Slider

Na blogu już od kilku lat opisuję błędy dotyczące marki firmy. Dziś postanowiłem zrobić zestawienie tych najczęstszych. Wszystkie zdążyłem już wcześniej na blogu dokładnie opisać. Jeżeli więc jakiś temat szczególnie cię zaciekawi, kliknij w podtytuł, a przekieruje Cię on do konkretnego artykułu.

 

– 1 –

Wybór nazwy firmy bez sprawdzania czy nie narusza ona cudzego znaku towarowego.

Wiele osób dość bezrefleksyjnie wybiera nazwy dla swoich firm.

Poprzez wyszukiwarkę Google sprawdzają jedynie czy nie ma już takiej samej firmy. W końcu mówi się, że czego nie ma w Google, to nie istnieje. Co dociekliwsi sprawdzają dodatkowo czy wolna jest domena internetowa.

Jeżeli w wyniku takich poszukiwań niczego nie znajdują, zakładają firmę o wybranej nazwie. Oczywiście żaden urzędnik nie robi im z tego tytułu problemu.

Taki pobieżny research to jednak za mało.

 

Pamiętaj, że:

Możesz zlecić badanie Twojej firmowej marki rzecznikowi patentowemu.

Rada:

Zanim zaczniesz działać pod wybraną marką, powinieneś sprawdzić czy nie istnieją zbliżone znaki towarowe. Bazy urzędów patentowych są jawne.

Takie podstawowe badanie możesz spróbować zrobić samodzielnie.

Co jednak ważne.

Kolizją będą nie tylko znaki towarowe identyczne, ale również podobne.

Wszystko ocenia się z punktu widzenia potencjalnego konsumenta. Tj. czy widząc Twój znak towarowy może się pomylić? Dla Ciebie różnica jednej literki w znaku może się wydawać wystarczająca.

To jednak bez znaczenia.

Liczy się jedynie to, jak tą sytuację zinterpretuje sędzia.

Oczywiście jeżeli sprawa trafi przed jego oblicze.

 

A konsekwencje naruszenia znaku towarowego są poważne.

Opcja minimum to natychmiastowa zmiana nazwy, pod którą działasz. A o tym, że naruszasz prawo najpewniej dowiesz się po kilku miesiącach (lub latach) z pisma od kancelarii prawnej.

– 2 –

Nazwa firmy jest określeniem opisowym.

Nazwa firmy powinna być atrakcyjna marketingowo oraz nadawać się do ochrony prawnej. Nazwy opisowe podobają się agencjom reklamowym, bo od razu sugerują do oznaczania czego służą. Niestety od strony prawnej są tragiczne!

Takich nazw nie można zawłaszczyć i wszyscy mogą z nich korzystać.

Również twoja konkurencja!

Polski Urząd Patentowy nie zarejestruje opisowego znaku towarowego. Tak się zresztą stało w przypadku słownego znaku towarowego:

polskibus
Z-374320

Urząd uznał, że jest to opis usług przewozu polskimi autobusami.

Może się więc okazać, że po latach inwestowania i promowania swojej marki, konkurencja będzie mogła posługiwać się identyczną nazwą jak Twoja.

– 3 –

Założenie, że nazwa firmy jest chroniona prawem autorskim.

Wielu osobom wydaje się, że skoro wymyśliły firmową nazwę, to mają do niej prawa autorskie. Sytuacja nie jest taka prosta.

Definicja tego, co może być chronione prawem autorskim, nie wyklucza pojedynczego słowa. W praktyce jednak sytuacja, że pojedyncze słowno (nawet neologizm) zostanie uznane za utwór jest bardzo, bardzo mało prawdopodobna.

Pojedyncze słowa należą do domeny publicznej i każdy może się nimi posługiwać.

Aby pojedyncze słowa mogły być chronione prawem autorskim muszą wykazywać autonomiczną wartość twórczą. Czyli muszą być raczej bardzo skomplikowane. Nawet jednak wtedy nie masz pewności czy sąd uzna takie określenie za chronione prawem autorskim.

To jak zabezpieczyć nazwę firmy?

Patrz kolejny punkt.

– 4 –

Działanie na rynku bez rejestracji znaku towarowego.

Nie ma obowiązku rejestrowania znaku towarowego.

Działanie bez takiej ochrony jest jednak dość ryzykowne. Były wspólnik, pracownik, a nawet konkurent może Ci Twoją markę ukraść. Nie wierzysz? Trzy takie historie przytoczyłem w 6 odcinku mojego podcastu.

Każda skończyła się w sądzie.

Osoba, która chce przejąć Twoją markę, sama zarejestruje ją w Urzędzie Patentowym. W takim przypadku nie ma innego wyjścia jak próba unieważnienia takiego prawa. Problem w tym, że nie zawsze się to udaje.

Lepiej nie ryzykować i zawczasu zastrzec swój znak towarowy.

Największą zaletą takiej ochrony jest to, że stajesz się realnym właścicielem swojej marki. W rejestrach Urzędu Patentowego pojawia się informacja komu przysługują prawa do znaku, w zakresie jakich towarów i usług, oraz na jaki okres.

I masz spokój na 10 lat.

 

10 najczęstszych błędów przedsiębiorców związanych z marką firmy.

– 5 –

Używanie cudzego znaku towarowego niezgodnie z prawem.

Wielu przedsiębiorców umieszcza na swoich stronach internetowych logo obsłużonych firm.  Warsztaty eksponują znaki znanych producentów aut. Podobnie robią sprzedawcy na Allegro.

Nikt nikogo nie pyta o zgodę. A potwierdzeniem tego, że tak wolno często jest przekonanie, że przecież wszyscy tak robią.

Możesz używać cudzego znaku gdy jest to zgodne z uczciwymi praktykami rynkowymi. Tak będzie jeżeli użyjesz znaku w celu informacyjnym.

A do tego wystarczy posłużenie się samą nazwą.

Eksponowanie logo często ma uwiarygodnić sprzedawcę. Sprawić wrażenie, że ma jakieś związki ze znaną marką. Ewentualnie, świadczyć o wysokim poziomie oferowanych usług.

Takie grzanie się w cieple renomowanych znaków stanowi już naruszenie prawa.

– 6 –

Nie zadbanie o prawa autorskie do firmowego logo.

Zlecasz stworzenie firmowego logo. Nie ważne czy szwagrowi, czy profesjonalnej agencji reklamowej. Rozliczasz się z twórcą i zadowolony z efektu zaczynasz używać nowego logo. I tutaj moje pytanie.

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że formalnie nie jesteś jego właścicielem?

Prawa do niego nadal należą do grafika.

Ty kupiłeś odbitkę. Negatyw jest u twórcy.

Mało kto pamięta, że zlecając stworzenie firmowego logo, należy później podpisać z twórcą umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych. W przeciwnym razie grafik może zażądać opłaty licencyjnej za używanie jego własności.

Może również unieważnić twój zarejestrowany znak towarowy.

Pomyślisz, że to mało prawdopodobne. Być może.

Pamiętaj jednak, że umowy są na czas wojny.

– 7 –

Używanie symbolu ® przy firmowym logo z naruszeniem prawa.

Szybkie pytanie.

Czy wiesz co oznacza ta R-ka w kółeczku?

Nadal wielu osobom kojarzy się ono z prawami autorskimi lub informacją, że dany produkt jest oryginalny. Oba tłumaczenia są złe. W praktyce jednak przedsiębiorcy umieszczają je przy firmowym logo, bo dobrze wygląda i dobrze się kojarzy.

Tymczasem symbol ® to skrót od angielskiego słowa registered i oznacza, że dany znak towarowy jest zarejestrowany. Ustawa wyraźnie mówi, że jest to symbol chroniony prawem.

Jeżeli używasz go, a znaku nie zarejestrowałeś – łamiesz prawo.

I grozi za to grzywna.

– 8 –

Umieszczanie w logo niedozwolonych symboli.

Tutaj powiem podobnie jak przy błędzie numer dwa.

Z marketingowego punktu widzenia w logo możesz umieścić dosłownie wszystko.

Były napoje energetyczne:

HWDPZ-404225

czy:

ampheZ-320082

Być może nawet dobrze się sprzedawały, ale przez Urząd Patentowy nie zostały zarejestrowane. Chodziło o to, że były sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami.

Ponadto, Urząd nie przyzna  prawa ochronnego na znaki, które zawierają w sobie symbole związane z państwowością, jak flaga czy godło.

Przykłady znaków, którym odmówiono rejestracji:

Znak towarowy - flaga Z-360454Z-360454

Znak towarowy - godło Z-235527Z-235527

Urząd odmówi również rejestracji znakom, które zawierają w sobie symbol czerwonego krzyża czy charakterystycznych gwiazdek Unii Europejskiej.

Znak towarowy - czerwony krzyż - Z-310282Z-310282
Znak towarowy - gwiazdy UE - Z-360934Z-360934

Jeżeli więc chcesz stworzyć silną markę, którą następnie ochronisz w Urzędzie Patentowym, unikaj tych symboli.

– 9 –

Czy wiesz na kogo zarejestrowana jest Twoja firmowa domena internetowa?

Niemal każdy przedsiębiorca narzeka na brak czasu.

Jeżeli może, deleguje zadania na pracowników czy firmy zewnętrzne. To zresztą standard przy tworzeniu strony internetowej. Do czego zmierzam. Spotkałem się już z wieloma przypadkami, kiedy właściciel nawet nie wiedział, że jego domena zarejestrowana jest na pracownika, wspólnika czy agencję reklamową.

Jeżeli jest między wami zgoda – problemu nie ma.

Co jednak jeżeli chcesz zmienić usługodawcę, rozstać się ze wspólnikiem lub po prostu zwolnić pracownika? W przypadku konfliktu abonent domeny może szybko wyłączyć Twoją stronę internetową.

O domenę internetową można walczyć w sądzie.

Potrwa to jednak wiele miesięcy. W tym czasie znikasz z pola widzenia swoich klientów. Radzę dopóki jest zgoda szybko dokonać cesji firmowej domeny na siebie.

– 10 –

Zgłosiłeś znak towarowy do ochrony? Nie płać naciągaczom!

Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych2Obecnie każda firma, która zgłasza do Urzędu Patentowego znak towarowy, otrzymuje listy wprowadzające w błąd. Wyglądają niczym pisma z Urzędu Patentowego.

Faktycznie to zwykła oferta handlowa prywatnej firmy. Jeżeli przedsiębiorca nie doczyta tego, co jest tam napisane – zasili konto „kreatywnego przedsiębiorcy”.

A kwoty na fakturach przekraczają 1 tys. zł.

O tym procederze często piszę na swoim blogu, ale ostrzega przed nim polski Urząd Patentowy i urzędy na całym świecie.

Moja rada:

Dokładnie czytaj pisma, które dostajesz.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Czy można ukraść nazwę firmy? Jak się przed tym bronić?

Ludziom kradzież kojarzy się z czymś materialnym. Można ukraść samochód lub obrobić mieszkanie. Jeżeli chodzi o własność niematerialną, to haker może ogołocić nasze konto w banku. W tym kontekście zaskakujące może się wydawać pytanie:

Czy można ukraść nazwę firmy?

No bo niby jak miałoby to wyglądać?

Okazuje się jednak, że jest to możliwe. Wykorzystuje się do tego Urząd Patentowy. Panuje tam zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Osoba, która jako pierwsza wystąpi o rejestrację znaku towarowego, uzyskuje wyłączne prawo do używania go. Właśnie w taki sposób można ukraść nazwę firmy. W mojej pracy zawodowej z takimi przypadkami spotykam się dość często.


Zapytasz: kto mógłby chcieć ukraść moją nazwę firmy?

Okazuje się, że najciemniej jest pod latarnią. W podcaście usłyszysz, że na taki krok najczęściej decydują się osoby, które znasz. Być może nawet im ufasz.

Na szczęście kradzież nazwy firmy, choć możliwa, to nie jest zadaniem prostym. Taką rejestrację znaku towarowego w określonych przypadkach można wzruszyć. Wymagane są do tego jednak dowody. Jeżeli ich zabraknie, to choćbym stawał na głowie, nie będę w stanie unieważnić takiego znaku towarowego.
 
Słuchając tego podcastu dowiesz się o niebezpieczeństwach, które czekają na przedsiębiorców. Co ważne, nie tylko straszę, ale wskazuję co należy zrobić, aby się przed tym zabezpieczyć.

W tym odcinku usłyszysz:

  • Czy można ukraść nazwę firmy?
  • W jaki sposób przedsiębiorcy starają się przejmować cudze marki.
  • Kto najczęściej podejmuje się próby kradzieży nazwy firmy.
  • Jak zabezpieczyć się przed zdradą pracownika.
  • 4 autentyczne historie walki o markę firmy. I wnioski jakie z tych historii płyną.
  • Jak nie dopuścić do kradzieży nazwy firmy.
  • Jak walczyć z osobą, która zastrzegła na siebie Twoją nazwę firmy.

Artykuły, które uzupełniają wiedzę z podcastu:

Zostaw mi komentarz

Jeżeli po przesłuchaniu podcastu nasunęły Ci się jakieś pytania, śmiało podziel się nimi w komentarzu. Chętnie na nie odpowiem. Napisz mi również, jeżeli chciałbyś, abym jakimś tematem zajął się w kolejnych odcinkach.

Pomóż mi w promocji tego podcastu

Jeżeli uważasz, że dzielę się wartościową wiedzą, pomóż mi dotrzeć z podcastem do większego grona ludzi. Możesz link do niego podesłać swoim znajomym lub wrzucić na Facebooka. Będę wdzięczny, jeżeli zostawisz ocenę lub recenzję:

Oceń podcast „Prawna Ochrona Marki” <-

 
Dzięki temu mój podcast będzie w rankingach iTunes i słuchacze łatwiej na niego trafią.

Transkrypt podcastu

W trakcie przygotowania.

 
Już teraz zachęcam Cię do odsłuchania pozostałych odcinków.

 

Podobał Ci się ten podcast?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych odcinkach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


W trakcie pracy mam styczność z naprawdę ciekawymi sprawami. Zrobiłem więc taką listę zaskakujących znaków towarowych, które udało się zarejestrować. To moje subiektywne zestawienie. Bez wątpienia fantazja ludzka nie zna granic 🙂

 

– 1 –

Zapach świeżo ściętej trawy.

Na terenie Unii Europejskiej udało się zarejestrować jeden zapachowy znak towarowy.

Chodzi o zapach świeżo ściętej trawy do oznaczania…

Zapachowy znak towarowy - do oznaczania piłek tenisowych.…piłek tenisowych.

(EUTM-000428870)

Do tej pory ten znak był prawdziwym ewenementem ponieważ urzędy uznawały, że zapachu nie da się graficznie przedstawić. Co zaskakujące w tym przypadku wystarczył napis:

 

Zapachowy znak towarowy - do oznaczania piłek tenisowych1.Od tego czasu nie udało się w Unii zarejestrować żadnego znaku zapachowego.

Powód? Zapachu nie da się w sposób jasny i czytelny przedstawić graficznie.

Co ciekawe, może się to zaraz zmienić.

Nowe przepisy dotyczące znaków towarowych powoli odchodzą od wymogu graficznego przedstawienia znaku.

– 2, 3 –

Wygląd stacji benzynowej.

W Polsce zarejestrowany jest aktualnie taki oto znak towarowy:

Przestrzenny znak towarowy - stacja benzynowa BPR-151457

Okazuje się więc, że to oznaczenie może pełnić funkcje wskazywania na pochodzenie określonych towarów.
 
I myślę, że można się z tym zgodzić.

Jeżeli jedziesz samochodem i z daleka widzisz stację benzynowa w charakterystycznych zielonych lub czerwonych barwach:

Przestrzenny znak towarowy - stacja benzynowa ORLENEUTM-003342169

to od razu wiesz, że zbliżasz się do stacji BP lub ORLEN.

– 4, 5, 6, 7 –

Kolor „per se”.

Wiele kontrowersji budzi rejestrowanie kolorów jako znaki towarowe. Pojawiają się głosy, że taka monopolizacja rynku przez jeden podmiot źle wpływa wolność gospodarczą.

Kolory nie jest łatwo zarejestrować i mogą sobie na to pozwolić jedynie bardzo rozpoznawalne marki. Najczęściej podaje się tutaj przykład koloru lila

Kolor-jako-znak-towarowy-MILKA-IR-664464-900x401dla czekolad Milka
(IR-664464)

 

oraz koloru pomarańczowego dla firmy ORANGE.

Kolor jako znak towarowy - ORANGE R-271601do oznaczania usług telefonii komórkowej
(R-376006)

 
Ja jednak znalazłem coś lepszego.

Autentycznie zarejestrowany kolor czarny

Kolor jako znak towarowy - RENOVA - CTM-004899233do oznaczania m.in. papieru toaletowego
(EUTM-004899233)

 
Poza tym jest również kolor jasno żółty

Kolor jako znak towarowy - karteczki samoprzylepne - CTM-002550457do oznaczania karteczek samoprzylepnych
(EUTM-002550457)

 

No i właśnie ten ostatni znak towarowy mocno mnie zaskoczył.

Kolor nie powinien być zarejestrowany jeżeli spełnia określoną funkcję techniczną. Np. kolor czerwony dla gaśnic. Karteczki samoprzylepne nie powinny być białe, bo znikną na tle lodówki. Z kolei gdyby były ciemne, napisy byłyby nieczytelne. Kolor jasno żółty wydaje się być idealny.

Pytanie więc, czy nie pełni on funkcji technicznej?

– 8 –

Hologram.

Do absolutnych rzadkości należą przypadki zarejestrowania jako znaku towarowego hologramu. W Polsce udało się zastrzec taki oto znak towarowy:

Hologram jako znak towarowy - R-165245do oznaczania m.in. kaset magnetofonowych
(R-165245)

– 9 –

Wygląd Kostki Rubika.

Do niedawna zarejestrowany, był moim zdaniem bardzo szkodliwy znak, przedstawiający wygląd kostki Rubika. O konsekwencjach przyznania ochrony na ten znak pisałem w artykule pt.: Kostka Rubika – kiedy znak towarowy jest lepszy od patentu. Na szczęście 10.11.2016 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok, w którym unieważnił ochronę tego znaku.

Kostka Rubika CTM-000162784do oznaczania puzli 3D
(EUTM-000162784)

Dlaczego ochrona tego trójwymiarowego znaku towarowego była szkodliwa? Ponieważ w praktyce dawała lepsze możliwości walki z konkurencją niż patent. Patent trwa maksymalnie 20 lat, a prawo ochronne na znak towarowy, sukcesywnie przedłużane , może trwać wiecznie.

Technologicznie, konkurencyjne  kostki do gier logicznych zdecydowanie różniły się od „kostek Rubika”. Nie mogły jednak uciec od swojego wyglądu. A ten chroniony był(!) przez powyższy znak towarowy.

I Rubik egzekwował przysługujące mu prawa.

– 10 –

Klocek oraz ludzik LEGO jako znak towarowy.

W kontekście powyższego warto wspomnieć, że kiedyś przez chwile chroniony był w Unii Europejskiej również znak przedstawiający klocek LEGO:

Klocek LEGO

Po latach udało się go jednak unieważnić.

 

Zarejestrowany jest również charakterystyczny ludzik LEGO:

Ludzik lego - znak towarowydo oznaczania m.in. gier
(EUTM-000050450)

 

Konkurencja również próbowała ten znak unieważnić, ale jak na razie to się nie udało.

– 11 –

Wygląd sklepu APPLE.

Kolejnym, dla wielu zaskakującym znakiem towarowym jest wystrój sklepu APPLE:

Znak towarowy - wystrój sklepu APPLE - IR-1060321do oznaczania usług sprzedaży sprzętu elektronicznego
(IR-1060321)

Okazuje się, że salony tej firmy mają zawsze ujednolicony wygląd. Jest na tyle charakterystyczny, że postanowiono go chronić. Nie było to wcale proste, ale ostatecznie udało się wykazać, że to oznaczenie może być znakiem towarowym.

– 12 –

Czerwone podeszwy butów.

Wracając jeszcze na chwilę do kolorów.

Z pewnością każda kobieta wie jaki projektant rozpropagował buty z czerwoną podeszwą. Christian Louboutin postanowił więc chronić ten swój znak rozpoznawczy. Czerwona podeszwa została zarejestrowana jako unijny znak towarowy.

Czerwona podeszwa jako znak towarowydo oznaczania obuwia na wysokich obcasach
(EUTM-008845539)

 

Konkurencja oczywiście próbowała ten znak unieważnić, ale jak widać nadal jest w mocy.

– 13, 14, 15, 16 –

Slogany reklamowe.

Kolejną ciekawą kategorią znaków towarowych są slogany reklamowe.

Problem z ich rejestracją polega na tym, że często są określeniami ogólnoinformacyjnymi. W kilku słowach wskazują do oznaczania czego służą. Aby więc slogan mógł być zarejestrowany jako znak towarowy, musi mieć dostateczne elementy fantazyjne.

 

Mi szczególnie spodobało się kilka sloganów:

TWOJA WĄTROBA JEST W TWOICH RĘKACH

do oznaczania m.in. produktów farmaceutycznych
(R-263408)

MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO NAWOŻENIA

do oznaczania m.in. preparatów do użyźniania gleby
(R-224757)

 

Jeżeli oglądałeś trylogię filmów KAC VEGAS, to miej świadomość, że znakiem towarowym jest powiedzenie:

WHAT HAPPENS IN VEGAS STAYS IN VEGAS

do oznaczania imprez rozrywkowych
(US-3773529)

 

Podobnie zresztą jak zapowiedź  konferansjera bokserskiego Michaela Buffera:

LET’S GET READY TO RUMBLE

do oznaczania m.in. odzieży
(US-75033678)

 
Na koniec zostawiłem najbardziej kontrowersyjne znaki towarowe.

W świetle prawa, nie rejestruje się znaków towarowych sprzecznych z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Do takiej kategorii z pewnością należą wulgaryzmy. Problem w tym, że to, co kogo obraża jest kwestią indywidualną. Okazuje się, że Europa zachodnia jest dużo bardziej liberalna niż Polska.

– 17 –

Do naszego Urzędu Patentowego zgłoszono do ochrony napój energetyczny:

HWDPZ-404225

ale ekspert był czujny i odmówił jego rejestracji 🙂

Powszechnie wiadomo, że jest to skrót od pewnego wulgarnego określenia policji. Kwestią drugorzędną jest to, czy napis ten występuje z błędem ortograficznym czy nie.

 

Jednak inny ekspert nie wykazał się na tyle czujnością i zarejestrował taki oto znak towarowy:

jpR-223843

Nie wchodząc szczegóły, oznacza on właściwie to samo co skrót HWDP.

– 18 –

W Wielkiej Brytanii zarejestrowano z kolei  taki oto sympatycznie wyglądający znak towarowy:

Wulgaryzm jako znak towarowyUK-00002490027

 

Jeżeli zastanawiasz się do oznaczania czego służy to już odpowiadam.

Shit box - przenośna toaleta

Do tekturowych toalet przenośnych.

To się nazywa kreatywność! 🙂

– 19, 20 –

W Polsce niedawno głośno było o tym, że Urząd Patentowy odmówił rejestracji dla znaku „Pożar w burdelu”. Ponoć ten znak naruszał dobre obyczaje. No to co powiesz na to, że na terenie Unii Europejskiej udało się zarejestrować takie oto znaki towarowe:

Wulgaryzm jako znak towarowy - FUCK PROJECT1do oznaczania odzieży ze skóry
(EUTM-011372414)

Wulgaryzm jako znak towarowy - I love My Penisdo oznaczania przyborów kuchennych
(EUTM-009960841)

– 21 –

Najlepsze zostawiłem jednak na koniec 🙂

 

Taki oto znak towarowy został skutecznie zarejestrowany  na rzecz Davida Guetty:

Wulgaryzmy jako znaki towarowe- Fuck Me Im Famous 904676do oznaczania imprez i zabaw rozrywkowych
(IR-904676)

 

Nie mam wątpliwości, że w Polsce nie udałoby się go zarejestrować, ale na zachodzie taka perełka przeszła 🙂

I to już ostatni znak, który chciałem Ci dzisiaj pokazać. Kto wie, może w przyszłości zrobię kolejne zestawienie. Zaskakujących rejestracji jest cała masa.
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

10 lat musieliśmy czekać, aż Trybunał Sprawiedliwości UE unieważni szkodliwy, trójwymiarowy znak towarowy Kostki Rubika. Dla pobocznego obserwatora to może być „ciekawostka dnia”. Ja jednak byłem świadkiem tego, jak w oparciu o ten znak niszczono ludziom w Polsce biznesy. Jestem więc pewien, że po tym wyroku w wielu domach wystrzeliły korki od szampana.

Trójwymiarowy znak towarowy Kostki Rubika.Sporny trójwymiarowy znak towarowy Kostki Rubika
EUTM-000162784

Czy znak towarowy może być lepszy od patentu?

Do 10 listopada 2016 r. można było pomyśleć, że tak.

W dwóch instancjach, Urząd UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) stawał na stanowisku, że prawo ochronne na ten trójwymiarowy znak towarowy powinno być utrzymane. Podstawowy zarzut jaki podnoszono w 2006 r., próbując unieważnić ten znak był taki, że:

Znak zawiera rozwiązania techniczne polegające na zdolności rotacji, które nie mogą być chronione jedynie jako patent a nie znak towarowy.

 
Sąd UE, w wyroku z 2014 r., który szeroko komentowałem tutaj, mówił że:

Graficzne przedstawienie tego sześcianu nie ukazuje rozwiązania technicznego uniemożliwiającego jego ochronę jako znaku towarowego.

W tej sprawie szeroko powoływano się na podobny spór o kształt klocka LEGO. Tam również udało się zarejestrować taki oto trójwymiarowy znak towarowy:

Trójwymiarowy znak towarowy Kostki Rubika.Po wieloletniej batalii powyższy unijny znak towarowy unieważniono.

Wykazano bowiem, że wypustki, które służyły do łączenia ze sobą klocków, miały charakter techniczny. Zresztą LEGO chroniło te rozwiązania szeregiem patentów. Patenty są jednak ograniczone w czasie (mogą trwać maksymalnie 20 lat). Za to ochrona znaku towarowego, sukcesywnie przedłużana co 10 lat… może trwać wiecznie.

 
Teraz rozumiesz o co toczyła się gra?

Zarówno LEGO jak i „Rubik” walczyły o monopol absolutny na swoje rozwiązanie.

Monopol nieograniczony w czasie!

Trójwymiarowy znak towarowy Rubika niszczy konkurencję.

Przy sprawie klocka LEGO, rozwiązania techniczne były na zewnątrz. Trójwymiarowy znak towarowy Kostki Rubika skrywał je wewnątrz. I właśnie z tego powodu Sąd UE uznał, że spraw nie można traktować analogicznie.

Utrzymał więc w mocy ochronę spornego znaku.

 

Rubik´s Brand Limited dość brutalnie zaczął egzekwować swoje prawa.

Dowiedziałem się tego od osób, którym celnicy zajmowali towar na granicy. Pozywane były również firmy, które sprzedawały tego typu klocki na Allegro. Co ważne to nie były podróbki. Kostki pochodziły z Chin i choć wyglądały podobnie, to w środku miały zupełnie inną technologię.

Ponoć nowszą i lepszą

Niestety żadna kostka nie mogła uciec od swojego kształtu.

 

Ciekawostka:

„Rubik” walczył z osobami sprzedającymi swoje kostki pod nazwą rodzajową „kostki Rubika”. Określenie Rubik’s to bowiem chroniony na terenie całej Unii Europejskiej słowny znak towarowy. Do pewnego czasu była to nawet nazwa kategorii towarów na Allegro. Później zmieniono ją na określenie „kostki logiczne”.

„Rubik” z jednej strony robił to, aby utrudnić sprzedaż konkurencyjnych kostek. Z drugiej, jak myślę, była to walka z procesem tzw. degeneracji znaku towarowego. Jest to sytuacja, kiedy na skutek nadmiernej popularności początkowo fantazyjna nazwa przekształca się w nazwę konkretnej kategorii towarów lub usług.

Przykładem są krówki, aspiryna czy jo jo.

 

Przez kilka lat utrzymywała się absurdalna sytuacja.

Choć patenty „Rubika” wygasły, trójwymiarowy znak towarowy zapewniał mu monopol absolutny. Nikt nie mógł oferować kostek do gier logicznych, których wygląd byłby zbliżony do tego znaku.

Paraliżowało to całkowicie branżę.

I choćby sam sędzia uważał tę rejestrację za szkodliwą, nie mógł nic zrobić, dopóki obowiązywała ochrona. Ta patowa sytuacja zabijała uczciwą konkurencję na rynku.

W obrocie mogły być albo kostki Rubika, albo żadne.

Opinia rzecznika generalnego Macieja Szpunara.

Po tym jak EUIPO a potem Sąd UE odrzuciły wniosek o unieważnienie tego znaku, sytuacja nie napawała optymizmem.

Jednak w maju 2016 r. pojawiło się światełko w tunelu.

To wtedy, rzecznik generalny Maciej Szpunar wydał opinię, w której uznał, że ten trójwymiarowy znak towarowy powinien być unieważniony. Oczywiście ta opinia nie była wiążąca dla Trybunału, ale pokazywała, że istnieją uzasadnione powody aby zmienić wyrok Sądu.

 

Pan Maciej Szpunar wskazywał, że

Oznaczenie składające się z kształtu towaru, który pełni jedynie funkcję techniczną i nie zawiera istotnych elementów  pozbawionych  cech  funkcjonalnych,  nie  może  zostać  zarejestrowane  jako  znak towarowy,  gdyż taka  rejestracja  nazbyt  ograniczałaby  możliwości  konkurentów  w  zakresie wprowadzenia  na  rynek  kształtów,  które  stanowią  realizację  tego  samego  rozwiązania technicznego.

 Z pełną treścią jego opinii możesz zapoznać się tutaj.

 

Trójwymiarowy znak towarowy Kostki Rubika (Fot. 1)

10.11.2016 r. Trybunał podziela opinię rzecznika generalnego.

Kilka miesięcy niepewności i w końcu pozwaliśmy wyrok.

Trybunał Sprawiedliwości UE podzielił argumenty rzecznika generalnego. Uchylił wyrok Sądu UE i stwierdził nieważność decyzji EUIPO. Trójwymiarowy znak towarowy kostki Rubika został więc faktycznie unieważniony.

 

Trybunał w wyroku stwierdził, że:

Rozporządzenie 40/94 w  sprawie  wspólnotowego znaku   towarowego , które   podlega   zastosowaniu   w   niniejszym przypadku, ma   na   celu zapobieganie  temu,  aby  prawo  znaków  towarowych  prowadziło  do  przyznania  jednemu przedsiębiorstwu monopolu na rozwiązania techniczne lub na cechy użytkowe danego towaru.

Analizując kształt tego trójwymiarowego znaku towarowego, Trybunał zauważył, że:

Sąd powinien był w ramach badania uwzględnić zwłaszcza także  elementy  niewidoczne  na  graficznym  przedstawieniu  tego kształtu, takie  jak zdolność rotacji indywidualnych elementów układanki trójwymiarowej typu „kostka Rubika”. W tym kontekście Sąd powinien był określić funkcję techniczną rozpatrywanego towaru i uwzględnić ją w ramach przeprowadzanej przezeń oceny.

Podsumowanie.

Decyzję o unieważnieniu tego znaku oceniam zdecydowanie pozytywnie.

Prawo ochronne akurat do tego znaku, było bardzo szkodliwe dla rynku. Pozwalało brutalnie eliminować uczciwą konkurencję w świecie gier logicznych. „Rubik” dysponował monopolem absolutnym i chętnie z tego prawa korzystał.

Męczeni byli drobni przedsiębiorcy, którzy z handlu kostkami logicznymi uczynili sobie źródło dochodu. Martwić może jedynie fakt, że decyzja o przyznaniu ochrony na ten trójwymiarowy znak towarowy obowiązywała tak długo. Już w 1999 r., tj. w momencie zgłoszenia tego znaku, EUIPO powinien odmówić rejestracji. Ten błąd udało się naprawić po kilkunastu latach dopiero Trybunałowi.

Można się tylko zastanawiać, ile dzięki utrzymywaniu się tej sytuacji zyskał „Rubik”.

Niestety kosztem drobnych przedsiębiorców.

 
 
Fot. 1 – theilr / CC BY-SA
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


 

Dlaczego prawnik specjalista wygrywa z prawnikiem od wszystkiego. I gdzie tutaj miejsce dla rzecznika patentowego? Podcast 005

W dzisiejszym odcinku opowiadam o potrzebie specjalizacji prawników.

Wiele kancelarii funkcjonuje dzięki poleceniom. Zadowolony klient jest chodzącą reklamą. Tylko, że w takim przypadku klienci mogą do kancelarii przychodzić z najróżniejszymi sprawami. Nawet jednak najtęższy prawniczy umysł nie będzie biegły z każdej dziedziny prawa. Możliwe więc, że radca prawny lub adwokat, który świetnie poradził sobie w sprawie karnej… dopiero będzie się uczył tematyki znaków towarowych.

Zdecydowanie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest udanie się do „prawnika specjalisty”. W podcaście wskazuję zalety, jakie płyną z tej specjalizacji. A powinno zależeć na niej zarówno samym prawnikom, jak i ich klientom.

„Prawnik od wszystkiego” nigdy nie będzie lepszy od „prawnika specjalisty”.

Dlaczego?

 
Celnie ujął to Bruce Lee:

Nie obawiam się kogoś, kto trenuje 10 000 kopnięć,
ale tego, który 10 000 razy trenował jedno kopnięcie.

Jeżeli ktoś specjalizuje się w określonej dziedzinie prawa, to popełnił już wszystkie możliwe błędy. Alternatywnie widział błędy swoich kolegów. Jest więc w stanie obsłużyć Cię lepiej i szybciej niż prawnik, który tego typu sprawy dopiero się uczy.

W dzisiejszym nagraniu opowiadam, gdzie w tym wszystkim swoje miejsce ma rzecznik patentowy. Już teraz Ci powiem, że w przeciwieństwie do radców prawnych i adwokatów, w trakcie aplikacji jesteśmy kierowani na własność przemysłową. A to oznacza, że uczymy się, a później aktywnie działamy, we wszystkich sprawach związanych z Urzędem Patentowym. Jeżeli nie wiesz o tym zawodzie zbyt wiele, to pocieszę cię – nie ty jedyny 🙂

Możesz to zmienić, słuchając tego odcinka.

W tym odcinku usłyszysz:

  • Co zyskuje klient z ogromnej konkurencji na rynku prawniczym.
  • Do jakich patologii ta konkurencja doprowadza(!).
  • Dlaczego wiele osób woli być „prawnikiem od wszystkiego” i boi się specjalizacji.
  • Jakie korzyści daje wszystkim (prawnikom i klientom) specjalizacja prawnicza.
  • O Adamie Knopiku i jego blogu o wypadkach samochodowych w Niemczech.
  • W jaki sposób przebiega proces specjalizacji.
  • W jakich sprawach może Ci pomóc rzecznik patentowy (w czym jest specjalistą).
  • Dlaczego rzecznik patentowy powinien asystować w całym etapie „życia” marki.
  • Kim są firmy reklamujące swoje usługi rejestrowania znaków towarowych.
  • I o czym nie mówią w swoich ofertach.

Artykuły, które uzupełnią wiedzę z podcastu:

Zostaw mi komentarz.

Jeżeli po przesłuchaniu podcastu nasunęły Ci się jakieś pytania, śmiało podziel się nimi w komentarzu. Chętnie na nie odpowiem. Napisz mi również, jeżeli chciałbyś, abym jakimś tematem zajął się w kolejnych odcinkach.

Pomóż mi w promocji mojego podcastu:

Jeżeli uważasz, że dzielę się wartościową wiedzą, pomóż mi dotrzeć z podcastem do większego grona ludzi. Możesz link do niego podesłać swoim znajomym lub wrzucić na Facebooka. Będę wdzięczny, jeżeli zostawisz ocenę lub recenzję w:

Oceń podcast „Prawna Ochrona Marki” <-

Dzięki temu mój podcast będzie w rankingach iTunes i słuchacze łatwiej na niego trafią.

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu w formacie PDF.
 
Już teraz zachęcam Cię do odsłuchania kolejnych moich odcinków.

<< Poprzedni podcast

 

Podobał Ci się ten podcast?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych odcinkach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”