Slider
10 Sie

Czy na pewno jesteś właścicielem swojej firmowej domeny internetowej?

Jako przedsiębiorca zapewne nie masz wiele wolnego czasu. Delegujesz więc zadania pracownikom i zewnętrznym firmom. Tak bywa przy tworzeniu strony internetowej. Tylko czy na pewno jesteś właścicielem firmowej domeny internetowej? Czy delegując zadania nie zaniedbałeś tak elementarnej kwestii?

 

Katastrofalne skutki przejęcia firmowej domeny internetowej.

Wiem co pomyślałeś.

To niemożliwe abym nie był właścicielem firmowej domeny internetowej.

A jednak.

W swojej pracy zawodowej wiele razy widziałem przypadki kiedy taka domena była faktycznie zarejestrowana na:

  • jednego ze wspólników;
  • pracownika firmy;
  • agencję reklamową zajmującą się stroną internetową.

Historia mojego klienta:

Za defraudacje finansowe klient zwolnił swojego dyrektora. Szybko okazało się jednak,  że człowiek ten jest właścicielem firmowej domeny internetowej.

Zażądał za nią 100 tys. zł (!)

Do tego czasu pod domeną oficjalnie zaczął oferować konkurencyjne usługi. Każdy dzień działania tej strony oznaczał ogromne straty dla mojego klienta.

Problem nie istnieje dopóki jest zgoda.

Czy pomyślałeś jednak co się stanie z firmową domeną internetową jeżeli skłócony wspólnik odejdzie ze spółki? A co jeżeli będziesz chciał zwolnić swojego pracownika. W końcu co w sytuacji kiedy postanowisz zakończyć współpracę z agencją reklamową.

Odpowiem Ci.

Wystarczy kilka kliknięć, aby twoja strona internetowa przestała działać.

Znikasz całkowicie z oczu swoich klientów.

Mało tego, tracisz dostęp do firmowych kont mailowych. Coś takiego może doprowadzić do prawdziwej katastrofy w firmie.

A odzyskanie takiej domeny, choć jest możliwe, zajmuje w sądzie wiele miesięcy.

 

Wracam więc z tytułowym pytaniem:

Czy na pewno jesteś właścicielem swojej firmowej domeny internetowej?

Jak sprawdzić kto jest abonentem domeny internetowej?

To proste!

Wykorzystuje się do tego narzędzie WHOIS (Who is – kto jest kim). Wpisując adres swojej firmowej domeny internetowej otrzymasz informację na kogo jest aktualnie zarejestrowana.

Radzę Ci zrobić to teraz.

Od razu będziesz wiedzieć na czym stoisz.
 

Baza WHOIS dla domen z końcówką .pl

Czy jesteś właścicielem swojej firmowej domeny internetowej?

 

Baza WHOIS dla domen z końcówką .eu

Czy jesteś właścicielem swojej firmowej domeny internetowej?

 

Baza WHOIS dla domen globalnych (m.in. .com)

Czy jesteś właścicielem swojej firmowej domeny internetowej?

Bazy WHOIS udostępniają wiele przydatnych informacji jak:

  • datę rejestracji domeny;
  • aktualnego abonenta (właściciela) domeny;
  • a czasami również kontakt do niego.

Co jeżeli nie jesteś właścicielem firmowej domeny internetowej?

Sprawdziłeś odpowiednie bazy WHOIS.

Nie jesteś właścicielem firmowej domeny internetowej.

Wiesz jednak do kogo uderzać.

To co powinieneś teraz zrobić zależy od tego w jakich stosunkach z tą osobą żyjesz.
 
1 – Jeżeli między wami jest pełna zgoda…

To istnieje duża szansa, że przez cały proces odzyskiwania domeny przejdziesz bezboleśnie. Abonent domeny, czyli osoba, na którą to tej pory firmowa domena internetowa była zarejestrowana, powinien dokonać jej cesji na ciebie. W takim przypadku wstępujesz po prostu w jego miejsce. Taka cesja nie jest skomplikowaną operacją i można ją zrobić drogą elektroniczną.

Cały szkopuł w tym, aby dotychczasowy abonent zgodził się na nią.

 

2 – Jeżeli między wami zgody nie ma…

Referencje:

LEMA

Może się okazać, że jedynym sposobem na przejęcie domeny będzie pójście na drogę sądową.

To jest też dobry moment, kiedy powinieneś skonsultować się z prawnikiem. Jeżeli chciałbyś skorzystać z mojej pomocy napisz do mnie na adres mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Każda sprawa jest inna i może wymagać odmiennej taktyki. Często złożenie pozwu poprzedzają negocjacje. Dobrze poprowadzone mogą pozwolić na polubowne rozwiązanie sporu.

W liście referencyjnym, po lewej przeczytasz historię moich negocjacji z szantażystą domenowym. To była ciekawa sprawa, którą w przyszłości być może opiszę na blogu.

Najważniejsze, że „kreatywny przedsiębiorca” zmiękł i podpisał umowę cesji domeny. Klientka osiągnęła swój cel bez wchodzenia na drogę sądową.

 

Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się jak odzyskać firmową domenę internetową to koniecznie zobacz to nagranie:

 O domenach internetowych pisałem jeszcze w trzech obszernych artykułach:

Podsumowanie.

Koniecznie sprawdź czy jesteś właścicielem swojej firmowej domeny internetowej.

Jeżeli ty jesteś jej abonentem to gratuluję. Możesz czuć się bezpiecznie. W przeciwnym wypadku nie powinieneś tej sprawy tak zostawiać. Na dłuższą metę to niebezpieczne. Myślę, że w większości przypadków, jeżeli dobrze żyjesz z taką osobą – cesja domeny to zwykła formalność.

Jeżeli jesteś w konflikcie z abonentem takiej domeny licz się z tym, że możesz być zmuszony do wejścia na drogę sądową. Będzie to wręcz nieuniknione, jeżeli strona internetowa była twoim głównym źródłem pozyskiwania klientów.

Jak zawsze jednak, lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Olga Sierpień 10, 2016 o 10:28

a co jeśli : ABONENT: dane niedostępne ?

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 10, 2016 o 11:57

Jak mi wytłumaczył zaprzyjaźniony informatyk dane abonenta są ujawniane zawsze jeżeli domena jest zarejestrowana na firmę. Jeżeli rejestracja miała miejsce na os. fizyczną to taka osoba może zaznaczyć, że nie chce aby jej dane były ujawniane. Logicznie rozumując jeżeli nie pojawiają się dane abonenta, domena najprawdopodobniej jest zarejestrowana na os. fizyczną. I samemu w firmie trzeba dotrzeć do tego kto to jest.

Odpowiedz

Patrycja Sierpień 10, 2016 o 21:27

Pracowałam w firmie zajmującej się sprzedażą domen i wiem jak wygląda to od podszewki 🙂 pierwsze co przy rejestracji domeny to dobrze się przyjrzałam komu zaufać 🙂 co do hostingu również się zastanawiam.
Ludzie z przyzwyczajenia są „gdzieś” zarejestrowaniu, często cena jest kolosalna za utrzymanie domeny, ludzie nie wiedzą że mogą przenieść domenę i że mogą zaoszczędzić. Oczywiście klientów którzy byli zadowoleni i polecali innym wtedy „moje” usługi było wielu

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 11, 2016 o 08:10

To chyba podobnie jak z usługami telefonii komórkowej. Nawet jeżeli oferta nie jest najlepsza ludzie zostają przy operatorze bo nie chce im się szukać u konkurencji. Dopiero wyraźnie niekorzystna oferta mobilizuje ich do działania. Sam jestem tego przykładem. Kiedy zmieniłem operatora nagle oczy mi się otworzyły, że za to samo mogę płacić 30%.

Odpowiedz

Agencja Interaktywna Mediart Sierpień 10, 2016 o 23:47

Powyższy temat to spory problem u przedsiębiorców – a artykuł bardzo dobrze to przedstawia.
Często spotykamy firmy, w których jeden ze wspólnik zarejestrował domenę na swoje nazwisko zamiast na spółkę, często spotykam się z firmami, u których właścicielem domeny jest wykonawca strony www lub tzw. przez nich „informatyk” – kiedy pytamy o cel takiej rejestracji – dostajemy tłumaczenie „ale przecież chcieliśmy zrobić cesję na klienta”. Tylko zapewne jeśli klient by się nie upomniał lub ktoś by mu nie doradził to cesja też by poczekała.
Niestety jeśli ktoś się na tym nie zna, to inni świadomie lub nieświadomie mogą go łatwo oszukać.
W większości przypadków rzeczywiście warto zajrzeć na http://www.dns.pl – wpisać tam nazwę domeny i sprawdzić, na kogo została zarejestrowana.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Sierpień 11, 2016 o 08:11

W takim razie nie tylko my prawnicy mamy z tym styczność, ale również agencje interaktywne.
Dzięki za komentarz.

Odpowiedz

Domeny.tv Październik 13, 2016 o 15:22

My jako rejestrator domen też się z tym często spotykamy: klient dzwoni i chce dokonać zmian związanych z firmową domeną, ale nie może gdyż to nie on jest jej abonentem… Dlatego staramy się stale edukować naszych klientów, aby np. nie rejestrowali domen na zewnętrzną firmę, która tworzyła dla nich stronę internetową lub prowadziła kampanie marketingowe, bo mogą z tego wyniknąć poważne konsekwencje dla ich biznesu.

Odpowiedz

Mikołaj Lech Październik 13, 2016 o 18:12

Edukacji w tym zakresie nigdy za mało. Natomiast ludzie najlepiej uczą się niestety na własnych błędach. Jeżeli ktoś się sparzy to lepiej taką lekcję pamiętam. Lepiej uczyć się więc na cudzych błędach.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: