Slider
17 Kwi

AMBER GOLD bez szans na wspólnotowy znak towarowy

Jak wskazywałem we wpisie Prześwietlamy AMBER GOLD osoby, które straciły pieniądze powierzając je kontrowersyjnej spółce powinny się cieszyć z tego, że dokonała ona zgłoszenia znaków towarowych do ochrony. Dlaczego? Otóż uzyskując świadectwa ochronne przynajmniej w teorii można by było takie znaki sprzedać. Uzyskane pieniądze trafiłyby więc do wierzycieli. Dzisiaj można mieć jednak przekonanie graniczące z pewnością – żadnej rejestracji nie będzie!

 

Znak towarowy AMBER GOLD

Znak  zgłoszony do OHIM pod nr 10928513

 

Zgłoszenie znaku towarowego to dopiero początek

W OHIM (Urząd ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego) znaleźć można dwa zgłoszenia. Podanie o ochronę znaku towarowego słownego AMBER GOLD złożono 18 maja a znaku słowno- graficznego 31 maja 2012 r.

Samo zgłoszenie nie powoduje właściwie żadnych skutków prawnych. Dopiero decyzja o rejestracji daje konkretne uprawnienia zgłaszającemu.

W procedurze przed OHIM istnieje możliwość zgłoszenia oficjalnego sprzeciwu do zgłoszenia. Zanim do niego dojdzie firmy często korespondują ze sobą w celu polubownego rozwiązania sporu. To może tłumaczyć dlaczego wniosek o ochronę znaku słownego został wycofany. Można by było snuć domysły na temat powodów takiego działania gdyby nie historia ze znakiem słowno graficznym. W tym przypadku oficjalny sprzeciw wystosowała firma JACOBACCI & PARTNERS, S.L.

Okazuje się, że posiada ona wyłączne prawa min. do słownego znaku AMBER… na usługi finansowe.

W przypadku sporu przed OHIM, AMBER GOLD ma nikłe szanse na wygraną. Patrząc jednak szerzej spółka Marcina Plichty od samego początku swojego istnienia naruszała cudzy znak towarowy. Oznacza to, że gdyby nie upadła, firma JACOBACCI & PARTNERS, S.L. mogłaby zażądać od niej zmiany nazwy (nie wspominając już o odszkodowaniu).

 

Życie uczy, że nieszczęścia przytrafiają się innym

Czego możemy się nauczyć z historii AMBER GOLD? Uzyskując świadectwo ochronne na znak towarowy mamy pewność, że nie naruszamy praw do znaku innego podmiotu. A praktyka pokazuje, że tego typu przypadki są nagminne. Przedsiębiorca działa beztrosko na rynku po czym dowiaduje się, z oficjalnego pisma od kancelarii prawnej, że nieświadomie narusza prawa do cudzego znaku.

Konieczność zmiany nazwy to bardzo poważny problem. Zostały wydane pieniądze na promocję, reklamę, na pozycjonowanie strony firmowej. Nie mówiąc już o rozpoznawalności wśród klientów. Zmiana nazwy to budowanie dobrej opinii od zera. Firmie, której się to nie uda grożą problemy finansowe. Zagrożenie jest więc realne.

Podsumowując historię ze znakami towarowymi AMBER GOLD myślę, że można wysnuć kilka ciekawych wniosków.

  • Po pierwsze nie chroniąc swojego znaku towarowego po latach budowania silnej marki możemy być zmuszeni do zaprzestania jej używania.
  • Jeżeli jednak uzyskamy ochronę to może to nam pomóc chociażby w przypadku bankructwa (pisałem o tym tutaj).

Na tą chwilę wierzycielom AMBER GOLD nie pozostaje nic innego jak zaspokojenie się z ruchomości i nieruchomości. A o tym szerzej można przeczytać w jednym z wpisów mecenasa Karola Sienkiewicza.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710,
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: