekcja firmy Apple:

W 2010 r. planowano rozpocząć sprzedaż w Chinach nowego tabletu o nazwie Ipad. Jednak od 2000 r. był tam już zarejestrowany słowny znak towarowy „ipad”.

Firma Steve’a Jobsa próbowała na drodze sądowej walczyć o prawa do tego znaku. Po dwóch przegranych procesach ostatecznie zdecydowała się na jego odkupienie za kwotę 60 mln dolarów.

Walka o markę produktu TIGER:

Dariusz Michalczewski, w trakcie swojej kariery bokserskiej używał pseudonimu „Tiger”. Zarejestrował również szereg znaków towarowych z tym słowem. To pozwoliło mu udzielić licencji firmie FoodCare na oznaczanie tym znakiem towarowym napojów energetycznych.

Licencjobiorca po kilku latach przestał jednak płacić bokserowi, choć znakiem dalej się posługiwał. W 2014 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że FoodCare złamał tym samym prawo i musi zapłacić fundacji boksera 15 mln zł.

Zmiana brendu po 3 latach istnienia marki:

Trzecia historia będzie z mojego własnego doświadczenia. Błędy popełniają nie tylko duzi gracze, ale niestety najczęściej małe firmy.

Pomagałem jakiś czas temu jednemu przedsiębiorcy. Od 3 lat wprowadzał na rynek pewien towar. Powiedzmy, że była to marka butów. O rejestracji znaku towarowego pomyślał dopiero, kiedy jego konkurent zaczął używać podobnej nazwy.

Niestety okazało się, że identyczny fonetycznie znak jest już chroniony przez zagraniczną firmę w całej UE. Nie tylko nie miałby szans na ochronę, ale dostał informację, że razem ze swoim konkurentem naruszają cudze prawo wyłączne.

 

Fot. 2 - Marka produktu chroniona jako znak towarowy

 

Czy twoja marka produktu nie łamie prawa?

Na łamach bloga często to powtarzam.

Wybierając nazwę firmy bądź nazwę produktu należy wszystko dokładnie przemyśleć.

Dobra marka powinna zadowolić i marketingowca i rzecznika patentowego. Z jednej strony musi być przecież prosta i łatwa do zapamiętania. Z drugiej marka produktu powinna dać się zarejestrować jako znak towarowy.

 

Jeżeli okaże się, że jest to niemożliwe, dalsza promocja marki stanowi duże ryzyko. W zależności od powodu Twoja sytuacja będzie zła bądź bardzo zła.

W pierwszym przypadku może się okazać, że wykorzystywana przez Ciebie nazwa w ogóle nie kwalifikuje się do ochrony. Tak jest w przypadku oznaczeń ogólnoinformacyjnych.

 

W każdej chwili może więc na rynku pojawić się marka produktu wykorzystująca identyczną bądź podobną nazwę i nic nie będziesz mógł zrobić.

 
Opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towarowe szeroko omawiam w tym nagraniu:
 

 

Druga sytuacja jest niestety jeszcze gorsza.

Może się bowiem okazać, że ktoś już taki znak towarowy chroni. Wprowadzając więc swój produkt na rynek łamiesz jego prawa. A grożą za to określone sankcje.

Przykładowo możesz zostać zobowiązany do zapłaty za niepodpisaną umowę licencyjną. Przyjmując, że była to opłata 1 tys. zł. miesięczne to po 3 latach działania pojawia się kwota 36 tys. zł.

 

Mając świadomość powyższych problemów, możesz się odpowiednio zabezpieczyć.

Przed decyzją o wyborze konkretnej nazwy należy przeprowadzić tzw. badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego. Polega to na sprawdzeniu czy taka nazwa kolokwialnie mówiąc „jest wolna”. I dopiero z tych dostępnych nazw należy dokonać ostatecznego wyboru.

 

Fot. 1 –  邪恶的正太 CC BY-NC-ND
Fot. 2 – Nomadic Lass CC BY-NC-SA

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: