Slider

Sytuacja staje się dla mnie coraz bardziej irytująca. Proceder naciągania na „opłaty od publikacji” wyraźnie się nasilił. Po części na życzenie samych przedsiębiorców. Nie czytają listów i płacą bóg wie komu. Przez własną nieuwagę łapią się na haczyk. A „myśliwi” widząc efekty swojego polowania tych haczyków zarzucają coraz więcej.

Fala listów od naciągaczy

Jak działa cały proceder?

Na blogu pisałem o tym wielokrotnie. Wybacz jeżeli uznasz to już za nużące. Niestety innej metody jak uświadamianie przedsiębiorców nie znam. Proceder, który pojawił się w Polsce ponad 5 lat temu, dziś jest intensywny jak nigdy wcześniej.

Ale do rzeczy…

Osoba, która zgłasza do ochrony znak towarowy liczy się z koniecznością uiszczenia określonych opłat urzędowych. Wnosi się je po pewnym czasie na wezwanie Urzędu Patentowego RP. A takie wezwanie jest wysyłane listownie.

 

Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych2Doskonale wiedzą o tym naciągacze.

Wysyłają szybko do firm pisma, które wyglądają jak oficjalne dokumenty urzędowe. Ostatnio przoduje w tym Rejestr Krajowych Znaków Towarowych i Wzorów Użytkowych.

Każde z tych pism wzywa do uiszczenia opłaty za publikację znaku towarowego. A kwoty tam wskazane najczęściej sporo przekraczają 1000 zł.

Formalnie jest to oferta prywatnej firmy.

Jak widzisz na zdjęciu po prawej wszystko jest sprytnie zredagowane. Chodzi o to aby uniknąć oskarżeń o wyłudzenie. Jest nawet fragment, który mówi o tym, że rejestracja znaku w ich bazie jest

irrelewentna dla powstania i trwania ochrony prawnej

Czyli tłumacząc na ludzki język – nie ma żadnego związku z Twoim zgłoszeniem.
 

Przedsiębiorcy, którzy takie pismo czytają w biegu, często uznają że to list z Urzędu Patentowego RP. Jeżeli w porę nie zorientują się, że są w błędzie dokonują płatności na konto prywatnej firmy.

Tym samym formalnie zamawiają usługę umieszczenia informacji o ich znaku towarowym w nikomu nieznanej internetowej bazie.

 

Czy wiesz, że...

Przed tymi pismami na swojej oficjalnej stronie ostrzega sam Urząd Patentowy RP. Zresztą nie tylko on. Proceder ma skalę globalną. Borykają się z nim przedsiębiorcy na całym świecie od Australii po USA.

Obserwuję obecnie kolejną falę takich pism. Wiąże się to z wejściem w życie nowych przepisów dotyczących rejestracji znaków towarowych. Urząd Patentowy informację o nowym zgłoszeniu ujawniana już po kilku dniach. Wcześniej naciągacze przez 3 miesiące nie mieli dostępu do tych danych.

Nowe przepisy im sprzyjają. Wcześniej wysyłali listy do osób, które uiściły już opłatę za zgłoszenie. Takie osoby były więc zaskoczone, że znów mają za coś płacić. Dziś przy odrobinie szczęścia (albo i pecha) pierwszy list w sprawie otrzymają od naciągaczy. Pomyłek będzie więc dużo więcej.

 

Jak dowiaduję się o nowej fali listów od naciągaczy?

Zdziwisz się. Generalnie to są 3 powtarzające się historie:

1 – Odbieram telefon od wzburzonego mężczyzny, który mówi, że mam oddać jego pieniądze.

Grzecznie wtedy tłumaczę, że:

a) nie przeczytał pisma na podstawie, którego dokonał przelewu, oraz
b) nie przeczytał artykułu gdzie znalazła mój numer telefonu bo ostrzegam w nim o tym procederze.

2 – Odbieram telefon od przemiłej kobiety, która mówi, że dokonała przelewu. Pyta więc kiedy może liczyć z mojej strony na wysłanie faktury VAT.

Po szybkim sprawdzeniu, że nie jest moją klientką tłumaczę, że:

a) nie przeczytała pisma na podstawie, którego dokonała przelewu, oraz
b) nie przeczytała artykułu gdzie znalazła mój numer telefonu bo ostrzegam w nim o tym procederze.

3 – Odbieram kilkanaście telefonów/ maili od moich klientów. Mówią mi, że chyba dostali pisma przed którymi ich ostrzegałem.

Boli mnie to strasznie, ale nie mam na tym polu 100% skuteczności.

 

Chcesz aktywnie walczyć z tym procederem?

Pomóż mi dotrzeć z tymi informacjami do jak największej ilości osób.

Wrzuć proszę link do tego artykułu na swojego Facebooka czy Twittera.

Ostrzeżesz przed zagrożeniem swoich znajomych.


 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


4 Maj

Czym jest monitorowanie znaków towarowych?

W Polsce obowiązują już nowe przepisy dot. rejestracji znaków towarowych. Przeszliśmy z procedury badawczej na procedurę sprzeciwową. Ustawodawca na Ciebie jako przedsiębiorcę przerzucił „obowiązek” pilnowania tego co jest zgłaszane do Urzędu Patentowego. O co właściwie chodzi? O monitorowanie znaków towarowych. Już Ci wszystko szczegółowo tłumaczę.

 

 

Możesz sprzeciwić się rejestracji znaku konkurenta.

Ciekawostka:

W latach 90-tych procedura rejestracji znaku towarowego trwała około 5-ciu lat.

Kiedy mówię moim klientom, że na rejestrację znaku towarowego poczekają około 12 miesięcy często są zaskoczeni.

Pytają: dlaczego to tyle musi trwać?

Nowa procedura ma całe postępowanie skrócić do 6-ciu miesięcy. Nie ma jednak nic za darmo. W starej procedurze ekspert z UP odmawiał przyznania ochrony na znak podobny do tego już zarejestrowanego.

W nowej to Ty jako przedsiębiorca musisz:

1 – zauważyć, że ktoś zgłosił do ochrony podobny znak towarowy do Twojego;
2 – w przeciągu 3 miesięcy podjąć decyzję czy złożyć formalny sprzeciw.

 

Monitorowanie znaków towarowych staje się bardzo ważne. Jeżeli nie zauważysz zgłoszenia konkurenta, nawet identyczny jak Twój znak towarowy zostanie zastrzeżony.

W przypadku unijnych znaków towarowych tamtejszy Urząd powiadamia o takim zgłoszeniu właścicieli znaków wcześniejszych. Nasz Urząd Patentowy RP w tej chwili tego nie robi. Zobaczymy czy zmieni się to w przyszłości.

 

Sytuacja, kiedy konkurent zarejestruje identyczny bądź podobny znak towarowy do Twojego jest bardzo niekorzystna. Potencjalni klienci mogą być wprowadzani w błąd, a on zasłaniając się świadectwem ochronnym może mówić, że działa całkowicie legalnie. Proces unieważnienia takiego znaku wiąże się z wejściem w spór. A to oznacza konieczność poniesienia określonego nakładu czasu i pieniędzy.

Korzystniej dla Ciebie jeżeli w ogóle nie dopuścisz do przyznania takiej ochrony.

Właśnie dlatego powinieneś „trzymać rękę na pulsie”.

 

Monitorowanie znaków towarowych

Monitorowanie znaków towarowych – na czym polega?

Aby nie dopuścić do powyższej sytuacji musisz systematycznie sprawdzać jakie znaki towarowe są zgłaszane. Informacje te są jawne i dostępne za darmo na stronie naszego polskiego Urzędu Patentowego.

BUP - Monitorowanie znaków towarowych.Znajdziesz je w wydawanych co 2 tyg. BUP-ach, czyli  Biuletynach Urzędu Patentowego. Samodzielne, systematyczne monitorowanie znaków towarowych może być dość męczącym zadaniem.

Możesz jednak zlecić monitorowanie znaków towarowych rzecznikowi patentowemu.

W swojej pracy korzysta on ze specjalnego oprogramowania potrzebnego do poszukiwań znaków towarowych. Tym samym może Cię poinformować o ruchach konkurencji od razu po pojawieniu się informacji o nowym zgłoszeniu.

Ważne jest również coś innego.

Rzecznik patentowy dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, które pozwoli mu szybko dokonać analizy znalezionych znaków.

 

Unijne znaki towarowe również w procedurze sprzeciwowej.

O procedurze sprzeciwowej dużo mówi się w związku ze zmianami prawa w Polsce. Tymczasem taka sama procedura funkcjonuje już od wielu lat przy rejestracji unijnych znaków towarowych. Więcej, polskie przepisy zostały zharmonizowane z unijnymi. Monitorowanie znaków towarowych powinno więc formalnie objąć również zgłoszenia dokonane do EUIPO (Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej).

Przykład:

Portugalski przedsiębiorca, który zgłosi w EUIPO identyczny znak towarowy jak Twój dostanie ochronę na całą UE. Od publikacji informacji o jego zgłoszeniu masz 3 miesiące na złożenie sprzeciwu. W przeciwnym wypadku pojawią się te same problemy co przy rejestracji w Polsce.

Problemy z oceną podobieństwa znaków towarowych.

Samo zlokalizowanie znaku o podobnej nazwie do Twojego to dopiero początek. Podejmując decyzję o złożeniu sprzeciwu szanse na wygraną powinny być wysokie. Warto działać jak wytrawny lis polityki – Leszek Miller. Pomijam jego poglądy polityczne.

O Leszku Millerze mówiło się, że:

Brał udział w wyborach tylko jeżeli wiedział, że w nich zwycięży.

Przy tej okazji pamiętaj, że nie jest istotne czy wg Ciebie znaki są podobne. Ważne jest jedynie to jak daną sytuację oceni Urząd Patentowy.

Pytanie na które powinieneś sobie odpowiedzieć jest takie:

Czy w świetle obowiązującego prawa dane znaki towarowe są podobne?

No i tutaj z pomocą przychodzi rzecznik patentowy jako specjalista od ochrony marki. Dokonując analizy porównywanych znaków towarowych jest w stanie dobrze Ci doradzić.

  • Jeżeli uzna, że znaki są podobne będzie rekomendował Ci złożenie sprzeciwu.
  • Jeżeli uzna, że znaki nie są podobne, będzie Cię odwodził od tego pomysłu.

Monitorowanie znaków towarowych z jego pomocą pozwoli Ci odsiać z morza zgłoszeń te, które faktycznie stanowią kolizję.

I niczym Leszek Miller wejdziesz w spór pewny swojej wygranej 🙂

Monitorowanie znaków towarowych konkurencji.

Monitorowanie znaków towarowych.Monitorowanie znaków towarowych może polegać również na obserwowaniu co zgłasza konkurencja. Samodzielnie, albo z pomocą rzecznika patentowego możesz kontrolować kierunki rozwoju wybranych konkurentów z branży.

Często przedsiębiorcy zanim wejdą z jakimś produktem na rynek zabezpieczają go od strony prawnej. Szczególnie dobrze widać to w przypadku gier komputerowych. Co chwila w internecie pojawia się informacja, że jakaś firma pracuje nad nowa grą ponieważ najpierw zgłosiła dany znak towarowy do ochrony.

Zresztą nie trzeba się ograniczać tylko do znaków towarowych. Takie samo monitorowanie może obejmować również:

patenty
wzory użytkowe
wzory przemysłowe

To taki całkowicie legalny „wywiad gospodarczy

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


Opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towarowe to jeden z głównych grzechów przedsiębiorców. Marka, która od razu komunikuje do oznaczania czego służy może być atrakcyjna marketingowo. Niestety od strony prawnej jest tragiczna. Inwestujesz bowiem w markę, której nie możesz być właścicielem. Oznacza to również, że twoja konkurencja będzie mogła później legalnie jej używać.

 

Kiedy markę można objąć ochroną prawną?

W Twoim interesie jest wymyślenie marki, którą będziesz mógł zmonopolizować.

Dokonuje się tego poprzez rejestrację firmowej nazwy lub logo w Urzędzie Patentowym jako znaku towarowego. Problem w tym, że nie w każdym przypadku jest to możliwe. Aby taka ochrona została przyznana Twój znak towarowy musi spełniać szereg wymogów.

 

W tym ten najważniejszy:

Musi się nadawać do odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorcy od tego samego rodzaju towarów lub usług innego przedsiębiorcy. Czyli musi posiadać tzw. zdolność odróżniającą.

Przykład:

Mojego klienta interesowała rejestracja znaku towarowego typu naczynia24.pl. Powiedziałem mu: stawiam, że jest to sklep internetowy gdzie sprzedaje Pan naczynia 24 godziny na dobę.

Klient zapytał skąd wiedziałem 🙂 Otóż stąd, że określenie „naczynia24” od razu na to wskazuje. Jest to więc opisowy (ogólnoinformacyjny) znak towarowy.

Gdyby jednak klient nazwał swój sklep np. FENIX za nic nie domyśliłbym się co sprzedaje. To określenie pozwoliłoby więc odróżnić jego sklep od innych tego typu na rynku. I taka nazwa już kwalifikowałaby się do ochrony.

 

Pamiętaj – podstawową funkcją znaku towarowego jest wskazywanie na pochodzenie towaru/ usługi. Opisowe (ogólnoinformacyjne)  znaki towarowe takiej funkcji nie spełniają. Nie mogą być więc w ogóle znakami towarowymi.

Kiedy znaki towarowe są opisowe (ogólnoinformacyjne)?

Oznaczenia opisowe nie są rejestrowane w myśl zasady, że pewne znaki powinny być wolne dla wszystkich. Chodzi więc o ochronę interesu publicznego.

Wyobraź sobie co by się działo gdyby rejestrowano znaki towarowe typu: „chleb” na chleb. Po jakimś czasie nie dałoby się w ogóle komunikować bez łamania prawa.

 

Zakaz rejestrowania opisowych znaków towarowych znajduje się w ustawie Prawo własności przemysłowej w art. 1291 ust. 1 pkt 3:

Nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które […] składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności.

 

Znak towarowy jest opisowy (ogólnoinformacyjny)

jeżeli ma wystarczająco bezpośredni i konkretny związek z towarami lub usługami, które ma oznaczać.

Dany krąg odbiorców postrzega to oznaczenie natychmiast i bez głębszego zastanowienia jako opis kategorii tych towarów lub usług. Ewentualnie jednej z ich cech.

Zauważyłem, że oznaczenia opisowe chętnie są wykorzystywane przez sklepy internetowe.

Mamy więc:

erowery.pl
e-kredyty.net
naturalne-kosmetyki24.pl

Każda z ww. domen stanowi zarazem markę danego sklepu. Nazwy te mają bezpośredni i konkretny związek z towarami lub usługami.

Łatwo odgadniesz co jest pod nimi oferowane 🙂

Efekt? Właściciel marki „erowery” nie może zabronić innemu przedsiębiorcy prowadzić swojego sklepu na domenie erowery.com.pl.

 

Opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towarowe – przykłady.

Abyś lepiej zrozumiał czym są opisowe znaki towarowe przygotowałem zestawienie ciekawych przykładów. Będziesz zaskoczony jakie znaki towarowe ludzie próbowani zastrzec. Fantazja ludzka nie zna granic 🙂

 

Odmowy rejestracji:

1 – polskibus, nr Z-374320 (do oznaczania m.in. transportu autobusowego)

Polskibus - opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towarowe.Ten znak towarowy opisałem w jednym z pierwszych wpisów na blogu. Urząd Patentowy RP odmówił przyznania prawa ochronnego na to słowne oznaczenie. Zarzut? To opisowy znak towarowy.

Do dziś chętnie przedstawiam go jako przykład na to, że nawet duże firmy mogą kiepsko trafić z nazwą.

2 – SPIRYTUS REKTYFIKOWANY (do oznaczania spirytusu)

Ani pojęcie „spirytus”, ani pojęcie „rektyfikowany” nie są określeniami fantazyjnymi, zawierają natomiast informację o rodzaju towaru i technologicznym procesie jego uzyskania, a zatem są to oznaczenia opisowe, znajdujące się w domenie publicznej, których mogą używać w obrocie inni przedsiębiorcy. Wyrok NSA z 11.02.2016 r. (sygn. akt II GSK 2802/14)

3 – MOCNE (do oznaczania papierosów)

Tutaj przykład znaku towarowego, który wskazuje na właściwość określonego towaru. Jest to zwykła informacja, że w danych papierosach zawartość nikotyny jest wyższa. Zmonopolizowanie tego określenia uniemożliwiłoby przekazywanie tej informacji przez innych producentów tytoniu.

4 – MISS (do oznaczania konkursów piękności)

To, że znak towarowy jest opisowy ocenia się w odniesieniu do konkretnego towaru lub usługi. To oczywiste, że  określenie „miss” dla konkursów piękności jest ogólnoinformacyjne. Nie było jednak problemów przy rejestracji słownego znaku towarowego „MISS” na wody mineralne (R-086465).

5 -Dzisiejsze (do oznaczania mleka)

6 – Lody prawdziwie domowe (do oznaczania lodów)

7 – Kiełbaski do piwa, Z-284881 (do oznaczania wyrobów mięsnych)

8 – Majtki-shop, Z-278422 (do oznaczania majtek)

9 – FITO APTEKA (do oznaczania m.in. herbat leczniczych)

10 – Szereg „genialnych” zgłoszeń POCZTY POLSKIEJ

Przekaz pocztowy Z-347798 (wpłaty na rachunki bankowe); Telegram pocztowy Z-347799 (nadawanie, przesyłanie i doręczanie telegramów); Skrytka pocztowa Z-347938 (skrzynki metalowe na przesyłki pocztowe); Kartka pocztowa Z-347939 (kartki pocztowe).

 Opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towarowe.

Poniżej przykłady skutecznej rejestracji. Urząd Patentowy RP, choć mógł mieć podstawy, to nie uznał tych oznaczeń za ogólnoinformacyjne znaki towarowe:

1 – Ptasie mleczko, R-266762 (do oznaczania wyrobów czekoladowych)

Jeżeli nie miałeś jeszcze okazji to przeczytaj mój wpis pt. Ptasie mleczko – historia walki o znak towarowy. Jest to opis jak po niemal 60 latach LOTTE WEDEL odzyskał prawa do tego słownego znaku towarowego. Przez ponad 20 lat Urząd Patentowy RP uznawał, że jest to opisowy znak towarowy. Wskazujący rodzaj cukierka z mleczną pianką. Dopiero niedawno udało się Wedlowi ponownie uzyskać prawo ochronne, choć od razu konkurencja złożyła sprzeciw. Sprawa rejestracji nie jest jeszcze przesądzona.

2 – PACZKOMAT, R-225679 (do oznaczania urządzeń do wydawania paczek)

Kolejny kontrowersyjny znak towarowy, zarejestrowany na rzecz spółki Inpost. Ogromna popularność paczkomatów doprowadziła do tego, że ludzie przestali tego pojęcia używać w funkcji znaku towarowego. Na ten argument powołuje się Poczta Polska próbując unieważnić ten znak towarowy. O sporze pisałem tutaj.

3 – POCZTA KWIATOWA, R-147477 (do oznaczania usług dostarczania kwiatów)

Oznaczenie balansujące dosłownie na granicy. Osobiście powiedziałbym, że jest to ogólnoinformacyjny znak towarowy. Określenie „poczta” kojarzy się z przesyłkami a „kwiatowa” z rodzajem przesyłanych towarów. Ekspert rozpatrujący to zgłoszenie ponad 10 lat temu uznał jednak, że znak ten nadaje się do odróżniania tego typu usług na rynku. I właściciel tej marki bardzo agresywnie broni swojego prawa. Reaguje na każdy przypadek posługiwania się tym określeniem.

W sumie wcale mu się nie dziwię.

4 –

MYDŁO NATURALNE - Opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towarowe.R-266951 (do oznaczania mydła)

5 –

DOBRA WODA - Opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towarowe.R-132137 (do oznaczania napojów bezalkoholowych)

 

Jak rejestrować opisowe znaki towarowe?

Ostatnie dwa znaki dodałem dość przewrotnie.

Jakim cudem udało się je zarejestrować tak oczywiste oznaczenia opisowe?

Jest na to sposób. Chodzi o szatę graficzną. To co nadaje tym znakom towarowych zdolności odróżniającej to ich fantazyjny wygląd. I to on, a nie zawarte w logo słowo, jest objęty ochroną. To jedyny sposób aby zarejestrować opisowe znaki towarowe.

Ochrona takich znaków towarowych jest jednak słabiuteńka.

Niemniej niektórym przedsiębiorcom to wystarcza.

Idź na kompromis. Aluzyjne (sugerujące) znaki towarowe

Aluzyjne (sugerujące) znaki towarowe

Sugerują tylko określone cechy towarów i usług, dla których oznaczania zostały przeznaczone.

Oznaczenia te odnoszą się do pewnych cech towarów lub usług jedynie w sposób pośredni.

Odbiorca musi poczynić pewien szczególny intelektualny wysiłek aby przekształcić tą informację w racjonalną ocenę.

Napisałem Ci czym są znaki towarowe ogólnoinformacyjne  oraz, że ubierając je w szatę graficzną masz duże szanse na ich rejestrację.

Na etapie kreowania marki sugerowałbym Ci jednak inne rozwiązanie. Jeżeli koniecznie chcesz aby Twój znak towarowy nakierowywał konsumentów na Twoją branżę działaj subtelnie.

Aluzyjne znaki towarowe pozwalają pośrednio komunikować rodzaj oferowanych przez Ciebie towarów lub usług. Z drugiej strony Urząd Patentowy RP powszechnie takie znaki rejestruje.

Problem w tym, że granica gdzie kończy się znak opisowy a zaczyna aluzyjny jest nieostra.

 

Znów dla zobrazowania tego co piszę przedstawiam Ci skutecznie zarejestrowane aluzyjne znaki towarowe:

1 – KURCZAKOS, R.242741 (do oznaczania m.in. potraw z drobiu)

2 – SMAKUŚ, R-129543 (do oznaczania m.in. środków odżywczych dla dzieci)

3 – Asekuracja, R-147278 (do oznaczania usług agencji ochrony)

4 – Ciepła podłoga, R-155237 (do oznaczania mat grzewczych)

5 – ubieramy samochody.pl, R-271696 (do oznaczania min. usług rozpowszechniania ogłoszeń reklamowych na samochodach)

6 –

APTEO - opisowe (ogólnoinformacyjne) znaki towaroweR-246020
do oznaczania m.in. produktów farmaceutycznych

Na zakończenie…

Jeżeli dotarłeś do tego miejsca to łatwo rozszyfrujesz motywy, którymi kierowano się przy zmianie nazwy znanego serwisu ogłoszeniowego.

Tablica pl a OLX - opisowe (ogólnoinformacyjne znaki towarow)Nowa nazwa może nie jest tak łatwa do zapamiętania jak poprzednia. Zdecydowanie jednak kwalifikuje się do ochrony w formie słownego znaku towarowego.

 

Podsumowanie w 5 punktach:

  1. Opisowe znaki towarowe są niekorzystne z prawnego punktu widzenia.
  2. Nie zmonopolizujesz ich a konkurencja będzie mogła ich używać.
  3. Możesz je zarejestrować tylko z fantazyjną szatą graficzną.
  4. Idź na kompromis. Stwórz aluzyjny znak towarowy.
  5. Zarejestruj słowną wersję twojego znaku (najsilniejsza ochrona).

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


Właśnie weszły w życie rewolucyjne zmiany w rejestracji znaków towarowych w Polce. Procedura sprzeciwowa (rejestrowa) zastępuje procedurę badawczą. Rejestracja znaku towarowego ma być ponoć szybsza i tańsza. Życie pokaże na ile te zapowiedzi się sprawdzą. To co wiem już dziś to to, że system informatyczny Urzędu Patentowego RP padł…

 

Na czym polegała procedura badawcza?

Do 15 kwietnia 2016 r. wniosek o rejestracje znaku towarowego trafiał na biurko eksperta Urzędu Patentowego RP, który sprawdzał dokładnie czy nie występują względne i bezwzględne przeszkody rejestracji. W szczególności sprawdzał on czy nie istnieją wcześniej zarejestrowane znaki podobne.

Jeżeli taki znak znalazł – odmawiał przyznania ochrony.

Procedura badawcza była korzystna dla właścicieli już zarejestrowanych znaków.

Ekspert niejako stał na ich straży.

Niestety wszystko kosztem czasu. Na decyzję w sprawie przyznania prawa ochronnego (lub odmowy) czekało się zwykle ponad 12 miesięcy. A kilku moich klientów miało wątpliwą przyjemność czekać na to aż dwa lata.

Długo?

Pamiętaj, że w latach 90-tych UP wydawał decyzję po około 5 latach.

A wynikało to z tego, że w momencie kiedy w Polsce zapanował kapitalizm Urząd został zalany nowymi zgłoszeniami. Nie miał po prostu odpowiedniej ilości pracowników aby wszystko udźwignąć. Naturalnie więc terminy rozpatrywania zgłoszeń straszliwie się przeciągnęły.

Często przypominam o tym klientom, którzy narzekają na obecną powolność pracy Urzędu 🙂

 

Na czym polega nowa procedura sprzeciwowa?

Procedura badawcza odbiegała od potrzeb przedsiębiorców. 12 miesięcy na rejestrację to było stanowczo za długo. Po kolei wiele krajów zaczęło przechodzić na procedurę sprzeciwową.

W tym przypadku ekspert z Urzędu Patentowego RP bada jedynie podstawowe wymogi formalne. M.in. czy zgłoszone do ochrony oznaczenie w ogóle może być znakiem towarowym. Czy nie jest przykładowo pojęciem ogólnoinformacyjnym.

Przykład:

Jeżeli ktoś chciałby zastrzec słowo „chleb” do oznaczania pieczywa dostałby odmowę. Takie oznaczenie nie nadaje się do odróżniania towarów na rynku. Bezpośrednio bowiem je opisuje.

 

Procedura sprzeciwowa, która obowiązuje od 15 kwietnia oznacza, że ekspert nie będzie już sprawdzał czy są jakieś podobne znaki wcześniejsze. Właściciel znaku wcześniejszego będzie miał 3 miesiące aby złożyć sprzeciw do rejestracji.

Atutem nowej procedury jest czas.

Ponoć decyzja ma być wydawana już po 6 miesiącach. Procedura sprzeciwowa ma również duży minus. Od teraz  ekspert nie stoi już na straży wcześniejszych znaków. To sam przedsiębiorca musi obserwować co jest zgłaszane do ochrony. Jeżeli przeoczy zgłoszenie konkurenta nawet identyczny znak towarowy jak jego – dostanie ochronę.

 

Procedura sprzeciwowa przed Urzedem Patentowym RP

Co nas czeka po 15 kwietnia 2016 r.?

Powyższe zmiany są dość rewolucyjne.

Polska była jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej gdzie obowiązywała procedura badawcza. Nowe przepisy oceniam pozytywnie. Procedura sprzeciwowa, choć nie pozbawiona wad, lepiej odpowiada potrzebom rynku. Moi klienci często wybierali droższą, ale szybszą rejestrację unijnych znaków towarowych. Jak się okazuje czas był dla nich ważniejszy niż cena.

 

Osobiście przewiduję, że:

  1. Zacznie płynąć szeroki strumień nowych zgłoszeń. Wielu rzeczników patentowym czekało ze zgłoszeniem znaków towarowych swoich klientów na zmianę prawa. Chodzi o to, że w starych przepisach istniało ryzyko odmowy. Procedura sprzeciwowa daje dużo większe szanse na rejestrację.
  2. Padnie (albo będzie działał opornie) system informatyczny. Będzie to niejako konsekwencją punktu nr. 1. Jak się dowiedziałem w Urzędzie Patentowym RP tak się właśnie stało.
  3. Nastąpi lekki chaos w pracy Urzędu Patentowego RP. Rozmawiałem z kilkoma pracownikami Urzędu . Nawet oni nie wiedzą do końca jak to będzie wyglądać 🙂 Wszystko okaże się w praktyce.
  4. Zwiększy się ilość spraw spornych przed Urzędem Patentowym RP. Będzie to naturalną konsekwencją nowej procedury. Moim zdaniem wzrośnie również ilość wniosków o unieważnienie znaków towarowych. To w końcu ostatnia deska ratunku dla osób, które przegapią okres na złożenie sprzeciwu.
  5.  

Niemniej po kilku dniach (a najpewniej tygodniach) wszystko się uspokoi.

Kurz opadnie, system informatycznych zacznie prawidłowo działać, a pracownicy nauczą się funkcjonować w ramach nowych procedur.

To będzie dobry moment abym skomentował jak ta transformacja się udała.

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”


EUIPO przychodzi OHIM odchodzi. Właśnie dziś Urząd ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego zmienia nazwę na Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. W skrócie właśnie – EUIPO. Przy okazji wchodzą w życie zmiany przepisów dot. znaków towarowych. Pojawia się m.in. unijny znak towarowy.

 

EUIPO - logoEUIPO – byle zdążyć przed zmianami.

Ostatnie dnie to dla mnie prawdziwy wyścig z czasem.

Zmianie ulegają stawki związane z rejestracją dziś już unijnych znaków towarowych.

Jest taniej i drożej.

Paradoks?

Niekoniecznie 🙂

Przed zmianami przedsiębiorca za rejestrację znaku towarowego płacił 900 EUR. Opłata ta obejmowała zgłoszenie do 3 klas towarowych. Czy zgłaszałeś znak w jednej klasie czy w trzech opłata była ta sama. Takie powiedziałbym „3 w 1”. Teraz to się zmieniło.

Od dziś EUIPO pobiera:

  • 850 EUR za zgł. znaku w jednej klasie
  • 50 EUR za drugą klasę i
  • 150 EUR za każdą kolejną klasę.

Niektórzy z moich klientów chcieli wykorzystać stare stawki do zgłoszenia znaku w 3 klasach.

Problem był w tym, że EUIPO zapowiedziało, że ich oficjalna strona 22 marca nie będzie działać. Czyli zgłoszeń elektronicznych mogliśmy dokonywać jedynie do 21 marca.

Było trochę nerwówki, ale udało się 🙂

Zmianie od dziś ulegają również opłaty za przedłużenie 10-cio letniej ochrony:

  • 850 EUR – opłata za przedłużenie drogą elektroniczną.
  • 50 EUR – opłata za przedłużenie drugiej klasy unijnego znaku towarowego.
  • 150 EUR – opłata za przedłużenie każdej następnej klasy.

 

EUIPO - świadectwo rejestracji unijnego znaku towarowegoA oto nowe świadectwo rejestracji unijnego znaku towarowego.
(publikuję dzięki uprzejmości mojej Klientki)

 

Czy naciągacze wykorzystają okazję do wyłudzeń?

Poza pojawieniem się trudnej do wymówienia nazwy EUIPO są i kolejne zmiany. Szczegółowo opiszę je jednak w najbliższym czasie. Tutaj jednak chciałem Ci zwrócić uwagę na realne zagrożenie. Problem na 100% się pojawi.

 

Pismo od naciągaczyJestem pewien, że ww. zmiany będą wykorzystywane przez różnej maści naciągaczy. Na blogu już od kilku lat publikuję pisma od tego typu „kreatywnych przedsiębiorców”. Jedno z nich widzisz po prawej stronie. Czy znajdujące się tam logo czegoś Ci nie przypomina?

W skrócie cały proceder polega na tym, że przedsiębiorca, który zgłasza zgłasza swój znak towarowy do ochrony dostaje list od tego typu firm. Pismo to do złudzenia przypomina dokument urzędowy. Nagłówek zawiera nazwę podobną do nazw odpowiednich urzędów ds. własności przemysłowej (m.in. WIPO, UPRP, OHIM czy aktualne EUIPO).

Jest tam zawsze wezwanie do opłaty za publikację informacji o znaku towarowym. Przedsiębiorca, który nie zauważy, że pisze do niego prywatna firma – w płaci pieniądze.

 

Z racji zmiany nazwy Urzędu na EUIPO jak grzyby po deszczu pojawią się różnej maści rejestry. Każdy będzie nawiązywał do nazwy EUIPO. Co więcej zmiany przepisów, o których obecnie jest głośno w mediach mogą naciągaczy zachęcić do wzmożonej aktywności.

Oczywiście trzymam rękę na pulsie i przy pierwszych sygnałach od klientów na pewno wszystko opiszę.

Nic nie zastąpi jednak Twojej czujności.

Na koniec

Zobacz jak wygląda Alicante oraz sam EUIPO.

Znalazłem ciekawy film pokazujący to piękne Hiszpańskie miasto. Zapierające dech w piersiach widoki i morze za oknem. To tłumaczy dlaczego niektórzy eksperci z EUIPO z którymi miałem okazję rozmawiać sprawiali wrażenie takich „wyluzowanych”.

W takich warunkach to można pracować 🙂

 
 

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na subskrypcję. Powiadomię Cię o nowych artykułach.
Dodatkowo jako gratis otrzymasz mój eBook pt.:
„10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O OCHRONIE MARKI”